ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ôîðóì... | À¢òàðû...

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 

AKCENT BIAŁORUSKI ÍÀ ÑÒÀÐÎÍÊÀÕ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

 
AKCENT BIAŁORUSKI 1 / 2003 ã.

Białorusini w Polsce w wyborach samorządowych po 1989 roku

 

 

Michał Androsiuk - Przewodniczący Zarządu Białoruskiego Forum Samorządowego w RP, radny Rady Powiatu w Hajnówce.

Wybory samorządowe, 27 maja 1990 r.

Inicjatywa samodzielnego startu w wyborach samorządowych wyszła od Białoruskiego Zjednoczenia Demokratycznego (BZD), pierwszej białoruskiej partii politycznej w historii PRL, powołanej w lutym 1990 roku, która wyborczych sojuszników widziała również w Białoruskim Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym, Białoruskim Zrzeszeniu Studentów, a także w Bractwach Prawosławnych.

Od razu należy zaznaczyć, iż kierownictwu BZD nie udało się skupić wszystkich potencjalnych, a wywodzących się ze środowisk białoruskich kandydatów. Głównie za przyczyną aktywistów Bractw Prawosławnych, którzy dowodząc ponadnarodowego charakteru Cerkwi, nie zgodzili się na określenie komitetu wyborczego przymiotnikiem «białoruski». W zamian proponowano określenia «społeczny» lub «koalicyjny», czyli nie utożsamiające się z żadną, zamieszkującą region mniejszością.

Koalicyjny Komitet Wyborczy, jako koalicja organizacji białoruskich i prawosławnych został powołany jedynie w Białymstoku. Zdobywając 4954 głosy, zdołał wprowadzić do pięćdziesięcioosobowej Rady Miasta jednego kandydata. Generalnym zwycięzcą okazał się tu Obywatelski Komitet Wyborczy «Solidarność», który uzyskał 43 mandaty.

W Hajnówce, Bielsku Podlaskim, a także we wszystkich gminach zamieszkałych przez Białorusinów, mimo wszystko udało się utworzyć Białoruskie Komitety Wyborcze.

W Bielsku Podlaskim BKW zdobył 8, a w Hajnówce 7 mandatów w liczących po 28 osób radach. W obu miastach, podobnie jak w Białymstoku, zdecydowanie wygrały Komitety Obywatelskie «Solidarności».

Zupełnie inaczej wyborcze statystyki przedstawiały się w gminach wiejskich. Opierając się na matematyce, można tu mówić o zdecydowanym zwycięstwie Białoruskiego Komitetu Wyborczego, który w Białowieży zdobył 14 z 15 mandatów, w Czeremsze 14 z 18, w Narwi 13 z 18, w Gródku 18 z 20. Mniej spektakularnym, jednak również zwycięstwem zakończyły się wybory jeszcze w ośmiu gminach. Jak szacuje ówczesny koordynator Rady Krajowej Białoruskiego Zjednoczenia Demokratycznego Wiktor Stachwiuk, w wyborach do rad miast i gmin BKW zdobył łącznie 149 mandatów.

Do chwili obecnej białoruskie komitety wyborcze nie zdołały zaistnieć w wyborach samorządowych na podobną skalę. Jednak mówiąc o sukcesie, trzeba też wziąć pod uwagę specyfikę roku 1990-go. W styczniu 1990 została rozwiązana PZPR, dla wielu Białorusinów w Polsce będąca synonimem (nie ważne, że za cenę narodowej tożsamości) awansu społecznego. I chociaż jej miejsce dość szybko zapełniła Socjaldemokracja RP, jednak do majowych wyborów nie zdołała w sposób znaczący pozyskać białoruskiego elektoratu. Niewielu Białorusinów znalazło się też w szeregach nowej partii. Z drugiej strony rosnąca w siłę «Solidarność», przez ogół polskiego społeczeństwa postrzegana jako gwarant zmian systemowych, w wiejskich i małomiasteczkowych białoruskich środowiskach, bardziej utożsamiała się z rzecznikiem powrotu do międzywojennego porządku, a więc okresu, gdy trudno mówić o równych prawach dla mniejszości narodowych. Ze swej strony «Solidarność» również nie zabiegała o głosy prawosławnej i białoruskiej mniejszości. Dla jej aktywistów, szczególnie tych białostockich, prawosławne nieodparcie kojarzyło się z rozbiorami I Rzeczypospolitej, białoruskie - z komunizmem. A więc z obcą władzą. Statystyczny mieszkaniec Polski, nawet w początku lat dziewięćdziesiątych, nieszczególnie orientował się w narodowościowych niuansach Związku Radzieckiego, wszystko co za Bugiem, kwalifikując automatycznie jako rosyjskie. W rezultacie znacząca część starej białoruskiej nomenklatury, z PZPR-owskiej nominacji sprawująca władzę np. w większości gmin powiatu hajnowskiego, po utracie partyjnego protektora stanęła przed koniecznością wyboru nowej struktury, umożliwiającej zachowanie status quo. Biorąc pod uwagę powyższe ograniczenia, najlepszym partnerem okazał się Białoruski Komitet Wyborczy. I słusznie, bowiem większość dotychczasowych naczelników gmin i przewodniczących rad, pod białoruskim szyldem pomyślnie przeszła wyborczy egzamin. W dłuższej przestrzeni czasowej miało to jednak niekorzystny wpływ na funkcjonowanie Białoruskiego Zjednoczenia Demokratycznego. Pomijając fakt, iż dla nowej władzy absolutnie obojętnym okazał się czynnik narodowy, również liberalno-demokratyczny program partii nie został podtrzymany przez «starych-nowych» wójtów, bardziej przyzwyczajonych do wykonywania odgórnych dyrektyw niż do realizacji niezrozumiałej idei lokalnej przedsiębiorczości i samorządności. Dla nie doinwestowanych gmin wschodniej i południowej Białostocczyzny, w konfrontacji z gospodarką rynkową nieuchronnie wkraczającą we wszystkie dziedziny życia publicznego, oznaczało to stagnację, brak perspektyw na przyszłość, utratę dystansu nawet do najbliższych sąsiadów, a w rezultacie minima- lizację zaufania do władzy, kojarzonej z Białoruskim Komitetem Wyborczym. Utrwalało się również przekonanie, iż lokalny samorząd nie może prawidłowo funkcjonować bez oparcia w ogólnopolskiej partii politycznej. Taki stan rzeczy, w kolejnych wyborach zmusi białoruski elektorat do poszukiwania innych, skuteczniejszych w działaniu ugrupowań politycznych.

Wybory samorządowe, 9 czerwca 1994 r.

Doświadczenia ostatnich czterech lat sprawiły, że do tych wyborów Białorusini nie powołali własnego, niezależnego komitetu wyborczego. Niefortunne rządy Komitetów Obywatelskich «Solidarności», np. pełne ignorowanie białoruskich postulatów w Białymstoku, czystki w Bielsku Podlaskim, gdzie z pracy w magistracie usunięto niemal wszystkich prawosławnych i Białorusinów, a także redukowanie do minimum białoruskich wpływów w Hajnówce, wszystko to spowodowało konsolidację prawosławnych i białoruskich organizacji.

W międzyczasie, przy okazji wyborów parlamentarnych w 1991 i 1993 roku, zręcznie ustawiając się na pozycji obroń ców mniejszości narodowych, znaczącą część białoruskiego elektoratu pozyskały ugrupowania lewicowe. Nic dziwnego, że przed czerwcowymi wyborami, jeżeli wymagały tego lokalne uwarunkowania, białoruscy i prawosławni liderzy, właśnie po tej stronie politycznej sceny upatrywali potencjalnych sojuszników. W Bielsku Podlaskim powołano Komitet Wyborczy «Koalicja Bielska», a w jego składzie znaleźli się: Białoruski Komitet Wyborczy, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Unia Pracy, Związek Ukraińców Podlasia i Związek Nauczycielstwa Polskiego. Koalicja zdobyła 18 z 28 mandatów (w tej liczbie 8 kandydaci BKW), co umożliwiło jej wybór burmistrza miasta. Został nim przedstawiciel BWK Andrzej Stepaniuk.

Również w Hajnówce Białoruski Komitet Wyborczy przystąpił do wyborów w ramach lewicowej koalicji «Demokratyczny Komitet Wyborczy». Obok BKW utworzyły ją: Socjaldemokracja RP, Polskie Stronnictwo Ludowe, Bractwo Prawosławne i OPZZ. Podobnie jak w Bielsku Podlaskim, koalicja uzyskała 18 mandatów, w tym 8 kandydaci BKW.

W Białymstoku Białoruski Komitet Wyborczy znalazł się w Komitecie Wyborczym Prawosławnych. Koalicja ta, zdobywając 5015 głosów, uzyskała 3 mandaty w Radzie Miasta.

Brak samodzielnego komitetu wyborczego spowodował, że w poszczególnych gminach wiejskich białoruscy kandydaci poszli do wyborów pod szyldami innych partii, lub też na własną rękę, jako przedstawiciele jednoosobowych komitetów, o nazwach dalekich od jakiegokolwiek politycznego czy narodowego zabarwienia, np. «Jutrzenka», «Leśna sarenka», «Młodość». Jedynym wyjątkiem okazała się gmina Gródek, gdzie Białoruskie Zjednoczenie Demokratyczne nie tylko zdołało powołać własny komitet, ale też - zdobywając 13 z 18 mandatów - wygrać wybory i przedłużyć o cztery lata kadencję swego wójta, Eugeniusza Siemieniuka.

Wybory samorządowe, 1998.

Podobnie jak cztery lata wcześniej, Białorusini Białostocczyzny nie powołali jednego komitetu wyborczego, koordynującego w skali całego województwa pracę komitetów lokalnych.

W Białymstoku w ogóle nie powstał białoruski komitet wyborczy, zaś utożsamiany w pewnym sensie z mniejszością białoruską Komitet Wyborczy Prawosławnych przystąpił do lewicowej koalicji «BKS Lewica i Niezależni Razem». Koalicja zdobyła 25 tysięcy głosów i 18 mandatów, w tej liczbie około 8 tysięcy głosów i 8 mandatów otrzymali kandydaci PKW. Jednak bezdyskusyjnym zwycięzcą w Białymstoku okazała się zjednoczona w AWS prawica, wprowadzając do Rady Miasta 29 radnych.

W Bielsku Podlaskim po raz drugi sprawdziła się tworzona przez BKW, SLD i ZUP «Koalicja Bielska». Tym razem zdobyła o jeden mandat mniej (17 z 28, BKW - 7), jednak utrzymała decydujący w mieście głos, a burmistrzem na kolejną kadencję został Andrzej Stepaniuk.

W Hajnówce z inicjatywy miejskiego oddziału BTSK, Związku Białoruskiego i Bractwa Prawosławnego został utworzony Białoruski Komitet Wyborczy, poszerzony następnie o kandydatów Polskiego Stronnictwa Ludowego i w związku z tym przemianowany na Białorusko-Ludowy Komitet Wyborczy. Była to koalicja nieformalna, ponieważ ordynacja wyborcza nie zezwala na koalicje partii politycznych i komitetów obywatelskich.

B-LKW próbował objąć swoim zasięgiem nie tylko miasto, ale też i gminy w granicach niedawno utworzonego powiatu. Zdołał wystawić poza Hajnówką 29 kandydatów, mandaty zdobyło 10 z nich. Jednak mandatów tych nie należałoby przeceniać, z uwagi na fakt, iż radni B-LKW znaleźli się w poszczególnych radach w zdecydowanej mniejszości. Jedynie w gminie Czyże czteroosobowe przedstawicielstwo w piętnastoosobowej radzie można uznać za znaczące. Ważniejsze znaczenie miał inny, nie przeliczany na mandaty aspekt: powrót pierwiastka białoruskiego do świadomości wiejskiego elektoratu.

W wyborach do Rady Miasta w Hajnówce B-LKW uzyskał 1767 głosów i 7 mandatów (25%). Ponieważ żaden komitet nie zdobył większości potrzebnej do samodzielnego kierowania miastem, konieczne okazały się powyborcze koalicje. Taka koalicja została zawarta między komitetami wyborczymi SLD i B-LKW. Białoruscy radni otrzymali dwa miejsca w sześcioosobowym Zarządzie Miasta, ich przedstawiciel (Mirosław Mordań) został Zastępcą Burmistrza, a Eugeniusz Saczko, także z B-LKW - Przewodniczącym Rady.

W wyniku reformy administracyjnej, na samorządowej mapie Polski pojawiły się nowe ogniwa: Sejmik Wojewódzki i Rada Powiatu. Biorąc pod uwagę ordynację wyborczą (5% próg w skali województwa), żaden komitet wyborczy działający na terenie jednego miasta, czy też jednego powiatu nie jest w stanie sprostać takim wymogom. Stąd też ani B-LKW, ani Koalicja Bielska nie wystawiały swoich kandydatów do Sejmiku. W wyborach do Rad Powiatów oba komitety zdobyły mandaty, jednak nie miały one - z uwagi na niewielką ilość - decydującego znaczenia. W obu przypadkach różne były przyczyny porażki. W Bielsku Podlaskim, Koalicja Bielska skutecznie zabiegająca o głosy wyborców w mieście, rozpadła się na szczeblu powiatowym. Część działaczy prawosławnych, a także utożsamianych ze Związkiem Ukraińców Podlasia powołała własny, odwołujący się do tego samego elektoratu komitet «Ziemia Bielska». Oba ugrupowania zdobyły w sumie 12 mandatów (Koalicja Bielska 8), jednak w trzydziestoosobowej radzie znalazły się w mniejszości.

W Powiecie Hajnowskim zdecydowanie wygrał SLD (16 mandatów z 25). Tutaj prawdziwymi lokomotywami wyborczymi okazali się wójtowie gmin; wielu z nich, w roku 1990 obejmowało posady z rekomendacji Białoruskiego Komitetu Wyborczego. Kandydaci B-LKW w Powiecie Hajnowskim zdobyli 4262 głosy i 5 mandatów.

Wybory samorządowe, 27 października 2002.

W środowiskach białoruskich przygotowania do tych wyborów rozpoczęły się w końcu 2001 roku.

2 grudnia, z myślą między innymi o koordynacji działań poszczególnych komitetów lokalnych, powołano Białoruskie Forum Samorządowe z siedzibą w Hajnówce, a skupiające samorządowców z Bielska Podlaskiego, Białegostoku i Hajnówki. Koncepcja była wyraźna: samodzielny komitet, lub - wzorem ubiegłych lat - komitety lokalne. Tym czasem w Białymstoku, z inicjatywy Bractw Prawosławnych, BTSK i Związku Ukraińców Podlasia, utworzono - być może nie przypadkowo strukturę o zbliżonej nazwie - Forum Mniejszości Podlasia. Propozycję przystąpienia do FMP otrzymał reaktywowany w maju Białorusko-Ludowy Komitet Wyborczy, Związek Białoruski w RP, a także BFS. Wszystkie te organizacje skorzystały z propozycji, warunkując udział w dalszych pracach powołaniem samodzielnego komitetu wyborczego. Jednak z boku inicjatorów FMP odczuwało się zdecydowane dążenie do koalicji z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Gdy stało się oczywiste, że celem nie jest samodzielny udział w wyborach, Związek Białoruski, BFS i B-LKW opuściły Forum Mniejszości Podlasia i przystąpiły do tworzenia własnych komitetów.

W Białymstoku powołano Białoruski Komitet Wyborczy, który zgłosił swoich kandydatów w wyborach do rady miasta i sejmiku wojewódzkiego, skorzystał też z nowego zapisu w ordynacji wyborczej, dającego obywatelom prawo wyboru wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Białoruskim kandydatem na prezydenta Białegostoku został profesor Antoni Mironowicz. Oceniając realnie strukturę narodowościową miasta, kandydatura ta była skazana na porażkę. Bardziej liczył się aspekt propagandowy: białoruski kandydat, jako dowód pełnoprawnej obecności Białorusinów w białostockiej społeczności. Profesor Mironowicz zdobył 4956 głosów, co dało mu piąty rezultat w jedenastoosobowej grupie kandydatów.

W wyborach do Rady Miasta BKW, otrzymując 3498 głosów, okazał się piątym komitetem w Białymstoku (do wyborów przystąpiło 15 komitetów), ale mandatu nie zdobył. Również w wyborach do Sejmiku Podlaskiego zabrakło kandydatom BKW 3500 głosów, by ich rezultat (15 544, w tym ponad 5000 - Przewodniczący Związku Białoruskiego Eugeniusz Wappa) był brany pod uwagę przy podziale mandatów. Udział Białoruskiego Komitetu Wyborczego w wyborach 2002 roku należy uznać za sukces. Po raz pierwszy w Białymstoku Białorusini przystąpili do wyborów samorządowych pod własnym szyldem. Uzyskany rezultat potwierdza, że komitet mniejszości jest w stanie samodzielnie zdobyć ponad 5% głosów w skali województwa, oczywiście przy pełnej konsolidacji kandydatów (około 15 tys. głosów zdobyli Białorusini i prawosławni kandydujący z list partii politycznych, głównie SLD). Przy okazji tych wyborów upadł też mit o pełnej apolityczności prawosławnej Cerkwi, która, szczególnie w Białymstoku prowadziła jawną agitację na rzecz białoruskich i prawosławnych kandydatów, znajdujących się na listach SLD.

W Bielsku Podlaskim po raz trzeci zaistniała Koalicja Bielska, jednak w okrojonym składzie, bowiem wcześniejszy sojusznik, SLD, tym razem wystąpił w wyborach samodzielnie. Koalicja zdobyła największą ilość mandatów w radzie miasta (8), przegrał jednak w wyborach bezpośrednich jej kandydat na burmistrza.

W wyborach do rady powiatu Koalicja uzyskała 5 mandatów i, co należy uznać za precedens, weszła w powyborczą koalicję z uznawanym za prawicowy KWW «Nasze Podlasie».

Wice-starostą Powiatu Bielskiego został Piotr Bożko z BKW.

Najliczniejszym w październikowych wyborach okazał się hajnowski Białorusko-Ludowy Komitet Wyborczy, wystawiający ok. 140 kandydatów do rady miasta, rady powiatu i wszystkich gmin na terenie powiatu. Komitet zdobył 5 mandatów w radzie powiatu i tyle samo w radzie miasta, a Mirosław Mordań pozostał wiceburmistrzem na kolejną kadencję.

W gminach Powiatu Hajnowskiego zasiada 29 radnych B-LKW, ale tylko w jednej (gmina Czyże) można mówić o pełnej wygranej. W piętnastoosobowej radzie B-LKW zdobył tam 8 mandatów, a jego kandydat Jerzy Wasiluk, wygrywając wybory bezpośrednie został wójtem.

Ten artykuł jak również i inne informacje o życiu mniejszości białoruskiej w Polsce, wydarzeniach w Białorusi można znaleźć na stronie internetowej www.bialorus.pl 

 êàíòàêò: akcent.bialoruski@gazeta.pl

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster