ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ãàñüö¸¢íÿ... | Ôîðóì...

ñòàðû ñàéò


Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í [Allegro.pl - największy serwis aukcyjny w Polsce]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  •  ÀRCHE
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  •  ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
      Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³

      Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
      Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan

  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû

  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠBelarus-NATO Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 

AKCENT BIAŁORUSKI ÍÀ ÑÒÀÐÎÍÊÀÕ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

 
 AKCENT BIAŁORUSKI 2 / 2004 ã.

Białoruś pro Europa

Michał Żejmis - Autor pracy badawczej i kilku artykułów o białoruskim trzecim sektorze. Działacz Instytutu Kultury Białoruskiej w Warszawie. Współpracownik zespołu realizującego w Instytucie Polityki Społecznej UW ramowy projekt badań naukowych Unii Europejskiej «Ksenofobia w Europie». 

 

 

W Białorusi występuje pewna rozbieżność między proeuropejskim optymistycznym nastawieniem przeważającej części niezależnych elit i ambiwalentnym wobec UE stosunkiem społeczeństwa.

W dniach 7-8 czerwca 2003 roku odbyło się w Polsce referendum akcesyjne. Zdecydowana większość obywateli III Rzeczypospolitej opowiedziała się w nim za wstąpieniem swego kraju do Unii Europejskiej, wśród nich mieszkający w Polsce i głosujący Białorusini. Począwszy od wprowadzenia wiz dla chcących przekroczyć granicę na rzece Bug, wydarzeniu temu towarzyszą ważne dla życia w naszej części kontynentu zmiany. Ich symbolem staje się fakt powstania bezpośredniej granicy pomiędzy dwiema potężnymi strukturami polityczno-gospodarczymi, Unią Europejską a Związkiem Białorusi i Rosji. Jednakże geopolityczna orientacja części państw nie wchodzących w skład europejskiej wspólnoty pozostaje niejasna. W oczach Jerzego Giedroycia i Juliusza Mieroszewskiego kluczowym elementem ładu, w którym suwerenny byt Rzeczypospolitej będzie w pełni zabezpieczony, jest zachowanie niepodległości przez Białoruś, Litwę i Ukrainę. Jest także oczywiste, że z punktu widzenia czysto ekonomicznego interesu Polski korzystne byłoby ich pozostawanie w obrębie wspólnego rynku przy jednoczesnym odsunięciu granicy celnej na wschód. Z perspektywy dostrzegamy, o ileż prostszą drogą mógłby potoczyć się dzisiaj wehikuł historii, gdyby w 1921 roku Piłsudskiemu udało się przeforsować koncepcję utworzenia sfederowanego z Polską białoruskiego i ukraińskiego Piemontu. Zachowanie w owym czasie przez te kraje jakiejś formy niezależności według historyków białoruskich, Iwana Kaczura, Natalii Parchomčyk, Alaksandara Riabkowa, zaowocowałoby dziś ich wspólnym wejściem do Unii Europejskiej. Czy są Białorusini, którzy w integracji z Europą Zachodnią dostrzegają własny interes w równym stopniu, co Polacy dostrzegający w tym interes własny?
 
   
Młodzi Białorusini palą rosyjską
flage w czasie manifestacji w Mińsku
 

Do dnia referendum akcesyjnego działalność polskiej Fundacji im. Roberta Schumana skupiała się wyłącznie na kwestiach wewnętrznych. Gdy cel zasadniczy został osiągnięty, jednym z pierwszych partnerów w realizacji programów skierowanych na współpracę międzynarodową i pracę w innych krajach stała się podobna organizacja białoruska.

Białoruskie Towarzystwo im. Roberta Schumana powstało w lutym 2002 roku w Mińsku z inicjatywy ludzi młodych, głównie z kręgów akademickich, wykładowców uniwersyteckich, doktorantów, działaczy organizacji studenckich, pozarządowych, działaczy partii politycznych. Za główny kierunek działań przyjęto pracę nad kształtowaniem świadomości społecznej w celu rozszerzania wpływów młodej prężnej elity intelektualnej o poglądach wyraźnie proeuropejskich. Ostatecznym celem formowania świadomości szerokich mas jest wstąpienie Republiki Białoruś do Unii Europejskiej.

W spotkaniu założycielskim Białoruskiego Towarzystwa im. R. Schumana uczestniczyło około dziesięciu osób wyłącznie z Mińska. Obecnie rozwijane są już ośrodki regionalne w całym kraju. Aktywności nie zakłócają trudności z zarejestrowaniem organizacji, wynikające ze zwykłej, choć niewiarygodnej procedury administracyjnej, do której białoruskie instytucje pozarządowe zdążyły się przyzwyczaić.

Jednym z najistotniejszych atutów białoruskich organizacji pozarządowych jest wypracowana sieć kontaktów międzynarodowych. Właśnie dzięki nim towarzystwo szumanowskie może realizować program, którego celem jest przybliżenie Białorusinów do europejskich koncepcji zjednoczeniowych.

W jego ramach zorganizowano cykl wykładów na uczelniach niepaństwowych, m.in. „Francuska myśl polityczna wobec idei integracji europejskiej”, „Rada Europy”, „Europejska strategia obronna”. We współpracy z Fundacją im. Stefana Batorego towarzystwo szumanowskie zaprasza także ekspertów zagranicznych. Dzięki temu nawiązują z nimi kontakty Białorusini zajmujący się problematyką integracji. Akademickie wystąpienia gości zagranicznych gromadzą tłumy słuchaczy. Oprócz pracowników Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, wśród gości z Polski znaleźli się między innymi Zdzisław Najder, Jerzy Osiatyński i Elżbieta Iwaszewicz-Skotnicka (prezes fundacji „Polska w Europie”).

Kształcenie elit w zakresie integracji europejskiej wydaje się zaawansowane, a proeuropejski nurt działaczy społecznych płynie szerokim strumieniem. W realizacji programów towarzystwa szumanowskiego uczestniczą m. in. Aleš Ławryniec (Białoruski Uniwersytet Humanitarny), Andrej Liahovič (Białoruski Uniwersytet Państwowy), mohylewskie czasopismo „Kraj” oraz wybitnie zasłużony dla rozwoju kultury narodowej w początkach ubiegłego stulecia tytuł „Nasza Niwa”. Założone przed laty przez A. Mihaleviča, prowadzone obecnie przez Klikunava Młodzieżowe Centrum Informacyjne (MIC) zorganizowało w Lublinie spotkania europejskie z udziałem partnerów z Polski i Niemiec. Niezwykle pożyteczna jest w tym zakresie aktywność Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ), zwłaszcza wiceprezesa Mielnikava, organizującego warsztaty dziennikarskie w krajach przyjętych do UE.

Oczywiście w szerokim strumieniu nurtu proeuropejskiego nie wszystka woda jest krystalicznie czysta. Bacznym okiem należy się mianowicie przyjrzeć Białoruskiej Radzie Ruchu Europejskiego, założonej przez Mikołę Statkieviča jako części składowej działającego od półwiecza międzynarodowego ruchu europejskiego. Obecnie niemrawo zarządzanej przez M. Maryniča, byłego mera Mińska i ambasadora na Łotwie. Organizacja nie przeprowadza w praktyce żadnych projektów, a jej celem zdaje się być przechwytywanie unijnych pieniędzy.

– Każda organizacja i partia opozycyjna, jeśli nie brać pod uwagę komunistów, jest przekonana o konieczności wstąpienia w przyszłości przez Białoruś do Unii Europejskiej. Tylko że w bieżących okolicznościach ten temat nie jest jeszcze aktualny – twierdzi Aleś Karniyenka (młody lider Zjednoczonej Partii Obywatelskiej).

Rzeczywiście, w praktyce życia politycznego zagadnienie integracji nie jest eksponowane. Jednakże na początku 2003 roku Białoruski Front Ludowy jako pierwsze białoruskie ugrupowanie polityczne wpisał do swego programu, że za jeden z celów swej działalności przyjmuje wprowadzenie państwa białoruskiego w struktury UE.

– Cel podstawowy to w ciągu 2–3 lat obalić reżim Łukaszenki. Byłoby najlepiej, gdyby do 2020 roku udało się wprowadzić Białoruś do Unii Europejskiej – uważa Aleś Karniyenka.

– Naród białoruski może nie mieć szansy na przetrwanie u boku Rosji. Nie mamy szansy kulturowej i ekonomicznej. Myślę, że w końcu Rosja stanie się krajem demokratycznym, o gospodarce rynkowej, ale nie wiadomo kiedy... Ja tego nie dożyję.

Trudno sobie wyobrazić, żeby silniejsze związanie Białorusi z Rosją miało tej pierwszej pomóc w szybszym dołączeniu do zjednoczonej Europy. Już sam rozmiar Federacji Rosyjskiej pozostawia jej rolę odrębnego kontynentu jeszcze na bardzo długie dziesięciolecia. W rozmowie z „Akcentem” aspekt ten z oburzeniem poruszył Ihar Lalkou (prezes Białoruskiego Towarzystwa im. R. Schumana):

– Amerykańskie pomysły demokratyzacji Białorusi przez Rosję uważam za kompletne idiotyzmy.

W Białorusi występuje pewna rozbieżność między proeuropejskim optymistycznym nastawieniem przeważającej części niezależnych elit i ambiwalentnym wobec UE stosunkiem społeczeństwa. Około 60 proc. ludności nie jest przeciwna integracji z Europą, a jednocześnie około 60 proc. popiera proces integracji z Rosją. Dzieje się tak, mimo iż te dwa warianty wydają się łączyć się ze sobą jako alternatywa rozłączna. Ihar Lalkou tłumaczy to zjawisko niedostatkiem informacji:

– Z jednej strony Europa jest postrzegana jako bogaty obszar, na którym żyje się lepiej. Z drugiej strony propaganda rządowa głosi jedność i braterstwo narodów słowiańskich. Białorusini, czując się Słowianami, wybierają Rosję, z równoczesną świadomością, że Europa oferuje większy talerz, jest bogatsza, lepsza. Dlatego właśnie równolegle skłaniają się ku Zachodowi.

Białoruskie niezależne organizacje pozarządowe przeprowadzają wiele kampanii informacyjnych, niestety zakłócanych często przez władze.

Latem zeszłego roku radni czterech głównych ugrupowań opozycyjnych utworzyli Zjazd Deputowanych Lokalnych na czele z Alesiem Mihalevičem i Maratem Afanasjewym. Ważnym zadaniem tego nowego ciała będzie organizowanie i prowadzenie, w porozumieniu z towarzystwem szumanowskim, centrów informacji europejskiej. Ich rozproszenie w regionach i środowiskach lokalnych opiera się na zasadzie, że działania skierowane do szerokich mas społeczeństwa należy koncentrować przede wszystkim na prowincji czyli tam, gdzie dociera najmniej informacji.

– Zakładamy, że centra nie mają się wyłącznie ograniczać do odpowiadania na pytania stawiane przez obywateli – zapewnia Ihar Lalkou.

– Muszą być aktywne. Ich podstawowym zadaniem powinno się stać organizowanie i przeprowadzanie akcji propagandowych. Należy ludzi zachęcać.

Radni stanowią legalnie obrane władze publiczne, poza tym rząd białoruski oficjalnie nie występuje wprost przeciwko „Europie”. Dlatego podważenie zasadności podejmowanych przez nich działań będzie wyjątkowo trudne.

W Białorusi funkcjonuje aktywny ruch proeuropejski, który wyraża wolę kształtowania świadomości swego narodu. Korzystając z doświadczeń państw grupy wyszehradzkiej, jego działacze zdali sobie sprawę, że swoje cele wewnętrzne i zewnętrzne łatwiej osiągnie razem z innymi. Dlatego białoruskie towarzystwo szumanowskie nawiązało ścisłą współpracę z partnerami koordynacyjnymi w kilku najważniejszych dla Białorusi

z punktu widzenia integracji państwach Europy Środkowowschodniej: Fundacją im. R. Schumana w Polsce, Europą’21 w Ukrainie oraz organizacją Nowa Generacja w Mołdawii.

A przyszłość wciąż rysuje wiele znaków zapytania.

 êàíòàêò: akcent.bialoruski@gazeta.pl

ÓÂÅÐÕ


   Dzied Talasz

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
kamunikat@poczta.onet.pl
²íôàðìàöûéíàÿ ïàäòðûìêà - Áåëàðóñêàÿ Ðýäàêöûÿ Ðàäû¸ Ïàë¸í³ÿ