|
ДАКУМЕНТ
БСГ супраць атыжыдоўскіх пагромаў.
У аддзеле рэдкай
кнігі і старадрукаў Цэнтральнай
бібліятэкі Акадэміі Навук Літвы
захоўваецца ўлётка БСГ, якую можна
датаваць кастрычнікам-лістападам 1905 г. Дакумент красамоўна сведчыць
пра пазіцыю галоўнай партыі
беларускага нацыянальнага руху па “жыдоўскай
праблеме”. Дзеячы БСГ бачылі ў
антыжыдоўскіх акцыях “руку” царскага
ўраду і заклікалі працоўных рашуча
супрацьставіцца пагромам.
Дакумент друкуецца ўпершыню. Мова і
правапіс дакумента цалкам захаваныя.
Алесь Смалянчук
Pracawita biednata usich krajou złuczajsia!
Czym car ratujecca.
Bywaje i złodzieju kiepska. Bywaje tak, szto
apanujuć jaho usi skryudżenyja i niema jak wyrabicca. Ale i
tutaka żal addać usio pakradzienaje – chto najśmialejszy,
chto najbliżej, tamu addać treba, aby mauczau, a ad reszty można
ucieczy, można budzie jeszcze krychu aszukanstwam prażyć.
Tak i rasiejskaje prawicielstwa. Pryszłosia jamu kiepska. Japoń
bje, bje na suchapuci, bje na wadzie, bje biez litości, biez
pierestanku. Da heta jeszcze niczoha, horsz szto pracznuusia uwieś
biedny pracawity narod. “Hodzi, kryknau, razbojniki, hodzi pijauki i wy bahaczy,
szto naszu krou i pot pjecie i ty, carawa prawicielstwa, szto za
bahatymi staisz i ich baronisz”. I jak raka na wiasnu padniausia narod.
Padniausia, jak wada na wiasnu, ale inszy jon ad wady – taja uraz uraz
i apadnie, a jon szumić i pienicca pa dziś dzień.
Padniusia pracawity narod za prawa swaje, za prawa żyć z swaje
pracy, za usiaku swabodu, szto tak ludziom patrebna, jak sonce, jak wada,
jak pawietre. Padniausia, zapieniusia krouju swajej czyrwonaju, krouju
swajej haraczaju – niczoha nie majuczy procz życia i hetaha dla
dabra supolnaha nie szkadawau. Taczyła z jaho hetu krou i palicia,
taczyli kazaki, taczyła wojska; chacieu car pażar buntu u
krywi utapić. Darma. Praudy nie utaisz a licha na świeci nie
wieczna. Z ruk tychże rabotnikau paczali hinuć katy. Hinuli
wielikije kniazi, hubernatory, palicmejstry, a szto hetaju drabiazoju to
i dobry paletak wyhnaiuby. Niema dnia, kab kara nie spatkała kaho z
kryudziecielou nie na Kaukazie, to u Polszczy, nie u Rasiei, to u
Finlandyi. Strach napau na usich Kryudzicielou. “Szto
rabić”, blednymi wusnami szaptaje car Mikałaj. “Z nami usio ludzie za hroszy kuplenyje, usio ludzie szto za misku strawy
rodnaha baćku zareżuć, a zа
masznu zołata i duszu pradaduć, a tam ludzi, szto u dabro
zupolnaje uzirajuczyś, życia, krywi swaje nie szkadujć.
Druhoje rady niemasz, jak padzielić
ich na czaści, a jaszcze lepiej paswaryć ich adnych z druhimi.
Kaho najmniejszym abjedkam można zdawolić? Katolikou, unijatou,
starawierau – janyż dobra prycisnutyje byli, ich hetym
pierekupisz”. I napisau car ukaz ab swabodzie wiery na usio
rasiejskaje carstwa. I paczali caraniata, czynouniki i usie kuplenyje
huby kryczać: “Car dabradziej, chilcie kark pad nahajki, nie
spierajciesia, koli was bjuć, a car was usim adaruje”. Wy
wiedajcie, czym was adaruje. Padatkau starych nie skinie, nowyje nałożyć,
achcyzy nowyje nakinie, a nie budzicie buntawać, to i niekrutau dwa
razy bolsz nabiare, jak byłyje hody brau. Dy i czamyż ni brać
– narodu jość jeszcze spakojnaho sprahadliwaho, a i prykazka
każe, chto wiazie, na taho i kładuć. Hdzie narodu
abjedkami ni zadawolisz, tam car druhuju radu robić. Nackuje narod
na narod, chaj chryzucca – a sam uziraicca, cieszycca. Na kaho
hajlahczej ciomny narod padniać – hdzie na kaho, a u nas na
żydou. Hdzie tolki narod śmieła lepszaje doli dabiwajecca,
tudy szle car tajnyja ukazy. Hubernatory, sprauniki, palicja – zbirajuć
żulikau, maszennikau, zładziejau z turmy wypuszczajuć,
aby żydou bili. Palicja skidaje mundziery, prybirajicca za
rabotnikau i mużykou, kaho padkupić, kaho padpoić, kaho
padmowić i idzie na kramki, na chaty żydouskije, usio na
biednych, bahatych nie czapajuć. Tolki żydy baranicca – jany
kryczać: żydy chryśćjanou bjuć. A ciomny narod
biażyć ratawać, krou ljecca, mazolnyje ruki biednaty chryśćjanskaje
i żydouskaje, szto pawinny na cara, na czynounikau, na
bahaczou-kryudzicielau padymacca, reżuć, bjuć brat brata.
Car hladzić, cieszycca, jak jaho worohi adzin adnaho mardujuć,
czynouniki-caraniata, dy pany bahaczy za jaho pleczmi zuby z radaści
łupiać. Dy i czahoż śmijacca, jany hetaj krwi bytcam
i niewinny, a rubiel adzin druhi na udawy, na siraty, na pabitych kinuć
i dabradziejami stanuć. Hladzi, pracawity narod, czym żywie
rasiejskij car i jaho podłaje prawicielstwo.
Da was użo padchodziać carowy judaszy, proci
żydou padmaulajuć; nia wiercie im: pamiatajcie, szto brat toj,
chto z swaje pracy żywie, choć on żyd, ci katolik, ci
prawasłauny. Czuży toj, chto z czużoje pracy żywie,
a woroh najhorszy, chto brata proci brata padmaulaje, rabotnika na
rabotnika ckuje.
Jak budzie chto was padmaulać iści żydou bić – bijcie
jaho, zabijcie jak sabaku szalonaha.
A samy, ci żydy, ci chryścićjanie razam dabiwajcisia lepszaje
doli, nowaho paradku.
Chaj żywie wielikaje bractwo pracawitaha narodu usiaho świeta.
Druhi Krajowy Kamitet
Biełaruskaje Socjalistycznaje Hromady.
Drukawano 5000.
Публікуецца на сайце з
ласкавай згоды Рэдакцыйнай Рады "Гістарычнага
Альманаху"
|