POLACY O BIAŁORUSI
Jan Nowak Jeziorański
„Jak dotychczas brak zainteresowania Białorusią występuje nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. Dla Polaków Białoruś była od wieków częścią Litwy, po prostu Litwą. Tadeusz Kościuszko i Adam Mickiewicz są uważani i sami uważali się za polskich Litwinów, mimo że pierwszy urodził się w Mereczowszczyźnie, a drugi w Nowogródku – a więc obaj na zachodnich obrzeżach Białorusi. Kościuszko wywodził się z rodziny niegdyś prawosławnej, a więc białoruskiej. Nie tylko dla Polaków i Rosjan, ale też w oczach samych Białorusinów ich kraj był miejscem urodzenia i zamieszkiwania stanowiącym część jakiegoś wielkiego obszaru państwowego. Wpierw była nim Rzeczpospolita Obojga Narodów, a później Rosja (...) Białoruś rządzona jest przez Łukaszenkę w sposób autorytarny, niedopuszczający opozycji do władzy. Jednak nie jest to jeszcze hermetyczny totalitaryzm. Pozostaje margines wolności – być może podobny do tego, jaki istniał w Polsce za czasów Gierka. Opozycja istnieje i reprezentuje poziom i potencjał, którego nie wolno ignorować. Największą dla niej przeszkodą jest brak dostępu do masowych środków przekazu, a tym samym brak możliwości oddziaływania na własne społeczeństwo (...)
Nie stać nas na politykę zaczepną wobec Rosji, a przede wszystkim brak nam środków, by działać na własną rękę. Możemy stać się efektywni jedynie we współpracy z Unią Europejską i ze Stanami Zjednoczonymi. Rola Polski powinna polegać na tym, by obudzić zainteresowanie problemem białoruskim – zarówno Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. Partnerstwo z Ameryką wydaje się łatwiejsze, aniżeli z ciężkim z natury kolektywem europejskim.
Polska powinna wystąpić wobec Waszyngtonu z konkretnym programem współpracy i wspólnej strategii na wzór tej, która w niedawnej przeszłości przyniosła sukcesy w Polsce i w Europie Środkowowschodniej.
Polska, jako bezpośredni sąsiad Białorusi, mogłaby odegrać na tym polu rolę bazy strategicznej. Programy Radia Swaboda nadające na Białoruś w słabym zakresie z czeskiej Pragi powinny być znacznie wzmocnione, a nadajniki i studio – przeniesione do Polski i na Litwę i ulokowane w miejscach zapewniających najlepszy odbiór”.
«Gazeta Wyborcza»
Jerzy Jaskiernia (SLD)
– przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP
„Uważamy, że między Polską a Białorusią powinien powstać dialog parlamentarny, dlatego, że parlamentarzyści powinni wyprzedzać to, co robią dyplomaci. Rządy są związane pewnymi regułami w obszarze stosunków międzynarodowych, natomiast parlamentarzyści powinni ze sobą rozmawiać. Ja to określam tak zwaną „dyplomacją parlamentarną”. Chodzi o to, żeby się bliżej poznać. Przecież wokół Białorusi jest zainteresowanie nie tylko w Polsce, co naturalne – jesteśmy krajem sąsiedzkim, ale również ze strony Rady Parlamentarnej OBWE. Tam szuka się sposobów na przybliżenie Białorusi do Rady Europy i takie spotkania parlamentarne służą temu, żeby się lepiej poznać, lepiej zrozumieć a także po to, żeby głośno zadać trudne pytania, bo takich pytań nie brakuje. Sądzę, że Polacy jako sąsiedzi Białorusi powinni być po stronie tych, którzy sprzyjają powrotowi Białorusi do dialogu europejskiego”.
Tadeusz Pawlak,
ambasador RP w Białorusi
„W ciągu 2003 roku stosunki polsko-białoruskie wykazały się znaczną dynamiką, co może napawać nas pewnym optymizmem co do ich przyszłości. Prowadzimy oficjalny dialog polityczny na wyższym niż uprzednio szczeblu. Aczkolwiek należy pamiętać, iż istnieją tu ograniczenia, które można przezwyciężyć tylko wówczas, jeśli obie, podkreśliam, obie strony poczynią odpowiednie działania”.
Stanisław Ciosek
były ambasador Polski w Rosji,
doradca prezydenta RP ds. międzynarodowych
W trakcie konferencji «Jakie jest miejsce Białorusi w Europie? Czy możliwe jest prawdziwe partnerstwo między Białorusią a NATO i UE?», zorganizowanej przez Centrum Stosunków Międzynarodowych, Instytut Międzynarodowych Studiów Politycznych (Mińsk) oraz Fundację Konrada Adenauera. 12–13 grudnia, Warszawa: „Czy Białoruś będzie niepodległa i czy można z nią wiązać nadzieje? Czy Rosja inkorporuje Białoruś? W moim przekonaniu, przy zanikającym, a właściwie już nie istniejącym, czynniku terytorialnym jako ważnym czynniku wzrostu (my stale jeszcze posługujemy się XIX- i XX-wieczną terminologią o strefie wpływów, o podziale świata), otóż Białoruś Rosji nie jest potrzebna dla jej rozwoju. Po co?! Nie wierzę też, żeby odzyskana niepodległość, poczucie suwerenności w klasie politycznej Białorusi były tak łatwo oddane. A komu potrzebne jest dzisiaj zarzewie gorącego konfliktu w tej częsci Europy? Ja z najwyższym zdumieniem przyglądałem się i przyglądam się procesowi wyzbywania się suwerenności. Tego dzisiaj nikt z elit politycznych w Białorusi nie odda. Nie wierzę w to! To będzie drogo kosztować, z czego w moim przekonaniu władze rosyjskie zdają sobie sprawę. I myślę, że władze białoruskie też”.
Prof. Bronisław Geremek
były minister spraw zagranicznych Polski
W trakcie konferencji «Jakie jest miejsce Białorusi w Europie? Czy możliwe jest prawdziwe partnerstwo między Białorusią a NATO i UE?», zorganizowanej przez Centrum Stosunków Międzynarodowych, Instytut Międzynarodowych Studiów Politycznych (Mińsk) oraz Fundację Konrada Adenauera. 12–13 grudnia, Warszawa: „Ważne jest, aby ze strony polskiej była jasność zasad i pierwszą zasadą powinno być budowanie miejsca dla Białorusi w Europie.
Kiedy podejmowaliśmy próbę sformułowania zasady Trójkąta Wyszegradzkiego, w tym trójkącie, obejmującym Polskę, Czechosłowację i Węgry, po rozpadzie Czechosłowacji zabrakło miejsca dla Słowacji, ze względu na to, że Słowacja nie była partnerem demokratycznym. I niezmiernie się cieszyłem, że uzyskaliśmy pełne poparcie ze strony naszych węgierskich i czeskich partnerów, by na spotkaniach wyszegradzkiej grupy było symboliczne i realne puste miejsce – pusty fotel – dla Słowacji.
Chciałbym, żeby polityka europejska i polityka polska miały taką zasadę, że jest miejsce – puste, otwarte i czekające – dla Białorusi we wszystkich procesach integracji europejskiej, i tylko od niej będzie zależało, kiedy to miejsce będzie zajęte”.
Poseł Bogdan Klich (PO)
Wiceprzewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej - komentując możliwość wprowadzenia przez UE sankcji ekonomicznych w stosunku do Białorusi za prześladowanie związków zawodowych i inne przykłady łamania praw człowieka:
„Według mnie, w stosunku do reżimu prezydenta Łukaszenki należy stosować sankcje polityczne, a nie sankcje ekonomiczne i w tym sensie wydaje się, że polityka Unii Europejskiej w stosunku do Białorusi – ta która w tej chwili jest proponowana – jest niewłaściwa”.
O BIAŁORUSI W ŚWIECIE
John
McCain
amerykański senator
„Białoruski reżim nie przeżyje rozszerzenia Unii Europejskiej i NATO” – powiedział w Rydze amerykański senator John McCain na konferencji «Demokracja w krajach bałtyckich i poza nimi». „Ostatnia dyktatura w Europie nie przetrwa rewolucji ostatnich 15 lat, a fala przemian osiągnęła już okolice fortecy zwanej Mińsk” – dodał.
„W dzisiejszym świecie demokratyczne rządy są normą, a dyktatorzy są skazani na zniknięcie” – dodał senator, nawiązując do obalenia Saddama Husajna. „Tak samo będzie z Aleksandrem Łukaszenką, którego tyrania na Białorusi nie może wiecznie trwać” – oświadczył McCain, który stoi na czele amerykańskiej delegacji na konferencję w Rydze.
Aleksander Łukaszenka
prezydent Białorusi
W trakcie spotkania poświęconego podsumowaniu wyników kontroli KGB 16 grudnia 2003 r.
„Jako głowa państwa nie otrzymuję od KGB (Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego) operacyjnej, wiarygodnej i w szczególności aktualnej informacji dla podejmowania ważnych politycznych, wojskowo-politycznych i społeczno-gospodarczych decyzji. (...) Jak można zrozumieć sytuację, kiedy służby specjalne nie widzą i nie znają kanałów napływania do kraju technicznych środków prowadzenia wojny informacyjnej i kanałów finansowania radykalnej opozycji białoruskiej? Pojawia się wrażenie, że KGB z boku obserwuje tak zwany import demokracji. (...) Dzięki Bogu, że swojego czasu nie polegałem tylko na jednej strukturze i utworzyłem jeszcze coś rezerwowego do uzyskania informacji z zagranicy. (...) KGB nie posiada dobrze sprawdzonej informacji o procesach zachodzących w gospodarce światowej. Interesy Białorusi rozgrywane są przez kompanie wielonarodowe, a KGB w tym czasie ugrzęzło w walce z drobnymi przestępstwami gospodarczymi”.
Pawał Łatuszka
ambasador Białorusi w RP
„Wydaje się, że nadszedł czas na aktywizację stosunków w innych dziedzinach (poza gospodarką), w tym kontaktów politycznych. Liczymy na wsparcie ze strony Polski jako kraju, który potrafi ocenić naszą pozycję w regionie europejskim, w kwestjach włączenia Białorusi do procesów europejskich”.