ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ãàñüö¸¢íÿ... | Ôîðóì...

ñòàðû ñàéò


Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í [Allegro.pl - największy serwis aukcyjny w Polsce]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  •  ÀRCHE
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  •  ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
      Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³

      Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
      Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan

  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû

  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠBelarus-NATO Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 

BIAŁORUSKIE ZESZYTY HISTORYCZNE ÍÀ ÑÒÀÐÎÍÊÀÕ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

[ ïðàêàìýíòóé ]

 
Áåëàðóñê³ Ã³ñòàðû÷íû Çáîðí³ê - Białoruskie Zeszyty Historyczne nr 14

MSW wobec konfliktu łemkowsko-ukraińskiego (1956-1966)

Eugeniusz Mironowicz
(Białystok)



W większości encyklopedii przyjmuje się, że Łemkowie są grupą etniczną narodu ukraińskiego. Nie było i nie jest to takie oczywiste z punktu widzenia samych Łemków. W Polsce Ludowej problem łemkowski wypłynął w 1956 r., gdy przedstawiciele sporej części społeczności przyjmowanej do tej pory jako Ukraińcy, zaczęli wysuwać pod adresem władz partii żądanie uznania ich jako odrębnej narodowości i domagać się prawa do posiadania własnej organizacji. Łemków wysiedlono z województwa rzeszowskiego i krakowskiego na ziemie północne i zachodnie wraz ze wszystkimi Ukraińcami w ramach akcji „Wisła” latem 1947 r. Wówczas nie zważano na ich specyfikę regionalną i odmienność kulturową, ani na postawy polityczne znacznie różniące się od zachowań Ukraińców zamieszkujących południowo-wschodnią Polskę. Niewiele jest także dokumentów świadczących o tym, że jakakolwiek instytucja rządowa uwzględniała występujące zróżnicowania między Łemkami i Ukraińcami.

Udostępnione w ostatnich miesiącach przez Centralne Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dokumenty pozwalają na stwierdzenie, że informacje na temat specyfiki łemkowskiej zaczęto zbierać dopiero w połowie lat pięćdziesiątych, gdy problem sam się uzewnętrznił1. Wynika to prawdopodobnie z faktu niezgłaszania jakichkolwiek postulatów przez przedstawicieli społeczności łemkowskiej w okresie stalinowskim. Dopiero gdy władze PZPR zainicjowały proces tworzenia towarzystw społeczno-kulturalnych dla mniejszości narodowych, część Łemków zgłosiła własne postulaty narodowe, odcinając się od Ukraińców. Gdy w końcu 1955 r. powstał Tymczasowy Komitet Społeczno-Oświatowy Rusinów-Łemków, niektórzy funkcjonariusze MSW wyrażali opinię, iż było to dzieło Ukraińców pragnących pod postacią innej narodowości oczyścić się z działalności antypolskiej i uzyskać zgodę na powrót do wcześniejszych miejsc zamieszkania2. Wskazuje to na występujący brak rozeznania w istniejących relacjach między Ukraińcami i Łemkami.

Na posiedzeniu kolegium MSW 5 czerwca 1956 r. po raz pierwszy bardzo krytycznie oceniono akcję „Wisła”. Wiceministerowie Władysław Hibner i Zygfryd Sznek mówili nawet o „potwornych błędach” w stosunku do ludności ukraińskiej w pierwszych latach po wojnie i opowiadali się za tym, aby „w imię sprawiedliwości i zasad marksizmu” przeprosić Ukraińców na najbliższym zjeździe partii3. Wniosek nie uzyskał poparcia pozostałych członków kolegium głównie dlatego, że konsekwencją realizacji takiego pomysłu musiałaby być także zgoda na powrót Ukraińców do dawnych nmiejsc zamieszkania. Ziemie, z których ich wysiedlono, były zajęte przez osadników z innych części Polski. Koszt ekonomiczny, a zwłaszcza polityczny takiej operacji byłby niewspółmierny — według większości członków kolegium MSW — do niewątpliwego zysku natury moralnej w postaci zadośćuczynienia Ukraińcom i oczyszczenia partii z zarzutu dyskryminacji narodowościowej4.

W przypadku Łemków problem był znacznie bardziej kłopotliwy dla władz. Uznanie ich za odrębną zbiorowość narodową, czego domagali się przedstawiciele tej społeczności, stawiało pytanie o sens ich wysiedlenia, skoro nie byli Ukraińcami. Koronnym zaś argumentem uzasadniającym przeprowadzenie akcji „Wisła” była niemożność likwidacji Ukraińskiej Powstańczej Armii, wspieranej przez miejscową ludność ukraińską. Oddziały UPA — o czym w 1956 r. wiedziano już zarówno w MSW jak i KC PZPR — nie powstawały wśród Łemków. Nic zatem nie uzasadniało ich wysiedlenia. Ponieważ w MSW postanowiono przeciwdziałać wszelkim tendencjom powrotowym, Łemków zdecydowano w dalszym ciągu traktować jako Ukraińców.

Ponieważ konflikt między Ukraińcami i grupą określającą się jako naród łemkowski wymykał się spod kontroli MSW, podjęto szereg działań by zorientować się jakie było jego podłoże. W archiwum MSWiA przechowywane są obecnie nigdy i nigdzie nie publikowane prace autorów łemkowskich, rękopisy wierszy poetów pochodzących z tej społeczności, które ze względu na treść nie mogły ukazać się nawet w najmniejszym periodyku. Literaturę tę studiowano dość uważnie. MSW dysponowało obszerną informacją o prześladowaniach Łemków za moskalofilstwo porzez Ukraińców i Austriaków podczas I wojny światowej, o konflikcie ukraińsko-łemkowskim w łonie Kościoła unickiego, w konsekwencji którego znaczna część Łemków zmieniła wyznanie na prawosławne, a Watykan, aby rozdzielić zwaśnione strony, utworzył nawet oddzielną diecezję unicką z siedzibą w Rymanowie. Podczas II wojny światowej działacze ukraińscy, wykorzystując przychylność Niemców, chcieli siłą przekonać Łemków do własnych racji narodowych5. Funkcjonariusze MSW dysponowali wiedzą i mieli świadomość tego, że Łemkowie byli ofiarami nacjonalizmu ukraińskiego, mimo to zostali potraktowani po wojnie przez władze polskie jako nacjonaliści ukraińscy.

W 1956 r. za zgodą władz partyjnych powołane zostało Ukraińskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne (UTSK) oraz redakcja tygodnika „Nasze Słowo”. W zarządzie UTSK znalazło się wielu przedstawicieli łemkowskiej grupy etnicznej, którzy domagali się, aby w ramach Towarzystwa prowadzona była działalność upowszechniająca także kulturę łemkowską. Spotkało się to z nerwowymi reakcjami ze strony Ukraińców i podejrzeniami, że kryje się za tym antyukraińska działalność władz polskich. Dostępne dokumenty wskazują jednak jednoznacznie, że ani ze strony nowo powstałej Komisji Komitetu Centralnego PZPR do Spraw Narodowościowych, ani MSW przejmującego po Ministerstwie Administracji Publicznej „opiekę” nad mniejszościami narodowymi nie było żadnych działań na rzecz umacniania separatyzmu łemkowskiego. Wręcz przeciwnie, wiele wskazuje na to, że władze komunistyczne wyraźnie dążyły do łagodzenia tego konfliktu wewnątrzukraińskiego.

Zarówno MSW, jak i KC PZPR chciały, aby cały ruch ukraiński skanalizować w ramach UTSK, w zarządzie którego, obok Ukraińców, było także wielu zaufanych działaczy określających się jako Łemkowie. Działalność tej organizacji prowadzona była pod dokładną kontrolą MSW, Towarzystwo zaś traktowano jako dość sprawny instrument oddziaływania na środowisko ukraińskie. Dysponując kontrolą nad UTSK, MSW mogło także wpływać na kierunek aktywności środowisk łemkowskich. Dlatego z jednej strony tonowano zbyt ostre publikacje antyłemkowskie w „Naszym Słowie”, by zapobiegać rozszerzaniu konfliktu, z drugiej zaś konsekwentnie odrzucano wszelkie inicjatywy Łemków, zmierzajace w kierunku legalizacji stowarzyszeń niezależnych od UTSK6.

Łemkowie — pisał anonimowy autor pracy, której maszynopis był przechowywany w archiwum MSW — byli najbardziej zagorzałymi zwolennikami powrotu w Karpaty, czyli do dawnych miejsc zamieszkania. W województwach zachodnich, gdzie osiedlono ich w 1947 r., często mieszkali w sąsiedztwie Polaków wysiedlonych z Wołynia. Przez tych ostatnich traktowani byli jako Ukraińcy i oprawcy z UPA7. Nie czuli się i nie mieli powodu by czuć się adresatami tych oskarżeń. W dalszym ciągu byli rozliczani za winy narodu, z którym się nie utożsamiali. Dlatego chcieli wyrwać się z kręgu otaczającej ich nienawiści. Ich argumenty były bardzo przekonywujące, lecz władze nie chciały czynić wyjątku i konsekwentnie trzymały się linii, iż stanowią oni część narodu ukraińskiego.

Wobec ogromnej ilości listów, petycji i wniosków, przesyłanych przez Łemków do MSW i KC PZPR w latach 1957-1958 w sprawie powołania organizacji łemkowskiej, władze znalazły argument uzasadniający jej negatywne stanowisko wobec tej inicjatywy. Posługując się dokumentami z lat trzydziestych zbudowano teorię, że łemkowski ruch narodowy powstał z inicjatywy sanacji i miał na celu odwrócenie uwagi mas chłopskich od walki klasowej, którą w owym czasie prowadziły KPP i KPZU. Instrumentem oddziaływania władz polskich miał być „Łemko-Sojuz”, czyli Związek Łemkowski. Powoływano się także na opinię działaczy KPZU pochodzenia łemkowskiego, którzy potwierdzali „służalczą” działalność „Łemko-Sojuzu” wobec rządów sanacyjnych8. Związek Łemkowski istotnie był pierwszą organizacją łemkowską, która stała na stanowisku całkowitej odrębności od narodu ukraińskiego. Po wojnie organizacja ta wskrzesiła działalność jedynie na emigracji, głównie w Stanach Zjednoczonych. Ułatwiało to komunistom polskim i działaczom ukraińskim zwalczanie skutków jej oddziaływania na środowiska łemkowskie w Polsce.

Władze PRL w kwestii łemkowskiej prowadziły politykę w zasadzie sprzyjającą zachowaniu jedności narodowej społeczności ukraińskiej w Polsce. Popierano przede wszystkim inicjatywy komunistów łemkowskich, działaczy UTSK, odrzucających teorię odrębności narodowej Łemków, popierających stanowisko partii, mówiące, iż są oni etnograficzną grupą ukraińską. Komisja KC PZPR do Spraw Narodowościowych zobligowała UTSK i redakcję „Naszego Słowa” do utworzenia od czerwca 1957 r. w tygodniku ukraińskim strony w języku łemkowskim. Dwa lata później przy Zarządzie Głównym UTSK, również w wyniku interwencji KC i MSW, powstała Sekcja ds. Regionalnej Kultury Łemkowskiej. Działania te miały odciągnąć ludność łemkowską od zwolenników samodzielności narodowej, skupionych wokół Michała Dońskiego i Pawła Stefanowskiego.

Zarząd Sekcji miał być częścią Zarządu Głównego UTSK i zajmować się kultywowaniem łemkowskiej kultury regionalnej oraz współpracować z władzami państwowymi w zakresie ochrony zabytków materialnej kultury łemkowskiej9. Współpraca Sekcji z UTSK, którego była częścią składową, od samego początku układała się źle. W 1963 r., gdy przewodniczącym Sekcji został Michał Doński, z pozoru drobne spory o pieniądze przerodziły się w otwarty konflikt. Nadzorujący działalność sekcji łemkowskiej pracownik MSW Henryk Mrozek obwiniał o jego wywołanie Dońskiego i Stefanowskiego. Jego zdaniem — mieli oni wykorzystać legalne struktury do prowadzenia agitacji na rzecz zerwania z ukraińską tradycją narodową, nawoływali do powrotu do dawnych miejsc zamieszkania, co było wówczas najbardziej nagannym przewinieniem, oraz ulegali propagandzie „reakcyjnego Łemko-Sojuzu” z USA w sprawie kwestii narodowych10. W odróżnieniu od stanowiska resortu z lat 1957-1958 na temat korzeni separatyzmu łemkowskiego, Mrozek upatrywał ich w reakcyjnym moskalofilstwie popularnym na Łemkowszczyźnie na początku XX w. Rząd polski w latach trzydziestych — jego zdaniem — popierał dawnych moskalofili, zwalczając w ten sposób wpływy komunistyczne, reprezentowane na Łemkowszyźnie głównie przez KPZU11.

Taką interpreatację problemu łemkowskiego przedstawiano do dyskusji gremiom decyzyjnym w partii.

Działalność UTSK, podobnie jak innych towarzystw społeczno-kulturalnych mniejszości narodowych, była finansowana przez MSW. Na działalność sekcji łemkowskiej wydzielano wprawdzie oddzielny fundusz, lecz pieniądze w całości przekazywano na konto Zarządu Głównego UTSK. Wydzielone sumy nigdy nie trafiały w całości na potrzedby rozwoju kultury łemkowskiej, o czym dobrze wiedziano w MSW, lecz tolerowano taki stan rzeczy12. Ułatwiało to później szantażowanie działaczy UTSK i wykorzystywanie osób odpowiedzialnych za malwersacje finansowe do rozwiązywania spraw kadrowych lub podejmowania działań zgodnych z oczekiwaniami resortu. W latach sześćdziesiątych często osoby ze ścisłego kierownictwa UTSK, będąc pod presją władz, podejmowały decyzje ewidentnie godzące w żywotne interesy własnej grupy narodowej.

Tolerowano przyjmowanie pomocy materialnej przez działaczy łemkowskich od emigracyjnego „Łemko-Sojuzu”, lecz w zamian żądano, na przykład, organizowania wśród Łemków nauczania języka ukraińskiego13. Można przypuszczać, że czyniono tak nie w trosce o rozwój szkolnictwa ukraińskiego, bowiem w tym samym czasie działacze UTSK, próbując powstrzymać upadek placówek oświatowych z ukraińskim językiem wykładowym, nie znajdowali poparcia ze strony władz.

Nieliczne dostępne dokumenty z lat sześćdziesiątych wskazują na znaczne odstępstwa od polityki wobec konfliktu ukraińsko-łemkowskiego, zapoczątkowanej w połowie lat pięćdziesiątych. Zrezygnowano przede wszystkim z koncepcji wyciszania tego konfliktu, a niektóre decyzje MSW świadczyć mogą nawet, że starano się antaganizować obie strony. W 1963 r. funkcjonariuszowi resortu, pochodzenia łemkowskiego, Dymitrowi Perunowi powierzono misję „właściwego ustawienia” pracy w redakcji „Naszego Słowa”14. Owo ustawianie dziennikarzy ukraińskich przez Łemka nie przyczyniało się bynajmniej do zbliżenia racji stanu obu stron.

Z udostępnionych dokumentów MSW można wywnioskować, że od 1968 r. resort ten zaczął wspierać lub przynajmniej traktować jako zjawisko korzystne opozycję łemkowską w łonie UTSK. Nie rezygnowano jednak z zasadniczej linii polityki wobec problemu łemkowskiego i konsekwentnie odrzucano pomysły niektórych działaczy łemkowskich, aby uznano ich za odrębną narodowość. Uważnie natomiast wsłuchiwano się w głosy działaczy sekcji o dyskryminowaniu Łemków, co wykorzystywano jako dowód szerzenia się nacjonalizmu w szeregach UTSK. Zarzuty stawiane przez Łemków zawarte w skargach pisanych do KC PZPR lub MSW świadczyły o tym, że ich aspiracje kulturalne były lekceważone przez działaczy ukraińskich, obawiających się działań separatystycznych i rozłamowych15. Wszelkie próby „ukrainizacji” wbrew woli zainteresowanych z reguły wywoływały skutki odwrotne od zamierzonych. MSW, inaczej niż w latach 1956-1958, nie podejmowało jednak żadnych działań, by unormować sytuację w UTSK. Z kontekstu i tonu różnych pism wychodzących z MSW można jedynie domyślać się, że zaostrzenie konfliktu łemkowsko-ukraińskiego w końcu lat sześćdziesiątych traktowano jako sytuację korzystną dla interesów państwa polskiego, bowiem konflikt ten osłabiał ruch ukraiński w Polsce. Gromadzono w tym czasie wiele pism od Ukraińców o treści mówiącej, że Łemkowie pragnący oderwania od Ukraińców to renegaci zbałamuceni przez „Łemko-Sojuz”, reprezentujący antysocjalistyczne tendencje wśród łemkowskiej grupy etnograficznej16. Z drugiej zaś strony konfliktu napływała korespondencja, dokumentująca nacjonalistyczne postawy wśród Ukraińców17. Brak jest natomiast w udostępnianych obecnie dokumentach informacji o jakiejkolwiek ingerencji MSW w ten konfilkt. Nic nie wskazywało także na to, że antagonizmy łemkowsko-ukraińskie zaczną wygasać. Bierność władz w ówczesnych realiach oznaczała przyzwolenie na trwanie istniejącego stanu rzeczy.


1 Wspomniane akta należą głównie do zasobów Departamentu Społeczno-Administracyjnego MSW, sprawującego od 1956 r. kontrolę nad środowiskami mniejszości narodowych.
2 Centralne Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (dalej: CA MSWiA), zespół MSW II, Gabinet Ministra, sygn. 921, k. 53.
3 Tamże, zespół MSW, Gabinet Ministra, sygn. 17/IX/268, t. 5, k. 212-215.
4 Tamże, k. 214.
5 Tamże, zespół MSW II, sygn. 8786, k. 10-24.
6 Tamże, sygn. 8820, k. 40-46.
7 Tamże, sygn. 8786, k. 19.
8 Tamże, k. 38.
9 Tamże, k. 2.
10 Tamże, k. 26-35.
11 Tamże, k. 37-38.
12 Tamże, sygn. 8809, k. 15.
13 Tamże, k. 39.
14 Archiwum Akt Nowych, zespół KC PZPR, sygn. 237/XIV-147, k. 67.
15 CA MSWiA, zespół MSW II, sygn. 8820, k. 23.
16 Tamże, sygn. 8835, k. 9.
17 Tamże, sygn. 8820, k. 23-25.


© Áåëàðóñêàå óñòàðû÷íàå Òàâàðûñòâà 
ïðû âûêàðûñòàíüí³ ìàòýðûÿëࢠñïàñûëêà íà
Áåëàðóñê³ Ã³ñòàðû÷íû Çáîðí³ê àáàâÿçêîâàÿ

[ ïðàêàìýíòóé ]

 êàíòàêò: bzh@wp.pl

 

ÓÂÅÐÕ


   Dzied Talasz

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
kamunikat@poczta.onet.pl
²íôàðìàöûéíàÿ ïàäòðûìêà - Áåëàðóñêàÿ Ðýäàêöûÿ Ðàäû¸ Ïàë¸í³ÿ