Suwerenność białoruska
Piotr Pyzel – doktorant w Polskiej Akademii Nauk
Kolejna rocznica uchwalenia przez Radę Najwyższą Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej Deklaracji Suwerenności mija 27 lipca. Była to odpowiedź białoruskiego kierownictwa, na podobne przemiany, dokonujące się w innych republikach istniejącego jeszcze ZSRR.
Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Białoruś nie należała do republik, najsilniej dążących do niezależności. Przeciwnie, w powszechnej opinii uchodziła za najbardziej lojalną wobec Moskwy. Co więcej, tamtejsze władze oraz kierownictwo partyjne, z Jafremem Sakałowem na czele, okazało się odporne nie tylko na zauważalne w wielu innych republikach tendencje wolnościowe, ale nawet na głoszone przez władze związkowe z Michaiłem Gorbaczowem idee Pieriestrojki i głasnosti, szybko zyskując opinię najbardziej konserwatywnych spośród europejskich republik radzieckich. Nie oznacza to jednak, iż równie konserwatywne było całe białoruskie społeczeństwo.
Już w połowie lat osiemdziesiątych zaczęły powstawać w Białorusi pierwsze niezależne organizacje, wśród nich mińska Talaka i grodzieńska Pahonia. Stawiały one sobie za cel przede wszystkim odrodzenie języka i kultury białoruskiej, powstrzymanie postępującej rusyfikacji. Do najbardziej radykalnych żądań należało zagwarantowanie językowi białoruskiemu statusu języka urzędowego. Organizacje te miały jednak niewielkie oddziaływanie społeczne, ograniczone głównie do młodzieży i inteligencji. Animatorzy białoruskiego odrodzenia narodowego pewne nadzieje pokładałi w kierownictwie moskiewskim. Dano temu wyraz w dwóch Listach do Gorbaczowa, skierowanych do radzieckiego przywódcy w 1987 roku. Czołowi białoruscy intelektualiści dali w nich wyraz zaniepokojenia postępującą rusyfikacją republiki i zaapelowali do Gorbaczowa, by ten wpłynął na władze w Mińsku, aby wcielały w życie idee pieriestrojki i głasnosti także w Białorusi. Listy te nie odniosły jednak spodziewanego rezultatu.
Większy przełom w apatycznym społeczeństwie białoruskim wywołały dwa inne wydarzenia, mające miejsce w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. 26 kwietnia doszło do potężnej awarii w Czarnobylskiej Elektrowni Atomowej, położonej wprawdzie na terytorium Ukrainy, jednak blisko granicy z Białorusią. Tam też skierowała się główna fala radioaktywna. Skażeniu uległo ponad 20% powierzchni BSRR, głównie w obwodzie homelskim. Wiele tysięcy osób zmarło wskutek napromieniowania. Awaria wywołała spore dyskusje w społeczeństwie. Oburzenie spowodowała nie tyle sama awaria, a zachowanie władz. O całej sytuacji poinformowały one bowiem dopiero kilka dni po tragedii, już po przejściu radioaktywnej chmury. Takie zachowanie podważyło nieco zaufanie do nich ze strony obywateli. W dyskusjach zwracano też uwagę na fatalny stan środowiska naturalnego, spowodowany prowadzoną przez władze polityką industrializacji.
Zaczęły powstawać niezależne ugrupowania o charakterze ekologicznym. Jednak także one nie pociągnęły za sobą szerokich mas społeczeństwa. Jeszcze większy oddźwięk w społeczeństwie wywołał opublikowany w czerwcu 1988 r. w czasopiśmie Literatura i Mastactwa artykuł Kurapaty - droga śmierci. Jego autorzy, archeolodzy Zianon Paźniak i Jauhen Šmyhalou, poruszyli temat zbrodni, dokonywanych przez NKWD w Białorusi w latach trzydziestych. Wkrótce powstał też tzw. Komitet 58, mający na celu dokumentację działalności NKWD oraz upamiętnienie ofiar masowego terroru. Na czele Komitetu stanął znany pisarz Vasil Bykau. Wobec artykułu Paźniaka i Šmyhaloua nie mogły też pozostać obojętne władze republiki, które jeszcze w czerwcu 1988 r. powołały specjalną komisję. Po roku przyznała ona, iż zbrodni w Kurapatach dokonało NKWD.
Coraz głośniej mówiono też o potrzebie powołania masowej organizacji na wzór Frontów Ludowych w republikach bałtyckich. Komitet założycielski Białoruskiego Frontu Ludowego utworzono razem z Komitetem 58. W październiku 1988 (święto Dziadów) zorganizował on masową demonstrację w Kurapatach, ku czci ofiar NKWD. Udział w niej wzięło kilkadziesiąt tysięcy demonstrantów. Była to największa dotychczas niezależna manifestacja. Kongres założycielski Białoruskiego Frontu Narodowego - Adradżeńnie (taką ostatecznie nazwę przyjęła nowa organizacja) odbył się 24 i 25 czerwca 1989 r. Wskutek sprzeciwu władz białoruskich kongres odbył się w Wilnie. Wcześniej, bo w styczniu 1989 r., również w Wilnie, odbył się zjazd niezależnych organizacji młodzieżowych. Wśród postulatów programowych Frontu początkowo nie było żądania wystąpienia Białorusi z ZSRR. Znalazło się tam natomiast dążenie do suwerenności republik, rozumianej jako nadrzędnego prawa republikańskiego nad związkowym. Podkreślono, iż suwerenność poszczególnych republik jest zagwarantowana w ogólnoradzieckiej Konstytucji. Domagano się ponadto wykreślenia z ustawy zasadniczej zapisu o kierowniczej roli Partii Komunistycznej oraz zapowiedziano dążenie do odrodzenia języka i kultury białoruskiej, a także wysiłki na rzecz budowy w Białorusi demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego. Na czele Frontu stanął Paźniak. Za swoje symbole Front przyjął godło - Pahonię (rycerz na koniu), oraz biało-czerwono-biały sztandar. Nawiązano w ten sposób do tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz Białoruskiej Republiki Ludowej z 1918 roku. Wśród kilkudziesięciu tysięcy członków i sympatyków Frontu było też wielu komunistów.
Potrzebę odrodzenia narodowego zaczęto też w końcu dostrzegać wśród oficjalnych władz. Sprzyjała temu zwłaszcza inteligencja partyjna na czele z Piotrem Krauczanką, Pierwszym Sekretarzem Mińskiego Komitetu KPB. Kręgom tym udało się doprowadzić do uchwalenia w dniu 26 stycznia 1990 roku przez Rade Najwyższą Ustawy o Językach w Republice Białoruś. Przewidywała ona, iż język białoruski otrzyma status języka państwowego (przy zachowaniu praw dla mniejszości narodowych). Ustawa oficjalnie weszła w życie 1 września 1990 r. Jej uzupełnieniem był uchwalony 20 września 1990 r. przez rząd Program rozwoju języka białoruskiego i innych języków narodowych w Republice Białoruś. Zakładał on, iż do końca 2000 roku wszystkie urzędy i instytucje państwowe oraz szkoły winny przejść na język białoruski jako oficjalny. Wyjątkiem miały być szkoły mniejszości narodowych. Tak długi okres przygotowawczy wynikał z nikłej znajomości ojczystego języka w białoruskim społeczeństwie. W marcu 1990 r. odbyły się nowe wybory do Rady Najwyższej. Po raz pierwszy mogli w nich wziąć udział kandydaci niezależni. Udało się im zdobyć 67 mandatów, (na 160) z czego 16 przypadło BNF. Była to, jak do tej pory, najsilniejsza reprezentacja narodowej opozycji w białoruskim parlamencie. Największe poparcie niezależni kandydaci otrzymali w stołecznym Mińsku (gdzie prawdopodobnie było tez najmniej możliwości wyborczych manipulacji). Opozycyjni deputowani w Radzie najwyższej utworzyli Klub Demokratyczny.
W maju 1990 roku deputowani z ramienia BNF zapowiedzieli walkę na forum parlamentu o pełną niezależność Białorusi oraz dążenie do ułożenia stosunków z Rosją i pozostałymi republikami na zasadach konfederacyjnych. Dążenia do przekształcenia Związku Radzieckiego były już wówczas dostrzegalne także w pozostałych republikach. Konsekwencją tego stała się cała seria deklaracji o suwerenności, uchwalanych przez wszystkie republiki w 1990 roku (oprócz republik bałtyckich, które uczyniły to wcześniej). We wszystkich deklaracjach wyrażano chęć ułożenia stosunków między republikami na nowych, równoprawnych zasadach, samodzielnego decydowania o własnym losie, nadrzędności prawodawstwa republikańskiego nad ogólnozwiązkowym, zapewnienia praw i swobód obywatelskich, w tym także dla przedstawicieli mniejszości narodowych. Większość republik wprowadziła także własne symbole narodowe: flagę, godło i hymn. Suwerennść deklarowano jednak w ramach ZSRR.
Białoruś zadeklarowała suwerennść 27 lipca, jako ostatnia spośród europejskich republik ZSRR. Rada Najwyższa uchwaliła tego dnia deklaracje «O państwowej suwerenności». Głosiła ona m.in., iż prawo do występowania w imieniu narodu białoruskiej republiki posiada jedynie Rada Najwyższa Białorusi; ziemia i wszystkie bogactwa naturalne stanowią własność białoruskiego narodu. Zapowiedziano też stworzenie republikańskiego banku i systemu walutowego, zaś wszelkie zmiany granic republiki miały się dokonywać wyłącznie na zasadzie wzajemnej zgody Białoruskiej SRR i drugiej zainteresowanej strony, wymagać też miały ratyfikacji przez białoruską Radę Najwyższą. Przewidywano nadrzędność prawa republikańskiego nad ogólnozwiązkowym. W Deklaracji domagano się też od władz ogólnozwiązkowych pokrycia strat z tytułu awarii czernobylskiej. Przewidziano też możliwość utworzenia przez Białoruś własnych sił zbrojnych i organów bezpieczeństwa oraz zadeklarowano dążenie do stworzenia na Białorusi strefy bezatomowej. Deklaracja przyjęta została niewielką większością głosów, a aż 115 deputowanych nie wzięło udziału w głosowaniu.
Podobnie jak w przypadku styczniowej ustawy o językach, zdominowana przez komunistów Rada Najwyższa zdecydowała się na taki krok nie pod wpływem nacisków wewnętrznych, a raczej sytuacji w pozostałych republikach. Wydaje się, iż decydujące znaczenie miała tu deklaracja suwerenności Rosji, uchwalona 12 czerwca 1990 roku. Nie tylko w kręgach rządzących, ale także w społeczeństwie białoruskim, postulat oderwania się od ZSRR nie miał zbyt wielu zwolenników. W marcu następnego roku 82,7% mieszkańców Białorusi opowiedziało się w ogólnozwiązkowym referendum za utrzymaniem ZSRR jako odnowionej federacji równoprawnych republik (przy frekwencji 83,3% uprawnionych do głosowania). Odsetek głosujących «za» był nawet wyższy niż w całym ZSRR. Radykalna zmiana sytuacji nastąpiła w sierpniu 1991 r. Po załamaniu się konserwatywnego puczu w Moskwie parlamenty poszczególnych republik zaczęły deklarować pełną niepodległość. Białoruś tym razem nie pozostała w tyle. Już 24 sierpnia, trzy dni po załamaniu się puczu Białoruska Rada Najwyższa ogłosiła Deklarację Niepodległości. Jej przewodniczącym (faktycznym przywódcą państwa) został Stanisłau Szuszkiewicz, który 8 grudnia tego samego roku wraz z prezydentami Rosji - Borysem Jelcynem i Ukrainy - Leonidem Krawczukiem podjął decyzję o rozwiązaniu ZSRR. Rozpoczęła się budowa białoruskiej państwowości. Wydaje się, iż deklaracja z 27 lipca 1990 r. stanowiła istotny krok na tej drodze. Przez kilka pierwszych lat niepodległej Białorusi dzień jej uchwalenia obchodzony był jako święto narodowe.
Dopiero w roku 1996, na mocy zainicjowanego przez prezydenta Aleksandra Łukaszenkę referendum, święto to przeniesiono na 3 lipca (rocznicę wyzwolenia Białorusi z niemieckiej okupacji).