|
Białoruski Instytut Gospodarki i Kultury w północno-wschodnich województwach Drugiej Rzeczypospolitej (1926-1937)
Małgorzata Moroz
(Białystok)
Z początkiem 1926 roku większość białoruskich organizacji znalazła się w zasięgu oddziaływania Białoruskiej Włościańsko-Robotniczej Hromady. Stało tak się m.in. z Białoruskim Komitetem Narodowym w Wilnie — najważniejszą polityczną reprezentacją białoruskich ugrupowań w Polsce; w orbitę wpływów Hromady zostało wówczas włączone także Towarzystwo Szkoły Białoruskiej, stanowiące kontynuację powstałej w 1921 roku Wileńskiej Centralnej Rady Szkolnej1. Działacze białoruskiej chadecji oraz Białoruskiego Związku Włościańskiego obawiali się, iż dalsza radykalizacja społecznego programu Hromady może spowodować represje ze strony polskich władz wobec tych stowarzyszeń, w których aktywiści BWRH dominowali. W konsekwencji mogło by to doprowadzić do paraliżu białoruskiego życia narodowego w granicach II RP. Poza tym: „BChD [Białoruska Chrześcijańska Demokracja] zawsze uważała, że sama polityka jest niewiele warta, że ma sens tylko wówczas, gdy idzie w parze z kulturalno-oświatową pracą dla ludu. Na tę gałąź działalności BChD zwróciła szczególną uwagę wówczas, gdy Hromada podporządkowała swoim politycznym celom jedyną wtedy po tej stronie radziecko-polskiej granicy organizację kulturalno-oświatową Białorusinów — Towarzystwo Szkoły Białoruskiej. Zatem nie dla konkurowania z TSB, lecz by mieć ośrodek narodowej białoruskiej kultury, powstała w 1926 r. nowa kulturalno-oświatowa organizacja — Białoruski Instytut Gospodarki i Kultury”2. Nazwa nowej organizacji zapowiadała wyjście poza ramy działalności li tylko kulturalno-oświatowej. Nie bez przyczyny na pierwszym miejscu postawiono gospodarkę. Wszak współtwórcą powoływanego do życia Instytutu był Białoruski Związek Włościański.
26 maja 1926 roku Białoruski Instytut Gospodarki i Kultury został włączony do ewidencji rejestru stowarzyszeń i związków RP. Celem nowo powołanej organizacji miało być popieranie i rozwój: „a) rolnictwa krajowego we wszystkich jego gałęziach wraz z ogrodnictwem, pszczelarstwem i przemysłem rolnym; b) przemysłu ludowego, rzemiosła, techniki i sztuki ludowej; c) krzewienie i popieranie kultury duchowej, nauki i oświaty”. Statut BIGiK jako teren działalności określał cały obszar RP. Pod względem organizacyjnym przewidywał tworzenie oddziałów i kół terenowych. Autorzy statutu dość szczegółowo wymienili formy działalności, które miały służyć osiągnięciu owych celów. Zamierzano więc zakładać i prowadzić wzorcowe gospodarstwa, stacje doświadczalne, pasieki, warsztaty, składy narzędzi rolniczych, przeprowadzać melioracje, organizować wycieczki „celem poznania gospodarki rolnej, pszczelniczej, zagrodniczej, mleczarskiej, przemysłu ludowego, rzemiosł i techniki”, udzielać porad, wskazówek i pomocy zawodowej przez wykwalifikowanych instruktorów, urządzać wystawy i pokazy, organizować odczyty, wykłady, pogadanki, zebrania dyskusyjne, przedstawienia teatralne i koncerty, wydawać i rozpowszechniać książki, broszury i pisma periodyczne, zakładać i utrzymywać czytelnie, biblioteki, księgarnie i muzea, prowadzić szkoły, kursy dokształcające, seminaria nauczycielskie i tym podobne przedsięwzięcia. Jako założycieli Instytutu statut wymieniał: Bolesława Grabińskiego, Aleksego Nazarewskiego, Aleksandra Własowa i Adama Bildziukiewicza3.
Chociaż siedzibą stowarzyszenia miała być Warszawa, to w rzeczywistości rolę centrum przez cały okres jego działalności pełniło Wilno. Istniały tu aż trzy szczeble organizacyjne Instytutu: Rada Centralna (zwana też Zarządem Centralnym), Zarząd Oddziału Wileńskiego oraz podległe mu koło (hurtok) wileńskie.
Radzie Centralnej przez pierwsze niespełna trzy lata, do stycznia 1929 roku, prezesował Adam Bildziukiewicz. W tym okresie należeli do niej także ks. Adam Stankiewicz, Fabian Jaremicz, Stefan Świstun, Aleksander Nazarewski, Konstanty Budzko, A. (?) Babiański, Jan Wasilewski, Konstanty Juchniewicz, Paweł Karuzo, Edward Budźko, Jan Poźniak, Wiaczesław Bohdanowicz4.
Pierwsze władze Oddziału Wileńskiego stanowili przewodniczący mu ks. Adam Stankiewicz, prawosławny teolog senator Wiaczesław Bohdanowicz, Eugeniusz Kozłowski, poseł Fabian Jaremicz oraz lekarz kliniki wileńskiej, były redaktor „Krynicy” Bronisław Turonek5. W wyniku nowych wyborów przeprowadzonych w maju 1927 r. na czele Oddziału stanął Bronisław Turonek, jego zastępcą został Fabian Jaremicz, funkcję skarbnika otrzymał ks. Adam Stankiewicz, a sekretarza — Paweł Karuzo. Za sprawy techniczne odpowiadał inż. budownictwa Leon Dubiejkowski. Jako członkowie w skład zarządu weszli także Albin Stepowicz i Aleksander Jacyna6.
O ile władze centralne i oddziałowe wyznaczały kierunki rozwoju i pełniły funkcje koordynujące działalność Instytutu, to autentyczna praca miała odbywać się w organizowanych w terenie kołach.
We wrześniu 1926 roku powołano pierwszy, wówczas jeszcze tymczasowy, zarząd koła wileńskiego w składzie: dr Jan Stankiewicz (przewodniczący), Aleksander Jacyna (skarbnik) i Albin Stepowicz (sekretarz)7. Jednak na skutek nieporozumień, czy to o charakterze programowym czy też ambicjonalnym, drogi J. Stankiewicza z BIGiK dość szybko się rozeszły i już w 1927 r. oprócz wymienionych A. Stepowicza i A. Jacyny w skład zarządu koła weszli także Jan Zeniuk, Jan Pieszko, Wilhelm Malej, Halina Karuzo, Jan Szutowicz, J. Jermakowicz8.
Na zjeździe delegatów Wileńskiego Oddziału BIGiK w dniu 6 lutego 1927 r. podano do wiadomości informację o założeniu w terenie ponad 50 kół skupiających ogółem ponad 800 członków. W ciągu pierwszych miesięcy działalności zorganizowano 22 punkty biblioteczne, uzyskano od władz sześć koncesji szkolnych na białoruskie prywatne szkoły ludowe, z których ostatecznie otwarto tylko jedną w Szawlanach w pow. brasławskim. Przeszkodą były wydane przez polskie władze oświatowe negatywne opinie o osobach kandydujących na stanowiska nauczycieli. Niepowodzeniem zakończyły się starania o otrzymanie zezwolenia na otwarcie Białoruskiego Seminarium Nauczycielskiego9.
Z początkiem 1927 roku zainicjowano działalność o charakterze gospodarczym. Staraniem BIGiK 28 lutego 1927 r. rozpoczęto w Wilnie prowadzenie Białoruskich Kooperatywno-Buchalteryjnych Kursów10, przygotowujących do pracy w spółdzielczości i prywatnych zakładach handlowych. Uczestnicy poznawali zasady ekonomii, organizacji spółdzielczej, handlu, uczyli się buchalterii, rachunkowości, zapoznawali z regułami białoruskiej i polskiej korespondencji handlowej. W pierwszym kursie, który zakończył się 21 maja, uczestniczyło do 40 osób, w większości z prowincji. Świadectwo ukończenia otrzymało 29 osób. Źródła policyjne klasyfikowały uczestników kursu według poglądów politycznych na lewicowców (Leon Szadyra, Aleksander Łoban, Michał Moskalik, Bazyli Iwaszko, Antoni Krasnopolski), osoby o poglądach skrajnie lewicowych (Florian Erofiejew, Aleksander Kasiak, Antoni Czajkow, Michał Wołko, Piotr Kulipiak, Jan Bochen, Jan Sych, Siniawska), członków BZW (Zinaida Zimowicz, Ignacy Wierciński, Jan Romaniuk, Dawid Taranowski, Szaszura, Aleksy Rymlionok), członków BChD (Joachim Krasowski, Helena Karuzo), członków byłej BWRH (Edward Tatarczuk) oraz osoby o nieustalonych poglądach (Józef Żukowski, Jan Januszkiewicz, Sadowski, Michał Kościewicz, Aleksy Wasilenia). Prawdopodobnie w związku z ukrywaniem się przed represjami wobec byłych członków BWRH kursu nie ukończyli Sergiusz Samochwałow oraz nieznana z imienia siostra Wsiewołoda Szyrana11. Instytut był otwarty na przyjęcie wszystkich chętnych Białorusinów, bez względu na ich orientację polityczną czy wyznanie religijne.
Przeprowadzenie pierwszego kursu uzmysłowiło organizatorom, jak wiele trudności stwarza tego typu działalność. Ponieważ większość kursantów pochodziła spoza Wilna, problemem było ich zakwaterowanie. Brak środków finansowych nie pozwalał na wynajęcie dużego lokalu. Siedziba koła znajdowała się w dwupokojowym mieszkaniu przy ul. Zawalnej 6 m. 5. Jednocześnie funkcjonował tam internat z kuchnią obsługującą uczestników kursu. W mieszkaniu mogło zmieścić się do 50 osób, większość miejsca zajmowały łóżka, które stały nawet na korytarzu. Komisja sanitarno-techniczna, wizytująca lokal z racji odbywających się w nim zebrań publicznych, w protokole pokontrolnym podkreśliła ciasnotę i niedostateczny stan sanitarny siedziby Instytutu12. Problemy lokalowe towarzyszyły BIGiK przez cały okres jego istnienia.
Wiosną 1927 r. białoruscy emigranci z Nowego Jorku i Chicago zaofiarowali Instytutowi ufundowanie stypendiów dla młodzieży białoruskiej, która chciałaby kształcić się w USA na kursach czy w szkołach typu zawodowego13. Do Oddziału Wileńskiego wpłynęło w tej sprawie 28 podań od osób zainteresowanych zakwalifikowaniem ich na wyjazd, w tym zgłosiło się siedmiu uczestników Kursu Kooperatywno-Handlowego14. Była to szczególnie atrakcyjna oferta. Fundatorzy stypendiów mieli wstępnie rozeznać się, które z amerykańskich szkół i w jakiej liczbie byłyby gotowe na przyjęcie białoruskiej młodzieży. Władze Instytutu zobowiązywały się przesłać do Ameryki podania kandydatów ze szczegółowymi informacjami o każdym z nich, ze wskazaniem na kwalifikacje, rodzaj zajęcia, stosunek do białoruskich organizacji politycznych itp. Dopiero wówczas fundatorzy stypendiów nadesłaliby zakwalifikowanym bilety okrętowe z gotowymi wizami. Niestety, nie wiemy jakie były dalsze losy tej inicjatywy.
Ponieważ wieś białoruska odczuwała brak kredytów, jesienią 1927 r. Zarząd Centralny BIGiK przystąpił do rozpatrzenia propozycji założenia w Wilnie Białoruskiego Przemysłowo-Rolniczego Banku Spółdzielczego. Inicjatorami przedsięwzięcia byli senator Wiaczesław Bohdanowicz, Adam Bildziukiewicz, poseł Fabian Jaremicz, senator Aleksander Nazarewski, poseł ks. Adam Stankiewicz. Statut Banku opracował A. Bildziukiewicz przy współudziale Edwarda Budźki i Jana Wasilewskiego15. 27 września 1927 r. na posiedzeniu członków BIGiK z udziałem posła Bazylego Roguli, Bronisława Turonka, Bolesława Grabińskiego, Aleksandra Jacyny, senatora Wiaczesława Bohdanowicza, inż. Leona Dubiejkowskiego, Haliny Karuzo, Wilhelma Maleja, Jana Wasilewskiego, Adama Bildziukiewicza, protojereja Łukasza Gołoda, Stanisława Urbana, studenta J. Jermakowicza, Jana Pieszko i nauczyciela gimnazjum białoruskiego Włodzimierza Mankiewicza odbyło się głosowanie nad zatwierdzeniem statutu oraz dyskusja nad kwestią odpowiedzialności członków banku. W poufnym głosowaniu do Zarządu banku zostali wybrani: A. Bildziukiewicz, B. Turonek, J. Wasilewski. W skład komisji nadzorczej weszli: W. Mankiewicz, W. Bohdanowicz i ks. A. Stankiewicz, a jako zastępcy W. Malej, B. Rogula i A. Jacyna 16.
Pomimo ambitnych planów gospodarczych, brak środków finansowych na ich realizację dość szybko wymusił na BIGiK ograniczenie działalności jedynie do pracy kulturalno-oświatowej. Najczęściej stosowaną formą aktywności Instytutu były odczyty oświatowe. Koło wileńskie miało specyficzny charakter: działało na terenie miejskim, jego członkami była wileńska białoruska inteligencja oraz studenci Białorusini z Uniwersytetu im. Stefana Batorego. Członkowie koła stanowili zaplecze intelektualne prawie całego stowarzyszenia, a ich działalność częstokroć wykraczała poza granice Wilna. W okresie istnienia BIGiK w samym tylko Wilnie odbyło się kilkadziesiąt odczytów o najróżniejszej tematyce17. Ze względu na trudne warunki lokalowe w siedzibie Instytutu, miejsca na spotkania z prelekcjami częstokroć użyczało Gimnazjum Białoruskie przy ul. Ostrobramskiej 9. Niekiedy korzystano też z życzliwości mniejszości litewskiej, która przyzwalała BIGiK na korzystanie z sali parafialnej przy litewskim kościele św. Mikołaja w Wilnie.
Równie często jak odczyty oświatowe odbywały się imprezy rocznicowe, podczas których świętowano ważne dla społeczności białoruskiej wydarzenia historyczne, bądź też czczono pamięć osób szczególnie zasłużonych dla kultury, głównie pisarzy i poetów. Tylko w maju 1927 r. miały miejsce trzy takie akademie, z których pierwsza była poświęcona osobie i twórczości Kazimierza Swajaka (ks. K. Stepowicza), druga odbyła się z okazji 10. rocznicy śmierci Maksima Bahdanowicza, a kolejna została zorganizowana pod ogólnym hasłem Wieczoru Białoruskiej Pieśni i Poezji18. W okresie karnawałowym w każdą sobotę odbywały się w siedzibie koła niepubliczne zabawy z wejściem za zaproszeniem19.
Od jesieni 1927 r. przy BIGiK rozpoczęła działalność sekcja teatralna pod artystycznym kierownictwem Piotra Bułhaka. Wieczory teatralne odbywały się w Gimnazjum Białoruskim lub w sali Klubu Przemysłowo-Handlowego przy ul. A. Mickiewicza 3. Podstawowy repertuar stanowiły adaptacje sceniczne utworów E. Orzeszkowej (szczególną popularnością cieszył się „Cham”) oraz komedie W. Marcinkiewicza („Zaloty”), J. Kupały („Paulinka”), F. Olechnowicza („Zaręczyny Paulinki”, „Pan Minister”), L. Rodziewicza („Zakłopotany Sawka”)20.
24 października 1927 r. BIGiK złożył podanie do wojewody wileńskiego Władysława Raczkiewicza o udzielenie koncesji na białoruski teatr objazdowy. Podanie rozpatrzono odmownie. Naczelnik wydziału administracyjnego Wileńskiego Urzędu Wojewódzkiego Władysław Dworakowski negatywne stanowisko władz uzasadniał następująco: „1) przy sposobności przedstawień teatralnych prowadzona byłaby przez specjalnie dobranych aktorów nieuchwytna i wymykająca się nadzorowi władz agitacja antyrządowa, która już została stwierdzoną w związku z występami zespołu w powiatach; 2) proponowany przez BIGiK kandydat na kierownika [Piotr Bułhak] nie wykazał swych kwalifikacji dających gwarancję do prowadzenia teatru ludowego na niezbędnym poziomie kulturalnym”21. Starostowie zostali poinstruowani, aby w podobny sposób ustosunkowywać się do indywidualnych podań BIGiK, jakie przedkładano by w sprawie organizacji imprez kulturalnych na terenie powiatów22.
Z końcem 1927 r. sekcja teatralna została rozwiązana. Inicjatorem rozwiązania sekcji był prezes BIGiK Adam Bildziukiewicz. 28 grudnia 1927 r. przy ul. Ostrobramskiej 10 odbyło się spotkanie członków sekcji (Piotra Bułhaka, Michała Moskalika, Józefa Żukowskiego, Antoniego Czajkowa, Leona Szadyry, Anastazji Szumskiej, Zenaidy Michalewicz, Emmy Załkind) z Adamem Bildziukiewiczem. Prezes Centralnego Zarządu BIGiK powiadomił zebranych, że ze względu na akcję wyborczą do sejmu i senatu (wybory marcowe 1928 r.), na której — zdaniem A. Bildziukiewicza — należało się głównie skoncentrować, wskazana byłaby likwidacja białoruskiej sceny teatralnej. Argumentował, że takie posunięcie być może spowodowało by w przyszłości większą życzliwość polskich władz do idei utworzenia teatru białoruskiego. Tymczasem wszyscy członkowie grupy teatralnej wypowiadali się za dalszym rozwojem białoruskiej sztuki scenicznej. Poza tym likwidacja, czy też zawieszenie działalności, pozbawiało ich wynagrodzenia, jakie otrzymywali za przygotowywane spektakle. W tej sytuacji zażądali wypłaty dwumiesięcznych poborów, na co A. Bildziukiewicz zaproponował aktorom jednorazową wypłatę po 60 zł, a kierownikowi grupy teatralnej, P. Bułhakowi, jednomiesięczne pobory. Niektórzy artyści otrzymali od Białoruskiego Zjednoczonego Komitetu Wyborczego propozycję odpłatnego udziału w kampanii wyborczej w charakterze instruktorów, pozostali zaś mieli rozjechać się do domów i oczekiwać na informację o wznowieniu działalności sekcji teatralnej23. Stało się tak z początkiem 1928 r.
6 lutego 1928 r. wybrano nowy zarząd koła wileńskiego. W jego skład weszli białoruscy studenci: Michał Moskalik — przewodniczący, Józef Najdziuk — skarbnik i Antoni Czajkow — sekretarz. W 1928 r. stowarzyszenie w Wilnie straciło cały swój pierwotny impet działania. Zorganizowano kilka kwest ulicznych na rzecz szkoły białoruskiej, w miarę aktywny był zespół teatralny przygotowujący i wystawiający co raz to nowe sztuki sceniczne — zarówno w Wilnie, jak i na prowincji (jak widać trudności czynione przez władze okazały się mało skuteczne), działały koła terenowe, które mobilizowały włościan do składania deklaracji w sprawie tworzenia białoruskich szkół początkowych24. Zaskakujące, że w opinii polskich władz administracyjnych BIGiK i tak był uznany za organizację przejawiającą w 1928 r. dużą aktywność, gdy tymczasem Litewskie Towarzystwo im. św. Kazimierza — uznawane zwykle za wzór prężnie działającej organizacji mniejszościowej — te same władze oceniały jako „stowarzyszenie nie przejawiające prawie żadnej działalności”25.
Momentem krytycznym w działalności BIGiK, zwłaszcza koła wileńskiego, stał się 1929 r. Z jego początkiem członkowie stowarzyszenia negatywnie ocenili dotychczasową działalność zarządu, zarzucając J. Najdziukowi, A. Czajkowowi, Wł. Tarasewiczowi i M. Moskalikowi bezczynność, brak jakiejkolwiek inicjatywy, niespełnianie podstawowych funkcji kulturalno-oświatowych i doprowadzenie koła do stanu bliskiego likwidacji26. Liczebność koła spadła z 68 do 26 osób27. Rozpadł się chór istniejący przy stowarzyszeniu.
6 stycznia 1929 r. A. Bildziukiewicz zrezygnował z funkcji prezesa BIGiK28, wobec czego 3 lutego dokonano wyboru nowego zarządu. Na stanowisko prezesa powołano, cieszącego się dużym szacunkiem w środowisku białoruskim, ks. Wincentego Godlewskiego. Jego zastępcą został Adolf Klimowicz, inżynier agronomii. Oprócz nich Zarząd Centralny tworzyli także Paweł Karuzo, Albin Stepowicz, Bazyli Rogula, Jan Wasilewski, Bronisław Turonek, Konstanty Juchniewicz, Jan Poźniak. W skład Komisji Rewizyjnej weszli: Wiaczesław Bohdanowicz, ks. Adam Stankiewicz, Fabian Jaremicz, Edward Budźko29.
Większe zmiany personalne nastąpiły we władzach koła wileńskiego, którym od 7 kwietnia kierować mieli Marian Pieciukiewicz, Aleksander Łoban i Józef Pieszko30. Wybór młodzieży studenckiej — już po raz drugi — do kierowania kołem wileńskim nie był dobrym sposobem na ożywienie jego działalności. Białoruscy studenci, członkowie BIGiK, działali jednocześnie w Białoruskim Związku Studentów na Uniwersytecie Wileńskim, przedkładając organizację studencką nad instytutowe koło w Wilnie, a to nie zapowiadało zmian na lepsze. Co prawda nowy prezes M. Pieciukiewicz zaproponował wznowienie odczytów oświatowych31 oraz rozpoczęcie prac nad wystawieniem nowego przedstawienia (reaktywowana sekcja teatralna pracowała w składzie: A. Czajkow, L. Szadyra, Anatoliusz Szkutka, (?) Kałosza, M. Moskalik, A. Łaban, E. Załkind, (?) Turkiewicz i J. Najdziuk32), to coraz częściej zastanawiano się nad sensem dalszego istnienia koła wileńskiego, gdyż większość członków przechodziła do innych organizacji33. Przyczyn mogło być kilka. Być może była to reakcja na marazm panujący w zarządzie koła. Ale możliwe, że część członków opuściła BIGiK na skutek listu pasterskiego arcybiskupa wileńskiego ks. Romualda Jałbrzykowskiego z 10 grudnia 1928 r., w którym zabroniono wiernym m.in. kontaktów z białoruską chadecją. W każdym razie na początku kwietnia 1929 r. sytuacja była bardzo trudna, a dochodziły do tego kłopoty lokalowe i brak funduszy — w kasie koła było zaledwie 17 zł, ponieważ zaprzestano płacenia składek członkowskich34. Postulowano więc, aby finansowego wsparcia udzielił Centralny Zarząd Instytutu.
Tymczasem Zarząd Centralny BIGiK sam borykał się z problemami finansowymi. Co prawda statut stowarzyszenia przewidywał najróżniejsze formy finansowania działalności, poczynając od składek członkowskich poprzez uzyskiwanie dochodów „od posiadanego majątku ruchomego i nieruchomego; z opłat za naukę, wykłady i kursy oraz z wpływów z innych przedsięwzięć Towarzystwa (wystawy, wydawnictwa); z ewentualnych zasiłków od skarbu i władz samorządowych; z ofiar, darowizn i zapisów testamentowych; z odczytów, pogadanek naukowych, loterii, wystaw, zbiórek, zabaw, przedstawień teatralnych, koncertów; z przedsiębiorstw zarobkowych i warsztatów należących do Towarzystwa”35, to ów rejestr potencjalnych źródeł dochodów w stosunku do rzeczywistych możliwości pozostawał w znacznej części tylko spisem pobożnych życzeń. Członkowie BIGiK nie byli na tyle zamożni, aby można było na nich zarabiać, organizując kursy czy szkolenia, stowarzyszenie nie otrzymywało finansowego wsparcia ze strony władz centralnych czy samorządowych, przedsięwzięcia o charakterze gospodarczym nie wiodły się i nie dawały oczekiwanych efektów finansowych. Darowizn też nie było za wiele (wiadomo m.in. o wpłacie 100 zł na rzecz BIGiK przez ks. W. Tatarynowicza36), prawdopodobnie cichego wsparcia finansowego udzielali Instytutowi oo. marianie z klasztoru w Drui37. Pozostawały więc składki członkowskie i imprezy kulturalne, ale te nie przynosiły większych kwot. Zarząd Centralny dysponował miesięcznie funduszami w wielkości 500-600 zł38, lecz były one niewielkie w stosunku do potrzeb, a postulowano jeszcze większą oszczędność.
Szczególną opieką Zarząd Centralny otaczał koła terenowe, których w 1929 r. było 2539. Działalność kół przejawiała się głównie w organizowaniu amatorskich przedstawień, chórów białoruskich, urządzaniu punktów bibliotecznych. Lokalne inicjatywy wspierano niewielkimi kwotami, a najaktywniejsi członkowie, dla zachęty w podejmowaniu dalszych działań, otrzymywali zapomogi pieniężne40. Taka polityka powodowała, że Instytut mylnie postrzegano jako stowarzyszenie zasobne, co prowadziło niekiedy do zaskakujących i zabawnych sytuacji, jak na przykład akces do BIGiK kół Towarzystwa „Proświet” z powiatów mołodeczańskiego i wilejskiego, w zamian za comiesięczne wsparcie ich przez Instytut w wysokości 50 zł każde41. Wobec tak postawionych warunków Towarzystwu „Proświet” rzecz jasna odmówiono.
Członkowie zarządu oceniali sytuację stowarzyszenia jako krytyczną. Uważali jednak, że niezależnie od trudności, należy kontynuować pracę na niwie białoruskiego odrodzenia narodowego. W sytuacji zawężenia obszaru działalności BIGiK wyłącznie do przedsięwzięć o charakterze kulturalno-oświatowym, przedmiotem szczególnej uwagi stało się tworzenie sieci białoruskich bibliotek-czytelni. W Wilnie tego typu placówka powstała przy ul. Ludwisarskiej 1. Opiekę nad nią sprawował Stefan Swistun z Białoruskiego Związku Włościańskiego, redaktor gazety „Sialanska Niwa”42. W opinii ks. W. Godlewskiego, nowego prezesa BIGiK, otwarcie biblioteki mogło sprzyjać białorutenizacji Wilna43.
Biblioteka BIGiK rywalizowała z biblioteką przy ul. Hetmańskiej 4, której patronowało prorządowe ugrupowanie Radosława Ostrowskiego. Obie placówki starały się pozyskać czytelników spośród uczniów Gimnazjum Białoruskiego, wśród których znaczne wpływy miała zdelegalizowana BWRH. Przeprowadzono intensywną agitację wśród młodzieży, co dało pewne efekty, bowiem ilość czytelników w bibliotece BIGiK zaczęła wzrastać44. Jednak i biblioteka mieszcząca się przy Hetmańskiej nie narzekała na brak zainteresowania, egzystując nadal pomimo trzystuzłotowego miesięcznego deficytu i znacznie mniejszej liczby oferowanych książek45.
W 1929 r. Zarząd Centralny BIGiK wyasygnował na zakup literatury kwotę 300 zł46. W zbiorach bibliotecznych, oprócz książek białoruskich, znalazła się także twórczość literacka w języku polskim, rosyjskim i litewskim. Dążono do uzyskania dodatkowych środków finansowych na zakup czasopiśmiennictwa47.
W lipcu 1929 r. zarząd BIGiK poruszyła wiadomość o aresztowaniu dwóch członków koła wileńskiego: Antoniego Czajkowa i Leona Szadyry. Obaj byli znani policji jako osoby o poglądach lewicowych. Jednak A. Czajkow był też członkiem zarządu. Zarząd postanowił wybronić go, sugerując, iż jego lewicowe sympatie są skutkiem niepożądanego oddziaływania L. Szadydry, z którym Czajkow zaprzyjaźnił się, działając w sekcji teatralnej BIGiK48. W rzeczywistości Czajkow, podobnie jak jeszcze kilkunastu innych członków koła49 sympatyzował bądź należał wcześniej do BWRH, co sprowokowało szczególne zainteresowanie policji jego osobą. W tej sytuacji wileńscy działacze Instytutu uznali za konieczne przeprowadzenie reorganizacji stowarzyszenia, która miała polegać na uporządkowaniu spraw członkowskich BIGiK poprzez usunięcie bądź nieprzyjmowanie do organizacji osób związanych z BWRH (domagali się tego zwłaszcza księża A. Stankiewicz i W. Godlewski)50 oraz wykreślenie tych, które zalegały z płaceniem składek. Z listy członkowskiej koła wileńskiego skreślono też osoby przebywające od dłuższego czasu poza Wilnem51. Zamierzeniom owym musiała towarzyszyć nieprzyjemna atmosfera „czystki”, ponieważ część członków BIGiK uprzedziła posunięcia zarządu i sama wycofała swój akces ze stowarzyszenia52. Zmiany osobowe w kole wileńskim były na tyle duże, że groziła mu organizacyjna likwidacja. Odejście osób o poglądach bliskich BWRH spowodowało, że Instytut zaczęto utożsamiać niemal wyłącznie z opcją polityczną Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji.
Tymczasem młodzież wystąpiła do Centralnej Rady BIGiK z propozycją utworzenia nowej białoruskiej organizacji pod nazwą Białoruskie Towarzystwo Młodzieży „Budučynia” („Przyszłość”). Pomysłodawcy — Marian Pieciukiewicz i Józef Najdziuk — swoją propozycją wywołali konsternację i sprzeciw zarządu. Ks. Adam Stankiewicz kontrargumentował, iż w zupełności wystarczą te organizacje, które już wcześniej zostały powołane. Popierał go Jan Poźniak twierdząc, że powołanie nowej organizacji białoruskiej przyczyni się do dalszego rozdrobnienia białoruskich sił kulturalno-oświatowych i zaszkodzi wileńskiemu kołu BIGiK, które i tak od pewnego czasu przejawia znikomą działalność. Stefan Swistun i Jan Pieszko uważali, że przystąpienie dwóch członków zarządu wileńskiego koła BIGiK — M. Pieciukiewicza i J. Najdziuka — do grupy organizacyjnej stowarzyszenia „Budučynia” jeszcze bardziej osłabi koło i doprowadzi do jego zaniku. W odpowiedzi na ową krytykę prezes M. Pieciukiewicz przyznał, że zarząd jest rzeczywiście bezczynny, wobec czego zaproponował zorganizowanie wieczoru białoruskiego z wystawieniem sztuki teatralnej53.
Nie wpłynęło to jednak na wzrost aktywności, bowiem na zebraniu sprawozdawczym 4 stycznia 1930 r. stwierdzono fakt zamarcia działalności wileńskiego koła BIGiK. Taki stan rzeczy M. Pieciukiewicz tłumaczył brakiem czasu, by móc sprawnie przewodniczyć wileńskiemu kołu. Oprócz pełnienia funkcji prezesa był jednocześnie zaangażowany w redagowanie i wydawanie dwóch białoruskich tytułów prasowych („Biełaruskaja Krynica” i „Šlach Moładzi”), działał w Białoruskim Związku Studentów na Uniwersytecie Wileńskim oraz pracował przy organizowaniu stowarzyszenia „Budučynia”. Podobnie rzecz się miała z pozostałymi członkami zarządu koła54. Problemy kadrowe spotęgowało powołanie do służby wojskowej dwóch aktywnych działaczy Instytutu — Adolfa Klimowicza i Jana Szutowicza. W tej sytuacji nie pozostawało nic innego, jak tylko przeczekać niepomyślny dla organizacji wileńskiej okres.
Dla Rady Centralnej BIGiK najważniejszą sprawą stało się wówczas utrzymanie ciągłego kontaktu z kołami prowincjonalnymi, których zaczęło przybywać. Nadchodziły sygnały o powstawaniu kół terenowych, m.in. w pow. mołodeczańskim. Prezes Centralnej Rady BIGiK ks. W. Godlewski uparcie postulował, aby nowo założone koła wspierać duchowo i — w miarę możliwości — materialnie, pomagając im w organizacji lokalnych bibliotek, chórów oraz imprez w rodzaju wieczorów białoruskich, przedstawień i odczytów. Nadal propagowano wśród ludności białoruskiej akcję składania deklaracji szkolnych, która jednak, nie przynosząc pożądanych efektów, powodowała zniechęcenie zainteresowanych, o co BIGiK obwiniał polskie władze oświatowe55.
Białoruski Instytut Gospodarki i Kultury przetrwał trudny okres 1929/1930 roku. Lata trzydzieste okazały się szczytowe w jego istnieniu. Najbardziej wówczas aktywną grupę działaczy stanowili ks. Wincenty Godlewski (w dalszym ciągu sprawujący funkcję prezesa Centralnej Rady), ks. Adam Stankiewicz, inż. Adolf Klimowicz, Fabian Jaremicz, Wiaczesław Bohdanowicz, Jan Poźniak, Albin Stepowicz, Leon Dubiejkowski, Mikołaj Szkielonek, Władysław Kozłowski, Marian Pieciukiewicz, Jan Szutowicz, Józef Najdziuk, Józef Malecki, Aleksander Jacyna, Jan Pieszko56.
W 1931 r. BIGiK liczył 52 koła, które skupiały ok. 700 członków, z tego 36 kół posiadało biblioteki — niektóre liczące ok. 800 książek. Środki finansowe Instytutu pochodziły ze składek członkowskich, subsydiów ze strony BChD i posłów Białoruskiego Klubu Poselskiego (w 1930 r.57) oraz nielicznych darowizn. Z tych funduszy Centralna Rada Instytutu w 1931 r. utrzymywała jedną prywatną białoruską szkołę w Szawlanach w pow. brasławskim, do której uczęszczało 43 dzieci. Część środków przeznaczono na działalność edytorską, wydając w 1931 r. w białoruskiej drukarni im. F. Skoryny w Wilnie cztery książki: „Nową ziemię” Jakuba Kołasa, utwory Franciszka Bohuszewicza „Dudka biełaruskaja” i „Smyk biełaruski” wraz z krytycznym szkicem o życiu i twórczości poety autorstwa ks. A. Stankiewicza, sceniczny obrazek z białoruskiego życia na Białostocczyźnie p.t. „Pieršyja łastauki” („Pierwsze jaskółki”) oraz broszurę instruktażowo-regulaminową dotyczącą zakładania i prowadzenia kół BIGiK. W 1931 r. na prowincji odbyło się 27 odczytów oświatowych oraz ponad 30 przedstawień teatralnych.
Prezes BIGiK, ks. W. Godlewski, podkreślił w swoim sprawozdaniu za 1931 r., że władze administracyjne często nie wyrażały zgody na organizację imprez kulturalnych. Czyniły także trudności przy próbach tworzenia nowych kół Instytutu, np. w województwie nowogródzkim (w Delatyczach i w Hajninie), ignorując pisma nadsyłane przez centralne władze BIGiK. Władze województwa wileńskiego odmownie ustosunkowały się do wniosku o wyrażenie zgody na przeprowadzenie zbiórki pieniężnej na fundusz stypendialny, stworzony przez Instytut z myślą o studentach Białorusinach. Mimo to w 1931 r. założono w terenie 7 nowych kół w powiatach oszmiańskim, wileńsko-trockim, nowogródzkim, bielskim i brasławskim.
Przeciwnikami BIGiK byli także działacze organizacji komunistycznych, rywalizujący o wpływy wśród ludności białoruskiej. Pojawiały się oskarżenia o odciąganie miejscowych społeczności od Instytutu oraz organizowanie prowokacji w celu likwidacji kół. Zdaniem aktywistów BIGiK przejawiało się to w podrzucaniu bądź wysyłaniu pocztą przez komunistów członkom Instytutu nielegalnej literatury, co było skrupulatnie odnotowywane przez policję i stanowiło pretekst do przeprowadzenia rewizji i wydawania zakazów pracy kół. Tak miało się dziać m.in. w Świrydowiczach w pow. oszmiańskim i w Osinowcach w pow. wilejskim. Protesty BIGiK wysyłane w tej sprawie do władz centralnych w Warszawie pozostawały bez echa58.
W 1931 r. wiceprezes Centralnej Rady BIGiK inż. A. Klimowicz zwizytował 15 kół na terenie województw nowogródzkiego i wileńskiego: w Rubieżewiczach, Zadworze, Gorodziszczu, Lachowiczach (2), Warakomszczyźnie, Szutowiczach (2), Rosłem, Żodziszkach, Juszkach, Murowanej Oszmiance, Budsławiu, Adamczukach i Miednikach. Refleksją po trwającej dwa miesiące lustracji podzielił się z czytelnikami „Biełaruskaj Krynicy”, udzielając na jej łamach obszernego wywiadu59.
A. Klimowicz, odwołując się do głównych celów statutowych BIGiK, jakimi były szerzenie białoruskiej świadomości narodowej oraz organicznikowska praca służąca poprawie ekonomiczno-kulturalnego bytu Białorusinów (szczególną rolę w realizacji tych zadań przypisywał lokalnej inteligencji białoruskiej), zwrócił uwagę na problemy, z którymi na co dzień stykała się społeczność białoruska na prowincji: poziom kultury agrarnej, ceny produktów rolnych, sprawę szkolnictwa, bezrobocie, postulaty fachowego poradnictwa rolniczego w prasie białoruskiej. Krytycznie wyrażał się o działalności Hromady, zarzucając jej działaczom, iż nadmiernie eksponowali cele o charakterze społeczno-ekonomicznym, nie doceniając tego, co powinno być pierwsze i najważniejsze — pracy nad kształtowaniem wśród ludu białoruskiej tożsamości narodowej. Szczególny brak zainteresowania pracą białoruską zauważał w miejscowościach, które swego czasu znalazły się pod wpływem ideologii hromadowskiej. Tę bierność przypisywał nie tylko trudnej sytuacji białoruskiego włościaństwa w czasach kryzysu gospodarczego, ale wciąż jeszcze żywym tam wspomnieniom po antyhromadowskich represjach. W tym właśnie kontekście oceniał działalność Hromady jako szkodliwą dla sprawy białoruskiej. Stwierdzał, że ów marazm wykorzystują organizacje i instytucje (głównie polskie), które mając zapewnione wsparcie finansowe i oferując niezasłużone częstokroć korzyści, przyciągają do siebie jednostki indyferentne narodowo. Antidotum na ten stan rzeczy widział przede wszystkim w systematycznej, konsekwentnej kulturalno-oświatowej pracy białoruskich organizacji. Mówił: „Organizacje te muszą nauczyć naszego włościanina, (...) że posiada on niekwestionowane prawa i wskazać, jak o te prawa należy walczyć, organizacje te muszą wzbudzić w człowieku poczucie własnej ludzkiej godności i zaorać w jego duszy bierność wobec rodzimej kultury, bo tylko na tym można będzie zasiać (...) ziarno ekonomicznego dobrobytu”60.
Zapytany o stan białoruskiej świadomości narodowej w wizytowanych powiatach A. Klimowicz twierdził, że nie ma już chyba miejsc, gdzie pojęcie „Białorusin” nie byłoby znane. Przestrzegał jednak, aby z powodu niesprzyjającej sytuacji politycznej, nie ufać oficjalnym statystykom państwowym podającym rzekomą liczebność Białorusinów. Uważał, że dopiero rzeczywiste zagwarantowanie równości praw dla grup narodowych i religijnych ujawniłoby prawdę o faktycznym składzie etnicznym tych ziem. A. Klimowicz szacował, iż Białorusini stanowiliby wówczas ok. 80% ludności północno-wschodnich województw Polski.
Mówiąc o problemie odnoszenia się lokalnych władz administracyjnych do działalności prowincjonalnych kół BIGiK, wiceprezes Instytutu twierdził, że ich poprawność uzależniona jest od osobistych poglądów na sprawę białoruską urzędników powiatowych starostw. Na tle przeważającej w tym względzie w starostwach samowoli, decyzje władz szczebla wojewódzkiego (też nie zawsze korzystne, ale zwykle uwzględniające zatwierdzony przez odpowiednie czynniki administracyjne statut Instytutu), gotów był wręcz uznać za wzorowe respektowanie litery prawa. Jako negatywny przykład woluntarystycznych praktyk przywoływał starostwo oszmiańskie, w którym miejscowi referenci podejmowali decyzje w oparciu o swój własny, niepisany kodeks postępowania, zabraniając bez szczególnego uzasadnienia np. organizacji przedstawień teatralnych czy wygłaszania prelekcji. Bardziej subtelną metodą paraliżowania działalności kół Instytutu przez miejscowych decydentów było zwlekanie z wydaniem pozwolenia na zgłoszoną imprezę. Np. w Żodziszkach posterunek policji powiadomił organizatorów prelekcji dwie godziny przed planowanym wcześniej rozpoczęciem odczytu, tak, że nie było szans na powiadomienie zainteresowanych. W powiecie baranowickim w podobny sposób uniemożliwiono wystawienie przedstawienia.
A. Klimowicz ogólną liczbę kół terenowych oceniał na trzydzieści, podkreślając — pomimo braku środków finansowych prócz ofiarności członków — zasługę prezesa ks. W. Godlewskiego w trwaniu Instytutu. Wywiad kończył się apelem o zakładanie nowych kół Instytutu61.
Problemy z administracją terenową były stałym elementem towarzyszącym działalności BIGiK. Dopiero po kilkakrotnym odwołaniu się Urząd Wojewódzki w Wilnie wyraził zgodę na przeprowadzenie na terenie województwa kwesty na rzecz ubogich studentów Białorusinów62, to znów decyzją wojewody wileńskiego Z. Beczkowicza zamknięto placówkę BIGiK w Małej Borkowszczyźnie w pow. mołodeczańskim pod zarzutem, iż jej „działalność zagraża bezpieczeństwu publicznemu i wykracza poza ramy obowiązującego statutu”63. Taki sam los spotkał koło w Charkach w pow. postawskim. Bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia zlikwidowano koła BIGiK w Baranowiczach, Iwanowiczach i Rajcy (woj. nowogródzkie). W jednym z listów do redakcji „Biełaruskaj Krynicy” mieszkańcy wsi Szutowicze (pow. oszmiański) skarżyli się na krzywdzące traktowanie przez oszmiańskiego starostę. Miejscowe koło BIGiK zamierzało w styczniu 1933 r. zorganizować we wsi imprezę poświęconą twórczości Janki Kupały i Jakuba Kołasa, na którą miały złożyć się referat o ich życiu i twórczości oraz deklamacje wybranych utworów. Starosta oszmiański nie wyraził zgody na wieczornicę motywując swoją decyzję „względami bezpieczeństwa” i odsyłając organizatorów ze skargą do urzędu wojewódzkiego. Rozżaleni szutowiczanie donosili w prasowej korespondencji, że ten sam starosta zezwolił na wystawienie polskiego przedstawienia w czasie świąt Bożego Narodzenia. „Słowem — konkludowali — oszmiański starosta powiatowy w „demokratycznej i tolerancyjnej” Polsce inną miarką mierzy Białorusinów, a inną Polaków”64.
Mimo to na przełomie 1932/33 roku istniały 53 koła BIGiK, z których największą aktywność w ocenie władz Instytutu przejawiały placówki w Budsławiu, Białej, Lachowiczach, Szalcinach, Ikaźni, Szutowiczach, Żodziszkach, Rosłem, Juszkach, Niedźwiedziczach i Murowanej Oszmiance. Wielką stratą nazwano likwidację w 1932 r. jedynej, prywatnej szkoły podstawowej w Szawlanach w pow. brasławskim. Przyczyną zamknięcia szkoły była odmowa wydania przez brasławskiego starostę świadectwa moralności (państwowej prawomyślności) miejscowej nauczycielce, czego domagały się władze oświatowe65.
Po niezbyt udanych w pierwszym okresie istnienia stowarzyszenia przedsięwzięciach o charakterze gospodarczym, odczyty i przedstawienia teatralne pozostawały dominującą formą aktywności kół Instytutu. Jednak w 1933 r. podjęto kolejną próbę ekonomicznego ożywienia wsi białoruskiej. 17 listopada odbyło się zebranie w sprawie powołania białoruskiej spółdzielni spożywczej. Zamierzano wzorować się na statucie polskich spółdzielni „Społem”. Określono kwotę wpisowego oraz powołano radę nadzorczą, do której weszli m.in. inż. A. Klimowicz, J. Najdziuk, J. Malecki, M. Szkielonek66. Organem prasowym spółdzielczego stowarzyszenia miał być wydawany w Wilnie od października 1932 r. białoruski periodyk zatytułowany „Samapomač. Biełaruskaja Kooperatyuna-Haspadarčaja Časopiś” („Samopomoc. Białoruskie Spółdzielczo-Ekonomiczne Czasopismo”). Wydawcą i redaktorem naczelnym „Samapomačy” był inż. A. Klimowicz67.
Lata 1932-1933 były szczytowe tak pod względem finansowym, jak i liczebności osób zrzeszonych w Instytucie. W 1933 r. ilość członków wyniosła 937 osób68, by następnie zmniejszyć się w 1935 r. do 58069, a w 1936 r. do 457 członków70, chociaż inne źródło podawało dla 1936 r. liczbę 600 osób71 należących do BIGiK.
Nowym przedsięwzięciem Instytutu w 1935 r. było rozpoczęcie wydawania w Wilnie białoruskiego kwartalnika o literacko-naukowym charakterze p.t. „Kałossie”72. Biblioteka BIGiK w Wilnie oprócz czasopism białoruskich wydawanych w Polsce, oferowała także wydawnictwa nadsyłane z Mińska (po 1 egzemplarzu każdego tytułu). Jednak w końcu 1935 r. starosta grodzki wileński, ze względu na radykalizację programu BChD, wydał Instytutowi zakaz sprowadzania druków nie posiadających debitu pocztowego w Polsce73.
Inną inicjatywą o charakterze naukowym podjętą w 1935 r. przez BIGiK, było rozpoczęcie na łamach „Biełaruskiej Krynicy”74 druku publikacji poświęconych normom i nowym zjawiskom językowym w języku białoruskim. Ów cykl artykułów był odpowiedzią na bulwersujące białoruską społeczność w Polsce informacje o zmianach w gramatyce białoruskiej, wprowadzone w BSSR 28 sierpnia 1933 r. dekretem Rady Komisarzy Ludowych. Białorusini w Polsce uznali, iż jedynym celem dekretu, likwidującego charakterystyczne dla języka białoruskiego odrębności językowe, jest rusyfikacja języka białoruskiego75.
Na początku lat trzydziestych powstał pomysł utworzenia w terenie tzw. domów ludowych. Pierwszy (i jak się okazało jedyny) Dom Białoruski wybudowano w 1936 r. w Niedźwiedziczach. Było to możliwe za sprawą ofiarodawcy, jednego z mieszkańców gminy, który na cele miejscowego koła BIGiK przekazał 100 dolarów76. To zadecydowało o rozpoczęciu budowy domu właśnie w Niedźwiedziczach. W obawie przed ewentualnymi trudnościami, jakie mogły stwarzać władze administracyjne, posłużono się fortelem. Otóż członkowie BIGiK zawiązali cichą spółkę, do której wniesiono pozostałe udziały niezbędne do kontynuowania inwestycji — wpłaty pieniężne (po 100 zł) lub materiały budowlane. Z powyższych środków subsydiowano budowę. Oficjalnie inwestorem przedsięwzięcia był ks. Piotr Tatarynowicz, który informował, iż wznosi dom na własne potrzeby ze środków własnych i swojej rodziny. Po zakończeniu budowy budynek został przekazany przez ks. P. Tatarynowicza w darze kołu BIGiK. Ponieważ przedsięwzięcie zakończyło się powodzeniem, założono komitet (tworzyli go ks. W. Godlewski, inż. L. Dubiejkowski i M. Szkielonek) budowy analogicznego domu w Wilnie77.
W tym okresie Białoruski Instytut Gospodarki i Kultury wraz z należącymi doń stowarzyszeniami, uważany był w Wilnie za drugą po Towarzystwie Szkoły Białoruskiej organizację posiadającą wpływy wśród Białorusinów (TSB dwukrotnie przewyższało BIGiK liczbą członków). Ogólna ilość osób należących do Instytutu wynosiła ok. 600. Funkcję prezesa Zarządu Centralnego nadal sprawował ks. W. Godlewski78. Siedziba władz centralnych znajdowała się przy ul. Zawalnej 1 w Wilnie. 36-osobowy Oddział Wileński BIGiK mieścił się pod tym samym adresem, a przewodniczył mu inż. A. Klimowicz79. Przy wileńskim BIGiK działało 20-osobowe Białoruskie Koło Muzyczno-Dramatyczne pod kierownictwem Aleksandra Jacyny, Władysława Kozłowskiego i Jana Bohdanowicza80. Lokal przy Zawalnej 1 użyczał także miejsca bibliotece-czytelni liczącej ok. 1000 tomów, którą w 1936 r. kierował Antoni Szukiełojć81, oraz Białoruskiej Księgarni „Pahonia” („Pogoń”)82.
Od 1935 r. białoruska chadecja wraz BIGiK stały się przedmiotem zabiegów Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi w celu nawiązania współpracy politycznej. KPZB proponowała utworzenie tzw. antyfaszystowskiego frontu ludowego. Odpowiedzią na ten postulat była uchwała Centralnego Zarządu BIGiK opublikowana w 34. numerze „Biełaruskaj Krynicy” z 25 września 1935 r., w której stwierdzano, że BIGiK, jako stowarzyszenie niepolityczne o charakterze naukowym i kulturalno-oświatowym, odrzuca ofertę KPZB jako sprzeczną ze swoim statutem. W ocenie władz Instytutu KPZB była partią międzynarodową, zależną pośrednio, przez Komunistyczną Partię Polski, od Kominternu, godzącą się na dyktaturę proletariatu na obszarze Radzieckiej Białorusi, głoszącą ideologię sprzeczną z programem chadecji, w której nurt wpisywał się BIGiK. Stwierdzano, iż współpraca jawnie działającego stowarzyszenia z nielegalną partią polityczną groziła by samozniszczeniem BIGiK. Propozycję KPZB przyjmowano w kategoriach prowokacji politycznej, a nie jako postulat rzeczywistego współdziałania83.
Pomimo tak zdecydowanego odżegnywania się BIGiK od ewentualnego posądzenia o sprzyjanie skrajnie lewicowym ugrupowaniom, nie zdołano uniknąć oskarżenia o prowadzenie antypaństwowej działalności. W początkach 1936 r. doszło do nawiązania współpracy między rywalizującymi dotychczas organizacjami kulturalno-oświatowymi: BIGiK i Towarzystwem Szkoły Białoruskiej. Asumpt do tego dała ironiczna wypowiedź wileńskiego kuratora szkolnego, rozpowszechniona w prasie w listopadzie 1935 r., iż „Białorusini nie mają swojego szkolnictwa dlatego, bo pewnie mieć go nie chcą”84. Dla białoruskich działaczy TSB i BIGiK, od lat zmagających się z polską administracją rugującą białoruską oświatę, takie stwierdzenie było przejawem szczególnego cynizmu. W odpowiedzi na nie TSB rozpoczęło tzw. akcję szkolną polegającą m.in. na zmasowanym nadsyłaniu do kuratorium podań, w których domagano się utworzenia szkół białoruskich. Do akcji szkolnej przystąpił też BIGiK. W marcu 1936 r. BIGiK oraz TSB wydały wspólną odezwę wzywającą do walki o ojczystą szkołę85. Współdziałanie obu stowarzyszeń władze administracyjne odebrały jako przejaw radykalizacji poglądów BIGiK i skwapliwie wykorzystały jako pretekst do likwidacji Instytutu, co stanowiło część działań zmierzających wówczas do całkowitego sparaliżowania ruchu białoruskiego w II RP.
4 grudnia 1936 r. starosta grodzki wileński wystąpił z pismem do prezesa BIGiK ks. W. Godlewskiego, w którym informował o zawieszeniu działalności stowarzyszenia z powodu „siania fermentu i wzbudzania niezadowolenia społecznego”86.
22 stycznia 1937 r. wojewoda wileński L. Bociański powziął decyzję o rozwiązaniu Instytutu, powiadamiając o tym fakcie Zarząd Centralny BIGiK. Podstawę prawną stanowił art. 72 rozporządzenia Prezydenta RP z 22 marca 1928 r., na mocy którego orzekano, iż rozwiązuje się BIGiK, „gdyż działalność jego wykracza przeciwko obowiązującemu prawu, ustalonemu zakresowi i sposobom działania i zagraża bezpieczeństwu, spokojowi i porządkowi publicznemu”. Motywowano ową decyzję następująco: „Stowarzyszenie BIGiK zostało wciągnięte przez TSB do inspirowanej przez KPZB i kierowanej przez nią tzw. akcji szkolnej, która nie odpowiada bynajmniej względom pożytku społecznego, gdyż obliczona jest wyłącznie na jątrzenie stosunków narodowościowych i budzenie nienawiści do władz państwowych i Państwa. Wyrazem tej działalności było stworzenie przez BIGiK i TSB tzw. „sekretariatu szkolnego” w Wilnie, jako organizacji o charakterze stowarzyszenia rejestrowanego, które wydawało różnego rodzaju publikacje do ludności — było to sprzeczne z przepisami o stowarzyszeniach”87.
Likwidatorem BIGiK wojewoda wileński wyznaczył urzędnika Michała Bielatko, który stanął przed problemem rozporządzenia majątkiem rozwiązanego stowarzyszenia. Statut Instytutu nie przewidywał przeznaczenia majątku w razie delegalizacji organizacji. Wobec tego Urząd Wojewódzki postanowił przekazać go prorządowemu Białoruskiemu Towarzystwu Dobroczynności w Wilnie88.
Działalność Białoruskiego Instytutu Gospodarki i Kultury przeczy obiegowej opinii, iż w okresie międzywojennym białoruskie organizacje w Polsce wykazywały niewielkie zaangażowanie w walkę o szkołę z ojczystym językiem nauczania, jak i w osiągnięcie innych celów o charakterze kulturalno-narodowym. BIGiK był stowarzyszeniem nastawionym głównie na mało efektowną pracę organicznikowską wśród ludności białoruskiej. Nawiązywał do sprawdzonej w XIX-wiecznej Europie tradycji kształtowania świadomości narodowej w wyniku długotrwałego oddziaływania na daną zbiorowość wszelkiego rodzaju organizacji społecznych: kooperatyw rolniczych, amatorskich teatrzyków, towarzystw kulturalno-naukowych inicjujących pracę oświatową oraz wydających gazety i książki. Należy podkreślić, że BIGiK był instytucją pozbawioną dotacji państwowych, a jednak mimo wielu przeciwności potrafił w miarę możliwości realizować chociaż część z celów statutowych. Zawdzięczał to głównie temu, iż był autentycznym, oddolnie zorganizowanym stowarzyszeniem. Jednak w przypadku tak ambitnego zamierzenia, jakim było ukształtowanie białoruskiej świadomości narodowej, zaledwie 10-letni okres działalności był za krótki, aby ów cel rzeczywiście osiągnąć.
Aneks nr 1
Tematy odczytów wygłoszonych w ramach działalności BIGiK w latach 1926-1936:
1. J. Stankiewicz, Muślimowie białoruscy i białoruska literatura pisana arabskim pismem.
2. Tenże, Literatura białoruska drukowana czcionką arabską.
3. J. Zeniuk, Problem ziemi a polityka agrarna w końcu XIX i na początku XX wieku.
4. A. Stepowicz, Główne czynniki zjawisk społecznych.
5. L. Dubiejkowski, O budownictwie.
6. P. Karuzo, Ewolucja białoruskiej myśli odrodzeniowej.
7. Tenże, Idealizm, realizm i idea.
8. Tenże, Psychologia narodu.
9. L. Dubiejkowski, Reforma budownictwa w miasteczkach i wsiach białoruskich.
10. J. Malecki, Kim jesteśmy ?
11. M. Pieciukiewicz, O plemionach słowiańskich.
12. A. Klimowicz, O gospodarce.
13. T. Kunicki, O higienie.
14. S. Hrynkiewicz, Uniwersytety ludowe.
15. J. Stankiewicz, Reforma języka białoruskiego w BSSR.
16. J. Lipski, Eufrozyna Połocka.
17. M. Pieciukiewicz, Obrządek juliański z etnograficznego punktu widzenia.
18. A. Klimowicz, Wilno jako kulturalno-historyczne centrum ziem białoruskich.
19. Tenże, Gospodarcze potrzeby i możliwości wsi.
20. W. Godlewski, O białoruskiej kulturze i literaturze.
21. M. Pieciukiewicz, Starodawna literatura białoruska.
22. W. Godlewski, Początki historii Białorusi.
23. J. Malecki, Skąd wywodzi się naród białoruski.
24. Tenże, Satyra u Franciszka Bohuszewicza.
25. W. Godlewski, Kształtowanie się białoruskiej państwowości.
26. Tenże, Złoty wiek starodawnej literatury białoruskiej.
27. A. Klimowicz, Białoruski system ekonomiczny od XII do XVI wieku.
28. M. Szkielonek, Sądy kopne na Białorusi.
29. A. Stankiewicz, Z życia i działalności Kazimira Swajaka.
30. Tenże, Franciszek Skaryna i jego dzieło.
31. W. Godlewski, Kształtowanie się Wielkiego Księstwa Litewskiego a Białoruś.
32. Tenże, Unia Wielkiego Księstwa Litewskiego z Polską.
33. Tenże, Brzeska unia religijna 1596 r.
34. M. Milucz, Społeczna i literacka działalność „Ciotki” (Alojzy Paszkiewicz-Kiejrys).
35. J. Hermanowicz, Mandżuria — kraj i ludzie.
36. A. Stankiewicz, Magnuszewski a białoruskie odrodzenie narodowe.
37. Tenże, Prof. M. Bobrowski a białoruski ruch odrodzeniowy.
Aneks nr 2
Spis miejscowości, w których działały koła Białoruskiego Instytutu Gospodarki i Kultury w latach 1933 i 1935.
Źródło: CAPL, f. 53, ap. 23, b. 1837, k. 171, 171v, k. 178.
Çìåñò
Ó 1926 ãîäçå ¢çí³ê Áåëàðóñê³ ³íñòûòóò ãàñïàäàðê³ ³ êóëüòóðû. Áûëà ãýòà àäíà ç íåøìàòë³ê³õ áåëàðóñê³õ óñòàíî¢, ÿê³ÿ ¢ òîé ÷àñ íå àïûíóë³ñÿ ïàä êàíòðîëåì Áåëàðóñêàé ðàáîòí³öêà-ñÿëÿíñêàé ãðàìàäû. ²íñòûòóò ñòâàðûë³ äçåÿ÷û Áåëàðóñêàé õðûñö³ÿíñêàé äýìàêðàòû³ ³ Áåëàðóñêàãà ñÿëÿíñêàãà ñàþçà. Ïàë³òûê³ öýíòðûñöê³õ ïàðòûé ãàëî¢íàé ìýòàé ë³÷ûë³ ïðàöó ç íàðîäàì. Âà ¢ìîâàõ íàñòóïó ïàëàí³çàöû³ õàöåë³ ÿíû äçåéí³÷àöü ó êàðûñöü ðàçâ³ööÿ ñåëüñêàé ãàñïàäàðê³, ðàìÿñòâà ³ àäóêàöû³ íà íàñåëåíûõ áåëàðóñàì³ çåìëÿõ. Äçåÿ÷û Á²Ã³Ê ìåë³ íåâÿë³ê³ÿ ìàã÷ûìàñö³ ¢ïëûâàöü íà õîä ãàñïàäàð÷ûõ ïðàöýñࢠó ïà¢íî÷íà-¢ñõîäí³õ âàÿâîäñòâàõ. Ïàñïÿõîâà ïðàâîäç³ë³ àêöûþ ÷ûòàííÿ äàêëàäࢠíà òýìû âàæíåéøûõ ïàäçåé ó áåëàðóñê³ì íàöûÿíàëüíûì æûöö³, ïðàáàâàë³ àæûâ³öü òýàòðàëüíóþ ñàìàäçåéíàñöü. Àäíàê ñóïðàöüäçåÿííå ç áîêó ¢ëàä óäà÷íà àáìÿæî¢âàëà àêòû¢íàñöü ó ãýòàé ãàë³íå. Íÿâûðàøàíàé ïðàáëåìàé áûëî òàêñàìà ô³íàíñàâàííå ãóðòêî¢ ³ ëàäæàíûõ ²íñòûòóòàì ìåðàïðûåìñòâà¢. Ó 1933 ãîäçå Á²Ã³Ê íàë³÷âࢠáîëüø çà 600 ÷ëåíà¢, çãóðòàâàíûõ ó 33 ãóðòêàõ. Ó 1935 ãîäçå ²íñòûòóò ÿê àäíà ç íàéáîëüø óïëûâîâûõ áåëàðóñê³õ àðãàí³çàöûé ñòࢠïðàäìåòàì çàö³êà¢ëåííÿ ç áîêó êàìóí³ñòà¢. ßê ïðàâ³ëà, âÿëî ãýòà äà äýëåãàë³çàöû³ áåëàðóñêàé ñóïîëê³.
1 Por.: A. Bergman, Białoruska Włościańsko-Robotnicza Hromada, [w:] Sprawy białoruskie w Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 1984, s. 126; tamże: Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi, s. 36-38.
2 A. Stankievič, Biełaruski chryścijanski ruch. (Histaryčny narys), Vilnia 1939, s. 206, 207.
3 Centralne Archiwum Państwowe Litwy (dalej: CAPL), fond 53, ap. 23 — Starostwo Wileńskie, b. 1837 — Białoruski Instytut Gospodarki i Kultury, Statut Towarzystwa „Białoruski Instytut Gospodarki i Kultury, k. 467-471.
4 Tamże, k. 338-339 (8 XI 1927 r.), k. 321 (15 V 1928 r.).
5 Tamże, k. 472 (VII 1926 r.).
6 Tamże, k. 414 (19 II 1927 r.).
7 Tamże, k. 456 (19 IX 1926 r.).
8 Tamże, k. 421 (9 II 1927 r.), k. 382 (2 VI 1927 r.), k. 338-339 (8 XI 1927 r.).
9 „Natio”, 1927, nr 3-4, s. 142.
10 Tamże, s. 144; CAPL, f. 53, ap. 23, b. 1837, k. 434 (25 IV 1927 r.).
11 Tamże, k. 373.
12 Tamże, k. 387 (2 III 1927 r.).
13 „Natio”, 1927, nr 6, s. 84.
14 LPAAN, f.53, ap. 23, b. 1837, k. 432 (byli to: Antoni Czajko, Michał Moskalik, Aleksander Łobak, Leon Szadyr, Bazyli Iwaszko, Piotr Kulipiak, Aleksy Rymlionok).
15 Tamże, k. 371 (24 IX 1927 r.).
16 Tamże, k. 369.
17 Tamże, k. 453, 449, 443, 431, 412, 358, 356, 352, 329, 298, 250, 241, 230, 226, 220, 219, 218, 210, 169, 156, 155, 136, 129, 124, 117, 105, 101, 99v, 96, 77, 76, 31, 27. Zestawienie autorów i tematów odczytów wygłoszonych w latach 1926-1936 zamieszczam w aneksie nr 1.
18 Tamże, k. 388, 397, 423.
19 Tamże, k. 420.
20 Tamże, k. 367, 360, 350, 346, 344, 326, 318, 317.
21 Tamże, k. 340.
22 Tamże, k. 341.
23 Tamże, k. 274.
24 Tamże, k. 329, 328, 326, 323, 318, 317.
25 Tamże, k. 313, 312.
26 Tamże, k. 262, 259.
27 Tamże, k. 259, 377-379.
28 Tamże, k. 264.
29 Tamże, k. 263.
30 Tamże, k. 297.
31 Tamże, k. 293.
32 Tamże, k. 263.
33 Tamże, k. 294.
34 Tamże, k. 261.
35 Tamże, k. 471.
36 „Biełaruskaja Krynica”, 8 IV 1932 r., nr 18, s. 1.
37 J. Turonek, Biełaruskija maryjany u Drui, „Spadczyna”, 1991, nr 5, s. 54.
38 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 279.
39 Tamże, k. 276.
40 Tamże, k. 265.
41 Tamże, k. 279.
42 Tamże, k. 292.
43 Tamże, k. 286.
44 Tamże, k. 290.
45 Tamże, k. 282.
46 Tamże, k. 280.
47 Tamże, k. 270, 279. W owym czasie, jako nowość na rynku księgarskim, pojawił się elementarz białoruski opracowany przez Stanisława Lubicz-Majewskiego, a wydany kosztem skarbu we Lwowie. Był to podręcznik języka białoruskiego w liternictwie łacińskim, przeznaczony dla białoruskich szkół początkowych. BIGiK uznał tę publikację za nieporozumienie, zarzucając jej autorowi nieprawidłowe używanie czcionek dla oddania fonetyki języka białoruskiego, występowanie wielu polonizmów i rusycyzmów, niewłaściwy dobór rycin przedstawiających tylko Warszawę, Wisłę, Karpaty, Wawel, Kraków, z zupełnym pominięciem jakichkolwiek wzmianek o historycznych i kulturalnych centrach Białorusi. BIGiK uznał elementarz Lubicz-Majewskiego za „obcy Białorusinom duchem”, niezdatny dla białoruskiego szkolnictwa i niepożądany wśród zbiorów bibliotecznych.
48 Tamże, k. 266.
49 Tamże, k. 268. Źródło wymienia m.in. Antoniego Wojcika, Marię Reszotową (Reszeć), Michała Walko, Michała Kascewicza, Hermana Weleckiego, Aleksandra Koladę, Leonową I-szą (?), Leonową II-gą (?), Marię Kasatuju, Borysa Żdana, Bazylego Iwaszko, Aleksandra Wasilenię.
50 Tamże, k. 251, 288. Za osoby utrzymujące kontakty z byłymi hromadowcami uważano Marię Reszeć (zarządzała kooperatywą białoruską przy ul. Szkaplernej 44 w Wilnie), Michała Bojko, Michała Kascewicza, Aleksandra Wasilenię, Antoniego Wojcika, Włodzimierza Mankiewicza, Hermana Weleckiego, Aleksandrę Kołodziankę.
51 Tamże, k. 268. Problem dotyczył nieobecnych w Wilnie: Wilhelma Maleja, Kazimierza Czertowicza, Edwarda Tatarczuka, Kazimierza Mackiewicza, Anastazji Mackiewicz, Michała Moskalika, Bolesława Grabińskiego, Bronisława Turonka, Awsiejczyka, Joachima Krasowskiego.
52 Tamże, k. 268. Byli to: Lucjan Mićko, Zenaida Zamowiec, Włodzimierz Mankiewicz, Hasan Konopacki, Fanni Czeczot-Bildziukiewicz, Mikołaj Awracewicz, Adolf Bejnarowicz, Antoni Wasilewski, Dawid Taranowicz, Adolf Zieniuk.
53 Tamże, k. 282, 288.
54 Tamże, k. 271, 272, 272v.
55 Tamże, k. 273.
56 Tamże, k. 204, 238, 414, 338, 339, 189, 174, 234, 203, 170, 173.
57 Tamże, k. 241.
58 Sprawozdanie z działalności BIGiK za 1931 rok, „Biełaruskaja Krynica”, 8.05.1932 r., nr 18, s. 1.
59 „Biełaruskaja Krynica”, 8.10.1931 r., nr 31.
60 Tamże, s. 1.
61 Tamże, s. 2.
62 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 217 (22.01.1932 r.).
63 Tamże, k.208 (14.04.1932 r.).
64 „Biełaruskaja Krynica”, 15.01.1933 r., nr 3, s. 1.
65 „Biełaruskaja Krynica”, 14.05.1933 r., nr 19, s. 2.
66 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 185 (18.09.1933 r.).
67 „Biełaruskaja Krynica”, 30.10.1932 r., nr 37, s. 2-3.
68 W 1932 r. BIGiK uzyskał 944,84 zł dochodu, z tego wydatki pochłonęły 500,50 zł, saldo wyniosło 444,34 zł, natomiast w 1933 r. dochód wyniósł 539,34 zł, rozchód 326,14 zł, saldo 213,20 zł. Źródło: CAPL, t. 53, ap. 23, k. 177, dokument z 8.01.1934 r. W aneksie nr 2 podaję zestawienie liczebności kół terenowych w 1933 i 1935 r.
69 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 170, dokument z 18.10 1935 r. Inwentarz BIGiK wśród majątku ruchomego stowarzyszenia wymieniał stoły, ławki, szafy na książki, jako że przy każdym oddziale istniała biblioteka, zaś miesięczny dochód Instytutu oceniano na kwotę w granicach 70-100 zł.
70 Tamże, k. 121 (10.06.1936 r.).
71 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 63 i n.: Wykaz białoruskich stowarzyszeń w Wilnie (VIII-IX 1936 r.).
72 „Biełaruskaja Krynica”, 16.12.1934 r., nr 47, s. 3.
73 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 162 (14.12.1935 r.); k. 161 (19.12.1935 r.).
74 „Biełaruskaja Krynica”, 10.03.1935 r., nr 12, s. 2-3.
75 Biełaruskaja Krynica”, 11.03.1934 r., nr 12, s. 2.
76 „Biełaruskaja Krynica”, 14.05.1933 r., nr 19, s. 2.
77 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 87v, 89.
78 Pozostali członkowie Zarządu Centralnego: I wiceprezes inż. L. Dubiejkowski, II wiceprezes M. Szkielonek, skarbnik inż. A. Klimowicz, sekretarz J. Szutowicz; Komisja Rewizyjna: ks. A. Stankiewicz, J. Poźniak, J. Najdziuk. Źródło: CAPL, t. 53, ap. 23, k. 63.
79 Pozostali członkowie Zarządu Oddziału Wileńskiego: wiceprezes W. Kozłowski, skarbnik J. Najdziuk, sekretarz Antoni Szutowicz oraz S. Naruszewicz, W. Papucewicz, M. Kancelarczyk, J. Bohdanowicz, I. Tumasz-Szutowiczowa, J. Poźniak, Alfons Szutowicz. Źródło: CAPL, t. 53, ap. 23, k. 63.
80 Tamże, k. 64.
81 Tamże, k. 61.
82 Tamże, k. 62.
83 Tamże, k. 164.
84 „Biełaruskaja Krynica”, 18.10.1936 r., nr 42, s. 1.
85 CAPL, t. 53, ap. 23, k. 147.
86 Tamże, k. 13.
87 Tamże, k. 36, 36v.
88 Tamże, k. 108, 107.
© Áåëàðóñêàå
óñòàðû÷íàå Òàâàðûñòâà
ïðû âûêàðûñòàíüí³ ìàòýðûÿëࢠñïàñûëêà
íà
Áåëàðóñê³ Ã³ñòàðû÷íû Çáîðí³ê
àáàâÿçêîâàÿ
|