Monastery wołyńskie w okresie międzywojennym
U. Pawluczuk
Przyjdź i ucz się u mnichów. Są to lampy,świecące po całej ziemi;
ściany, którymi ogrodzone są i podtrzymywane miasta.
Św. Jan Złotousty
Powstanie ośrodków monastycznych na Wołyniu sięga czasów chrystianizacji
tych ziem. Metropolita kijowski Hilarion w «Słowie o Zakonie i Łasce» informuje
o istnieniu, na terenach wołyńskich, klasztorów w czasach Włodzimierza
Wielkiego. Latopisy podają o założeniu przez niego w 996 r. cerkwi i
monasteru ku czci Bogurodzicy we Włodzimierzu Wołyńskim. Z kolei kronikarz
niemiecki Thietmar wspomina o istnieniu za panowania Włodzimierza monasteru św.
Zofii, który spłonął w 1017 r. Pierwsze monastery miały charakter
pustelniczy. Mnisi zamieszkiwali pieczary we wzgórzach i praktykowali surową
ascezę. Pierwszymi ośrodkami życia monastycznego na Wołyniu były monaster
Zaśnięcia Bogurodzicy w Zimnem (XI w.) i Narodzenia Bogurodzicy w Łucku
(XII w.). W kolejnych stuleciach wzrosła liczba monasterów fundowanych
przez książąt, wyższą hierarchię duchowną, ihumenów, osoby świeckie. W
XIII w. takimi monasterami na Wołyniu były — św. Szymona Słupnika w
Szumsku, Narodzenia Bogurodzicy w Zahorowie, św. Michała we Włodzimierzu, św.
Apostołów we Włodzimierzu, Zaśnięcia Bogurodzicy w Połonnie, św. Bazyla w
Łucku. W XIV w. powstały kolejne fundacje klasztorów — Św. Trójcy w
Międzyrzeczach, św. Mikołaja w Obyczu, Przemienienia Pańskiego w Krzemieńcu i w
Czernyczycach, Podniesienia Św. Krzyża we Włodzimierzu i w Dubnie. Od końca
XIII do połowy XVII w. życie monastyczne na Wołyniu podlegało ciągłemu
rozwojowi. Dzięki wsparciu możnowładctwa rusko-litewskiego na terenie Wołynia i
Polesia, na przestrzeni od XV do XVII w. funkcjonowało około 70
monasterów.
W XVI w. powstały nowo fundowane ośrodki klasztorne, m. in. we
Włodzimierzu (Przemienienia Pańskiego, św. Onufrego, św. Proroka Eliasza),
Dubnie (Św. Spasa, Wniebowstąpienia Pańskiego, Przemienienia Pańskiego),
Ostrogu (Św. Trójcy), Poddubcy (Narodzenia Bogurodzicy), Rachmanowie (Św.
Trójcy), Walewie (św. Bazyla), Korcu (Zmartwychwstania Pańskiego),
Czernyczycach (św. Bazyla). Istniał też znaczący klasztor na pograniczu Polesia
i Wołynia powstały pod koniec XV w. w Mielcach (św. Mikołaja).
W I połowie XVII w., pomimo wprowadzenia unii brzeskiej z
1596 r., większość monasterów na Wołyniu pozostawała przy prawosławiu, a
nawet fundowano nowe świątynie — Podniesienia Św. Krzyża w Łucku, św. Michała w
Białymstoku, Narodzenia Bogurodzicy w Małych Milczach, Objawienia Pańskiego w
Krzemiańcu, św. Michała w Hoszczy, św. Jana Teologa w Małych Zahajcach,
Przemienienia Pańskiego w Ostrogu. Wówczas fundatorami tych klasztorów była
zwykle szlachta, mieszczaństwo, bractwa cerkiewne. Jednakże w II połowie
tego stulecia znaczną część monasterów została przejęta przez unitów. Wiązało
się to m. in. z utratą oparcia ośrodków klasztornych w prawosławnych
rodach magnackich. Na początku XVIII w. na unię przeszły znaczące ośrodki
zakonne na Wołyniu — w Łucku (św. Jana Ewangelisty w 1702 r. i Podniesienia
Św. Krzyża w 1720 r.), Mielcach (1707 r.), Poczajowie (1712 r.),
Małych Zahajcach (1721 r.), Białymstoku (1736 r.).
Po kasacji unii w 1839 r. klasztory na Wołyniu powróciły do prawosławia.
Przestały jednak istnieć ośrodki klasztorne, które w okresie unii padły w
ruinę, bądź też zostały zamknięte np. monastery Narodzenia Bogurodzicy i św.
Bazyla w Łucku, św. Apostołów, św. Proroka Eliasza i św. Michała we
Włodzimierzu, Przemieniemia Pańskiego w Dubnie. Część monasterów została
zamknięta przez władze carskie — św. Michała w Hoszczy (1828 r.), św.
Michała w Białymstoku (1831 r.), Wniebowstąpienia Pańskiego w Dubnie
(1832 r.). Wówczas większość cerkwi tych klasztorów stała się
parafialnymi. Ponadto przestały istnieć monastery, których budynki monasterskie
spłonęły w XIX w. — Przemienienia Pańskiego w Ostrogu (1821 r.), św.
Proroka Eliasza we Włodzimierzu (1833 r.). Jednakże powstawały i nowe
ośrodki zakonne — monaster Podniesienia Św. Krzyża koło Włodzimierza
(1840 r.), św. Mikołaja w Dubnie (1852 r.).
Wybuch I wojny światowej spowodował ewakuację większości zakonników i
majątku klasztorów Wołynia w głąb Rosji. W granicach wschodniej
II Rzeczypospolitej w 1921 r. nastąpiło ponowne odradzanie się życia
monastycznego na Wołyniu. Wówczas w życiu wewnętrznym Kościoła prawosławnego
kwestią podstawową była konieczność odrodzenia życia cerkiewnego i odbudowy
struktur. Wołyń był regionem, w którym dominowała ludność wyznania
prawosławnego, dlatego też odradzanie się życia cerkiewnego miało ważne
znaczenie dla całego Kościoła.
Z całej metropolii warszawskiej najwięcej monasterów w okresie
międzywojennym, bo aż dziewięć na 16 istniejących, posiadał Wołyń. Monastery
wołyńskie należały do trzech diecezji. W diecezji wołyńskiej klasztorów było
najwięcej: św. Jana w Zahajcach (męski), Objawienia Pańskiego w Krzemieńcu
(m.), św. Trójcy w Dermaniu (m.), Podniesienia Św. Krzyża w Dubnie (m.),
Zmartwychwstania Pańskiego w Korcu (żeński), Zaśnięcia Bogurodzicy w Zimnem
(ż.), św. Mikołaja w Obyczu (ż.). Do diecezji warszawsko-chełmskiej należał
najważniejszy ośrodek monastyczny metropolii — Ławra Zaśnięcia Bogurodzicy w
Poczajowie (m.), a do diecezji pińsko-poleskiej monaster św. Mikołaja w
Mielcach (m.).
W okresie międzywojennym przestały istnieć tak znaczące ośrodki klasztorne
na Wołyniu, jak monaster Narodzenia Bogurodzicy w Zahorowie, założony w
II połowie XVIII w. przez mnichów przybyłych z Kijowa. W monasterze
tym znajdowało się bardzo wiele cennych ikon, bogata biblioteka i archiwum. W
r. 1931 w monasterze były tylko nieliczne ksiągi, na cmentarzu
monasterskim stał jeden kamienny krzyż, a monasterskie budowle były zaniedbane
w środku i na zewnątrz. Budynki klasztorne były pokryte blachą i słomą. Majątek
klasztorny był wywieziony w 1915 r. w głąb Rosji przez zakonników.
Monastery w Zahorowie i we Włodzimierzu przestały istnieć w wyniku
rewindykacji już po wojnie. Poza tym były próby zamknięcia monasterów w Obyczu,
w Zimnem, czy filii poczajowskiego — w tzw. «Kozackich Mogiłach» (skitu św.
Jerzego). Niezależnie od akcji rewindykacyjnej Kościoła katolickiego w
1930 r. departament wyznań Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia
Publicznego zamierzał zlikwidować osiem klasztorów, w tym tak znaczący na
Wołyniu – monaster dubieński. Pod wpływem nastrojów miejscowej ludności władze
polskie wycofały się z tego projektu.
Największym i odgrywającym najważniejszą rolę był klasztor Zaśnięcia
Bogurodzicy w Poczajowie, który posiadał status Ławry. Monaster podlegał
bezpośrednio metropolicie. 8 września 1920 r., kiedy Ławra została
uwolniona od bolszewików, rozpoczęło się odradzanie życia monastycznego. Do
Ławry powróciła z Żytomierza cudowna ikona Matki Boskiej oraz relikwie św.
Hioba Poczajowskiego, z których to świętości Ławra słynęła. Trzecią świętością
monasteru była stopa Bogurodzicy.
Na terenie klasztoru w okresie międzywojennym znajdowały się trzy cerkwie i
sześć kaplic. Spośród świątyń wyróżniał się sobór Zaśnięcia Bogurodzicy
wybudowany przez Mikołaja Potockiego w 1785 r. W lewym skrzydle soboru na
ścianie widniał namalowany ogromny obraz przedstawiający Objawienie Bogurodzicy
nad Górą Poczajowską, w czasie natarcia Turków. Na przeciwnej stronie ściany
był fresk przedstawiający chrzest Rusi przez Włodzimierza Wielkiego. Druga
cerkiew, pieczerna, św. Hioba, usytuowana została pod soborem. Do cerkwi szło
się długim oświetlonym korytarzem, na ścianach którego namalowane były
wyobrażenia ruskich świętych pochodzące z okresów od IX do XIX w. W środku
cerkwi znajdowała się pieczara, w której żył św. Hiob. W pieczarze spoczęły jego
relikwie. W każdy wtorek przy relikwiach odprawiano akafist św. Hiobowi, a o
północy molebny.
Trzecia cerkiew — Św. Trójcy — wybudowana została w staroruskim stylu w
1911 r. przez biskupa Antoniego (Chrapowickiego). Kolejne świątynie to:
kaplica pieczerna św. Antoniego, jadalna ku czci św. Barbary i księżny Olgi,
ciepła Przenajświętrznej Bogurodzicy, szpitalna św. Pantalejmona, cerkiew
Narodzenia Bogurodzicy oraz cmentarna w imię Wszystkich świętych. Do Ławry
należały także cerkwie w skicie Św. Ducha — Św. Ducha, św. Serafima Sarowskiego
i cerkiew tzw. ciepła.
W Ławrze Poczajowskiej znajdowały się dwa dzwony — jeden o wadze
11200 kg, drugi mniejszy — w dzwonnicy wysokiej na 29 sążni. Klasztor
posiadał kompleks budynków, w których mieściły się cele zakonne, pałac
archimandryty, drukarnia, księgarnia, apteka, szpital, pracownia obrazów
kościelnych, fabryka świec, szkoła powszechna 7‑klasowa, sierociniec, poczta,
bank, piekarnia. Na dziedzińcu klasztornym znajdowała się studnia św. Hioba,
wzniesiona na pamiątkę 900‑lecia chrztu Wołynia. Cały malowniczo rozlokowany
kompleks budynków na wzgórzu otoczony był murem, gdzie usytuowane były stare
bramy wejściowe — jedna z zachodniej, druga ze wschodniej strony. Z północy i z
południa do ścian monasteru przylegały dwa duże monasterskie owocowe sady.
Większość budynków i świątyń Ławry wymagała remontu, który przeprowadzano ze
środków monasterskich i datków wiernych. Pod koniec 1933 r. rozpoczęto
remont świątyń Ławry, który trwał do wybuchu II wojny światowej. W
1937 r. klasztor na remont wydatkował 116180 zł. 80 gr., w tym
67815 zł. 63 gr. pochodziło od wiernych, 48365 zł. 17 gr. z
własnych funduszy Ławry.
Do Ławry Poczajowskiej należały dwa skity: Św. Ducha i św. Jerzego.
Pierwszy, otoczony starym lasem i sadem, oddalony był od Ławry dwa kilometry w
stronę północnego wchodu. Posiadał bogatą kamienną cerkiew dwupiętrową
wybudowaną w 1903 r. Niższa zimowa — ciepła pod wezwaniem św. Serafima
Sarowskiego, wyższa letnia — chłodna Św. Ducha. Na terenie skitu był budynek z
celami dla braci zakonnych, domek dla zarządzającego skitem z cerkwią w imię
Wszystkich świętych i budynki gospodarcze.Oprócz tego przy skicie zakonnicy
mieli ziemię uprawną i pasiekę. W ważniejsze święto — dzień Św. Ducha —
odbywała się procesja z cudowną ikoną Matki Boskiej z Ławry do skitu. Po
świątecznym nabożeństwie ikona powracała do Ławry. Skit św. Jerzego na «Kozackich Mogiłach» położony był niedaleko
Beresteczka. W skicie znajdowała się cerkiew z 1910 r. i kilka budynków
klasztornych, w których mieściły się cele zakonne i sierociniec. 17 i 18
czerwca były dniami religijno–patriotycznymi bardzo uroczyście obchodzonymi.
Monaster Podniesienia Św. Krzyża w Dubnie położony był nad rzeką Ikwą . W
1921 r. stał się niemalże filią Ławry Poczajowskiej, bowiem przełożonym
monasteru był namiestnik Ławry archimandryta Damaskin. W klasztorze wyróżniała
się cerkiew Podniesienia Św. Krzyża, w której umieszczona była bogato zdobiona
ikona Matki Boskiej, podarowana przez Konstantego Ostrogskiego. Na terenie
zespołu klasztornego znajdował się nieduży stary budynek i nowy wybudowany w
1922 r. na potrzeby mieszkalne zakonników, nieopodal stała drewniana
dzwonnica i jeszcze kilka budynków gospodarczych. W budynkach mieszkalnych w
1926 r. przeprowadzono niezbędne remonty, w ramach których wybudowano nowe
piece grzewcze.
Monaster św. Jana we wsi Małe Zahajce znajdował się w powiecie
krzemienieckim. Połowa budynków monasteru w wyniku działań wojennych i
rewolucji bolszewickiej została zniszczona. W klasztorze funkcjonowały dwie
cerkwie — soborowa św. Jana Teologa i cerkiew ku czci św. Jana Chrzciciela. Nad
pięknym wystrojem cerkwi dominował cudowny obraz Matki Boskiej
«Wsiemiłostiwszej». Swięta monasteru przypadały na 7 stycznia i
12 listopada. W cerkwi sobornej w 1922 r. przeprowadzono gruntowny
remont a w 1928 r. ustawiono nowy dębowy ikonostas. Na kompleks budynków
klasztornych składały się dwa domy drewniane mieszkalne, jeden wybudowany w
1910 r.(gdzie mieściła się część hotelowa), drugi — w 1922 r.
Największą zabudowę stanowił kamienny budynek główny, w którym znajdowały się
cele zakonne, kuchnia, jadalnia. W drewnianych budynkach mieszkali zakonnicy
oraz znajdowały się tam różne pomieszczenia gospodarcze. Z innych budynków
gospodarczych należy wymienić oborę z 1928 r., stodołę, stajnię z
1921 r., drewutnię (szopa) z 1924 r., budynek kuźni i pomieszczeń
drobnego inwentarza, trzy piwnice z 1924–1925 r., suszarnię z
1925 r., a także wiele drobnych pomieszczeń użytkowych. W odległości
trzech kilometrów od monasteru, w lesie położony był skit św. Józefa, założony
przez archimandrytę Onufrego, który sprawował pieczę nad monasterem zahajeckim
w 1913 r. W II Rzeczypospolitej skit należał do klasztoru w
Zahajcach. Na dziedzińcu znajdowała się cerkiew św. Józefa, przy niej budynek
drewniany dla zakonników oraz w niedalekim sąsiedztwie budynki gospodarcze.
Wielkim uznaniem cieszył się monaster Zaśnięcia Bogurodzicy w Zimnem koło
Włodzimierza. Położony bardzo malowniczo na wzgórzu lewego brzegu Ługi,
posiadał piękną cerkiew Zaśnięcia wybudowaną w 1494 r. przez kniazia
Fiodora Michajłowicza Czartoryskiego. Na poboczu góry stała mała murowana
cerkiew Św. Trójcy. Od tej cerkwi prowadziło przejście do pieczar
przechodzących pod dużą cerkwią. W pieczarach mieściła się maleńka z XI w.
Obok cerkwi wybudowana była murowana cerkiew św. Włodzimierza. W monasterze
znajdował się też mały domek murowany z celą i drewniany z trzema celami,
budynek drewniany z ośmioma celami. Wszystkie pomieszczenia odrestaurowano w
okresie międzywojennym na potrzeby zakonnic. Ponadto w nich mieściła się
jadalnia, kuchnia i sierociniec. Klasztor posiadał jeszcze budynek murowany z
pięcioma celami, bardzo zniszczony przez «bieżeńców» a odremontowany w latach
trzydziestych przez zakonnice z przeznaczeniem na dom poprawczy dla nieletnich
dziewcząt. W 1926 r. świątynie klasztoru wyremontowano, w cerkwi Św.
Trójcy odnowiono ikonostas. Na terenie klasztornym znajdowało się wiele
budynków gospodarczych, m. in. budynek murowany koniuszego, budynek
drewniany przeznaczony dla bydła. Wszystkie budynki przez cały okres
międzywojenny wyremontowano. W klasztorze kilka razy do roku zbierały się na
odpustach dziesiątki tysięcy wiernych, których przyciągało święte życie
zakonników i cuda jakie dokonywały się przez wieki przy ikonie Matki Boskiej.
Monaster św. Mikołaja w Obyczu położony u stóp stromej góry, w uroczysku
zwanym Tataryniec, był niewielkim klasztorem murowanym, starożytnej wschodniej
architektury. Według źródeł statystycznych monasteru, z 1925 r. w skład
dóbr klasztornych wchodziła cerkiew św. Mikołaja z 1805 r. odremontowana
przez zakonnice w 1924 r. Na placu klasztornym stała też drewniana
dzwonnica, dwa drewniane budynki mieszkalne w których znajdowały się cele
klasztorne i przytułek dla sierot. Monaster posiadał kilka budynków gospodarczych
m. in. oborę, szopę. Cały kompleks klasztorny otoczony był płotem
drewnianym. Do monasteru podlegały trzy cerkwie parafialne — w Zapecach
Szumskich, Rachmanowie i Żołądkach.
Ważne znaczenie w okresie międzywojennym miał monaster Zmartwychwstania
Pańskiego w Korcu. Monaster założony w XVI w., wielokrotnie zniszczony w
wyniku pożaru, w konsekwencji czego w latach 1867–1880 przeniesiony do byłego
klasztoru franciszkanów. Część sióstr pozostała w starych budynkach
klasztornych. W 1921 r. budynki te zajęła miejscowa policja, a siostry
przeniesiono do nowego klasztoru. Na dziedzińcu starego klasztoru pozostały
wówczas dwie cerkwie, Zmartwychwstania Pańskiego i Zwiastowania Bogurodzicy.
Stary klasztor w całości otoczony murem posiadał dwupiętrowy budynek zajęty w
1924 r. przez żołnierzy straży granicznej, drewniany jednopiętrowy
budynek, w którym mieszkał przełożony monasteru, oraz jednopiętrowy murowany. W
pobliżu ulokowane były budynki gospodarcze — stodoła, stajnia, młockarnia itp.
W skład nowego kompleksu budynków monasteru wchodziły dwie cerkwie — chłodna z
trzema ołtarzami (Św. Trójcy, Zaśnięcia Bogurodzicy, św. Hioba) i ciepła ku
czci św. Jana Chrzciciela. W klasztorze znajdował się cudowny obraz Matki
Boskiej «Spowiednica grzesznych». Poza tym monaster nowy otoczony murem od
frontu, z tyłu zaś ogrodzony drewnianym płotem posiadał dwupiętrowy murowany
budynek połączony z zimną i ciepłą cerkwią korytarzem. W nim mieściły się cele
przełożonej i zakonnic. Obok w dwupiętrowym budynku znajdowała się piekarnia
prosfor, pracownia tkacka i szewska oraz cele dla sióstr zakonnych. W latach
1919–1921 większość pomieszczeń tego budynku zajmowało wojsko polskie, a w
1920 r. także wojska bolszewickie. Pomieszczenia klasztorne wówczas uległy
dewastacji. W ciągu okresu międzywojennego prowadzono w klasztorze liczne
remonty dostosowując ponownie pomieszczenia do funkcji życia zakonnego. W tym
też celu odnowiono budynki gospodarcze przyległe do klasztoru, stajnie,
drewutnie, obory itp. W skład budynków klasztornych wchodził także dwupiętrowy
dom drewniany «duchownika», jednopiętrowy kamienny budynek przeznaczony na
sierociniec i polskie gimnazjum.
Do monasteru w Korcu należały też budynki w miasteczku — cztery nieduże
drewniane domki wynajmowane pod kwatery. Przynależały również cerkwie: św.
Mikołaja w Korcu, św. Paraskiewy, Wniebowstąpienia Pańskiego, ku czci śww.
Kosmy i Damiana w pobliskich wsiach.
Nad rzeką Turgą powiatu kowelskiego położony był monaster św. Mikołaja w
Mielcach. Po I wojnie światowej monaster został poważnie zniszczony przez
co wymagał ustawicznych remontów przez cały okres międzywojenny. W skład
klasztoru wchodziły trzy cerkwie: soborna św. Mikołaja z 1542 r.
ufundowana przez kniazia Fiodora Sanguszkę; zimna — Przemienienia Pańskie
adaptowana w 1855 r. oraz cerkiew cmentarna św. Onufrego z początku
XIX w. Na dziedzińcu monasteru stał budynek murowany dwupiętrowy, w nim
mieściły się cele zakonników; budynek murowany dwupiętrowy przełożonego
klasztoru i jednopiętrowy dom drewniany. Ponadto monaster posiadał kilka
budynków gospodarczych.
Monaster Św. Trójcy w Dermaniu, zwany «Ostrowsko-Troickim», otoczony bardzo
wysokim murem (około 6 m.). Przy klasztorze istniały szkoły duchowne
powiatowa i parafialna. Ponadto w klasztorze mieściła się bogata biblioteka z
wieloma cennymi rękopisami i rzadkimi księgozbiorami. Po I wojnie
światowej budynki monasteru wymagały pilnego remontu, cerkiew Św. Trójcy,
murowana dzwonnica, dwupiętrowy budynek zakonników, budynki gospodarcze. W
klasztorze od 1921 r. działała szkoła duchowna męska czteroklasowa,
funkcjonująca do 1926 r. i szkoła duchowna żeńska 8‑klasowa (do
1930 r.). Obie szkoły zostały zamknięte decyzją polskich władz
oświatowych. Największą świętością monasteru był cudowny obraz Matki Boskiej
Kazańskiej.
W dolinie otoczonej zewsząd wysokimi górami znajdowało się jedno z
najliczniejszych miast Wołynia — Krzemieniec. W mieście tym funkcjonował
monaster Objawienia Pańskiego. Klasztor posiadał cztery cerkwie: soborną
Objawienia Pańskiego, św. Mikołaja, św. Jana Chrzciciela, Matki Boskiej
Pocieszycielki. W monasterze mieściła się katedra biskupa diecezji wołyńskiej
oraz Wołyński Konsystorz Duchowny. Przy klasztorze od 1921 r. prowadzono
seminarium duchowne 6‑klasowe, dwie szkoły — powszechną i diakonów. Rektorem
seminarium duchownego był biskup krzemieniecki. Działało także bractwo
Objawienia Pańskiego. Monaster prowadził księgarnię, drukarnię, bibliotekę,
kilka sklepów z akcesoriami cerkiewnymi. W klasztorze była cudowna ikona Matki
Boskiej «Wszystkich utrapionych»[14].
W II Rzeczypospolitej wszystkie klasztory podlegały bezpośrednio biskupowi
diecezjalnemu, przy czym klasztory jednej diecezji posiadały zazwyczaj
wspólnego dziekana, zwykle przeora lub zastępcę przeora klasztoru biskupiego,
którego przełożonym był sam biskup diecezji. Dziekanem męskich monasterów
Wołynia był namiestnik Ławry Poczajowskiej archimandryta Damaskin, zaś żeńskich
— były namiestnik Ławry archimandryta Paisjusz.
W okresie międzywojennym na Wołyniu powstał nowy monaster na futorach
Bielawskich. Pomimo tego, że rozpoczął swoją działalność w 1927 r.,
zajmował ważne miejsce w życiu religijnym Wołynia. Fakt ten wynikał z
posiadania cudownego obrazu Matki Boskiej. Cudowne odnowienie bielawskiego
obrazu pod wezwaniem «Powrót zaginionych» odbyło się na oczach setek żyjących
wówczas świadków. Przy świętym obrazie wydarzyło się wiele cudownych uzdrowień,
przede wszystkim samej właścicielki ikony Stefanidy Nadiechi, która w czasie
pierwszego nabożeństwa, po przeniesieniu obrazu z jej domu do cerkwi, odzyskała
całkowicie wzrok po wielu latach ślepoty. Wobec napływu pielgrzymów hieromnich
Sawa rozpoczął budowę cerkwi na miejscu domu Stefanidy Nadiechi dla
umieszczenia cudownej ikony. W obecności tysięcy wiernych dokonano uroczystego
poświęcenia fundamentów cerkwi i domu mieszkalnego dla zakonników którzy mieli
obsługiwać przybywających zewsząd pielgrzymów. 21 czerwca 1928 r.
biskup krzemieniecki Szymon, przy udziale 70 księży i 17 tysięcy
wiernych dokonał uroczystego poświęcenia nowo wybudowanej cerkwi i przeniesienia
do niej cudownej ikony. Klasztor Bielawski był wyjęty spod jurysdykcji
wołyńskiej władzy diecezjalnej i podlegał bezpośrednio metropolicie Dionizemu.
Fakt ten podnosił znaczenie klasztoru i sprzyjał jego rozwojowi. Klasztor przez
cały czas był rozbudowywany. W latach trzydziestych wybudowano cerkiew dla
athoskiej ikony Matki Boskiej pod wezwaniem «Godnym jest», dom dla pielgrzymów
(1932 r.), dzwonnicę, zakupiono komplet dzwonów, zbudowano drugi dom
mieszkalny dla służby gospodarczej i szereg budynków gospodarczych.
Wszystkie powyżej wymienione monastery posiadały swoje świętości, większość
— bogatą przeszłość, relikwie świętych i cudowne obrazy. Ludność Wołynia była
bardzo przywiązana do swych klasztorów i co roku piechotą przemierzała dziesiątki
kilometrów do sanktuariów wołyńskich. W dni świąteczne w Ławrze zbierało się
około 15 tysięcy a w innych ośrodkach zakonnych od 5 do 7 tysięcy.
Najwięcej pielgrzymów przybywało w główne święta Ławry — paschalny piątek, dni
św. Hioba (6 maja), Wniebowstąpienia Pańskiego, Św. Trójcy, Św. Ducha, Zaśnięcia Bogurodzicy
(15 sierpnia), w dzień ku czci odkrycia relikwi św. Hioba Poczajowskiego
(28 sierpnia), w święta Narodzenia Bogurodzicy (8 września),
Podniesienia Św. Krzyża (14 września), Matki Boskiej Opiekuńczej (Pokrowy,
1 października), zaśnięcia św. Hioba Poczajowskiego (28 października). W czasie świąt do Ławry przybywali zakonnicy z innych klasztorów.
Wielu wiernych pielgrzymowało do monasteru bielowskiego w dni świąteczne —
5 lutego, 12 kwietnia, w piątek Tygodnia Wielkanocnego, w dni
Zaśnięcia Bogurodzicy, Narodzenia Bogurodzicy, Pokrowy i drugiego dnia świąt
Bożego Narodzenia — 26 grudnia. Cudowna ikona była obnoszona w procesjach
religijnych po monasterach i parafiach całego Wołynia.
W monasterach odprawiano nabożeństwa z okazji świąt państwowych,
m. in. Konstytucji 3 Maja, Odzyskania Niepodległości
(11 listopada), czy w rocznicę śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego
(12 maja). W 1938 r. na Wołyniu obchodzono 950‑lecie chrztu Rusi.
Główne uroczystości odbywały się w monasterze w Zimnem, gdzie, jak głosiła
tradycja, przebywał św. Włodzimierz Wielki. Wówczas od 12 do 14 sierpnia
do zimneńskiego monasteru przybywały procesje z całego Wołynia. Odpowiedzialnym za porządek uroczystości religijnych w diecezji wołyńskiej
był Diecezjalny Komitet Misyjny funkcjonujący przy Wołyńskim Konsystorzu
Duchownym.
W klasztorach obowiązywała reguła św. Bazylego Wielkiego, nakazywała
zakonnikom życie w ubóstwie, posłuszeństwie, czystości, przestrzeganie surowych
postów i stałej modlitwy. Oprócz tego bracia zakonni pracowali na roli, w
warsztatach rzemieślniczych, w celu zdobycia środków na utrzymanie i
działalność charytatywną. Największą dziłalność gospodarczą prowadziła Ławra.
Archimandryta Damaskin tak określił Ławrę w wywiadzie dla dziennikarza «Kuriera
czerwonego»: «Jeśli pan mnie odwiedzi wśród lata, zobaczy pan, że poza modlitwą
i nabożeństwem Poczajów jest wielkim warsztatem pracy, działającym bez
wytchnienia przez 6 dni w tygodniu»[20]. W r. 1929 Ławra zgłosiła nawet propozycję udziału w Powszechnej
Wystawie Krajowej w Poznaniu, ależ władze państwowe nie udzieliły jej sektora
do wystawienia eksponatów.
Ławra posiadała ponad 1500 ha ziemi, z czego 130 ha gruntów zostało
rozparcelowanych w 1922 r. pośród ośmiu osadników wojskowych. Do Ławry
należały ogrody, łąki, lasy, stawy, pasieki. Wszystkich pasiek monaster
posiadał pięć, w których łącznie było 696 uli. Ławra posiadała kilka warsztatów, m. in. ślusarski, ciesielski i
pracowni wytwarzania ikon, obrazów, naczyń kościelnych, szat kapłańskich,
świec.
Ławra utrzymywała się przede wszystkim ze sprzedaży wyprodukowanych
towarów, z dzierżawy ziem i budynków, z datków wiernych, ze stacji
energetycznej dającej prąd dla miasta Poczajowa. Jedną trzecią miesięcznie
zarobionych pieniędzy modlitewnych Ławra przekazywała metropolicie, jedną
czwartą otrzymywał namiestnik Ławry, a pozostałe rozdzielano pomiędzy
archimandrytów, hieromnichów, hierodiakonów, mnichów, rasofornych posłuszników
i posłuszników. Ponadto Ławra Poczajowska część zarobionych pieniędzy przeznaczała na
utrzymanie Duchownego Konsystorza, Świętego Synodu, dermańskich szkół
duchownych, seminarium duchownego w Krzemieńcu oraz na kulturę, oświatę i
działalność charytatywną.
Inne monastery żeńskie (w Obyczu, Korcu, Zimnem) i męskie (w Dermaniu,
Dubnie, Zahajcach, Mielcach, prócz monasteru w Krzemieńcu i skitów) także
przesyłały do duchownego soboru Ławry w Poczajowie określone sumy pieniężne na
utrzymanie powyżej wymienionych instytucji kościelnych. Inne monastery nie posiadały tak dużego areału ziemi jak Ławra. Monaster
w Korcu posiadał tylko 72 ha, w tym sady i ogrody. Klasztor miał młyn i
pasiekę z 30 ulami. Monaster w Zimnem miał 60 ha ziemi, prowadził
gospodarkę rolną — uprawiał kulturę ogrodową (morele, winogrona), szkółki drzew
owocowych, pasiekę. Wyroby klasztornych dywanów i szat liturgicznych szeroko
znane były na Wołyniu. Klasztor w Zahajcach posiadał 671 dziesięcin ziemi, w
tym znaczną ilość sadów, ogrodów i lasów. Część ziemi była dzierżawiona przez
chłopów z Zahajec, a w 1928 r. 104 dziesięciny należały do metropolity
Dionizego, jako przełożonego klasztoru. Niewiele ziemi posiadał monaster w
Mielcach, w tym sad, las, łąki, pasiekę z dziesięcioma ulami. Klasztor mielecki
dzierżawił część jeziora miejscowym Żydom. Najpiękniejsze sady owocowe posiadał monaster w Dermaniu i Dubnie, gdzie
kontynuowano dawne tradycje sadownicze. Klasztory miały również inwentarz żywy:
konie, świnie, krowy, kury, gęsi, kaczki itp.
Sytuacja materialna monasterów przez cały okres międzywojenny nie była
najlepsza. Dodatkowo monastery w latach 1929–1934 wydawały ogromne pieniądze na
obronę sądową o świątynie i majątki z Kościołem katolickim. Powództwa dotyczyły
klasztorów dermańskiego, zimneńskiego, koreckiego, krzemienieckiego a nawet
Ławry. Brakowało prawnej ochrony nieruchomości majątkowej klasztorów. Sprawy
majątkowe zostały uregulowane prawnie dopiero na mocy ustawy z 23 czerwca
1939 r.— nie na długo.
W II Rzeczypospolitej klasztory na Wołyniu prowadziły szeroko rozwiniętą
działalność charytatywną. Przytułki dla sierot były w Poczajowie, w skicie św.
Jerzego, w Korcu, w Obyczu, w Zimnem. Do ochronki dzieci przyjmowano na
podstawie wniesionej prośby opiekunów do dekanatu klasztornego w Ławrze, który
po rozpatrzeniu prośby kierował sieroty do ochronki. Do przytułku dzieci
przyjmowano bez opłaty. W Poczajowie funkcjonował sierociniec na 60 sierot, w skicie św. Jerzego
na 35, w Obyczu na 15. Od 1921 r. przy klasztorze w Korcu
działała jednoklasowa szkoła dla sierot. Dzieci z pozostałych sierocińców uczęszczały do parafialnych szkół. Poza
nauką w szkole brały też udział w życiu religijnym klasztorów oraz uczyły się
rzemiosła w warsztatach monasterskich. Klasztory prowadziły także kuchnie dla
ubogich, szpitale, czy dom poprawczy dla nieletnich dziewcząt.
Po I wojnie światowej monastery nie były zbyt liczne. Dopiero powrót
zakonników z «bieżeństwa» i przyjmowanie nowych posłuszników wyraźnie zaludnił
klasztory. Najwięcej zakonników posiadała Ławra Poczajowska. W 1918 r.
według listy obowiązków mnichów w Ławrze było 83 osóby, w tym dwóch
archimandryty, dwóch ihumeny, 30 hieromnichów, 19 hierodiakonów, 15 mnichów, 15
posłuszników. Natomiast w 1929 r. w monasterze poczajowskim znajdowało się już
ponad 116 osób, wśród których najwięcej przybyło posłuszników — 19, ihumenów —
12, archimandrytów — 3. Zmniejszyła się liczba hieromnichów do 26 osób,
hierodiakonów do 16 i siedmiu rasofornych posłuszników. Według spisu mnichów i
innych ludzi mieszkających w 1930 r. braci zakonnej w Poczajowie było 74
zakonników, w skicie Św. Ducha 17, w skicie św. Jerzego pięć, a w monasterze w
Dubnie 11. Pozostali mieszkańcy monasterów to posłusznicy, a także osoby
zatrudnione w gospodarce klasztornej.
W monasterze żeńskim w Korcu w 1925 r. mieszkało 128 sióstr, w tym jedna
ihumenia, 35 mniszek, 63 rasoforne mniszki, 29 posłusznic oraz dwóch duchownych. Znacznie mniej było mieszkańców w Obyczu — 39 osób, w tym jedna ihumenia,
11 mniszek, 4 rasoforne posłusznice, 23 posłusznice. W monasterze w Zahajcach (1925 r.) zamieszkiwało 47 zakonników, w Mielcach — 12 mnichów i trzy posłusznicy.
Przełożonego klasztoru zwykle wybierał sobór biskupów. Przełożeni wybierani
byli z grona archimandrytów bądź ihumenów. Podziału zaś obowiązków zakonników
dokonywał sobór duchowny Ławry w Poczajowie lub namiestnik monasteru.
Namiestnik odgrywał ważną rolę w klasztorze, bowiem zastępował przełożonego w
czasie jego nieobecności lub śmierci. Wybierano go z grona hieromnichów. Do
jego obowiązków należało czuwanie nad prowadzeniem życia klasztornego w zgodzie
z regułą Bazylego Wielkiego. Kolejno w hierarchii klasztornej znajdowali się
«duchownik» monasterski — był przewodnikiem duchowym wszystkich zakonników;
«eklezjarcha» — nadzorował porządek odprawiania nabożeństw, a także opiekował
się «riznicą» monasterską; «ustawnik» — pomocnik ekzlezjarchy, miał za zadanie
przygotowanie kazań i propagowanie słowa Bożego; «szafarz» — opiekował się
skarbcem monasterskim. Był też mnich ekonom — zajmował się całą gospodarką
klasztorną. Pomagał mu mnich «płatny» bądź «komorny» — odpowiedzialny za
pozyskanie pokarmu zakonnikom. W klasztorze znajdował się również kucharz
klasztorny — zajmował się kuchnią monasterską i wydawaniem posiłków w
«trapezie» (sali posiłków); dyrygent chóru, księgowy, bibliotekarz,
zarządzający różnymi warsztatami czy też domem dla pielgrzymów. Bywało też że
część zakonników nie sprawowało żadnej funkcji w monasterze.
Duchowny sobór Ławry zbierał się każdego miesiąca lub w zależności od
potrzeb. Podejmował wszelkie tematy życia klasztornego poczynając od spraw
religijnych kończąc na gospodarczych i różnych innych. Prowadził katalogi
posiedzeń w których, np. za r. 1935 znajdują się m. in. raporty
ekonoma, kierownika pracowni ikon, wszelka korespondencja, raporty księgowości
czy kierownika sklepiku monasterskiego z książkami.
Monastery na Wołyniu w II Rzeczypospolitej spełniały równie istotną rolę
jak w przeszłości. Monastery były bastionem prawosławia. Zakonnicy którzy po
przejściu odpowiedniej próby uroczyście złożyli śluby zakonne otrzymywali nowe
imię, porzucili nazwisko, umarli dla życia ziemskiego, a narodzili się dla
życia nowego, całkowicie w Bogu. Praca i modlitwa zakonników odradzała dawne
tradycje klasztorne. Klasztory wołyńskie prowadziły działalność
kulturalno-oświatową. Zakonnicy nauczali praw wiary niezliczone rzesze
odwiedzających klasztory pielgrzymów. Mnisi opiekowali się chorymi,
opuszczonymi, biednymi utrzymując przytułki, szpitale. Monastery zajmowały
ważne miejsce w życiu społeczno-religijnym mieszkańców Wołynia.
Âîëûíñêèå
ìîíàñòûðè â ìåæâîåííûé ïåðèîä. Íàèáîëüøåå êîëè÷åñòâî ìîíàñòûðåé Ïîëüñêîé
ïðàâîñëàâíîé öåðêâè 1920–1930‑õ ãã. (äåñÿòü èç øåñòíàäöàòè) íàõîäèëèñü íà
Âîëûíè. Ïóáëèêàöèÿ ïîñâÿùåíà îïèñàíèþ óñòðîéñòâà è îñîáåííîñòåé
ôóíêöèîíèðîâàíèÿ ìóæñêèõ è æåíñêèõ ïðàâîñëàâíûõ ìîíàñòûðåé â ìåæâîåííîé Ïîëüøå.
Ïóáë³êóåööà íà ñàéöå ç ëàñêàâàé
çãîäû Ðýäàêöû³ "Áåëîðóññêîãî Ñáîðíèêà"