|
Ktitorowie i darczyńcy.
Z dziejów dobroczynności na Podlasiu. Lata 1548-1648
Doroteusz Fionik
(Bielsk Podlaski)
Uwarunkowania historyczne
Należyte funkcjonowanie każdego Kościoła jest w dużej mierze uwarunkowane kondycją materialną wiernych oraz stosunkiem do Kościoła elitarnych grup społeczeństwa, które w swych rękach dzierżą większość środków obrotowych w państwie lub regionie. W słowiańskim, chrześcijańskim Średniowieczu byli to królowie, carowie, książęta, magnaci, wysocy urzędnicy, bogaci kupcy itp. W starej Rusi tych, którzy łożyli na budowę Cerkwi lub monasteru znaczne środki materialne z grecka nazywano ktitorami. Ktitorem był ten, kto opiekował się świątynią, wzbogacał ją w utensylia, ikony, księgi bądź szaty liturgiczne. Ktitorami, jak później zobaczymy, byli nie tylko ludzie z wyższych sfer, aczkolwiek ci posiadali moliwości znaczniejsze.
Na czele pocztu ktitorów na Rusi stoi niewątpliwie wielki kniaź kijowski Jarosław Mądry, który fundował wiele cerkwi i monasterów, wśród nich sobór Sofijski oraz Pieczerską Ławrę w Kijowie. Jego następcy i inni udzielni książęta z większą lub mniejszą gorliwością łożyli na Cerkiew. Z XIII wieku pochodzą pierwsze informacje o fundacjach cerkwi w podlaskich grodach — Mielniku, Drohiczynie i Bielsku. W 1260 roku książę Wasilko Romanowicz, przejeżdzając przez Mielnik, zatrzymał się w miejscowej cerkwi Przenajświętszej Bogurodzicy, słynącej z cudownej ikony Spasa Izbawnika. Książę halicki Daniel Romanowicz, dowiedziawszy się od brata o ikonie „obieszca kraszenijem ukrasiti ju”1. Latopis Halicko-Wołyński znowu pod datą roczną 1289 donosi o tym, iż książę Wołodimir Wasilkowicz, zwany też Filozofem, „u Bielsku podstroi cerkow ikonami i knihami”. Latopis nie podaje wezwania cerkwi, chodzi jednakże prawdopodobnie o zamkową cerkiew Preczystieńską2.
Fundacje książęce na Rusi Zachodniej i Litwie w czasie władztwa książąt litewskich także nie należały do rzadkości. Szereg książąt-ktitorów otwiera Wojszełk, książę i mnich w jednej osobie, założyciel monasteru Ławryszewskiego, położonego na pograniczu Litwy właściwej i Rusi Czarnej. W czasach Gedymina i Olgierda Cerkiew prawosławna funkcjonowała bez większych ograniczeń. Z męczeńskiej śmierci w Wilnie w czasach Olgierda — Jana, Antoniego i Eustachego nie należy wysuwać zbyt daleko idących wniosków.
Okres poważnych ograniczeń dla Cerkwi prawosławnej w Wielkim Księstwie Litewskim przyniosło panowanie Jagiełły. Za cenę korony polskiej Jagiełło, porzuciwszy prawosławie, zaczął stosować politykę ograniczania roli Cerkwi i jej wiernych w Wielkim Księstwie Litewskim. Zabronił przede wszystkim budowy nowych świątyń prawosławnych3.
Duch dyskryminacji w stosunku do prawosławnych przejawił się wyraźnie w akcie unii horodelskiej. Nie trzeba było długo czekać reakcji na ograniczenia w nim zawarte ze strony dominujących w państwie litewskim feudałów ruskich. Gdy w 1430 r. wielkim księciem został Świdrygiełło, książęta i bojarowie ruscy ponownie odzyskali znaczenie polityczne. I chociaż panowanie Świdrygiełły było krótkotrwałe, w perspektywie wpłynęło na liberalizację polityki królewskiej wobec prawosławnych książąt i bojarów4.
Niewątpliwie, okres ograniczeń i idąca za nim liberalizacja zbliżyły możnowładztwo litewsko-ruskie do Cerkwi prawosławnej i wychowały całe pokolenia wybitnych ktitorów: Chodkiewiczów, Sapiehów, Masalskich, Słuckich, Statkiewiczów i innych. Jeden z najwybitniejszych ktitorów okresu XVI-XVII w., Konstanty Ostrogski, w notatce na marginesach Turowskiej Ewangelii zapisał w 1507 roku: „Uważywszi ja toje u siebie dobre iż każdyj czełowiek, bieruczy dobrodiejstwa ot Pana Boha naiwysszoho powinien też onomu diakowati i wodłuh nailepszoho pryłożenia swojeho miłujuczy Jeho zo wsieho sierdca swojeho Jemu Swietuju pomnożati, razszerati...”5
W przypadku interesujących nas podlaskich miast królewskich: Bielska, Drohiczyna i Mielnika, poczynając od połowy XV w., mamy do czynienia z przejawami wzmożonego ktitorstwa. Wzmaga się w tym względzie aktywność elit rządzących oraz miejskich notabli. Nie bez znaczenia było bowiem ożywienie gospodarcze po 1466 roku, związane z otwarciem dostępu do portu w Gdańsku. W połowie XV w. gród bielski wzbogaca się o cerkiew św. Michała ufundowaną przez księcia Michała Semenowicza. Tenże książę wraz z Wassą Michajłowną, żoną swoją, a babką Kazimierza Jagiellończyka, ufundował ponownie cerkiew Preczystieńską. W końcu XV w. księżna Helena założyła w Bielsku monaster przy cerkwi św. Mikołaja6. Nie bez jej udziału zapewne powstał w Drohiczynie monaster św. Trójcy7.
W szesnaste stulecie chrześcijańskiej ery Cerkiew prawosławna w Wielkim Księstwie Litewskim weszła wzmocniona materialnie i dowartościowana duchowo. Dwaj ostatni Jagiellonowie wzmacniali nadal dość dobrą kondycję materialną Cerkwi w państwie. Zygmunt I zwolnił dobra cerkiewne od wszelkich ciężarów i podatków oraz dbał o zachowanie i pomnażanie stanu posiadania Cerkwi8. De iure znalazło to odzwierciedlenie w pierwszej redakcji Statutu Litewskiego z 1529 roku. Na podstawie określonego prawa każdy właściciel miał możliwość sprzedawać bądź darować swoje nieruchomości na rzecz prawosławnych cerkwi i monasterów9. Konstatując, można stwierdzić, że tylko w takich uwarunkowaniach na zachodnich rubieżach Księstwa i etnosu rusko-prawosławnego mogła zaistnieć Ławra Supraska, jako szeroko emanujący ośrodek duchowości prawosławnej.
Tak ukształtowany obraz Cerkwi prawosławnej przejął Zygmunt August. Okazał się on w tym względzie godnym następcą swego ojca.
W czasach ostatnich Jagiellonów
Interesujące nas stare grody podlaskie: Bielsk, Drohiczyn i Mielnik były typowymi domenami królewskimi, w których liczba fundacji cerkiewnych była znaczna. Wysokie wieże i kopuły cerkwi były w krajobrazie tych miast, o niskiej i drewnianej zabudowie, elementem dominującym. W XVI w. Drohiczyn liczył co najmniej siedem cerkwi10, w Bielsku znajdowało się zaś pięć świątyń prawosławnych11. Mielnik, jako ośrodek mniejszy, acz w I połowie XVI w. jako rezydencja hospodarska dużej rangi, posiadał w tym czasie, dwie cerkwie — Woskresieńską i Preczystieńską12.
Okres panowania Zygmunta Augusta dla Cerkwi, w tych miejscowościach, przyniósł nowe nadania ziemskie i fundacje świątyń. Po części można to wiązać z porządkowaniem spraw ziemskich i pomiarą włóczną. Pomiarze włócznej, można by rzec, zawdzięcza swe powstanie cerkiew św. Trójcy w Bielsku, erygowana przez królową Bonę dla osadników Pana Kolenki. Kolenkowicze bowiem po dokonaniu pomiary włócznej zostali osadzeni przy wylocie z miasta traktu litewskiego13.
W trakcie pomiary włócznej wszystkim pięciu cerkwiom bielskim zostały wydzielone po dwie włóki ziemi we wsi Stryki. Król Zygmunt August aktem z 16 grudnia 1560 roku oficjalnie ziemię tę nadał i „od służb, płatow, podaczok wsiakich, y innych powinnosti” zwolnił. Zwrócił jednocześnie duchownym uwagę, że „powinni w tych Cerkwach wedłuh obyczaiu służbu Bożuju służyti y poradku Cerkownaho smotryti y Ludi Prykazania Bożoho uczyti a za nas Hospodara Boha prositi”14.
Oprócz powyższych włók, cerkwie bielskie były dość dobrze zabezpieczone w place i ogrody w mieście oraz inne grunty w jego bezpośrednich okolicach. Według danych z lustracji Bielska z 1563 r., oprócz placów miejskich oraz 10 włók nadanych w 1560 r., cerkwie posiadały 12 włók gruntów w obrębie wsi miejskich15. Nie zachowały się, niestety, informacje w jaki sposób grunta te trafiały do parafii — czy drogą zakupów, czy też nadań. Sądząc jednakże po znacznych areałach były to nadania królewskie lub książęce. Jeśli chodzi zaś o grunta miejskie, były wśród nich zapewne prywatne nadania od mieszczan bądź cechów rzemieślniczych i wynikłych z ich łona bractw cerkiewnych.
W ostatnich latach przed unią brzeską Cerkiew w Bielsku wzbogaciła się o kolejne nadania ziemskie. Tym razem darczyńcą była królowa Anna Jagiellonka, kolatorka miast podlaskich, dbająca o ich ekonomiczną prosperity16. W 1582 r. królowa Anna poleciła rewizorowi ziemi bielskiej Mikołajowi Podolskiemu wydzielenie odpowiedniej ilości ziemi istniejącemu przy soborowej cerkwi Michajłowskiej przytułkowi. Ziemia w ilości czterech włók była przekazana cztery lata później. W obrębie wydzielonej ziemi z czasem osiedliło się kilku gospodarzy-dzierżawców, dając początek cerkiewnej wsi Szpitale. Jako dzierżawcy uprawiali oni ziemię, a określoną część dochodu przekazywali na potrzeby przytułku17.
Sytuację materialną Cerkwi w Bielsku znacznie pogorszył pożar miasta w 1591 roku, który zniszczył większą jego część, prawdopodobnie także wszystkie budynki sakralne. W mieście, w 1576 roku liczącym 557 domów18, przetrwało kilkadziesiąt „domków nędznych”19. Dzięki przywilejom, dużemu uposażeniu ziemskiemu20 oraz zaangażowaniu parafian można sądzić, że parafie bielskie szybko otrząsnęły się ze skutków pożaru.
* * *
Drohiczyn nad Bugiem był drugim po Bielsku miastem na Podlasiu. Uwarunkowania bytu materialnego cerkwi drohickich były nieco odmienne od cerkwi w Bielsku. W XVI wieku znaczną część ludności miasta stanowili już osadnicy mazowieccy. Stosunek królów do nadań ziemskich drohickim cerkwiom był nader powściągliwy. Jak wynika z dociekań A. Mironowicza, pięć drohickich parafii posiadało przed 1596 rokiem niewiele ponad 10 włók ziemi21. Tak skąpe uposażenie Cerkwi w Drohiczynie, bądź co bądź siedziby protopopii, zmuszło duchowieństwo do poszukiwania możliwości nabycia każdej ilości ziemi. Często wszak trafiało na bezinteresowny odzew wiernych.
Według akt zawartych w 33 tomie Aktów Wileńskiej Komisji Archeograficznej, w latach 1548-1596 cerkwie drohickie wzbogaciły się o następujące prywatne nadania i kupna:
1548 — duchowny cerkwi Spaskiej zakupił od mieszczanina Nestora działkę gruntu22.
1550 — były wójt drohicki Mikołaj ofiarował cerkwi św. Eliasza ziemię w uroczysku Błonie23.
1557 — o. Marcin z cerkwi Preczystieńskiej zakupił włókę gruntu od Macieja Zaleskiego oraz plac z sadem od Onaczka Szderejki24.
1565 — Jan Karpowicz ofiarował o. Marcinowi Peczejkowski sad25.
1567 — o. Marcin zakupił ziemię od Aksinii Smarklewskiej26.
Miały także miejsce operacje odwrotne. W 1573 roku jeden z duchownych drohickich o. Bazyli Siechowicz sprzedał Jaszkowi Siłkie grunta położone w uroczysku Mieżybłocie na Zabużu.
W omawianym okresie zaistniały w Drohiczynie także przypadki naruszania stanu majątkowego Cerkwi. Dymitr Sapieha dokonujący w latach 1560-1563 pomiary włócznej w starostwie drohickim postanowił przenieść cerkiew Preczystieńską wraz z zabudowaniami na inne miejsce, zaś areał dwóch włók ziemi, położony w obrębie miejskiej wsi Rogawka, zamienić na inny. Podejmując tę ostatnią decyzję rewizor królewski był niewątpliwie pod wpływem ziemianina Stanisława Izdebskiego, którego grunta leżały w sąsiedztwie cerkiewnych. Dowiedziawszy się o planach rewizora, poznany już przez nas wcześniej o. Marcin Luczicz udał się szukać sprawiedliwości u samego króla. Przybywszy na dwór wileński zrelacjonował królowi sprawę i „bił czołom obychmo onoje cerkwi i domu jeho na inszoje miestce pieresieliwati, tak też i toje ziemli, zdawna ku toj cerkwi nadanoje, ot nieho otnimati ne kazali”27. Zygmunt August, wysłuchawszy skargi duchownego, zlecił sekretarzowi Eustachemu Wołłowiczowi spisanie swego posłania do starosty drohickiego Mikołaja Kiszki i winowajcy zamieszania Dymitra Sapiehy. W posłaniu nakazał ostatniemu, „aby toj cerkwi i domu jeho pieresieliwati nie kazał (...) i onoj ziemli jeho nie ruszał”. Podczaszemu Mikołajowi Kiszce zalecił natomiast na przyszłość, aby „jeho [duchownego — aut.] oto wsiakich kriwd boronił”28. Interwencja duchownego u króla dała stanowcze rezultaty. 8 września 1563 roku, w dzień święta parafialnego cerkwi Preczystieńskiej, Dymitr Sapieha wraz z podstarostą Jerzym Łazowskim wydali akt, którym potwierdzali rogawieckie nadanie ziemskie cerkwi Preczystieńskiej oraz jej lokalizację wraz z utrzymaniem dotychczasowych przywilejów. Zastrzegli jedynie duchownemu, że „za hospodara i panow rad ich miłosti i wsich chrystian wedle zakonu hreczeskoho jeho swietoj miłosti prositi, patiera darom uczyti u cerkwi, dieti krestiti, wienczati i miertwych do hrobu prowoditi majet wedle prykazania jeho swiatoj miłosti”29.
Akt nie zabezpieczył jednakże w pełni od prób ograniczenia własności cerkwi Preczystieńskiej w następnych latach. W 1579 r. następca o. Marcina, o. Sak Popowicz interweniował u króla Stefana Batorego w sprawie prób zajęcia przez ziemian gruntów w Rogawce. Król potwierdził nadanie i zlecił Mikołajowi Kiszce zadośćuczynienie pretensjom cerkwi30.
Z okresu sprzed 1596 r. doszedł do nas jeszcze jeden fakt uszczuplania stanu posiadania cerkwi drohickich. W kwietniu 1588 r. jeden z mieszczan Andrzej Popowicz dokonał rabunku w cerkwi św. Barbary. Zdemolowawszy cerkiew złodziej zabrał za sobą antymins, szaty oraz utensylia liturgiczne31.
* * *
O sytuacji materialnej Cerkwi w Mielniku w omawianym okresie niewiele można powiedzieć. W II połowie XVI w. funkcjonowały tu dwie cerkwie prawosławne. Posiadały one w sumie cztery włóki ziemi32. Mielnik, w odróżnieniu od sąsiedniego Drohiczyna, był miastem zamieszkałym w większości przez prawosławnych Rusinów. W II połowie XVI wieku był on dość bogatym grodem, ze sporym udziałem rzemieślników. Skład etniczny oraz zajęcia ludności niewątpliwie pozytywnie wpływały na stan materialny Cerkwi. Konsolidacja mieszczaństwa mielnickiego wokół Cerkwi przejawiła się szczególnie po 1596 r.
Od unii brzeskiej do Władysława IV
Idea unii kościelnej pomiędzy Kościołem łacińskim a Cerkwią prawosławną ożywiła się w początku panowania Zygmunta III. Pod pozorem jednoczenia chrześcijan stały cele polityczne, mające na celu podporządkowanie a następnie wyeliminowanie z krajobrazu wyznaniowo-kulturowego Rzeczypospolitej Kościoła „ruskiego”. W wielopłaszczyznowej akcji przygotowywania unii ważne miejsce zajmowała polityka majątkowa wobec Cerkwi. Król zrezygnował z nadawania nowych uposażeń cerkwiom i monasterom. W tym względzie Zygmunt III znalazł jeszcze jeden wybieg prawny. Otóż część ze starodawnych nadań było potwierdzonych jedynie w zapisach na marginesach Ewangelii, bądź innych ksiąg liturgicznych. W 1595 r. biskupi prawosławni zwrócili się do króla, aby „pri dawnom nadaniju ich w dobrach, na kotoryje chotia by prywilija żadnyje ne byli by, sie odno w Jewanhielijach wpisanyje znajdowali”33.
W odpowiedzi król wydał biskupom akt, w którym sugerując im przyjęcie unii stwierdził, iż „nadanie dóbr cerkownych, tak tych na kotoryje by prawa nie było, a tolko zapisi w Jewanhielijach starych znajdowalisia, wcale zachowati choczemo”34.
O ile zamysł królewski miał wpływ na postawę biskupów, duchowieństwo niższe, w tym mnisi, pozostawali wierni swym ktitorom i darczyńcom, najczęściej o antyunijnym nastawieniu. Badacz kształtowania się własności majątkowej Cerkwi w Rzeczypospolitej o. Aleksander Budziłowicz stwierdza, że w przypadku sprzeniewierzenia się czystości wiary prawosławnej patroni i obrońcy danej fundacji mieli prawo i powinni byli niezwłocznie odebrać od sprzeniewierzonych monaster z całym jego uposażeniem „biez wsiakoho obwieszczenija wriadowoho”35. W interesujących nas miastach podlaskich przez długi okres po przyjęciu unii ktitorzy i darczyńcy, w tym bractwa cerkiewne, wpływali na antyunijne postawy kleru.
* * *
W Bielsku unię najwcześniej przyjęło duchowieństwo cerkwi Preczystieńskiej i Troickiej. Istniejące przy cerkwi Bohojawleńskiej bractwo, które w 1594 roku otrzymało przywilej od biskupa Hipacego Pocieja36 hamowało opanowanie cerkwi przez kler unicki. Tym bardziej, że bractwo prowadziło cerkiewne instytucje — szpital dla ubogich oraz szkołę. Poprzez to członkowie bractwa czuli się z Cerkwią bardziej związani. Duchowni liczyli się ze zdaniem bractwa. Konstytucja sejmowa z 1607 r. utwierdziła cerkiew Bohojawleńską oraz dwie inne bielskie cerkwie — Mikołajewską z monasterem oraz Woskresieńską — w gestii prawosławnych37.
Wraz z wydaniem Konstytucji Zygmunt III potwierdził przywileje wszystkich cerkwi na posiadanie dziesięciu włók ziemi w Strykach38. W taki sposób bielskie cerkwie, zarówno kanonicznie prawosławne, jak i te — wówczas unickie, wyzyskały moment liberalizacji polityki wyznaniowej i utwierdziły swój stan posiadania. Dodatkowo, w 1625 r. królowa Anna potwierdziła trzywłókowe uposażenie szpitala przy cerkwi Bohojawleńskiej39. W tym czasie stanowisko burmistrza bielskiego zajmował Sawa Hliwczyc, lider Bractwa Bohojawleńskiego.
Na początku lat trzydziestych XVII w. intrygi biskupa unickiego spowodowały zajęcie głównej z bielskich cerkwi — Bohojawleńskiej przez kler unicki40. Próby bractwa odzyskania cerkwi kończyły się fiaskiem41.
* * *
W nadbużanskim centrum prawosławia — Drohiczynie, który po 1596 r. był nominalnie siedzibą unickiej protopopii, większość cerkwi pozostała wierna prawosławiu, w tym soborna cerkiew Preczystieńska i dwa monastery. Przy monasterze Spaskim oraz cerkwi św. Mikołaja istniały bractwa złożone z zamożnych drohickich rzemieślników, kupców i szlachty. Dzięki nim właśnie, przy niebogatym uposażeniu ziemskim liczne cerkwie i kaplice mogły być utrzymywane w należytym stanie. Na rzecz Cerkwi nadal wpływały prywatne darowizny:
1623 — Andrzej i Iwan Serowko przekazali cerkwi Preczystieńskiej grunta na Zabużu42. Łukasz i Anna Supron darują duchownemu cerkwi Spaskiej grunta na Zabużu w uroczysku Hutowski43.
1624 — Mikołaj Kozak z żoną przekazują w testamencie monasterowi Spaskiemu trzy ogrody oraz 60 sztuk drzewa na wybudowanie szpitala przy cerkwi44.
1627 — Małżeństwo Żółkowskich oraz Sebastian Goszczyk z żoną ofiarowali cerkwi Spaskiej grunta na Zabużu45.
1628 — Małżeństwo Kiewluków przekazało o. Stefanowi Kuczyńskiemu z Mikołajewskiej cerkwi grunta na Zabużu46.
Jak widzimy, największym wsparciem ze strony mieszczan drohickich cieszył się monaster Spaski. Monaster przetrwał jako prawosławny krytyczne lata po 1625 r., kiedy starostą drohickim został Marcin Leśniowolski. Doprowadził on do przejęcia przez unitów cerkwi Preczystieńskiej, św. Barbary oraz wspierał ich dążenia do opanowania pozostałych świątyń47. Jego skrajnie nietolerancyjna postawa przejawiła się wyraziście po 1632 roku.
Bezprecedensową kwestią w dziejach Cerkwi na Podlasiu, bezpośrednio po zawarciu unii brzeskiej, była budowa nowej Cerkwi prawosławnej. Niechętny, wręcz wrogi w stosunku do cerkwi prawosławnej na Podlasiu król zezwolił na budowę cerkwi św. Mikołaja w Drohiczynie. Cerkiew została zbudowana na darowanej w 1626 roku przez mieszczanina Iwana Prodiło ziemi48 i wzbogacona w 1628 r. wyżej wspomnianym nadaniem rodziny Kiewluków. Cerkiew otrzymała również zezwolenie na pobieranie ze wsi Chutkowicze dziesięciny49. Antoni Mironowicz uważa, że fundatorem cerkwi była szlachta ruska, zamieszkująca wokół Drohiczyna. Teza wydaje się być słuszną szczególnie w świetle późniejszych wydarzeń, związanych z walką o zachowanie prawosławnego charakteru świątyni.
* * *
Zamieszkany przez prawosławną większość Mielnik po 1596 roku niewiele zmienił swe wyznaniowe oblicze. Dwie cerkwie mielnickie ostały przy prawosławiu, tak więc unitów w mieście jeszcze długo nie było. Rada miejska i urząd sądowy były zdominowane przez prawosławnych, dlatego też do ksiąg sądowych wpisywali swe protestatia z powodu prześladowań nie tylko Rusini z Mielnika, ale również z Bielska i Brześcia.
Nie może dziwić zatem rozgoryczenie z tego powodu osób nieprzychylnych Cerkwi prawosławnej. Przykładem tego może być postawa plebana mielnickiego ks. Jana Witkowskiego, który w 1599 roku zażądał od prawosławnych mieszczan płacenia dziesięciny i kapszczyzny na rzecz kościoła. Dało to początek trwającemu przez kilkanaście lat kuriozalnemu sporowi.
13 kwietnia 1600 roku burmistrz Mielnika Łukasz Markowicz złożył do ksiąg grodzkich oświadczenie, w którym wyraził stanowisko całej prawosławnej społeczności miasta. Oświadczył, iż „tey [dziesięciny] nigdy jako przodkowie naszy ani my sami nie dawali y teraz dawać niepowinni”50. Niestety, pleban nie usłuchał prośby prawosławnych, „abyś tego przedsięwzięcia z nami poprzestał”51 i w dalszym ciągu działał w kierunku upokorzenia Cerkwi i jej wyznawców. Proboszcz odwołał się do Zygmunta III, który zalecił podkomorzemu drohickiemu Hieronimowi Irzykowiczowi zrewidowanie sprawy dziesięciny po dokonaniu przeglądu gruntów miejskich. Podkomorzy, nie wnikając głębiej w sprawę, przyznał Kościołowi dziesięcinę z 73 włók ziemi, należącej do prawosławnych Rusinów52. Taka decyzja wywołała protesty ze strony mieszczan z burmistrzem na czele.
23 czerwca 1600 roku Łukasz Markowicz wniósł skargę do ksiąg grodzkich oznajmiając, że „włók w mieście Mielniku siedmdziesiąth trzy, które nie katoliki, alie Ruś dzierżą y z nich powinnoszcz, a dochody do cerkwiow ruskich z dawnych czasow od przodkow swych oddawaią, mienującz za włóki ludzi, a mieszczan wiari katoliczkiej, a w miesczie Mielniku włok tylko dwadziescia pułdziewiąty, z którech katholiki a mieszczanie dziesięciny do Kościoła oddawali”53.
Mimo takich wyjaśnień duchowny rzymskokatolicki domagał się wykonania rozporządzenia podkomorskiego, na co znowu stanowczo zareagował burmistrz Markowicz, poddając w wątpliwość pretensje proboszcza Witkowskiego54. Nie dając za wygraną ks. Witkowski wymusił na woźnym ziemi mielnickiej Mateuszu Sikorskim pozwanie do sądu prawosławnych mieszczan mielnickich55. Sądu ostatecznie nie było, jednak spór o dziesięcinę nie ustał. W latach następnych miał on niekorzystny wpływ na stosunki wyznaniowe w mieście. W 1611 r. ks. Witkowski znowu przypomniał prawosławnym mieszczanom o nie spłaconej dziesięcinie56.
Na początku 1614 roku spłonęła mielnicka cerkiew Preczystieńska. Proboszcz, o. Hieronim, w dość szybkim czasie zdołał świątynię odbudować. Usytuowanie ekonomiczne duchowieństwa mielnickiego było w owym czasie dość dobre. Może o tym świadczyć chociażby fakt pożyczki udzielonej w 1609 r. szlachcicowi Mateuszowi Wołkowyckiemu przez duchownego cerkwi Woskresieńskiej o. Trofima Wierzbę. Pozycja materialna rzutowała także na poziom kulturalny duchowieństwa. W początkach XVII wieku Mielnik był ośrodkiem, w którym kopiowano księgi liturgiczne57.
O uspokojenie religiey greckiey albo Rozterki króla Władysława
Wydarzenia trzech pierwszych dziesięcioleci XVII wieku znacznie osłabiły pozycję pozostawionej na marginesie prawa Cerkwi prawosławnej. Konspiracyjne odnowienie hierarchii w 1620 roku, uporządkowując stosunki wewnątrzcerkiewne, spotkało się jednocześnie z ostrą reakcją ze strony hierarchii rzymskokatolickiej i unickiej oraz kół rządzących państwem z królem Zygmuntem III na czele.
Dlatego też wyznawcy wiary greckiej z wielkimi nadziejami przyjęli fakt wyboru na króla Władysława IV. Jednym z głównych problemów poruszanych na zjeździe elekcyjnym w 1632 roku było równouprawnienie Cerkwi prawosławnej i unickiej. Na zjeździe zostały opracowane Punkta uspokojenia obywatelow Koronnych i W. X. Litewskiego narodu ruskiego w religiey greckiey będących58. Wśród Punktów niektóre dotyczyły spraw kanoniczno-majątkowych Cerkwi. Cerkiew odzyskiwała metropolię kijowską z soborem Sofijskim i monasterem Pustynnym pod Grodnem, eparchię lwowską oraz przemyską. Erygowano nową eparchię mścisławską z siedzibą w Mohylewie. Wyznawcom prawosławia miało być oddanych po kilka cerkwi w większych miastach do czasu, gdy odpowiednie komisje nie przydzielą cerkwi proporcjonalnie do liczby mieszkańców danego wyznania59.
Już na zjeździe elekcyjnym postanowienia powyższe, godzące w interesy hierarchów unickich i łacińskich, spotkały się z protestami z ich strony. Władysław IV wiedząc, że za interesami Cerkwi prawosławnej stoi olbrzymia siła kozactwa uzyskał prawne zatwierdzenie Punktów. Trudno było jednakże realizować te postanowienia na prowincji, gdzie zostały rozpalone olbrzymie emocje.
* * *
Stan posiadania Cerkwi prawosławnej w Bielsku, bezpośrednio przed ogłoszeniem Punktów skurczył się do monasteru Mikołajewskiego. O soborną cerkiew Bohojawleńską toczyła się ciągła rywalizacja między hierarchią unicką i prawosławnym bractwem. Decyzją komisarzy królewskich z 14 marca 1633 roku bractwo odzyskiwało, wynikające z przywileju 1594 roku, prawa do tej cerkwi60. Komisaryczne przekazanie świątyni bractwu wraz „ze wszystkimi apparatami do tey cerkwi należącymi tak też i z przynależnościami wszystkimi, to jest szkołą, szpitalem i domem popowskim, gruntami” nastąpiło 6 sierpnia 1633 r.61
Odzyskanie przez bractwo szkoły i przytułku było równoznaczne z odnowieniem działalności tych, najważniejszych w mieście, instytucji cerkiewnych. Bractwo skupiało bowiem miejskich notabli, którzy mogli łożyć wysokie sumy na ich utrzymanie. Liderem bractwa był Sawa Hliwczyc, do 1632 r. pełniący funkcję burmistrza Bielska. W odnowionej szkole brackiej od lipca 1633 roku nauczał o. Teofil Leontowicz, znany teolog i kaznodzieja z Kijowa. Podniosło to prestiż szkoły, również w oczach nieprawosławnych62.
Niestety, rozwój tej, tak ważnej instytucji cerkiewnej, spotkał się z ostrą reakcją ze strony hierarchii i duchowieństwa unickiego. We wrześniu 1633 r. grupa unitów i rzymskich katolików, jak stwierdza dokument, „naszedłszy cerkiew zamknioną zastawszy, kłódki potłukłszy, a zamki wnętrzne wytrychami otworzywszy do cerkwi przeznaczoney mocno gwałtem włamali się y tę cerkiew z apparatami y xięgami wziąwszy swoimi zamkami zamknęli”63.
W ciągu kolejnych lat cerkiew kilka razy przechodziła z rąk do rąk. Nie sprzyjało to stabilizacji życia parafialnego, w tym pomnażaniu stanu majątkowego Cerkwi. Po ogłoszeniu kolejnej konstytucji O religii greckiey w marcu 1636 r. komisarze królewscy, zorientowawszy się w sytuacji wyznaniowej w mieście, przydzielili trzy cerkwie wyznawcom prawosławia, dwie zaś, Preczystieńską i Troicką, przydzielili unitom, chociaż, jak stwierdzili, ich liczba była tak nikła, że wystarczyłaby unitom jedna cerkiew64.
Zadowolenie prawosławnych z odzyskanych cerkwi nie trwało długo. 16 maja 1636 roku grupa mieszczan bielskich, wspomagana przez 100-osobowy oddział piechoty rotmistrza Jana Sokoła, dokonała napadu na cerkiew Bohojawleńską, Mikołajewską i Woskresieńską. Napadający dotkliwie pobili kilka osób broniących cerkwi, w tym mnichów i zdemolowali wnętrza świątyń65. Sąd królewski, zwołany po tym zajściu, toczący się w 1637 r. rozstrzygnął sprawę na niekorzyść prawosławnych66. Bractwo Bohojawleńskie, reprezentujące interesy wszystkich prawosławnych mieszczan, było zobowiązane do podporządkowania się hierarchii unickiej.
Nieustępliwa postawa wyznawców prawosławia znowu jednak zaogniła sytuację w mieście. Doszło nawet do zmuszania całych rodzin prawosławnych do opuszczania miasta oraz zajmowania ich własności67. W kwietniu 1645 r. wobec oczywistych faktów bezprawia zareagował starosta bielski Adam Kazanowski, nakazując, aby prawosławni „do domów i maiętności swych zaraz przywróceni byli y na potym ni od kogo (...) przygnębienia więcej nie ponosili”68. Miało to już miejsce po przymusowym opuszczeniu cerkwi brackiej przez wiernych prawosławiu członków bractwa. Dalsze pole do działalności znaleźli oni przy monasterze św. Mikołaja, którego stali się głównymi ktitorami. Tu kontynuowali prowadzenie szkoły oraz przytułku. Ich odłączeni bracia w Chrystusie, którzy ostali się przy czterech parafiach unickich, również przejawiali aktywność na rzecz swych cerkwi69.
* * *
Cerkwie w Drohiczynie, którego władze grodzkie były wobec Cerkwi wrogo usposobione zostały w Dyplomie królewskim z 1633 r. pominięte. Dopiero stanowcze interwencje mieszczan spowodowały, że w 1636 r. w Drohiczynie zjawiła się komisja królewska, która przyznała cerkiew św. Trójcy, św. Mikołaja i Spaski monaster wyznawcom prawosławia70. Starosta Leśniowolski nie poczytał jednakże postanowienia za literę prawa i po wyjeździe komisarzy nakazał zająć cerkwie i przekazać je duchowieństwu unickiemu71. Wpływowa wtedy prawosławna szlachta ziemi drohickiej interweniowała w tej sprawie u samego króla, który nakazał staroście, „aby takowych obciążliwych z mieszczany drohickimi y swiaszczennikami postępków zaniechał, domy y cerkwie ich własne mianowanym swiaszczennikom y innym mieszczanom zabrane przywrócić y oddać rozkazał”72.
Okres „burzy i naporu” skonsolidował drohicką społeczność prawosławną wokół swych cerkwi. Przy Spaskim monasterze oraz cerkwi św. Mikołaja powstały bractwa, niejednokrotnie, co znamienne, oskarżane przez starostę i protopopa unickiego o. Jana Harasymowicza73 o szerzenie „wiary schizmatyckiej”.
Bractwa były zapewne głównym inspiratorem pozyskiwania przez cerkwie nowych gruntów:
1638 — Katarzyna i Andrzej Żółkiewscy ofiarowali parafianom cerkwi Spaskiej dwa ogrody zwane Sapieżyńskie i Sitażyńskie74.
1639 — duchowny cerkwi św. Mikołaja — Stefan Kuczyński zakupił na rzecz cerkwi kolejną działkę gruntów75. Temuż duchownemu ofiarował grunta Mateusz Moraczewski76.
1641 — Ławrencjusz Jermachowicz ofiarował grunta Spaskiemu monasterowi77. Mieszczanie drohiccy Ilkowicze i Fiedorowicze przekazali cerkwi św. Mikołaja grunta w uroczysku Woronikowskie78.
1643 — małżeństwo Żerczyńskich ofiarowało na rzecz duchownego cerkwi św. Mikołaja plac w mieście79.
Tradycyjna hojność drohickich wiernych nie ograniczała się w tym czasie do wyżej wspomnianych, wynotowanych z ksiąg grodzkich faktów. Świadczy o tym chociażby fakt powołania przez ihumena monasteru o. Pachomiusza Packowskiego pełnomocników monasteru, prowadzących sprawy cywilne. Pełnomocnicy, Stefan Pudkowski i Łukasz Woleński, byli upoważnieni m.in. do prowadzenia operacji majątkowych, co może świadczyć o ich mnogości80.
Dobre sytuowanie materialne, które drohickie cerkwie Spaska i Troicka uzyskały w ciągu wielu dziesięcioleci, pomogło niewątpliwie przetrwać im następny, krytyczny dla Cerkwi prawosławnej okres po 1648 roku. Parafia św. Mikołaja, również bogata w uposażenia ziemskie, z pięknym wystrojem świątyni, jeszcze kilkadziesiąt lat, dzięki swym ktitorom — szlachcie ziemi drohickiej trwała w prawosławiu. Uległa unii dopiero przy czynnej inicjatywie jezuitów drohickich w końcu lat 70. XVII wieku81.
* * *
W Mielniku, w odróżnieniu od Bielska i Drohiczyna, przez kilkadziesiąt lat po 1596 roku problem unii był zjawiskiem marginalnym. Konflikt istniał jedynie, jak wiemy z faktów wcześniejszych, na linii Kościół rzymskokatolicki i prawosławny. Sytuacja nie zmieniła się również po 1632 r. Jedyne dwie parafie prawosławne miasta — Preczystieńska i Woskresieńska — nadal pozostawały w „starej wierze”. Ze źródeł wiadomo, że było tak jeszcze w 1644 r.82
Następny dokument, sygnowany 1646 rokiem — potwierdzenie funduszu cerkwi Woskresieńskiej i Preczystieńskiej — przedstawia już duchownych tych cerkwi jako „w uniey będących”83. Potwierdzenie funduszu przez króla było parafianom niezbędne, aby oddalić stare pretensje proboszcza łacińskiego w sprawie pobierania dziesięciny. Fundusz zawiera wiele cennych informacji o dawnym uposażeniu cerkwi oraz zasięgu parafii. Do parafii Woskresieńskiej, oprócz części miasta należały zabużańskie wsie Borsuki, Szczepilice (Serpelice), Horoszkowa Wola i Klepaczewo. Do parafii Preczystieńskiej zaś wsie Hołowczyce, Mierzwiece oraz Moszczona i Radziłówka. Wierni z tych miejscowości zobowiązani byli płacić cerkwi dziesięcinę. Fundusz był potwierdzony funduszem królewskim.
* * *
Zawarte w niniejszej pracy rozważania wokół dobroczynności na Podlasiu obejmują szeroki okres czasu — stulecie obramowane dwoma znamiennymi datami. Pierwsza z nich przyniosła Cerkwi prawosławnej ugruntowanie jej roli w krajobrazie wyznaniowo-kulturalnym Rzeczypospolitej. Druga — wzmogła represje wobec Cerkwi zainicjowane unią brzeską 1596 roku.
Różny w omawianym czasie był stosunek władców do potrzeb materialnych Cerkwi. Jak przedstawiłem to na przykładzie podlaskich grodów królewskich, większość swego uposażenia ziemskiego Cerkiew w tych miejscowościach uzyskała przed 1596 rokiem. Szczególnie jaskrawym tego przykładem jest Bielsk, którego pięć parafii posiadało łącznie tyle ziemi, co piętnaście innych średniozamożnych parafii miejskich. Do takich właśnie średnio uposażonych należały parafie drohickie i mielnickie. W Drohiczynie jednakże, w odróżnieniu od Bielska, rozpowszechnione były prywatne darowizny gruntów cerkwiom. W tej pracy odnotowałem 12 przypadków takowych fundacji. W sumie w latach 1548-1648 było ich blisko 400 na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony84.
Ważnym elementem w życiu Cerkwi były bractwa. Od pozycji bractwa oraz kondycji materialnej jego członków zależało częstokroć prowadzenie na odpowiednim poziomie szkół bądź przytułków, lub utrzymanie i uposażenie cerkwi w ikony, utensylia i szaty liturgiczne. Według istniejącego widocznie już w XVI wieku zwyczaju cech kuśnierski w Bielsku, którego członkowie należeli w dużej mierze do Bractwa Bohojawleńskiego zobowiązali się do dostarczania świec do cerkwi sobornej. Mieszczanie i szlachta drohicka, skupieni w Bractwie św. Mikołaja, wystarali się o tak bogate wyposażenie swej świątyni, że kilkakrotnie stawała się pokusą dla złodziei.
Zaistniałe w I połowie XVII wieku spory unicko-prawosławne czy łacińsko-prawosławne i związane z tym tumulty, rozprawy sądowe, brak stabilizacji znacznie osłabiły kondycję materialną Cerkwi, zarówno prawosławnej jak i unickiej na Podlasiu. Dalszy rozwój sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej w II połowie XVII i na początku XVIII w. nie sprzyjał poprawie, a wręcz odwrotnie, pogłębiał kryzys.
1 Ï. Áîáðîâñêèé, Ìàòåðèàëû äëÿ ãåîãðàôèè è ñòàòèñòèêè Ðîññèè, Ãðîäíåíñêàÿ Ãóáåðíèÿ, Ñàíêò-Ïåòåðáóðã 1863, ÷. I, ñ. 48.
2 Ï. Áîáðîâñêèé, Ìàòåðèàëû..., ÷. 2, ñ. 982; por.: o. G. Sosna, D. Fionik, Dzieje Cerkwi w Bielsku Podlaskim, Białystok 1995, s. 75.
3 A. Łapiński, Stanowisko Kościoła prawosławnego w Wielkim Księstwie Litewskim i Koronie za panowania Zygmunta I, Warszawa 1936, s. 10. Zakaz obowiązywał na terytorium Litwy właściwej oraz Korony.
4 Ï. Ëîéêà, Ïàë³òû÷íàÿ áàðàöüáà ¢ Âÿë³ê³ì êíÿñòâå ˳òî¢ñê³ì ó XIV i XV ñò., [ó:] Ñòàðîíê³ ã³ñòîðû³ Áåëàðóñ³, ̳íñê 1990, ñ. 74-83.
5 Cytat pochodzi z opracowania: o. A. Áóäçèëîâè÷, Ïîðÿäîê îáðàçîâàíèÿ íåäâèæèìîé ñîáñòâåííîñòè öåðêîâíîé â Çàïàäíîé Ðîññèè, Âàðøàâà 1882, ñ. 12.
6 o. G. Sosna, D. Fionik, dz. cyt., s. 75-77.
7 o. G. Sosna, Drohiczyn, „Wiadomości Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego”, 1981, nr 1-2, s. 106; A. Mironowicz, Podlaskie ośrodki i organizacje prawosławne w XVI i XVII wieku, Białystok 1991, s. 104.
8 A. Łapiński, dz. cyt., s. 6-7.
9 Àðõèåï. Àôàíàñèé Ìàðòîñ, Áåëàðóñü â èñòîðè÷åñêîé, ãîñóäàðñòâåííîé è öåðêîâíîé æèçíè, Ìèíñê 1990, ñ. 153.
10 o. G. Sosna, dz. cyt. Wg badacza potwierdzone jest istnienie następujących cerkwi: Preczystieńskiej, Spaskiej, św. Trójcy, św. Mikołaja, św. Barbary, św. Eliasza, Woskresieńskiej i Jurijewskiej.
11 o. G. Sosna, D. Fionik, dz. cyt.
12 D. Michaluk, Rezydencja hospodarska w Mielniku w XIV i XVI wieku, „Białostocczyzna”, 1991, nr 3, s. 1-4; A. Mironowicz, dz. cyt.
13 Archiwum Państwowe w Białymstoku (dalej: APwB), Zespół Kamera Wojenna ³ Domen (dalej: Kamera), sygn. 3240, k. 1, por.: Âåñòíèê Çàïàäíîé Ðîññèè, Âèëüíî 1869, ò. 4, ñ. 22.
14 APwB, Kamera, sygn. 3240, k. 3v.
15 Tamże, k. 19-20.
16 Znane jest nadanie przez nią 30 włók lasu. J. Zieleniewski, Powstanie i rozwój układu przestrzennego Bielska Podlaskiego w XIV-XVIII wieku, [w:] Studia Podlaskie, Białystok 1990, t. I.
17 Ï. Áîáðîâñêèé, Ìàòåðèàëû..., ò. II, ñ. 908. Przytułek funkcjonował nieprzerwanie do 1915 roku.
18 J. Topolski, J. Wiśniewski, Lustracje województwa podlaskiego 1570 i 1576, Wrocław—Warszawa 1959, s. 29.
19 A. Jabłonowski, Podlasie, Warszawa 1908, t. IV, cz. 1, s. 62.
20 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 276. Ogólne uposażenie pięciu cerkwi bielskich badacz określa na 30 włók.
21 Tamże. Bielska cerkiew soborna posiadała w tym czasie prawie 10 włók ziemi.
22 Àêòà èçäàâàåìûå Âèëåíñêîþ Àðôåîãðàôè÷åñêîé Êîìèññèåþ äëÿ ðàçáîðà äðåâíèõ àêòîâ (dalej: ÀÂÀÊ), Âèëüíî 1907, ò. 33, ñ. 44.
23 Tamże, s. 47.
24 Tamże, s. 56-57.
25 Tamże, s. 66.
26 Tamże, s. 81.
27 Tamże, s. 64.
28 Tamże, s. 65.
29 Tamże, s. 64.
30 Tamże, s. 65-66.
31 Tamże, s. 114.
32 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 277.
33 Cytat podajemy za: À. Áóäçèëîâè÷, Èñòîðè÷åñêàÿ çàìåòêà î öåðêîâíî-èìóùåñòâåííûõ çàïèñÿõ â Çàïàäíîé Ðîññèè, Âèëüíî 1871, ñ. 13.
34 Tamże.
35 î. À. Áóäçèëîâè÷, Ïîðÿäîê îáðàçîâàíèÿ..., ñ. 26.
36 ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 137-139.
37 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 185.
38 Archiwum Parafii Prawosławnej św. Michała w Bielsku Podlaskim, Wizytacja cerkwi Bohojawleńskiej 1759 roku.
39 Tamże, por.: Àðõåîãðàôè÷åñêèé Ñáîðíèê Äîêóìåíòîâ, (dalej: ÀÑÄ), Âèëüíî 1867, ò. 2, ñ. 257.
40 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 186.
41 Tamże.
42 ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 225.
43 Tamże, s. 224-225.
44 Tamże, s. 226-227.
45 Tamże, s. 238-239.
46 Tamże, s. 240.
47 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 214.
48 ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 235; por.: o. G. Sosna, dz. cyt., s. 110-114.
49 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 221-222.
50 ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 150.
51 Tamże, s. 153-156.
52 Tamże, s. 156.
53 Tamże, s. 156-157.
54 Tamże, s. 157-158.
55 W 1610 r. ks. Jan Witkowski wniósł do ksiąg grodzkich mielnickich skargę na mieszczan prawosławnych, zarzucając im kultywowanie pogańskich obrzędów w czasie zabawy ludowej w dniu św. Trójcy, ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 185.
56 Tamże, s. 191-192.
57 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 258.
58 Tamże, s. 160.
59 Tamże, s. 159-160.
60 ÀÑÄ, ò. 2, ñ. 240.
61 Tamże, s. 241-242.
62 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 188-189.
63 ÀÑÄ, ò. 2, ñ. 243.
64 Tamże, s. 247-248.
65 Tamże, s. 251-252.
66 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 195.
67 ÀÑÄ, ò. 2, ñ. 250-253.
68 Tamże, s. 253.
69 Autor uważa, że nie należy rozdzielać losów Cerkwi prawosławnej i unickiej. Cerkiew unicka stanowi bowiem epizod, acz długotrwały i brzemienny w skutkach w ogólnych dziejach Cerkwi prawosławnej. W sensie kanonicznym Cerkiew unicka zachowała sukcesję apostolską, która po 1839 roku, w przypadku m.in. Białostocczyzny, została od biskupów i duchownych unickich przekazana ich następcom. Z uwagi na zakres tematyczny pracy tematu tego nie będę rozwijał.
70 ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 288-289.
71 Tamże, s. 293-297.
72 ÀÑÄ, ò. 2, ñ. 246.
73 o. Jan Harasymowicz, pełniąc funkcję protopopa drohickiego, był jednocześnie parochem cerkwi w Brańsku.
74 ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 307-308.
75 Tamże, s. 308.
76 Tamże, s. 308-309.
77 Tamże, s. 315-316.
78 Tamże, s. 318-319.
79 Tamże, s. 321-322.
80 Tamże, s. 318.
81 A. Mironowicz, dz. cyt., s. 259.
82 Tamże.
83 ÀÂÀÊ, ò. 33, ñ. 358.
84 î. À. Áóäçèëîâè÷, Ïåðå÷íåâàÿ îïèñü íåäâèæèìûì öåðêîâíûì èìåíèÿì Çàïàäíîé Ðîññèè, Âàðøàâà 1882.
© Áåëàðóñêàå
óñòàðû÷íàå Òàâàðûñòâà
ïðû âûêàðûñòàíüí³ ìàòýðûÿëࢠñïàñûëêà
íà
Áåëàðóñê³ Ã³ñòàðû÷íû Çáîðí³ê
àáàâÿçêîâàÿ
|