ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

Ïîøóê...ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Ïàðòíýðû... | Êí³ã³...À¢òàðû..

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    Äàñüëåäâàíüí³
    óñòîðûÿ
    Ãðàìàäçòâà
    ˳òàðàòóðà
    Ìîâà
    Ïàë³òûêà
    Ïåðàêëàäû
    Ïðàâû ÷àëàâåêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ñëî¢í³ê³
    Òóðûñòûêà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Àáàæóð
  •  Akcent

     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëàðóñê³ÿ
     Âåäàìàñüö³

  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Druvis
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ïðà¢í³ê
  •  Ðýçûñòàíñ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠARCHE ÔÐÀÃÌÝÍÒÛ Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêà www.bialorus.pl ÁÀÆ ÏÀÃÎÍß Âiëüíÿ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà ZBM

 

 

BIAŁORUSKIE ZESZYTY HISTORYCZNE ÍÀ ÑÒÀÐÎÍÊÀÕ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

 
 Áåëàðóñê³ Ã³ñòàðû÷íû Çáîðí³ê - Białoruskie Zeszyty Historyczne nr 23

Polsko-rosyjska rywalizacja o oświatę na ziemiach białoruskich na przełomie XIX-XX wieku

Dariusz Tarasiuk
(Lublin)

Edukacja młodego pokolenia odgrywała doniosłą rolę w kształtowaniu świadomości każdego narodu. Wiedzieli o tym od dawna światli przedstawiciele wielu narodów. Dlatego też szczególną uwagę przywiązywano do krzewienia oświaty w języku ojczystym. Nie inaczej było i na ziemiach białoruskich, gdzie zarówno społeczność polska, jak i rosyjska, zdawały sobie sprawę, że od jego rozwoju zależy w znacznej mierze przyszłość polskości i rosyjskości na tych ziemiach. Upowszechnienie znajomości języka polskiego miało zresztą nie tylko umacniać ją, ale także przeciwdziałać rusyfikacji. Była to również w pewnym sensie walka o Białorusinów, których obie strony chciały przeciągnąć na swoją stronę. Tym bardziej, że na przełomie XIX i XX wieku wobec słabego rozwoju ruchu białoruskiego i rozwiniętych procesów asymilacyjnych działania te przynosiły często pożądane rezultaty. Stąd też „walka o kształcenie” dzieci i młodzieży stała się głównym polem konfliktu polsko-rosyjskich interesów na Białorusi, który z jednej strony polegał na próbach rugowania wpływów polskich, a z drugiej na obronie polskiego „stanu posiadania” przed tymi zakusami.

Tymczasem sytuacja prawno-państwowa ukształtowana po upadku powstania styczniowego, co jest zrozumiałe, faworyzowała społeczność rosyjską na terenach, które postanowiono całkowicie zrusyfikować. Liczne prawa dyskryminujące społeczność polską, jak również białoruską czy litewską, we wszystkich praktycznie dziedzinach życia gospodarczego, politycznego i kulturalnego, miały doprowadzić do ich likwidacji.

O skali ograniczeń w używaniu języka polskiego świadczy wydanie prawa zabraniającego posługiwania się językiem polskim w miejscach publicznych, które dopiero w latach 90. zostało stopniowo zniesione1.

W związku z tym, co zrozumiałe, nie mogło być mowy o jakimkolwiek kształceniu dzieci w języku polskim. Z ważniejszych zmian z zakresu polityki oświatowej państwa rosyjskiego na ziemiach białoruskich należy wymienić rozpoczętą już w 1864 r. rusyfikację Wileńskiego Okręgu Naukowego, którego kuratorem został wówczas bliski współpracownik sławnego Michała Murawiowa „Wieszatiela”, Iwan Korniłow2. Ten gorliwy zwolennik rusyfikacji „Kraju Północno-Zachodniego” uważał, że najważniejsze miejsce w rusyfikacji tych ziem przypada nie wojsku i administracji, ale prawosławiu i rosyjskiej szkole i w tym kierunku podejmował odpowiednie kroki3.

Należy zauważyć, że w przeciwieństwie do innych ograniczeń dotykających Polaków, które powoli ulegały pewnej liberalizacji, przepisy prawa w zakresie oświaty z upływem czasu stawały się coraz bardziej restrykcyjne. Działaniem potwierdzającym ten kierunek polityki władz carskich był choćby ukaz z 1892 r. wprowadzający administracyjne karanie odpowiedzialnych za rozwój tajnej oświaty polskiej.

Władze, dążąc do krzewienia języka rosyjskiego, podejmowały zresztą nie tylko kroki w kierunku likwidacji polskiego szkolnictwa, ale rozpoczęły również akcję zakładania szkółek ludowych (głównie na zachodniej Białorusi) i cerkiewno-parafialnych (przede wszystkim we wschodniej części Białorusi) z rosyjskim językiem wykładowym. Rusyfikatorskie nastawienie tych ostatnich umacniał ukaz cara Aleksandra III z 13 (25) czerwca 1884 r., który podporządkowywał je Świątobliwemu Synodowi4.

Ich działalność miała jednak i negatywne strony dla interesów Rosji. Problem związany z szerzeniem prawosławia wśród katolików dostrzegał np. generał-gubernator wileński Piotr Światopełk-Mirski, który pisał, że popychają one katolików w stronę polskiej tajnej oświaty, gdzie szerzy się wśród nich nie tylko wrogość do prawosławia, ale i państwowości rosyjskiej. Ich „patriotyczno-państwowa” działalność budziła, bowiem, zdecydowany opór katolików5. Wymienić należy tutaj m.in. list pasterski biskupa wileńskiego Stefana Zwierowicza z 12 (25) lutego 1902 r. zabraniający katolikom posyłania do nich swoich dzieci. Stąd też wśród niektórych Rosjan pojawiały się wątpliwości, czy lepiej rusyfikować Polaków „na siłę”, czy też może w języku polskim uczyć ich przywiązania do Rosji6.

Sytuacja uległa zmianie w wyniku częściowej liberalizacji polityki carskiej. Ukazy z 12 grudnia 1904 r. i 17 kwietnia 1905 r. oraz Manifest carski z 17 października 1905 r. zostały przyjęte przez społeczność polską jako zezwolenie na powrót języka polskiego do życia publicznego. Od początku 1905 r. Polacy białoruscy zaczęli publicznie manifestować swoją polskość. Przykładowo w lutym 1905 r. członkowie Witebskiego Towarzystwa Rolniczego wystąpili do cara z prośbą o zniesienie m.in. ograniczeń językowych7. Nawet podczas wystaw rolniczych, jak pisali w swoich relacjach carscy urzędnicy, Polacy okazywali swoją wyższość i ignorowali wszystko co rosyjskie8.

Na słowo polskie, które 16 lipca 1905 r. powróciło na scenę teatralną w Mińsku w wystawionej przez Juliana Myszkowskiego „Halce” Stanisława Moniuszki, widownia reagowała wprost entuzjastycznie9. Jednocześnie ostro atakowano osoby, które przedkładały uczęszczanie do teatrów rosyjskich, stojących na wyższym poziomie artystycznym, bowiem nie to się liczyło.

O stosunku polskich mieszkańców ziem białoruskich do języka rosyjskiego świadczyła m.in. sprawa wysuniętego w 1907 r. przez ich przedstawicieli kontrowersyjnego pomysłu wydawania pisma w języku rosyjskim, jako zrozumiałym dla szerszych warstw miejscowego społeczeństwa. Propozycja ta wynikała z założenia, iż trzeba w życiu codziennym kierować się realizmem. Skoro nie było szans na wydawanie polskiej gazety, to należało wydawać taką po rosyjsku, aby propagować sprawy polskie i docierać do szerszego grona czytelników. Pomysł ten spotkał się z nieskrywanym oburzeniem większości społeczności polskiej i szybko upadł10.

Nowe prawodawstwo rosyjskie stwarzało też możliwość legalnego nauczania języka polskiego w szkołach rosyjskich jako przedmiotu nadobowiązkowego, wykładanego poza godzinami obowiązkowej edukacji, za specjalną opłatą11.

Szybko jednak okazało się, że zmiana zapisów prawa nie oznaczała jeszcze powrotu języka polskiego do szkół rosyjskich. Wprowadzanie go napotykało wiele trudności. W męskich szkołach średnich w guberni mińskiej lekcje języka polskiego odbywały się, na przykład w 1911 r., tylko w Mińsku, Pińsku i Bobrujsku. Nie nauczano tego języka w żadnej średniej szkole żeńskiej. W szkołach elementarnych ludność silniej garnęła się do języka polskiego, ale za to więcej problemów stwarzały władze szkolne, składające się prawie wyłącznie z prawosławnych Rosjan12.

Wiele nieporozumień sprawiała również kwestia nauczania religii w języku polskim. Władze carskie wyrażały na nią zgodę pod warunkiem nie łączenia jej z nauką czytania w języku polskim. Wykładnię takiego stanowiska dał premier Rosji Piotr Stołypin. W piśmie z 12 maja 1910 r. stwierdził, iż jeśli uczy się dzieci czytać w języku polskim, to tym samym nie jest to już nauka religii, a nielegalna szkoła13. Dopiero 27 października 1912 r. Ministerstwo Oświaty wydało prawo zezwalające na wykładanie religii w języku ojczystym uczniów. Nie chcąc jednak wyrażać zgody na prośby o uczenie się jej w języku polskim władze uznały, że w szkołach niższych język ojczysty mieli określać nie uczniowie, czy ich rodzice, lecz tylko dyrektorzy placówek. Ci zaś najczęściej stwierdzali, że językiem ojczystym uczniów jest białoruski, a miński gubernator Aleksy Girs 23 kwietnia 1913 r. wydał tajne rozporządzenie stanowiące, aby dzieci mówiące w tym języku uczyć religii wyłącznie w języku rosyjskim14. W związku z tym poleceniem i postawą władz szkolnych praktycznie w żadnej szkole niższej nie uczono religii po polsku. W szkołach średnich, w których młodzież miała prawo wyboru języka nauczania religii, w powszechnym użyciu był polski.

Ograniczone możliwości nauczania języka polskiego w szkołach rosyjskich nie zaspokajały potrzeb Polaków mieszkających na Białorusi. Chcieli oni bowiem, aby ich dzieci uczyły się nie tylko mowy ojczystej, ale i patriotyzmu. Dążono więc do zakładania polskich placówek oświatowych.

Po ogłoszeniu 4 marca 1906 r. ukazu ułatwiającego zakładanie organizacji społecznych, działacze tajnego dotychczas polskiego ruchu oświatowego postanowili przystąpić do jawnej działalności, która mogła dać o wiele lepsze rezultaty.

Już wcześniej w 1905 r. z inicjatywy Mieczysława Porowskiego i Michaliny Łęskiej w Mińsku powstało nielegalne Towarzystwo „Oświata”, którego działalność sprowadzała się do koordynowania akcji oświatowej. 11 stycznia 1907 r. udało się im uzyskać zalegalizowanie swojej działalności. O tym zaś, że nielegalne szkolnictwo istniało, świadczyły raporty policyjne, które donosiły o wykrywaniu tajnych szkół15.

W guberni mińskiej działało jeszcze jedno Towarzystwo „Oświata” w Nieświeżu, zarejestrowane 21 grudnia 1906 r. Aspirowało ono do objęcia opieki nad polskim szkolnictwem w powiatach nowogródzkim, słuckim i częściowo mińskim. Jego działacze podkreślali potrzebę otwierania kół we wsiach i zaściankach, a nie tylko we dworach16. Ożywioną dyskusję wśród jego członków wywołała kwestia języka w jakim należy uczyć dzieci białoruskie. Ostatecznie postanowiono rozwijać tylko szkolnictwo polskie, ale bez narzucania go tym, którzy chcieli edukować się w języku białoruskim17.

Rozwój polskiego szkolnictwa łączył się w znacznym stopniu z rozszerzaniem możliwości dostępu do polskiej książki i prasy. Już od przełomu XIX i XX stulecia istniały na Białorusi księgarnie polskie, ale zasięg ich oddziaływania w tym czasie był ograniczony, przede wszystkim ze względu na wysokie ceny książek. Do najbardziej znanych polskich księgarni w Mińsku należały filia księgarni Wacława Makowskiego z Wilna oraz katolicka, prowadzona najpierw przez Józefa Norejkę, a później Józefa Słowińskiego18.

Zachodzące od 1905 r. zmiany w prawodawstwie rosyjskim zmusiły Rosjan, w tym i tych zamieszkujących na ziemiach białoruskich, do prowadzenia aktywniejszej rusyfikacji miejscowej ludności. Zmuszeni oni zostali do przeciwdziałania odradzaniu się polskości na tych terenach, a administracja rządowa miała bardziej ograniczone możliwości na tym polu.

Przedstawiciele organizacji nacjonalistycznych, typu „Związek Narodu Rosyjskiego” i „Towarzystwo Białoruskie” doskonale rozumieli zagrożenie dla ich planów ze strony takich organizacji jak „Oświata”, „Sokół” itp. W związku z tym świadomie wyolbrzymiano zagrożenie dla interesów rosyjskich ze strony społeczności polskiej19. W prasie rosyjskiej podnoszono sprawę szkodliwego zarówno dla interesów imperium, jak i prawosławia oddziaływania polskiej oświaty, która, jak zauważano, zaszczepiała dzieciom nienawiść do rosyjskości, a ich rzeczywistym celem było „opolaczenie prawosławnych Białorusinów”20. Zjazd bractwa prawosławnego w Mińsku 28-31 sierpnia 1908 r. zwracał uwagę, że działalność polskiej „Oświaty” stanowi przeszkodę w asymilowaniu żywiołu polskiego przez rosyjski21. Żądano więc jak najszybszej jej likwidacji. Jeden z naczelników żandarmerii w Mińsku pisał 28 sierpnia 1907 r., że ukrytym celem wszystkich polskich organizacji jest wychowanie młodzieży w duchu polskim, ale trudno było im to udowodnić wobec skomplikowanej procedury sądowej, której takie sprawy podlegały22.

Wśród Rosjan, oprócz racjonalnych wypowiedzi, pojawiały się zgoła fantastyczne, skierowane przeciwko polskości. Jeden z raportów policyjnych zwracał uwagę na przynależność polskich nauczycielek do „Dewotek”, czyli czegoś w rodzaju zakonu23. Starano się jak najbardziej oczernić polskie organizacje. Gazeta „Russkoje Znamia” z 15 czerwca 1907 r. pisała, iż polskie organizacje w Nieświeżu postanowiły wespół z Żydami odrodzić Księstwo Litewskie, a zarząd „Ogniska” to jego przyszłe władze24.

Rosjanie zauważali również niedostatki w działaniach władz administracyjnych i duchowieństwa prawosławnego w zakresie zwalczania polskiej oświaty i rozwijania szkolnictwa rosyjskiego25. Część Rosjan z ubolewaniem stwierdzała, że antypolska działalność w Mińsku Gustawa Szmidta nie cieszyła się oczekiwanym poparciem ze strony Rosjan26.

W tym miejscu pojawia się pytanie: jak ustosunkowały się do działalności oświatowej Polaków białoruskich władze rosyjskie?

Nastąpił ożywiony rozwój na wpół legalnego polskiego szkolnictwa. Początkowe niezdecydowanie władz w kwestii jego likwidacji wynikało najprawdopodobniej z braku dobrego zorientowania miejscowych urzędników w rzeczywistych intencjach władz carskich. Szybko jednak dano im do zrozumienia, że prawa te mają być jedynie zasłoną dla rzeczywistych zamiarów.

Świadczy o tym chociażby interpretacja prawa o językach miejscowych z 1 (14) maja 1905 r. Komitet Ministrów wydał opinię przywracającą prawa języków miejscowych, w tym i polskiego, m.in. na ziemiach białoruskich i litewskich. Ale jednocześnie pozostawił furtkę do jego omijania, zezwalając w koniecznych przypadkach na wydawanie specjalnych rozporządzeń przez gubernatorów, które zaczęto masowo ogłaszać. W guberni mińskiej objęły one praktycznie wszelkie formy posługiwania się językiem polskim w życiu politycznym, chyba tylko za wyjątkiem teatru27.

Chociaż wadze zalegalizowały „Oświatę” w Mińsku i innych miastach „kresowych”, to wcale nie zamierzały tolerować ich pracy na rzecz odrodzenia polskości. Znalazło to swoje odbicie w ciągłym nad wyraz drobiazgowym kontrolowaniu ich działalności, poszukiwaniu choćby najdrobniejszego naruszenia statutu w celu znalezienia pretekstu do ich zamknięcia. Już od 1907 r. władze przeszły do ataku na wszelkie organizacje polskie. Zarzuty kierowane wobec nich koncentrowały się wokół opinii wyrażonej w ukazie Senatu zawieszającym działalność Towarzystwa „Oświata” w Kijowie28. Mówił on o szkodliwości Towarzystwa, która miała polegać na tym, że było ono „przeszkodą w asymilowaniu żywiołu polskiego przez rosyjski”. Pretekstem do zamknięcia mińskiej „Oświaty” stał się raport naczelnika policji powiatu mozyrskiego donoszący, iż jej filia prowadziła bez pozwolenia 5 szkółek29.

Delegalizacja towarzystw oświatowych łączyła się z kompleksowym nasileniem akcji zwalczania oświaty polskiej, która zaczęła przybierać coraz skuteczniejszą formę. I tak 22 października 1911 r. szef mińskiej policji otrzymał donos dotyczący tajnego szkolnictwa polskiego w Mińsku. Dobrze zorientowany informator donosił, iż kierowali nim Mieczysław Porowski i ksiądz Kazimierz Bukraba30. Wzmożona aktywność policji doprowadziła do ograniczenia zasięgu polskiego nauczania.

Oddzielnym zagadnieniem jest rola jaka przypadała w tej rywalizacji Białorusinom. W 1905 r. ujawniła się bowiem grupa nauczycieli opowiadających się za krzewieniem oświaty w języku białoruskim. Jednakże w wyniku represji ze strony władz carskich, np. wobec uczestników zjazdu w Mikołajewszczyźnie w lipcu 1906 r., mogli oni zakładać tylko nielegalne szkółki, w pewien sposób koordynowane przez Związek Nauczycielstwa Białoruskiego31. Te pierwsze białoruskie inicjatywy oświatowe nie spotykały się z szerszym odzewem społecznym. Ludność białoruskojęzyczna wybierała szkoły kierując się głównie względami pragmatycznymi. Przy tym prawosławni, wśród których coraz większe znaczenie zdobywał kierunek zapadnoruski, wybierali szkolnictwo rosyjskie, a katolicy garnęli się do tajnej oświaty polskiej.

Obie strony przedstawianego konfliktu, tj. Rosjanie i Polacy, nie brały pod uwagę interesów narodowych ludności białoruskiej, którą traktowały za część swoich narodów i chciały go spolonizować lub zrusyfikować.

Reasumując te krótkie rozważania na temat rywalizacji polsko-rosyjskiej na polu szerzenia oświaty można stwierdzić, iż w istniejącej sytuacji prawno-ustrojowej, która faworyzowała Rosjan, mieli oni z pewnością większe możliwości krzewienia oświaty wśród ludu. Polakom pozostawało jedynie dążenie do niwelowania szkodliwych z ich punktu widzenia wpływów rusyfikacji.


1 Prawa języka polskiego na Litwie i Rusi, „Nad Świsłoczą”, maj 1913, s. 10-11.

2 Karniłau Iwan Piatrowicz, [w:] Encykłapiedyja historyi Biełarusi, t. 4, Mińsk 1997, s. 119.

3 O carskim prawodawstwie oświatowym na ziemiach białoruskich po powstaniu styczniowym pisze m.in. S. W. Snapkouskaja, Adukacyjnaja palityka i szkoła na Biełarusi u kancy XIX — paczatku XX st. st., Mińsk 1998, s. 41-44.

4 A. Smalanczuk, Pamiż krajowasciu i nacyjanalnaj idejaj. Polski ruch na biełaruskich i litouskich ziemlach 1864 — luty 1917 h., Sankt-Pieciarburh 2004, s. 104.

5 „Wsiepoddaniejszij otczot...” Wilenskogo, Grodnienskogo i Kowienskogo gienierał-gubiernatora P. D. Swiatopiełk-Mirskogo Nikołaju II, „Biełaruski histaryczny czasopis”, 1997, nr 2, s. 94-116.

6 A. Smalanczuk, Pamiż..., s. 105.

7 A. Smalanczuk, Palaki Biełarusi i Litwy u rewalucyi 1905-1907 h., Grodno 2000, s. 70. Podobne podania skierowali do cara m.in. ziemianie z guberni mińskiej, Podanie ziemian mińskich, „Kraj”, 21 I (3 II) 1905.

8 Gosudarstwiennyj Archiw Rossijskoj Fiedieracyi (dalej: GARF), f. 102, op. 117, d. 40 cz. 9 (1909), k. 31-31v, Wypiska iz raporta słuckogo ujezdnogo isprawnika ot 3 IX 1909.

9 J. Myszkowski, Korespondencja z Połągi, [w:] Wspomnienia aktorów, t. II, Warszawa 1963, s. 309.

10 Rodak z Mińska, Jeszcze o nowem piśmie w Mińsku, „Kurier Litewski”, 19 VII (1 VIII) 1907, nr 157, s. 2; Ż., Litwa i Białoruś, Mińsk, „Kurier Litewski”, 29 VII (11 VIII) 1907, nr 166, s. 2.

11 L. Wasilewski, Litwa i Białoruś. Przeszłość, teraźniejszość — tendencje rozwojowe, Kraków 1912, s. 315.

12 A. Hermanówna, Język polski w szkołach guberni mińskiej, „Goniec Codzienny”, 8 (21) IV 1911, nr 79, s. 2.

13 W. G. Studnicki, Walka o szkołę polską w Wileńskim Okręgu Szkolnym, [w:] Nasza walka o szkołę polską 1907-1917, pod red. B. Nawroczyńskiego, t. 2, Warszawa 1934, s. 380-381.

14 Nacyjanalny Histaryczny Archiu Respubliki Biełaruś u Minsku (dalej: NHAB), f. 300, op. 1, d. 46, k. 35-35v, Minskij Gubiernator Naczalnikam Policyi... 23 IV 1913.

15 NHAB, f. 299, op. 2, d. 13482b, 13482g, 13482d, 13482e. Tam przykłady dotyczące wykrywania nielegalnych szkółek polskich; W. N. Czerepica, Polskoje nacyonalnoje dwiżenije w Biełorussii (posledniaja triet’ XIX wieka), Grodno 1996.

16 B. Grabowiecki, Nieśwież, „Dziennik Wileński”, 17 (30) III 1907, nr 62, s. 2. Działało także sporo innych organizacji wspierających oświatę polską na tych ziemiach. Piszą o nich m.in.: M. Brensztejn, Informator o Towarzystwach naukowych, oświatowych, artystyczno-popularnych, filantropijnych, wzajemnej pomocy, sportowych i klubach na Litwie i Białej Rusi zestawiony przez..., Wilno 1914; A. Romanowski, Młoda Polska wileńska, Kraków 1999, s. 401-403.

17 Flis, Z nad Niemna, „Kraj”, 23 III (5 IV) 1907, r. 25, nr 7, s. 14.

18 D. Tarasiuk, Kulturalno-oświatowa działalność Polaków w Mińsku w latach 1905-1914, [w:] Na szlachach da uzajemarazumiennia. Nawukowy zbornik, pod red. A. Maldzisa i in., Mińsk 2000, s. 60.

19 GARF, f. 102, op. 116, d. 170, k. 8-9, Diepartamient Policyi Minskomu Gubiernatoru... IX 1907.

20 GARF, f. 102, op. 118, d. 40 cz. 9 (1909), k. 6, Wypisek z gazety „Moskowskije Wiedomosti”.

21 L. Wasilewski, Litwa i Białoruś..., s. 302.

22 GARF, f. 102, op. 116, d. 170, k. 4, Naczalnik Minskogo Gubiernskogo Żandarmskogo Prawlenija... 28 VIII 1907.

23 GARF, f. 102, op. 118, d. 40 cz. 9 (1909), k. 24, Minskij Gubiernator w Diepartamient Policyi, 14 III 1909.

24 GARF, f. 102, op. 116, d. 170, k. 1, Wypisek z gazety „Russkoje Znamia”, 15 VI 1907.

25 Tamże, k. 8-9, Pismo z Diepartamienta Policyi Minskomu Gubiernatoru... IX 1907. Pisano w nim m.in., że „władze miejscowe mają bronić interesów tylko rosyjskiej szkoły i państwowości”.

26 Tamże, k. 73-73, Naczalnik Minskogo Gubiernskogo Żandarmskogo Uprawlenija... 13 IV 1909.

27 Prawa języka polskiego na Litwie i Rusi, „Nad Świsłoczą”, maj 1913, s. 10-11.

28 GARF, f. 102, op. 116, d. 170, k. 83-84, Ministru Wnutriennich Dieł...

29 M. Porowski, Z dziejów oświaty w Mińszczyźnie, „Kalendarz Miński na rok 1918”, s. 36.

30 NHAB, f. 300, op. 1, d. 46, k. 22, Minskomu Policmiejstieru... 22 X 1911.

31 Zjezd nastaunikau Minskaj hubierni 1906, [w:] Encykłapiedyja historyi Biełarusi, t. 3, Mińsk 1996, s. 440.

 êàíòàêò: bzh@wp.pl

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster