ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ãàñüö¸¢íÿ... | Ôîðóì...

ñòàðû ñàéò


Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í [Allegro.pl - największy serwis aukcyjny w Polsce]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  •  ÀRCHE
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  •  ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
      Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³

      Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
      Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan

  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû

  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠBelarus-NATO Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

0

AKCENT BIAŁORUSKI ÍÀ ÑÒÀÐÎÍÊÀÕ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

 
 AKCENT BIAŁORUSKI 2 / 2004 ã.

Dlaczego Bykau nie otrzymał Nobla?

Czesław Seniuch
Wybitny tłumacz literatury białoruskiej. Przełożył na język polski m.in. utwory Vasila Bykaua, Jakuba Kolasa, Maksima Bahdanovicza.

 

 

Vasila Bykaua poznałem osobiście w Warszawie w 1992 roku. Bawił kilka dni w stolicy w składzie delegacji oficjalnej pod przewodnictwem Rady Najwyższej – Stanisławem Szuszkiewiczem na otwarciu pierwszej w dziejach Republiki Białoruś ambasady przy ul. Ateńskiej 67. Miałem już za sobą publikację przekładu opowieści V. Bykaua OBŁAWA, która ukazała się w miesięczniku LITERATURA NA ŚWIECIE w 1991 roku.

Już wtedy pisarz w moim przekonaniu wyrastał na godnego ze wszech miar literackiej Nagrody Nobla.

Widziałem w nim tytana walki ze złem w życiu swego kraju, Europy, w życiu człowieka. Demaskował i oskarżał zbrodnicze systemy państwowe, które unurzały we krwi cały wiek XX. Przepatrzmy choćby tytuły jego dzieł: PUŁAPKA, WILCZA ZGRAJA, ZNAK NIESZCZĘŚCIA, MARTWI BÓLU NIE CZUJĄ, PÓJŚĆ I NIE WRÓCIĆ, WE MGLE, BAGNO, OBŁAWA, ŚCIANA.
 
   
W pogrzebie Vasila Bykaua w Mińsku uczestniczyło 
około 10 tysięcy osób z zabronionymi obecnie 
flagami narodowymi...

Bohater Bykaua to człowiek zapędzony obławą „pod ścianę”. Trudno oczekiwać, że zechce się nauczyć i będzie śpiewać ODĘ DO RADOŚCI. Nie pozwoli mu na to sumienie, obolałe od nierozliczonych cierpień swego narodu, od krzywd swej ziemi rodzinnej, pooranej gąsienicami czołgów, wypalonej przez Verbrennungskommanda, sowieckie oddziały smiersza, skrwawionej Kuropatami, zrujnowanej rozkułaczaniem, otrutej strontem z Czarnobyla.

Taki bohater literatury narodowej przypomina Europie o jej winach, o hałasach Kraft durch Freude na obozach szkoleniowych Hitlerjugend, Arbeit macht frei nad bramą obozu zagłady w Oświęcimiu. Przypomina o półwiekowej fraternizacji z ludobójcą Stalinem i jego wiernymi uczniami, którym żyć stało łuczsze, żyć stało wiesielej – pod akompaniament strzałów w polityce „wrogów ludu”.
 
   

...Po raz pierwszy od wielu lat
nikt nie został aresztowany

Bykau przypominał niestrudzenie. Każdym swoim słowem burzył ich – Europejczyków – słodkie sny na jawie. Im się marzy, by na gruzach chrześcijaństwa ucztować, balować i kopulować bezkarnie, jak zapewniają ich „inni szatani”.

A on przypomina im, że bije dzwon. Jakże takiemu dawać Nobla? I jeszcze w dodatku Białorusinowi. Co to za nacja? Gdzie ta jego ojczyzna? Gdzieś tam w Rosji. O Rosjanach słyszeliśmy. O Żydach słyszeliśmy. Nawet o Polakach słyszeliśmy. O Białorusi nic nie wiemy i wiedzieć nie chcemy. Niech tam z nią robi porządek Putin. Od tego jest. Ma tam swoich agentów. Dając Białorusinowi Nobla psujemy mu robotę. A on ma tani gaz, tanią naftę, tanią siłę roboczą i ogromny rynek. Tam są nasze pieniądze...

Oto dlaczego Vasil Bykau nie otrzymał Nagrody Nobla.

Ale pozostał sobą. Pozostał czysty. Odszedł nieprzekupny, niepodległy, wielki sobą. Sobą samym.

Odszedł ku niepodległym wielkim.

Na Olimpie.

 êàíòàêò: akcent.bialoruski@gazeta.pl

ÓÂÅÐÕ


   Dzied Talasz

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
kamunikat@poczta.onet.pl
²íôàðìàöûéíàÿ ïàäòðûìêà - Áåëàðóñêàÿ Ðýäàêöûÿ Ðàäû¸ Ïàë¸í³ÿ