ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ôîðóì... | À¢òàðû...

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 

AKCENT BIAŁORUSKI ÍÀ ÑÒÀÐÎÍÊÀÕ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

 
AKCENT BIAŁORUSKI 1 / 2003 ã.

Jedyny europejski sojusznik Saddama

Na temat wojny w Iraku i pozycji Białorusi w tej sprawie z białoruskimi ekspertami – redaktorem naczelnym internetowej gazety “Białoruskie Nowości” Aleksandrem Kłaskouskim (Mińsk) i wykładowcą Humanistycznego Uniwersytetu Europejskiego Alesiem Łagwincem (Mińsk), rozmawia korespondent Radia Swaboda/Radia Wolna Europa Waler Karbalewicz.

(Karbalewicz) “Jeśliby odłożyć na bok kwestie moralne i emocjonalne, spojrzeć na ten problem z punktu widzenia geopolityki i historii, to można zauważyć, że wojna w Iraku jest efektem nowej kondycji świata, nowego rozkładu sił u progu XXI wieku. Nas najbardziej ciekawi wpływ, jaki ma ten ogólnoświatowy kataklizm na sytuację w Białorusi. Do momentu zbrojnej konfrontacji oficjalne władze w Mińsku dość aktywnie reagowały na sytuację konfliktu. Nawet, można powiedzieć, zbyt aktywnie biorąc pod uwagę to, że Białoruś nie jest zbyt wpływowym państwem. Łukaszenka nie raz podkreślał swoje poparcie dla Iraku, kontakty Mińska z Bagdadem przez ostatnie pół roku były bardzo intensywne. Białoruś została wręcz oskarżona o pomoc w zbrojeniu Iraku.

Jak panowie oceniają pozycję zajmowaną przez Białoruś w sprawie “kryzysu irackiego” do momentu zbrojnej konfrontacji?”

(Aleksander Kłaskouski) “Powiedziałbym, że ostatnio ta pozycja była irracjonalna. W poprzednich latach również było wiele zastrzeżeń co do białoruskich stosunków z Irakiem. Między innymi padł zarzut sprzedaży broni Irakowi. W ciągu ostatnich tygodni te stosunki były doprowadzone do ostatecznego absurdu. Wystarczy tu wspomnieć wizytę w Mińsku burmistrza Bagdadu, który na dwa tygodnie przed rozpoczęciem działań wojennych podziwiał system oczyszczania ścieków i kanalizację Mińska. Były również groźnie brzmiące wypowiedzi najwyższych urzędników państwowych przeciwko działaniom Stanów Zjednoczonych. To wszystko sprawiało wrażenie, jakby władze białoruskie poczuły się same zagrożone”.

(Alieś Łagwiniec) “Na początku trzeba by przypomnieć, że białoruska polityka zagraniczna jest kształtowana przez ludzi o starych, utartych już sposobach myślenia, myślenia w kategoriach imperium (ZSRR), jakiego od dawna nie ma, i które raczej nie będzie odrestaurowane. Niewątpliwie polityka władz białoruskich jest niezręczna. Opiera się ona na przeświadczeniu, że dopóki nie mamy własnych znaczących zasobów i nie możemy spodziewać się inwestycji z Zachodu, trzeba szukać rynków zbytu na wschodzie bez względu na wszystko. Nawet, jak się wydaje, możemy proponować nasze usługi i towary Irakowi. Taka polityka jest niezgodna z dalekosiężnymi interesami Białorusi.”

(Karbalewicz) “Tak, postawa Białorusi różniła się od antywojennych postaw państw Europy (Francji, Niemiec, Rosji i innych). Te państwa zgadzały się z tym, że Irak stanowi zagrożenie dla świata, że musi zostać rozbrojony, podtrzymały one rezolucję ONZ. Rozdźwięk z USA powstał tylko na płaszczyźnie wyboru środków nacisku na reżim w Bagdadzie.”

Stosunki białorusko-irackie, nawet nie biorąc pod uwagę oskarżenia o sprzedaż Irakowi broni, można by nazwać sojuszniczymi. Mińsk od dawna występuje o zniesienie wszelkich sankcji nałożonych na reżim Saddama Huseina. Intensywne kontakty, wzajemne wizyty delegacji wysokiego szczebla, informacje o prawdopodobnej wizycie w Mińsku syna Saddama Huseina i temu podobne świadczą o tym, że Białoruś w tym konflikcie znajduje się po stronie Iraku a przeciwko USA.

Jak tyko rozpoczęła się wojna i Łukaszenka i Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi wystąpiło z krytyką działań USA. W czasie “gorącej linii” z czytelnikami “Komsomolskiej Prawdy w Białorusi” i “Sowieckiej Białorusi”, Łukaszenka powiedział, że ta wojna jest “agresywna”. Czy na tym będzie polegać postawa Białorusi? Czy polityka proiracka będzie prowadzona konsekwentnie dalej?

Przypomnijmy, że w czasie “kryzysu kosowskiego” w 1999 roku Łukaszenka próbował bronić Jugosławii. Pojechał do Belgradu i usiłował wpłynąć na Rosję, tak, aby twardo sprzeciwiła się działaniom NATO. O czym świadczą oficjalne wypowiedzi organów władzy Białorusi odnoszące się do wojny w Iraku?

(Kłaskouski) “Oczywiście Łukaszenka nie poleci do Bagdadu. Myślę, że w tej sytuacji oficjalny Mińsk nie będzie, mimo wszystko, pozwalał sobie na żadne awanturnicze kroki. I takie sygnały można było odebrać w czasie tzw. gorącej linii z czytelnikami dwóch gazet. Poprowadził on rozmowę na temat Iraku na nieoczekiwanej płaszczyźnie.

Zamiast zwykłego narzekania na “agresorów’ nagle Łukaszenka zaczął oskarżać francuską i rosyjską dyplomację o to, że występowała przeciwko planowi USA, zakładającemu rozpoczęcie jawnych działań wojennych. Można to rozumieć jako ciche poparcie działań Waszyngtonu. Takie oświadczenia są dowodem na to, że władze Białorusi nie są do końca pozbawione instynktu samozachowawczego, i że będą się powstrzymywać od najbardziej niebezpiecznych i awanturniczych kroków w sprawie konfliktu irackiego.”

(Łagwiniec) “Stwierdzenie Łukaszenki, że USA to ogromne monstrum, z którym trzeba się liczyć, nie jest poprawną formą patrzenia na własnych partnerów na arenie polityki międzynarodowej, ale w porównaniu z poprzednimi stwierdzeniami jest ono bardziej stonowane. Łukaszenka usiłuje zachować twarz i złagodzić swoją antyamerykańską retorykę, ponieważ wojna już się zaczęła i nie ma możliwości zatrzymania jej.”

Dlatego radziłbym kierownictwu białoruskiego MSZ odrobinę spuścić z tonu i spróbować spojrzeć na sytuację międzynarodową bardziej realistycznie, nie występować z mocno brzmiącymi ocenami, które jedynie szkodzą własnemu państwu.

(Karbalewicz) “W wypowiedzi Łukaszenki podczas gorącej linii z czytelnikami dwóch gazet padły dwa dziwne sformułowania. Łukaszenka powiedział, że wojna USA przeciwko Irakowi jest pierwszą wojną po II wojnie światowej, która przebiega bez rezolucji ONZ. I jakoby nawet wojna NATO w Jugosławii była opatrzona rezolucją ONZ, którą podtrzymała Rosja.”

Trzeba wziąć pod uwagę możliwość pomyłki Łukaszenki. Wojna NATO w Jugosławii nie odbywała się pod rezolucją ONZ, ponieważ zablokowała ją właśnie Rosja.

Drugie, dziwne sformułowanie w tej wypowiedzi Łukaszenki to jego prognoza: obwieścił on, że wojna będzie trwać długo i rządy USA i Anglii nie utrzymają się przy władzy. Prognoza dość mało prawdopodobna.

Kryzys w Iraku nie jest tylko konfliktem między Irakiem a USA. To kryzys ogólnoświatowy. Jego wpływ na sytuację ogólnoświatową będzie duży. A jaki będzie miał wpływ na wewnętrzną i zagraniczną politykę Białorusi?

(Kłaskouski) “Niewątpliwie trzeba zaznaczyć, że nie będzie takich strasznych skutków, jakich spodziewała się niedawno jedna z austriackich gazet. Napisano tam, że po pokonaniu Iraku USA weźmie się za Białoruś. Myślałby kto, że za miesiąc amerykańscy marines zajmą Mińsk, oczywiście to głupota.

Ale z powodu nieprzemyślanej polityki zagranicznej Białoruś może stracić szanse na wyjście z izolacji, czy półizolacji. Wszystko zależy od tego, czy władze republiki są w stanie odciąć się od starego, stereotypowego myślenia.

Obecnie ulega rozbiciu dotychczasowy system uporządkowania świata. Czy to dobrze, czy źle to inna rzecz. Ale wszystkie próby białoruskiego MSZ mające na celu zatrzymanie wojny mają takie same szanse powodzenia ja próba zatrzymania pocisku. Nie jest już możliwy powrót za stół obrad, czy do gmachu posiedzeń ONZ. Trzeba od nowa przeanalizować sytuację, rolę, miejsce i drogę Białorusi w nowej sytuacji. Z drugiej strony ten historyczny szaniec najszybciej wyznaczy swoje miejsce w nowym świecie.”

(Łagwiniec) “Wydaje mi się, że po pewnych antyamerykańskich deklaracjach Białorusi warto poszukać możliwości nawiązania dialogu z państwami Zachodu.”

(Karbalewicz) “W ten sposób kryzys iracki będzie miał znaczny wpływ na rozwój międzynarodowych procesów. Jakie miejsce w nowym świecie zajmie Białoruś zależy w znacznym stopniu od niej samej. Czy białoruskie władze są w stanie prawidłowo odczytać nową sytuację i wykorzystać ją dla własnej korzyści? Za pewien czas otrzymamy odpowiedź na to pytanie.”

P.S. Kiedy nasze czasopismo było juz gotowe do druku, Aleksander Łukaszenka zapowiedział, że w październiku w Białorusi odbędą się manewry. Ich plan ma odpowiadać scenariuszowi wojny w Iraku; będzie miał na celu odparcie zmasowanego ataku ze strony potencjalnego przeciwnika.

Tekst pochodzi ze strony www.svaboda.org 

Tłumaczenie: Dominika Diakiewicz

 êàíòàêò: akcent.bialoruski@gazeta.pl

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster