ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ãàñüö¸¢íÿ... | Ôîðóì...

ñòàðû ñàéò


Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í [Allegro.pl - największy serwis aukcyjny w Polsce]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  •  ÀRCHE
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  •  ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
      Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³

      Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
      Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan

  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû

  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠBelarus-NATO Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 
Białorusini i stosunki polsko-białoruskie na Białostocczyźnie 1944–1956, t. I cz. 2

Nr 1

1946 styczeń 2, Warszawa. — Pismo Konserwatora Generalnego Mi­ni­ster­stwa Kultury i Sztuki prof. Jana Zachwatowicza do kon­ser­wa­to­ra UWB w sprawie zabezpieczenia malowideł i sztukaterii w za­bu­do­wa­niach monasteru w Supraślu.

Oryginał, maszynopis.

UWB 1944-1950, sygn. 2407, k. 44.

Ministerstwo Kultury i Sztuki prosi Obywatela Konserwatora o jak naj­szyb­sze spowodowanie przykrycia dachu pałacu zabytkowego w Sup­raś­lu w celu zabezpieczenia malowideł oraz sztukaterii, które narażone na dzia­ła­nie atmosferyczne ulegają zniszczeniu. Ministerstwo prosi Oby­wa­te­la Konserwatora o wykonanie zdjęć fotograficznych plafonu w wy­mie­nio­nym pałacu w stanie obecnym i nadesłanie ich do Ministerstwa wraz z re­lac­ją o przebiegu robót zabezpieczających. Zabezpieczenie wg na­des­ła­ne­go w swoim czasie kosztorysu miało kosztować 290.000 zł, jednak kon­st­ruk­cja dachu ma w tym kosztorysie charakter nie prowizoryczny lecz sta­ły. Ze względu na szczupłość kredytów należy opracować projekt pro­wi­zo­rycz­ne­go zabezpieczenia dachem tylko tej części budynku, gdzie znaj­du­je się pla­fon polichromowany. Z ramienia Państwowej Pracowni Kon­ser­wac­ji Za­bytków wysłany zostaje do Supraśla ob. Jankowski, który ma wykonać zdjęcia fresków z ruin cerkwi oraz zabezpieczenie ma­lo­wi­deł na plafonie — plafon ten musi jednak w tym celu być zabezpieczony da­chem. Minister­stwo upoważnia Konserwatora Wojewódzkiego do zu­żyt­ko­wa­nia asygno­wanych kredytów z § 11 oraz przewiduje specjalny kre­dyt na ten cel w lu­tym rb. Należy wobec tego opracować projekt i kosz­to­rys na zabezpie­czenie sali i podać preliminowaną sumę Mi­ni­ster­stwu, jednocześnie zlecając wykonanie robót jako bardzo pilnych dla umoż­li­wie­nia przystąpienia do za­biegów konserwatorskich.

Konserwator Generalny

Prof. dr Jan Zachwatowicz

 

Nr 2

1946 styczeń 13, Białystok. — Protokół zebrania inteligencji należącej do PPR w Białymstoku w sprawie prowadzenia działalności w śro­do­wi­skach inteligenckich.

Oryginał, maszynopis.

KW PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 3/V/3, k. 33-34.

Obecnych: 48.

Porządek dzienny: 1/ zagajenie, 2/ praca Partii wśród inteligencji, 3/ dys­kus­ja.

Do punktu 1. Zabranie zagaił tow. Puszkiewicz.

Do punktu 2. Prelegent tow. Dumański omówił wytyczne tow. Wiesława w sprawie zdobycia inteligencji, będącej poza nawiasem Partii i stronnictw, do współpracy w odbudowie Polski Demokratycznej, podkreślając jak wiel­kie znaczenie ma ta kwestia dla naszej Partii w chwili, gdy jeszcze nie ma­my własnej, pochodzącej ze środowiska robotniczego i chłopskiego. Na­stęp­nie poruszył przegraną akcję wciągnięcia młodzieży chłopskiej i ro­bot­ni­czej na studia do szkół wyższych w bieżącym roku szkolnym. Referent pro­po­nu­je opracowanie na ten rok konkretnego planu, mającego na celu po­bu­dze­nie u robotników i chłopów zainteresowania nad swoim wyk­sz­tał­ce­niem. Charakteryzuje cechy inteligencji, które są przeszkodą do wstą­pie­nia w nasze szeregi, np.: pyszałkowatość, zarozumiałość, niewiara w po­wo­dze­nie nowych poczynań społecznych, obawa przed usunięciem ich w cień w dobie zaktywizowania się rzesz robotniczo-chłopskich w życiu pań­stwo­wym. Trzeba zastosować atmosferę życzliwości do inteligencji bez­par­tyj­nej.

Partia powinna się zainteresować sprawą poprawy bytu materialnego in­te­li­gen­c­ji, która wykazuje zawsze pewną niezaradność w życiu codziennym i będzie wdzięczna tym, którzy przyjdą jej z pomocą. Do inteligencji musi się podchodzić całkiem odmienną metodą niż do robotników i chłopów, bo­wiem jest ona przeczulona w przyjmowaniu agitacji stosowanej często przez nas, jej się zdaje, że w naszej klasyfikacji społeczeństwa nie ma dla niej miejsca. Trzeba im wyjaśnić, że bez jej udziału demokracji nie zbu­du­je­my, ażeby mogli odczuć swą pozycję. Złe warunki materialne większości in­te­li­gen­c­ji w okresie przedwojennym powinny zdecydowanie pchnąć ją w na­sze szeregi. Trzeba tylko zainteresować się wszystkimi sprawami życia kul­tu­ral­ne­go inteligenta, które są dla niego niezbędne.

Czy Partia nie może otoczyć opieką zabytki przedhistoryczne w Ełku, że­by zjednało [to] nam uczonych, widząc troskę PPR również i w tej dzie­dzi­nie.

Sposoby do zjednania inteligencji są dwojakie: poprzez stronę materialną i psychologiczną.

Propaganda przeznaczona dla inteligencji powinna być doskonale op­ra­co­wa­ną, gdyż są oni krytycznie usposobieni, wrażliwi na wszystkie błędy ję­zy­ko­we i logiczne, oprócz tego są źle do nas ustosunkowani. Prelegent wys­ła­ny do nich powinien władać dobrze językiem polskim, konieczną jest spra­wa urządzania dysput, gdyż inteligenci są bardzo słabo uświadomieni spo­łecz­nie (analfabetyzm socjalny).

Trzeba rozpocząć popularyzację marksizmu wśród inteligencji. Jednym sło­wem mieliśmy dotychczas złe drogi podejścia do inteligencji, które trze­ba gruntownie zmienić.

Natomiast jeżeli chodzi o naszą inteligencję wewnątrz Partii, to jest wska­za­nym, ażeby więcej pracować nad sobą, gdyż nas cechuje tak zwany ga­ze­to­wy styl, bez głębszego analizowania problemów.

Białostocka gazeta powinna podawać konkretne wyniki zdobyczy na po­lu pracy, niż być przeładowaną sprawozdaniami z rozmaitych konferencji.

Do punktu 3. Tow. Sawicka zabierając głos oświetla rolę inteligencji w na­szym życiu dziejowym, jej tendencje dostosowania się do warunków by­to­wa­nia, „będącą mniej opłacalną, a doskonale się czującą”.

Następnie przedstawia różnice inteligencji w Polsce Centralnej i na Kre­sach.

Musimy zdobyć inteligencję do konkretnej pracy dla celów ogól­no­pań­stwo­wych, szczególnie pobudzić masy nauczycielskie w Zw[iązkach] Za­w[o­dowych]. Prócz tego trzeba podnieść poziom tematów w gazecie bia­ło­stoc­kiej, zaprzestać rabunkową politykę wewnątrz naszej Partii do naszej in­te­li­gen­c­ji, pchając ją częstokroć do pracy nie będącej jej zamiłowaniem i naj­b­liż­szym zainteresowaniem.

Jeszcze raz zwraca uwagę, że musimy opanować doły związkowe na­u­czy­ciel­stwa. Na zakończenie tow. Sawicka podaje projekt założenia wyż­szej szkoły w Białymstoku.

Z kolei zabiera głos tow. Łapot wykazując jak mało myślimy nad od­cin­kiem pracy wśród inteligencji, podkreśla nasze złe ustosunkowanie się do niej, pewną wrogość. Nam trzeba zdobyć inteligencję niepartyjną, chwiej­ną, wyczekującą czegoś. Musimy umiejętnie dobierać prelegentów przez­na­czo­nych dla agitacji wśród inteligencji. Nauczycielstwo należy otoczyć sza­cun­kiem i opieką, i zwiększyć starania nad poprawą jego bytu, gdyż tym po­stę­po­wa­niem najbardziej zjednamy tą grupę inteligencji dla nas, niż jakąś agi­ta­cyj­ną mową.

Powinniśmy poszukać nauczycieli cieszących się wśród swego śro­do­wi­ska autorytetem, ażeby przez pozyskanie ich do Partii moglibyśmy roz­sze­rzyć swe wpływy dla naszych poglądów i pracy demokratycznej. Ko­niecz­nym byłoby zainteresować się w Białymstoku szkołą malarstwa, ich wy­sta­wą, wykazując dla inteligencji zainteresowanie mas robotniczych sztuką, któ­ra nie powinna być monopolem tylko dla tak zwanej wyższej sfery, ale ca­łe­go narodu. Tak samo trzeba, żeby Partia zainteresowała się Wydziałem Kul­tu­ry i Sztuki1.

Tow. Łaszewicz zwraca uwagę na mało kulturalny tryb życia naszych to­wa­rzy­szy, nie zwracanie uwagi na formy towarzyskie w codziennym ob­co­wa­niu, które bądź co bądź jest ważnym czynnikiem w zdobywaniu sobie lu­dzi. Następnie rzuca pytanie, czy mamy lub staramy się o znajomość wśród nauczycielstwa.

Tow. Rusnak porusza pokutujące szkodliwe mniemanie u niektórych par­tyj­nia­ków, że ten kto przestrzega tryb higieniczny życia, to nie może być pe­pe­e­row­cem, gdyż to jest przeżytek burżuazyjny. Członek Partii musi zad­bać nad swoją kulturą, higieną i formami obyczajowymi itp.

Tow. Orłowska uważa, że czas już skończyć z demokracją niechęci do in­te­li­gen­c­ji będącą spadkiem przeszłości, w której widzieliśmy nieraz in­te­li­gen­ta bezpośrednio nastawianego przez Rząd kapitalistyczny przeciwko nam. Musimy stworzyć atmosferę przyciągającą! Trzeba szczególnie za­in­te­re­so­wać się aprowizacją nauczycielstwa, w którą powinien wglądnąć tow. Pu­gaw­ko. Referaty dla inteligencji może wygłaszać robotnik, dobrze do te­go przygotowując się. Na wstępie powinien zaznaczyć kim jest i co umie, że­by rozładować ewentualne drwiny z jego sposobu mówienia i utworzyć at­mos­fe­rę wzajemnego zrozumienia. Agitację należałoby przeprowadzać fak­ta­mi, na przykład sukcesy odbudowy przemysłu w województwie bia­ło­stoc­kim (nawiasem mówiąc Komitet Miejski nie zainteresował się do tej po­ry produkcją na fabrykach, aby móc ten materiał przedstawić czy do pra­sy, czy w agitacji).

Dnia 16 stycznia 1946 roku Stronnictwo Demokratyczne urządza odczyt na temat: „Rocznica wyzwolenia Warszawy”, na którym obecność naszych to­wa­rzy­szy jest obowiązkowa, ażeby wziąć udział w dyskusji nad re­fe­ra­tem.

Tow. Orłowska wytycza konkretne zadania codzienne dla inteligencji. 1. Utworzenie Koła prelegentów dla inteligencji — z opracowaniem te­ma­tów — pod kierownictwem tow. Dumańskiego. 2. Uprawiać masowo po­li­tycz­ną robotę przez naszą inteligencję będącą na stanowiskach ad­mi­nist­ra­cyj­nych, nie wstydzić się wykazać swej przynależności do PPR, aby mówić w imieniu Polskiej Partii Robotniczej. 3. Utworzyć grupę specjalną na­u­czy­cie­li do pracy na terenie zawodowego Związku Nauczycieli Polskich i wśród nauczycielstwa w szkołach. 4. Utworzyć grupę lekarzy, za ut­wo­rze­nie odpowiedzialny tow. Menkes. 5. Zainteresować się szkołą pielęgniarek przy ulicy Lipowej, ażeby w programie znalazły się referaty polityczne ob­ra­zu­ją­ce naszą rzeczywistość demokratyczną. 6. Opracować referaty przed­sta­wia­ją­ce nasz stosunek do Związku Radzieckiego z wykazaniem głę­bo­kie­go patriotyzmu naszego w trosce o przyszłość narodu.

Tow. Puszkiewicz zwraca uwagę na to, żebyśmy mogli zjednać in­te­li­gen­c­ję musimy zainteresować się własnym wykształceniem, lecz niestety trud­ne warunki lokalowea Komitetu Miejskiego PPR nie pozwalają na pro­wa­dze­nie ani kół dyskusyjnych, ani odczytów czy jakichkolwiek imprez kul­tu­ral­nych podnoszących świadomość pepeerowca.

Trzeba zapraszać nauczycieli, lekarzy czy innych inteligentów na od­czy­ty zorganizowane przez nas jako prelegentów.

Tow. Gawryluk podaje fakt, że tow. Kubiak Józef na Wodociągu2 prze­go­nił inteligentów z zebrania robotników. Zastosował on nieodpowiednią tak­ty­kę w stosunku zadzierzgnięcia więzi między inteligencją a ro­bot­ni­ka­mi.

Tow. Orłowska proponuje zacząć nawiązanie stosunku przyjacielskiego z nauczycielstwem od momentu dostarczenia prądu do mieszkań na­u­czy­ciel­skich i przychodzenie na zebrania nauczycieli.

Tow. Sawicka omawia, że nas powinien cechować stosunek de­mok­ra­tycz­ny do ludzi. Powinniśmy wykazać największą troskę nad personelem pra­cu­ją­cym. Komórka partyjna powinna być współodpowiedzialną za wszyst­kie sprawy zachodzące na jej terenie.

Tow. Łaszewicz wyjaśnia na końcu różnice między inteligencją z mia­now­ni­ctwa a właściwą i proponuje opracować konkretny plan do działania, któ­ry ma być przedstawiony na następne zebranie.

Na zakończenie wybrano tow. Pugawkę, tow. Sawicką, tow. Menkesa i Ła­sze­wi­cza do wystąpienia w dyskusji nad tematem „Wyzwolenie Warsza­wy”, [co będzie] przeprowadzone przez Stronnictwo De­mok­ra­tycz­ne.b

    a W tekście: „lokalne”.

    b Protokół podpisał sekretarz KM PPR w Białymstoku Mieczysław Puszkiewicz.

    1 Chodzi o komórkę organizacyjną UWB.

    2 Chodzi o przedsiębiorstwo wodociągowe w Białymstoku.

 

Nr 3

1946 styczeń 15, Białystok. — Sprawozdanie kierownika Wydziału Rol­ne­go KW PPR w Białymstoku Kazimierza Wąsowskiego z wyjazdu do Bielska Podlaskiego w dniach 12-14 I 1946 r. w sprawie kontroli dzia­łal­noś­ci KP PPR w Bielsku Podlaskim w sferze rolnictwa w śro­do­wi­sku białoruskim i polskim.

Oryginał, maszynopis.

KW PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 1/VIII/2, k. 120-121.

Praca Komitetu Powiatowego PPR nie robi dobrego wrażenia, mimo ogól­ne­go twierdzenia, że w Bielsku dobrze jest. Jak mogłem wyw­nio­sko­wać z rozmów z poszczególnymi towarzyszami w dniu 13 stycznia, to na po­wie­cie wielkich sukcesów nie mamy. Partia nasza bardzo mało zrobiła w dzie­dzi­nie organizacyjnej i propagandowej, bo stan członków jaki tam ma­my nie jest naszą zasługą, bo członkowie jakich tam mamy nie zostali zdo­by­ci pracą dla partii, lecz tylko w większej części zostali zarejestrowani człon­ko­wie lub sympatycy dawnej K[P]ZB, co dziś bardzo ujemnie wpły­wa i hamująco działa na rozwój partii na tym terenie. Element polski pa­mię­ta lata 1939-1941, stosunek poszczególnych Białorusinów do Polaków i sto­su­nek Białorusinów do ustroju sowieckiego, a dziś widząc tychże sa­mych Białorusinów w Komitecie Powiatowym PPR i rozmawiających w ko­mi­te­cie po białorusku, nic dziwnego, że boi się naszej partii. Reakcja wy­ko­rzy­stu­je te nastroje i rozdmuchuje nienawiść narodowościową i po­li­tycz­ną. Terenowe ogniwa naszej partii słabo wykorzystują, albo wcale nie wy­ko­rzy­stu­ją tych momentów, kiedy grupy operacyjne naszych wojsk wew­nęt­rz­nych oczyszczają teren z band i nie idą natychmiast z masową pro­pa­gan­dą. Najlepiej ilustruje [to] taki fakt: kiedy w dniu 13 stycznia rb. tow. Woźniak, starosta bielskopodlaskiego powiatu, pojechał do gminy Sie­mia­ty­cze na wiec, to chłopi dziwili się mówiąc: „Patrzcie jak czysto po pol­sku mówi, a mówili nam, że on z Moskwy przywieziony”, świadczy to, że tam nikt nie był z propagandą, że chłopi nie mogli naocznie przekonać się o pol­skoś­ci kierowników naszych instytucji, jak rządowych, tak i sa­mo­rzą­do­wych, oraz kierowników naszych partii. W dniu 14 stycznia przep­ro­wa­dzi­liś­my z tow. Walukiewiczem posiedzenie egzekutywy Komitetu Po­wia­to­we­go PPR, zebranie gospodarcze i zebranie informacyjne.

O godz. 11 odbyło się posiedzenie egzekutywy, ze sprawozdań in­st­ruk­to­ra rolnego tow. Wieremiejuka wynika, że tow. ten ograniczył się do pil­no­wa­nia wagi przy zdawaniu świadczeń rzeczowych, bo tam go posłał tow. Os­so­liń­ski, po wyjaśnieniu i pouczeniu co do niego należy i co on powinien ro­bić jako instruktor rolny, ten odpowiedział, że pierwszy raz to słyszy. Ko­mi­tet Powiatowy bardzo mało interesuje się sprawami ogólnymi miasta i po­wia­tu mówiąc, że to nie do nich należy, nie widać tam też pracy ko­lek­tyw­nej, cały ten komitet robi wrażenie kramiku białoruskiego.

Spośród aktywnych członków wygląda, że najbardziej aktywny jest tow. Ba­zy­luk, prezes Pow[iatowego] Z[arządu] ZSCh. Samopomoc Chłopska roz­wi­ja się również w gminach białoruskich. Tow. Bazyluk sam wszyst­kie­go nie zrobi i praca nie jest należycie postawiona, do tego dochodzi brak po­mo­cy Kom[itetu] Pow[iatowego] PPR i [nie]należyta opieka Wo­j[e­wódz­kie­go] Z[arządu] ZSCh. Powiatowy Z[arząd] ZSCh składa się z sa­me­go pre­zesa i sekretarki, nie ma tam żadnego instruktora. Ażeby roz­bu­do­wać naszą partię na terenie powiatu bielskiego należy stanowczo zmienić tam­tej­szy komitet, a przynajmniej dać mocnego sekretarza, któryby zdobył za­u­fa­nie polskiego społeczeństwa i nie narażał się jednocześnie ludności bia­ło­ru­skiej oraz należy rozbudować aparat powiatowy Sam[opomocy] Ch[łop­skiej].

Na zebraniu gospodarczym w sali Pow[iatowego] Urz[ędu] Ziem[skie­go], po krótkim sprawozdaniu kierownika biura rolnego w spra­wie planu akcji siewnej i kierownika stacji traktorów, przyszliśmy do wnio­sku, że przy obecnym stanie traktorów 1.300 ha ziemi będzie nie zaorane, co stwierdza załączony protokół zebrania. Dla przygotowania akcji siewnej wio­sen­nej została powołana komisja — szczegóły podane w protokole.

Wieczorem o godz. 17 przeprowadzono zebranie informacyjne po zap­ro­sze­niach dla inteligencji, na zebraniu tym tow. Walukiewicz zreferował uk­ład sił międzynarodowych, poruszył sprawę stosunków społeczeństwa do PPR oraz wskazał na przyczyny tego stosunku, podkreślił bierny stosunek in­te­li­gen­c­ji do dzisiejszej rzeczywistości, po krótkiej dyskusji zebranie za­koń­czo­no, a my bezpośrednio udaliśmy się do Białegostoku.

[Załącznik]a

Protokół zebrania w sprawie gospodarczej powiatu Bielsk Podlaski od­by­te­go w dniu 14 stycznia 1946 r. w składzie: ob. Majewski Witold — Ko­mi­sarz Ziemski, Klukiewicz Józef — Kier[ownik] Pow[iatowego] Biura Rol­ne­go, Bazyluk Jakub — Prezes P[owiatowego] Z[arządu] ZSCh, Ko­za­kie­wicz Edward — Kier[ownik] Stacji Traktorów, Mościchowski Ka­z[i­mierz] — przedstawiciel PPS, Wieremiejuk Paweł — instruktor rolny Po­w[ia­towego] Kom[itetu] PPR, Wąsowski Kaz[imierz] — Kier[ownik] Wo­j[e­wódzkiego] Wydz[iału] Roln[ego], Walukiewicz Józef — instruktor Wy­dz[ia­łu] Rol[nego] KC PPR.

Na przewodniczącego zebrania obrano Bazyluka Jakuba, sekretarzował Wa­lu­kie­wicz Józef.

Porządek dzienny: 1/ sprawa prac przygotowawczych w związku z wio­sen­ną akcją siewną, 2/ wolne wnioski.

P[unkt] 1. Sprawozdanie o stanie przygotowania powiatu do kampanii siew­nej, wiosennej, na rok 1946 zreferował ob. Klukiewicz Józef wska­zu­jąc, że przy obecnym stanie siły pociągowej i narzędzi rolniczych można bę­dzie obsiać około 60% projektowanej powierzchni. Następnie wskazał, że po­wiat potrzebuje 515 ton ziarna siewnego mimo, że powiat nie jest roz­bi­ty, zapotrzebowanie to zostało spowodowane nieurodzajem owsa i mo­tyl­ko­wych oraz dużym zniszczeniem plonów przepędem bydła do Związku Ra­dziec­kie­go. Bez pomocy powiatu w sile pociągowej i ziarnie nie widzi moż­noś­ci obsiania całej powierzchni.

Ob. Kozakiewicz zreferował sprawę planu orki traktorowej w wiosennej kam­pa­nii. Ob. Kozakiewicz wskazał, że do obróbki mechanicznej gleby ma wyz­na­czo­ne planem 1.613 ha, nie włączając w to 800 ha majątków pań­stwo­wych, przy obecnym stanie narzędzi rolniczych i ilości traktorów może ob­ro­bić tylko około 300 ha, przyczyną nie pozwalającą wykonać plan jest nie­do­sta­tecz­na ilość traktorów i brak pługów. Wskazał jednocześnie, że z po­wo­du złego zaopatrzenia stacji traktorowej praca idzie kulawo, brak si­ły fachowej do obsługi traktorów i brak opieki ze strony czynników sa­mo­rzą­do­wych. Wskazał, że nie może przejść na pracę akordową trak­to­rzy­stów, gdyż dotąd nieregularnie dostarczano paliwo i smary.

Tow. Wąsowski wniósł projekt powołania komisji, któraby popilnowała prac przygotowawczych przed akcją siewną, jak to: przygotowałaby ma­ga­zy­ny na ziarno, pomogłaby w przygotowaniu zbiorników na paliwo. W skład komisji weszli: Przewodniczący Bazyluk Jakub, Członkowie — Wie­re­mie­juk Paweł, Mościchowski Kaz[imierz], Majewski Witold, Fred­le­wicz J., Kozakiewicz Ed[ward], Klukiewicz Józ[ef].

    a Jest to odpis.

 

 

Nr 4

1946 styczeń 16, Białystok. — Pismo Głównego Przedstawiciela Rządu RP do spraw ewakuacji S. Nowakowskiego do wojewody bia­ło­stoc­kie­go w sprawie przedłużenia do 15 VI 1946 r. terminu ewakuacji lud­noś­ci białoruskiej z Polski do BSRR i ludności polskiej z BSRR do Pol­ski.

Oryginał, maszynopis.

UWB 1944-1950, sygn. 638, k. 13-14.

J.Zieleniewski: „Delimitacja północno-wschodniego odcinka granicy państwowej między Rzeczpospolitą Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich w latach 1944-1947 i związane z nią problemy narodowościowe. Wybór źródeł”, w: „Rubieże”, 1992, nr 1, s. 60-61 (kserokopia).

W dniu 25 listopada 1945 r. została podpisana w Warszawie przez Przed­sta­wi­cie­li Rządu BSRR i Rządu Jedności Narodowej RP dodatkowa umo­wa o rejestracji i ewakuacji ludności białoruskiej z terytorium Polski na tereny BSRR i ludności polskiej z terenów BSRR na tereny Polski, treść któ­rej przedkładam do łaskawej wiadomości.

Ogłoszenia o rejestracji i przedłużeniu do dnia 15 VI 1946 r. ewakuacji zo­sta­ły rozplakatowane w m[ieście] Białymstoku i na terenie województwa, gdzie pracują komisje do spraw ewakuacji — polskie i białoruskie.

Tekst ogłoszenia podany był do wiadomości ogółu kilkakrotnie przez ra­dio białostockie i miejscową prasę.

Po zebraniu informacji ze wszystkich placówek o przebiegu rejestracji przed­ło­żę Obywatelowi Wojewodzie dane cyfrowe.

Akcja ewakuacji ostatnio zmalała na skutek wrogiej propagandy za nie wy­jeż­dża­niem do ZSRR, prowadzone przez pewne elementy. Sprawę tę i in­ne z nią związane aporuszę osobiściea z Obywatelem Wojewodą po moim wyz­d­ro­wie­niu, gdyż obecnie jestem chory i przybyć do Obywatela Wo­je­wo­dy nie mogę.

W związku z międzypaństwową umową zarówno ciężar utrzymania pla­có­wek Komisji Białoruskiej do spraw ewakuacji, jak również sprawa och­ro­ny osobistej pracowników i ewakuującej się ludności białoruskiej spo­czy­wa na polskich władzach administracji i bezpieczeństwa publicznego.

Podając powyższe do wiadomości, uprzejmie proszę Obywatela Wo­je­wo­dę o dopomaganie poprzez podległe Sobie urzędy i instytucje w pracy Ko­mis­ji Białoruskiej do spraw ewakuacji, zarówno na terenie m[iasta] Bia­łe­go­sto­ku, jak również w rejonach, gdzie komisje te urzędują.

Zasadniczymi sprawami, o załatwienie których proszę w imieniu Głów­ne­go Pełnomocnika Komisji Białoruskiej są: 1/ przydział opału dla lokalu, 2/ przydział artykułów żywn[ościowych] dla stołówki, 3/ przydział odzie­żo­wy dla członk[ów] Kom[isji] Białoruskiej, 4/ przydział środków pędnych (za opłatą ze strony Komisji Białoruskiej) dla maszyn ciężarowych i oso­bo­wych, 5/ przydział ochrony [w postaci] Milicji lub awojska przed lokalem przy ul. Nowogródzkiej 1 i [ul.] Ogrodowej 7.a

Sprawa zabezpieczenia ludności wyjeżdżającej i sprawa transportu były już przez nas poruszane, lecz wymagają również jeszcze dalszego ustnego omó­wie­nia.

W danej chwili naglącą sprawą jest przydział opału dla lokalu Komisji Bia­ło­ru­skiej w postaci kilku ton węgla (do końca okresu zimowego), gdyż pra­cow­ni­cy urzędują w lokalu zupełnie nieopalanym.

Główny Przedstawiciel Rządu RP

do spraw ewakuacji

S. Nowakowskib

[Załącznik]

Protokół dodatkowy

Do umowy zawartej pomiędzy Rządem BSRR a Polskim Komitetem Wyz­wo­le­nia Narodowego do spraw ewakuacji ludności białoruskiej z te­re­nów Polski i obywateli polskich z terenów BSRR, z dnia 9 IX 1944 r.

Rząd BSRR z jednej strony, a Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej Rze­czy­pos­po­li­tej Polskiej z drugiej strony uchwalili, co następuje.

1. Przedłużyć termin ewakuacji wymieniony w art. 1. Umowy z dnia 9 IX 1944 r., dotyczący przesiedlenia z terenów BSRR do Polski, a także z Pol­ski na tereny BSRR, do dnia 15 czerwca 1946 r.

2. Termin rejestracji osób podlegających ewakuacji zgodnie z art. 1. Umo­wy z dnia 9 IX 1944 r. z terenów BSRR do Polski, jak również z Pol­ski na tereny BSRR, przedłużyć do dnia 15 czerwca 1946 r.

3. Wnieść następujące poprawki i uzupełnienia do tekstu umowy z dnia 9 września 1944 r.

a/ Zaznaczyć punkt „a” art. 3. Umowy w następujący sposób: „Skreślić wszyst­kie długi dotyczące nas odnośnie świadczeń rzeczowych, podatków pie­nięż­nych i ubezpieczeń wzajemnych włącznie do dnia ich wyjazdu”.

b/ Art. 5. Umowy zaznaczyć w następujący sposób: „Strony zawierające umo­wę zabezpieczają w miarę możności ewakuowanych w środki tran­s­por­to­we — każda ze stron na swoim terenie, a także zabezpieczają w środki tran­s­por­to­we swoich pełnomocników”.

4. Ewakuującym się do Polski duchownym wraz z obsługą kościelną, zez­wa­la się na zabranie ze sobą naczyń liturgicznych i sprzętu kościelnego.

5. Stworzyć niezbędne warunki pracy dla pełnomocników Rządu BSRR na terytorium Polski do spraw ewakuacji ludności białoruskiej, wy­ra­ża­ją­cych zgodę na wyjazd z Polski do BSRR, a także warunki pracy dla peł­no­moc­ni­ków Rządu Polskiego do spraw ewakuacji na terytorium BSRR i zag­wa­ran­to­wać bezpieczeństwo osobiste zarówno Komisji Ewakuacyjnej, jak ludności ewakuującej się na tereny BSRR oraz na tereny Polski.

Niniejszy protokół spisany w 2 egzemplarzach każdy w języku polskim i bia­ło­ru­skim, przyczym oba teksty są autentyczne.

Protokół niniejszy wchodzi w życie z dniem jego podpisania.

Z upoważnienia Rządu BSRR                              Z upoważnienia Rządu Jedności

Zastępca Przewodniczącego                              Na­ro­do­wej Rzeczypospolitej Polskiej

SNK BSRR1                              Premier Rady Ministrów

A. Szawrow                              E. Osóbka-Morawski

Warszawa, dnia 25 listopada 1945 r.c

  a-a Podkreślone.

    b Podpis nieczytelny Głównego Przedstawiciela Rządu RP do spraw ewakuacji S. No­wa­kow­skie­go.

    c Zgodność z oryginałem „Protokołu” potwierdził własnoręcznym podpisem Główny Przed­sta­wi­ciel Rząd RP do spraw ewakuacji S. Nowakowski.

    1 Chodzi o Radę Komisarzy Ludowych (Sawiet Narodnych Kamisarau) BSRR.

 

Nr 5

1946 styczeń 18, Białystok. — Protokół posiedzenia Egzekutywy KW PPR w Białymstoku w sprawie omówienia działalności partii i stanu bez­pie­czeń­stwa publicznego.

Kopia, maszynopis.

KW PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 1/IV/1, k. 80-86.

aObecni na posiedzeniu towarzyszeba: Orłowska, Bodalski, Łapot, Ja­chi­mo­wicz, Piątkowski, Strzelczyk, Sawicka, Borowski, Dumański, Ła­sze­wicz, Rasińska, Wąsowski, Ogrzebacz, Dynowicz, Zieliński, Strzałkowski, cMa­tej­ko, Machina.c

Tow. Orłowska powiadamia obecnych, że stanowisko I sekretarza obej­mu­je tow. Bodalski.

aPorządek dzienny:a 1/ odczytanie protokołu z poprzedniego zebrania, 2/ in­for­mac­je o stanie organizacyjnym, 3/ stan bezpieczeństwa, 4/ wolne wnio­ski.

aAd. 1.a Po odczytaniu protokołu i stwierdzeniu, że uchwały zostały wy­ko­na­ne, protokół zatwierdzono.

aAd. 2.a Tow. Łapot informuje, że partia wzrasta stale, choć powoli i obec­nie organizacja partyjna liczy 2.581 członków. Brak aktywu unie­moż­li­wia nam rozbudowę wydziałów i na przykład Wydział Or­ga­ni­za­cyj­ny, który dotychczas wykonywał pracę innych wydziałów składa się z kie­row­ni­ka, zastępcy i instruktora technicznego. Utworzone niedawno wy­dzia­ły, jak Propagandy i Rolny nie mają instruktorów z powodu braku ludzi. Brak ponadto Wydziału Przemysłowego, Finansowo-Gospodarczego, nie­ob­sa­dzo­na buchalteria.

Dokonywane przesunięcia, często kosztem Komitetu Wojewódzkiego, nie rozwiązywały sytuacji i brak nam ludzi na obsadzenie funkcji I sek­re­ta­rza w Wysokiem Mazowieckiem, Gołdapi, Grajewie, Bielsku.

W związku z tym konieczne jest zwrócenie się z prośbą do KC PPR o przys­ła­nie ludzi na obsadzenie powiatów i wydziałów Komitetu Woj[e­wódz­kiego].

aTow. Zieliński. Wydział Personalny.a Wskazuje, że w partii jest około 700 członków funkcjonariuszy MO i UBP, co ujemnie wpływa na wy­do­by­cie aktywu z dołów i stwierdza, że dotychczasowa praca w Wydziale Per­so­nal­nym prowadzona była chaotycznie, a tow. Białozorskiej odpowiada wię­cej praca organizacyjna.

aTow. Jachimowicz — Komitet Woj[ewódzki].a Zwraca uwagę na brak Wy­dzia­łu Kolejowego i kierownika Wydziału Kobiecego.

aTow. Machina — kierownik propagandy Kom[itetu] Wojewódzkiego.a Wska­zu­je na brak instruktorów propagandy w komitetach powiatowych, po­sia­da­ją je tylko komitety partyjne w Ełku i Białymstoku. Nakreślony plan na pozostałe dni stycznia przewiduje zorganizowanie [...].

Brak również funduszy na wykup materiałów pędnych. Ostatnio stały się czę­ste wypadki zrzekania się ziemi z powodu wyjazdów na zachód i braku fun­du­szy na zagospodarowanie się. Ogółem z tych powodów bezpańskiej zie­mi jest około 47.000 ha, ziemię tą również należy obsiać. Majątki pań­stwo­we o przestrzeni 10.000 ha są pod zarządem Urzędu Ziemskiego i [są] za­gos­po­da­ro­wy­wa­ne, lecz niektóre z nich są dewastowane przez bandy, któ­re uprowadzają inwentarz, a ludzi biją i rozpędzają.

Ogółem województwo ma 69.000 koni, krów 25% stanu przed­wo­jen­ne­go, świń — 19%, 21 szkół rolniczych skupia 165 uczniów, zainteresowanie szko­ła­mi rolniczymi wzrasta.

aTow. Dynowicz — Wydział Ogólny.a Stwierdza, że Wydział Ogólny ma bardzo szczupły personel, który nie stoi na wysokości zadania, bardzo wie­le kłopotu sprawia kierowanie garażem z powodu lekceważenia swych obo­wiąz­ków przez szoferów i większość maszyn stoi zwykle w remoncie. Tow. Dynowicz prosi o jak najszybsze zdjęcie z zajmowanej funkcji twier­dząc, że nie może podołać wymaganiom.

aTow. Orłowska.a Podaje, że Liga Kobiet w Białymstoku liczy 15.000 człon­kiń, i że w związku z tym konieczne jest utworzenie Wydziału Ko­bie­ce­go przy Kom[itecie] Woj[ewódzkim] i jako płatnego funkcjonariusza pro­po­nu­je tow. Kubiakową.

aTow. Borowski — wicewojewoda.a Wskazuje, że przemysł wo­je­wódz­t­wa białostockiego został zniszczony w 85%, z tego przemysł metalowy znisz­czo­ny w 95%, garbarski w 90%, ceramiczny w 90%, drzewny w 95%, z elektrowni pozostały mury. Pomimo tych wielkich zniszczeń i trudności, dzię­ki energii i ofiarności robotnika poczęto dźwigać go z ruin. Obecnie czyn­nych jest 8 fabryk włókienniczych, produkujących 60.000 m tkanin, pro­duk­c­ja fabryk stale wzrasta. Fabryki włókiennicze zatrudniają 1.800 ro­bot­ni­ków.

Przemysł garbarski odbudowany w 50% odczuwa wielki brak gar­b­ni­ków, posiada zapasy surowca na okres 5 miesięcy.

Przemysł ceramiczny odbudowany w 30%, metalowy w 40%. W toku uru­cha­mia­nia Huta Szklana, mająca produkować szkło płaskie i butelki. Rów­nież odbudowa elektrowni postępuje naprzód, sprowadzony tu­ber­ge­ne­ra­tor pozwoli na powiększenie napięcia i zaspokoi tymczasowe potrzeby mia­sta.

Ogółem w przemyśle białostockim jest zatrudnionych 6.500 robotników. Przyz­na­nie kredytów na odbudowę przemysłu białostockiego przyśpieszy tem­po rozbudowy i odbudowy tak bardzo zniszczonego przemysłu

aTow. Strzałkowski — przew[odniczący] Woj[ewódzkiego] Zarządu ZWM.a Stwierdza, że w ZWM zastał nieopisany chaos, rozwiązany zarząd za­stą­pio­no nowym, nakreślono plan pracy, postanowiono skontrolować pra­cę ZWM w powiatach. ZWM skupia w swych szeregach dotychczas 700 członków.

aDyskusja.a

aTow. Jachimowicza stwierdza, że partia jest wybitnie kadrowa i nie ogar­nia tych mas, które powinna ogarniać. Największy wzrost partii zaz­na­czył się we wrześniu, w następnych miesiącach nastąpił pewien spadek i obec­nie wzrost wyraża się cyfrą 150 do 200 członków miesięcznie. Naj­po­waż­niej­szą przyczyną małego wzrostu partii jest poważny brak bez­pie­czeń­stwa, ostatnio sytuacja się pogorszyła, akcją terrorystyczną są objęte wszyst­kie powiaty, za wyjątkiem trzech powiatów mazurskich. Nasz nowy na­ry­bek nie wytrzymuje terroru, sytuację komplikuje brak aktywu na ob­sa­dze­nie czterech powiatów. Stoimy w obliczu zbliżających się wyborów i ko­niecz­ne jest oczyszczenie terenu i zapewnienie bezpieczeństwa.

Musimy również położyć nacisk na usprawnienie [działalności] ko­mi­te­tów powiatowych, jak i na usamodzielnienie naszych wydziałów. Komitety po­wia­to­we koniecznie powinne być obsługiwane przez członków Komitetu Wo­je­wódz­kie­go. Należy wystąpić z prośbą do naszych władz centralnych o przys­ła­nie ludzi na obsadzenie czterech komitetów powiatowych i na roz­bu­do­wę naszych wydziałów, jak również o przydzielenie kredytów na od­bu­do­wę przemysłu.

aTow. Dynowicz.a Zwraca uwagę, że w skład Wydziału Kobiecego wcho­dzą kobiety i tak przeciążone pracą, proponuje wciągnąć do pracy ro­bot­ni­ce fabryczne

aTow. Łaszewicz.a Stwierdza, że obecny stan bezpieczeństwa jest nie­moż­li­wy do zniesienia, a zbliżająca się wiosna i wybory spotęgują dzia­łal­ność band, zahamują całkowicie pracę w terenie i uniemożliwią przep­ro­wa­dze­nie wyborów. Pomimo, że od paniki jesteśmy dalecy, władze centralne po­win­ny uczynić wszystko, by stan bezpieczeństwa uległ zmianie. W celu na­wią­za­nia współpracy pożądane jest, by kierownicy wydziałów pro­pa­gan­dy byli obecni na posiedzeniu plenarnym.

aTow. Bodalskia wskazuje na konieczność rozbudowania partii, gdyż na du­żą pomoc w ludziach liczyć nie możemy, ponieważ bardzo ważne jest za­gos­po­da­ro­wa­nie ziem zachodnich, ludzi musimy wyciągać z dołu. Woj[e­wódz­two] białostockie jest w większości rolnicze, musimy stanąć fron­tem do wsi i zdobywać ją dla partii, co wobec zbliżających się wy­bo­rów jest bardzo ważne. Konieczne jest organizowanie wspólnych zebrań bur­mist­rzów, starostów, wójtów, aktywistów [Związku] Samopomocy [Chłop­skiej], spółdzielczości, skoordynowanie pracy powinno iść po linii roz­sze­rze­nia wpływów partii, zwrócić należy również uwagę na przep­ro­wa­dza­nie konferencji z kolejarzami, przekonywanie ich i zdobywanie dla par­tii.

Oświadczam, że KC zapewnił mnie, że uczyni wszystko, by stan bez­pie­czeń­stwa poprawić.

aTow. Łapota wskazuje, że pomimo szczupłego aktywu przeprowadzono wiel­ką pracę organizacyjną, lecz o ile KC pomimo uchwały nie przysłał nam ludzi, to to znaczy, że nie mógł ich przysłać, ponieważ bardziej pot­rzeb­ni byli gdzie indziej. Bardzo dobrze, że KC postanowił zabrać się po­waż­nie do poprawy warunków bezpieczeństwa w naszym województwie, gdyż stan ten jest niemożliwy do zniesienia. Konieczne jest, by nasze wy­dzia­ły usamodzielniły się i wykonywały tą pracę, która wchodzi w zakres ich wydziału.

Również koniecznym jest utworzenie Wydziału Przemysłowego i Fi­nan­so­wo-Gospodarczego. Wojewódzki Urząd Propagandy i Informacji po­sia­da­ją­cy dość dobrą obsadę uważa, że stojąc wyżej niż propaganda partyjna nie potrzebuje z nią współpracować i dlatego nasza propaganda kuleje. Rów­nież bardzo znamienne jest, że wielu członków naszej partii, a nawet i Eg­ze­ku­ty­wy nie doprowadza rozpoczętej pracy do końca, co wpływa ujem­nie na opinie [o] naszej partii.

aTow. Sawicka.a Stwierdza, że Wojewódzki Urząd Propagandy wy­ko­nu­je przy szczupłej obsadzie bardzo wiele pracy i niesłuszny jest zarzut, że pra­cu­je niedostatecznie.

aTow. Orłowska.a Stwierdza, że stan bezpieczeństwa uległ wybitnemu po­gor­sze­niu i uważa, że sprawę bezpieczeństwa należy postawić przed KC, uka­zać całą powagę sytuacji. Zły stan bezpieczeństwa stał się przyczyną wy­pa­cze­nia form naszej pracy i nie wszystko co uchwalamy zostaje wy­ko­na­ne, i pomimo, że częściowo zobojętnieliśmy na bezpieczeństwo, nie moż­na żądać od ludzi by szli tam, gdzie grozi nieuchronna śmierć.

Stworzenie znośnych warunków bezpieczeństwa jest sprawą naj­waż­niej­szą, jak również przysłanie ludzi przez KC do zapełnienia luk, których nie wy­peł­ni­my z powodu braku odpowiedniego aktywu, ekonieczne jeste przy­dzie­le­nie funduszy na rozbudowę przemysłu, przydzielenie środków lo­ko­moc­ji, zwiększenie funduszy na propagandę; pomoc musi być wszech­st­ron­na; równocześnie musimy dążyć do usprawnienia i usamodzielnienia na­szych wydziałów, utworzenia sieci własnego kolportażu, wykazania stałej tro­ski o poprawę bytu robotnika i chłopa, usprawnienia aparatu ad­mi­nist­ra­cyj­ne­go i pomagania w miarę możności wydziałom propagandy.

Wobec braku odpowiedniego aktywu na kierownicze stanowiska w par­tii, spowodowanego w dużej mierze przez oddanie aktywu na zachód, i wa­run­ki pracy, Egzekutywa Komitetu Wojewódzkiego auchwala:a zwrócić się do KC z prośbą o przysłanie ludzi na stanowisko II sekretarza Komitetu Wo­je­wódz­kie­go, 4 ludzi na stanowiska I sekretarzy komitetów pow[ia­towych] w Gołdapii, Wys[okiem] Mazowieckiem, Grajewie, Biel­sku, 2 lu­dzi na instruktorów woj[ewódzkiego] Wydziału Organizacyjnego, 1 na sta­nowisko kierownika Wydziału Przemysłowego. Spowodować w Mi­ni­ster­stwie Propagandy powiększenie budżetu na propag[andę] o 50%.

aPostanowienia ogólne.a

Zobowiązano tow. Zielińskiego do usunięcia braków Wydziału Per­so­nal­ne­go.

Postanowiono skierować tow. Białozorską do [pracy] w Wydziale Ko­bie­cym.

Zobowiązano tow. Ogrzebacza do zwołania konferencji w celu omó­wie­nia Zjazdu Wojewódzkiego Zarządu Samopomocy Chłopskiej.

Zobowiązano tow. Łaszewicza do wydelegowania odpowiedniego czło­wie­ka do Czytelnika1.

Ad. 3. aTow. Piątkowski — Woj[ewódzki] Kom[endant] UBP.a Ludność woj. białostockiego składa się z tak zwanej szlachty zaściankowej, która znaj­du­je się pod wpływem propagandy reakcji i nie wie właściwie czego chce i do czego dąży, 40% ludności jest to element przesiedlony z Wilna, Woł­ko­wy­ska, zatrzymujący się na terenie województwa, który nie wyjeżdża na zachód licząc na powrót. Część ludności to Białorusini pragnący wy­je­chać w większości na wschód; na północy znajdują się również Litwini, usto­sun­ko­wa­ni nieprzychylnie do Polski.

20% funkcjonariuszy UBP stanowią Białorusini, których przesyła się na pół­noc, zabierając stamtąd Polaków.

Zagrożone najwięcej przez bandy są powiaty: Wys[okie] Mazowieckie, bia­ło­stoc­ki, bielski, sokólski, grajewski, łomżyński, ostatnio — suwalski, au­gu­stow­ski.

Oddziały AK, które się nie ujawniły, przemianowały się na WiN, częś­cio­wo zlały się z NSZ. Ponadto są jeszcze bandy rabusiów, maruderów. Naj­wię­cej band NSZ znajduje się na terenie powiatu łomżyńskiego. Na te­re­nie powiatu sokólskiego działa 10 kompanii NS[Z] (każda od 60 do 100 lu­dzi). Bandy mają oparcie w szlachcie, banda aktywna może zmo­bi­li­zo­wać do 300 ludzi.

Do nowego roku terror był mniejszy i liczba zamordowanych zmalała, od nowego roku terror się wzmógł, powiększyła się liczba napadów, ostat­nio rozbrojono kompanię wojsk 18 Dywizji zabierając broń; zatrzymano po­ciąg w Raciborzu zabierając broń, umundurowanie; rozbrojono po­ste­ru­nek MO w Wys[okiem] Mazowieckiem, Grajewie — ogółem 10 po­ste­run­ków. Liczba zabitych zmalała, znaczy to, że bandy gromadzą broń i umun­du­ro­wa­nie i szykują się do akcji. Ilość zdobytej broni przez bandy jest dość po­waż­na, o 50% wyższa od odebranej.

Wojska na terenie naszego województwa [...], wypadek złożenia broni przez kompanie dowodzone przez oficerów jest bardzo znamienny i należy pod­k­reś­lić, że korpus oficerski nie stoi na wysokości zadania, konieczne jest przys­ła­nie odpowiedn[ich] oddziałów wojsk i przeprowadzenie planowej ak­c­ji oczyszczającej w terenie, gdyż sytuacja jest poważna.

Koniecznym jest by partia wskazała fKCf na groźny stan bezpieczeństwa i wpłynęła na jak najszybsze udzielenie pomocy, gdyż zbliżające się wybory i wiosna wpłyną na dalsze pogorszenie się bezpieczeństwa.

aTow. Strzelczyk — Komenda Wojewódzka MO,a zwraca uwagę na ma­łe kadry milicji, której do pełnych etatów jest jeszcze daleko. Konieczne jest za­o­pat­rze­nie milicji z broń automatyczną, prowiant, umundurowanie. Mi­lic­ja przeprowadza w terenie operacje wprost boso, bez aprowizacji, brak rów­nież samochodów, gdyż te które są, to są stare graty i np. po wy­ru­sze­niu na odsiecz napadniętemu posterunkowi MO w Knyszynie samochód psu­je się na 10 km i odsiecz zamiast być o 10 [godz.] przybywa na 5 [godz.] rano; była możność rozprawienia się z bandą, takie wypadki są licz­ne i wielokrotne. Milicja nie może wyruszyć w teren, ponieważ nie ma sa­mo­cho­du. Musimy sprawę postawić na ostrzu noża, gdyż obecny stan nie jest możliwy do zniesienia i dłużej tak być nie może. Należy zwrócić się do Cen­t­ra­li o jak najszybsze przysłanie lepszych jednostek wojskowych, ek­wi­pun­ku dla milicji, o przysłanie 200 ludzi, którzy mają w terenie stanowić pod­sta­wę do utworzenia grup operacyjnych.

aTow. Jachimowicz.a Stwierdza, że bandytyzm przybrał charakter ma­so­wy i środki przeciwdziałające muszą być ostre, masowe i trzeba wpłynąć na uspokojenie terenu. Własnymi siłami tego nie dokonamy, gdyż siły na­sze są za słabe, a ana 18 Dywizji polegać nie możemy,a gdyż jest to żołnierz nie­wy­ro­bio­ny, a korpus oficerski nie stoi na wysokości zadania. Takie fak­ty, jak aresztowanie przez fwojskowyf patrol członków PPS w Ełku i pog­róż­ki, że my wam damy partię, sadzanie pracowników UBP dlatego tylko, że są tymi pracownikami, bezczelność zachowania się w stosunku do chło­pa, fakt rozbrojenia kompanii wojska przez bandę świadczy, że korpus ofi­cer­ski nie potrafił utrzymać w dyscyplinie żołnierzy i z takim wojskiem my nie zwalczymy bandytyzmu.

Koniecznym jest przysłanie wojska zdolnego do przeprowadzenia czystki te­re­nu, wyekwipowanie milicji, przysłanie 200 ludzi jako grup ope­ra­cyj­nych. Gdy będziemy rozporządzać siłą, wtedy należy skoordynować pracę, mo­bi­li­zo­wać partię do akcji politycznej. Sytuacja jest poważna i wobec zbli­ża­ją­cych się wyborów czasu dużo nie mamy, pomoc musi być szybka i wszech­st­ron­na.

aTow. Łapota również stwierdza, że z tymi siłami, które posiadamy nie oczyś­ci­my terenu, jednak nie można twierdzić, że cała 18 Dywizja jest zła. Żoł­nierz musi mieć dobre dowództwo, które potrafi pokierować i wy­cho­wać żołnierza.

Sprawa zaopatrzenia milicji jest bardzo ważna, trzeba stwierdzić, że mi­lic­ja jest źle wyposażona, bosa, głodna, wpływa to ujemnie na ich postawę mo­ral­ną.

aTow. Łaszewicza przychyla się do twierdzenia, że sytuacja jest groźna, i że milicja jest niedostatecznie wyposażona, lecz wskazuje, że w każdej sy­tu­ac­ji jest wyjście i muszą znaleźć się środki przeciwdziałania, należałoby wzno­wić działalność komitetu do walki z bandytyzmem i próbować rzucić dy­wer­s­ję między oddziały wroga.

aTow. Bodalskia przyznaje2 wniosek tow. Łaszewicza, który zasługuje na uwa­gę i należy się nad nim zastanowić.

W wojsku znajduje się różny element, a szumowiny, które się tu znaj­du­ją, należy tępić i usuwać, wyciągnąć konsekwencje w stosunku do oficerów od­da­ją­cych broń bez oporu.

Do Komitetu Centralnego — wysunąć wnioski i przedstawić groźną sy­tu­ac­ję województwa białostockiego.

aTow. Orłowskaa zwraca uwagę, że nasze alarmy nie pozostały bez echa i sprawa bezpieczeństwa na terenie naszego województwa jest roz­pat­ry­wa­na przez władze centralne. Jednak zmiana stacjonującej Dywizji nie może być brana pod uwagę, natomiast odświeżenie korpusu oficerskiego jest pot­rzeb­ne i konieczne, jak również przysłanie dodatkowych oddziałów woj­sko­wych, utworzenie pomocniczych grup operacyjnych milicji, zaopatrzenie mi­lic­ji w broń automatyczną, środki lokomocji, aprowizacyjne, obuwie, za­sto­so­wa­nie surowych kar dla oficerów, którzy złożyli broń.

Uchwalono.

Zwrócić się do KC PPR z prośbą o spowodowanie przysłania do­dat­ko­wych jednostek wojskowych.

Zaopatrzenie milicji w broń automatyczną, samochody, obuwie, ap­ro­wi­zac­ję i powiększenie stanu milicji.

Przysłanie obiecanych MO 200 ludzi mających stanowić podstawę do ut­wo­rze­nia grup operacyjnych.

Postanowiono z akcją wojskową połączyć akcję polityczną, mobilizując do niej wszystkie siły partii.

  a-a Podkreślone.

    b W tekście: „tow.tow.”

  c-c Dopisane odręcznie.

  d-d Nadpisane odręcznie nad przekreślonym: „należy”.

  e-e Nadpisane odręcznie nad prekreślonym: „jak również”.

    f-f Nadpisane odręcznie.

    1 Chodzi o Wydawnictwo „Czytelnik”.

    2 Chodzi o wstępne zaakceptowanie.


Ïóáë³êóåööà íà ñàéöå ç ëàñêàâàé çãîäû Áåëàðóñêàãà óñòàðû÷íàãà Òàâàðûñòâà

 

ÓÂÅÐÕ


   Dzied Talasz

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
kamunikat@poczta.onet.pl
²íôàðìàöûéíàÿ ïàäòðûìêà - Áåëàðóñêàÿ Ðýäàêöûÿ Ðàäû¸ Ïàë¸í³ÿ