ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ãàñüö¸¢íÿ... | Ôîðóì...

ñòàðû ñàéò


Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í [Allegro.pl - największy serwis aukcyjny w Polsce]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  •  ÀRCHE
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  •  ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
      Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³

      Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
      Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan

  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû

  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠBelarus-NATO Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 

AKCENT BIAŁORUSKI ÍÀ ÑÒÀÐÎÍÊÀÕ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

 
 AKCENT BIAŁORUSKI 2 / 2004 ã.

Likwidacja NGO jako sposób utrzymania władzy

 

Jelena Tonkaczowa
Prezes Zarządu likwidowanej obecnie organizacji pozarządowej
Niezależne Stowarzyszenie Badań Prawnych.

Jednoczenie obywateli w każdej formie (organizacje społeczne, związki zawodowe, partie polityczne, grupy inicjatywne) jest, przede wszystkim, instrumentem samoorganizacji społeczeństwa obywatelskiego, bez którego niemożliwa jest demokratyzacja państwa. Prawdopodobnie, podzielając to rozumowanie, białoruska Konstytucja z roku 1994 gwarantuje swobodę stowarzyszania się dla każdego (art.36), prawo białoruskich obywateli do tworzenia z własnej inicjatywy organizacji społecznych również zostało ustanowione w roku 1994 specjalną ustawą «O stowarzyszeniach społecznych» (art.2).

Systemowe pogorszenie ustawodawczej regulacji wolności asocjacji w Białorusi zaczęło się uwidaczniać na początku 1999 roku, w przededniu dwóch kampanii wyborczych – parlamentarnej 2000 roku i prezydenckiej 2001 roku. Później oczywiste stało (oraz wiadome z niektórych, jak to jest przyjęte nazywać, „zamkniętych dokumentów”), że czystka wśród organizacji pozarządowych była jednym z „roboczych” przygotowań administracyjnych do przeprowadzenia wyborów.

Komisja Europejska skierowała notę do rządu Białorusi, w której wyraziła zaniepokojenie sytuacją wynikłą wokół Białoruskiego Komitetu Helsinskiego (BKH). Problemy BKH zaczęły się po przeprowadzonej przez inspekcję podatkową kontroli organizacji. Inspekcja naliczyła BKH zadłużenie z tytułu niezapłaconych podatków na sumę ok.180 tys. USD za działalność w ramach projektu pomocy technicznej TASIS. Jak poinformował BKH, pomoc techniczna, otrzymywana w ramach tego programu, zgodnie z międzynarodową umową zawartą pomiędzy Białorusią i KE powinna być zwolniona od podatków i opłat celnych. 

 

Kierownictwo BKH (od prawej): Tacciana Proćka, Harry Pahaniajla, Aleh Hulak 

Jeśli przypomnieć, jak to się działo w roku 1999, to analogie z zachodzącymi obecnie procesami są oczywiste. W styczniu 1999 roku prezydent wydał Dekret Nr 2 „O niektórych środkach uporządkowania działalności partii politycznych, związków zawodowych i innych organizacji społecznych” z dnia 26.01.99 r., który ogłosił powszechną dla kraju ponowną rejestrację organizacji społecznych i zmienił w sposób zasadniczy system rejestracji. Jeżeli do przyjęcia tego dokumentu rejestracji dokonywało Ministerstwo Sprawiedliwości, to teraz został utworzony specjalny urząd (z niejawnymi pełnomocnictwami, niejawnymi posiedzeniami i nieregularnym trybem i harmonogramem działania) – specjalna Komisja ds. rejestracji i ponownej rejestracji stowarzyszeń. Trzeba też zaznaczyć, że w skład Komisji zostali włączeni przedstawiciele wszystkich tzw. ministerstw „siłowych” (MSW, KGB, Rada Bezpieczeństwa), kilku ministrów (w tym minister sprawiedliwości i minister informacji) oraz dwóch przewodniczących komisji parlamentarnych. „Następne zagrożenie”, tzn. otrzymywanie bez wiedzy władz i uzgodnienia z nimi zagranicznej pomocy, zostało „uregulowane” Dek-retem prezydenta Nr 8 „O niektórych środkach doskonalenia trybu otrzymania i wykorzystania zagranicznej bezzwrotnej pomocy” w marcu 2001 roku. Ten dokument zakazał organizacjom wykorzystywać otrzymywane z zagranicznych źródeł środki finansowe do momentu otrzymania pozwolenia władz państwowych, zaś prawo nadawania ulg podatkowych w tym przypadku posiadał prezydent.

Co się działo w tym okresie z sektorem organizacji społecznych i jego działalnością? Od 1 lutego do 1 października 1999 r. została przeprowadzona ponowna rejestracja partii politycznych, związków zawodowych i pozostałych organizacji społecznych. Z 2502 organizacji po tej akcji pozostało trochę ponad połowę. Do organów sprawiedliwości wnioski złożyło 1537, pozostałe po prostu nie były w stanie spełnić nowych wymagań. Odmówiono w rejestracji 211 organizacjom społecznym.

Co do działalności: większość organizacji była zmuszona kontynuować działalność bez statusu osoby prawnej (za co Dekret Nr 2 wprowadził odpowiedzialność administracyjną, innymi słowy został wprowadzony zakaz działalności niezarejestrowanych organizacji). Znaczna część projektów została zawieszona w związku z koniecznością ich rejestracji – dopiero po ich zarejestrowaniu można było korzystać z pieniędzy pomocowych. Co więcej, koszty związane z opłatą podatków nie były uwzględniane przy złożeniu wniosków na otrzymanie grantów, a prezydent przyznawał ulgi nie dla wszystkich projektów, co prowadziło w niektórych przypadkach (zwłaszcza w przypadku dużych projektów) do niemożliwości ich realizacji. To w końcu doprowadziło do tego, że organizacje zmuszone były inną droga i sposobami otrzymywać finansowanie na swoją działalność, przede wszystkim na projekty edukacyjne dla obywateli, monitoring łamania praw i swobód człowieka itp., co czyniło je słabymi i pozwalało władzom je dyskryminować.

Co zaszło w roku 2003? Od początku wiosny Ministerstwo Sprawiedliwości zaczęło składać pozwy do sądu o likwidację organizacji w całym kraju, w większości przypadków, z powodu drobnych uchybień prawnych, takich na przykład jak nieprawidłowe prowadzenie dokumentacji wewnętrznej, wykorzystanie emblematów itp.. Jednocześnie do większości działających organizacji zostały skierowane pisemne polecenie przedstawienia pełnej informacji o ich działalności łącznie z listą wszystkich projektów i listą wszystkich członków itp.. Przy czym, co warto zaznaczyć, nieprzedstawienie (czy niepełne przedstawienie) informacji było rozpatrywane jak naruszenie obowiązującego prawa i stawało się podstawą do składania wniosków o ich likwidację. W tym samym czasie w całym kraju rozpoczęły się „planowe” kontrole organizacji, które realizowały projekty, związane z działalnością społeczną w trakcie poprzedniej kampanii wyborczej, oraz wszystkich organizacji obrony praw człowieka. W wyniku tego od lata jedna za drugą zaczęto likwidować najstarsze i najbardziej aktywnie działające organizacje, które cieszyły się największym uznaniem wśród obywateli.

W gronie zlikwidowanych znalazły się „Młodzieżowy Związek Chrześcijańsko-Socjalny”, „Ratusza” z Gródna, „Inicjatywy Obywatelskie” z Homla, „Centrum Inicjatyw Młodzieżowych Kontur”, „Kobieca Odpowiedź” z Mińska, „Białoruska Fundacja Kassiapieja”, „Fundacja imienia Braci Łuckiewiczów”, „Asocjacja Młodych Przedsiębiorców”, „Zjednoczenie Białoruskich Studentów”, „Młodzieżowe Centrum Informacyjne” i wiele innych. Oddzielnie trzeba zaznaczyć likwidacje dwóch znanych organizacji obrony praw człowieka: „Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna” i „Pomoc Prawna dla Mieszkańców”. Obecnie kontynuowane są procesy likwidacyjne kilku organizacji, w tym „Niezależnego Stowarzyszenia Badań Prawnych”. Do dnia dzisiejszego żadnej z tych organizacji nie udało się w trybie sądowym obronić się przed decyzją likwidacyjną.

Reakcją na takie zachowanie Ministerstwa Sprawiedliwości była ostra krytyka ze strony międzynarodowych organizacji, obrońców praw człowieka i opinii publicznej. Na zjawisko presji na organizacje pozarządowe zwrócono uwagę tak w oświadczeniach Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, jak i w Rezolucji Komisji Praw Człowieka ONZ. Na dzień dzisiejszy nie dało to jednak żadnych efeków.

Jakie organizacje zostały zagrożone likwidacją w pierwszej kolejności? Są to regionalne centra zasobowe, organizacje obrony praw człowieka i te, które otwarcie wystąpiły w solidarnych akcjach protestu.

Warto jest teraz oddzielnie skoncentrować się na procesach zachodzących w środowisku samych organizacji społecznych. W gwałtownie pogarszających się warunkach organizacje zaczęły przejawiać większą niż kiedykolwiek zdolność do wspólnych skoordynowanych działań, aktywizowała się działalność nad strategicznym długoterminowym planowaniem. Pod egidą „Zjednoczenia Organizacji Demokratycznych” rozpoczęto kompanię pod hasłem „Nasza Solidarność”, w ramach której przeprowadzono pikietowanie Ministerstwa Sprawiedliwości, zorganizowano publiczne przesłuchania, szereg okrągłych stołów w celu wypracowania strategii działalności NGO w warunkach kryzysu. Do Dnia Praw Człowieka grupa znaczących organizacji przekazała petycje ministrowi sprawiedliwości, domagając się od niego podania się do dymisji w związku z niezgodnym z prawem działaniem w stosunku do organizacji pozarządowych. W ramach kompanii prowadzony jest systemowy monitoring łamania prawa stowarzyszenia się. Niezależne Stowarzyszenie Badań Prawnych okazuje pomoc prawną organizacjom, które są represjonowane. Olbrzymie znaczenie dla konsolidacji NGO miał „Biuletyn Zjednoczenia”, w którym systematycznie publikowane były materiały o wspólnych działaniach, koniecznych dla zmiany sytuacji. 12 stycznia ostatni numer Biuletynu został skonfiskowany przez przedstawicieli prokuratury, co potwierdza zamiar władz kontynuowano, ale w innej formie, przeciwdziałania aktywności obywatelskiej i skoordynowanym działaniom sektora pozarządowego.

Tym niemniej większość organizacji nie zamierza zawieszać swojej działalność i będzie zmuszona pracować dalej jako organizacje nielegalne w stosunku do obowiązującego prawa.

W maju 2003 roku Marek Nowicki (Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Warszawa) powiedział: „Kto wie, możliwe, że to, co władze białoruskie robią teraz zakazując organizacjom społecznym pracować legalnie, jest najlepsze, co ta władza zrobiła przez cały ten czas dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Białorusi.”

Możliwe. I my mamy nadzieję, że wystarczy nam sił, umiejętności i wytrzymałości żeby nauczyć się pracować w nowych warunkach. W każdym razie, nikt nie zamierza tak po prostu zrzekać się prawa do samorealizowania się, prawa do pozycji obywatelskiej, rezygnować z działalności skierowanej na obronę interesów społeczeństwa, z walki o niezależną i demokratyczna Białoruś z niezastraszonym narodem, z wolnymi środkami masowego przekazu, bez obowiązkowych zajęć z ideologii w wyższych szkołach, z nowym prezydentem, nowym parlamentem, z niezależnymi sądami i rzetelnymi ministrami.

Tłumaczenie z rosyjskiego Ludmiła Zach

 êàíòàêò: akcent.bialoruski@gazeta.pl

ÓÂÅÐÕ


   Dzied Talasz

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
kamunikat@poczta.onet.pl
²íôàðìàöûéíàÿ ïàäòðûìêà - Áåëàðóñêàÿ Ðýäàêöûÿ Ðàäû¸ Ïàë¸í³ÿ