ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ãàñüö¸¢íÿ... | Ôîðóì...

ñòàðû ñàéò


Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í [Allegro.pl - największy serwis aukcyjny w Polsce]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  •  ÀRCHE
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  •  ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
      Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³

      Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
      Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan

  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû

  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠBelarus-NATO Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 
Białorusini i stosunki polsko-białoruskie na Białostocczyźnie 1944–1956, t. I cz. 2

Nr 19

1946 luty 20, Ełk. — Protokół przesłuchania Edwarda Wsze­bo­row­skie­go ps. „Wrzos” przeprowadzonego przez funkcjonariusza PUBP w Eł­ku chorążego Romana Kamińskiego w sprawie zbrojnej dzia­łal­noś­ci oddziału PAS NZW pod dowództwem R. Rajsa ps. „Bury” i re­pres­ji wobec Białorusinów.

Odpis, maszynopis.

Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1944-1956, sygn. Sr 799/47, k. 28-31.

„Zbrodnie oddziału PAS NZW dowodzonego przez Romualda Rajsa ps. „Bury” popełnione na Białorusinach w styczniu-lutym 1946 r. w dokumentach polskich władz komunistycznych”, w: „Białoruskie Zeszyty Historyczne”, 1997, nr 8, str. 130-132.

Oficer śledczy Pow[iatowego] UBP w Ełku chor[ąży] Roman Kamiński przes­łu­chał niżej wymienionego w charakterze podejrzanego o popełnienie prze­stęp­stwa z art. —a, który po wyjaśnieniu jakie przestępstwo jest mu za­rzu­ca­ne oraz po pouczeniu go o prawie odmowy odpowiedzi na zadawane mu pytania, zeznał co następuje.

Wszeborowski Edward, s. Wacława i Leokadii, ur. 13 X 1921 r. w Na­gór­kach, gm. Rogienice, pow. Łomża, zam[ieszkały] Wajsuny, gm. Kor­wik, pow. Pisz, obywat[elstwo] polskie, wyznanie rzym[sko]kat[olickie], zajęcie rol­nik, wykszt[ałcenie] 4 klasy gimnazjum, kawaler, w wojsku nie służył, od­zna­czeń i orderów nie posiada, ze słów nie karany.

Pyt[anie]. Co podejrzany robił przez okres okupacji niemieckiej?

Odp[owiedź]. Przez [okres] okupacji niemieckiej pracowałem u swego oj­ca na gospodarstwie w Nagórkach, jednocześnie należałem do P[olskiego] Z[wiązku] P[owstańczego] w pow. łomżyńskim i pod dowództwem „Kru­ka”1 pełniłem funkcję zwykłego nieaktywnego członka P[olskiego] Z[wiązku] P[owstańczego] pod pseudonimem „Wrzos”. Z chwilą wyz­wo­le­nia terenów pow. łomżyńskiego spod okupacji powróciłem wówczas z Prus i ponownie zamieszkałem w domu. W tym czasie tzn. zaraz przed wyjściem Niem­ców na naszych terenach rozwinęła się straszna agitacja i werbowanie oby­wa­te­li do nielegalnej organizacji NSZ.

Pyt[anie]. Kiedy, dlaczego i w jakich okolicznościach wstąpił podejrzany do NSZ?

Odp[owiedź]. Do nielegalnej organizacji NSZ wstąpiłem w październiku 1943 r., zawerbowany przez komendanta na pow. Łomża Kozłowskiego Bo­les­ła­wa ps. „Grot”. Po złożeniu przysięgi i otrzymaniu ps. „Wrzos” po­zo­sta­łem w domu w konspiracji. Przebywając w domu nie przejawiałem żad­nej antypaństwowej działalności.

Pyt[anie]. Przebywając w domu jako członek NSZ podejrzany miał broń?

Odp[owiedź]. Tak, ja miałem u siebie nielegalnie przechowywaną broń, au­to­mat typu „szmajser”, który następnie został mi zabrany przez or­ga­ni­zac­ję NSZ z powodu mego częstego upijania się. Potem ja już nie miałem żad­nej broni do czasu, gdy zostałem powołany do oddzia[łu.]

Pyt[anie]. Kto podejrzanego wezwał do oddziału, jakiego i w jakim celu?

Odp[owiedź]. W dniu 2 I 1946 r. przyszedł do mnie mój kolega Ra­kow­ski Mirek, również członek NSZ2 ps. „Wawa” i przyniósł mi kartkę, w któ­rej było napisane, że mam stawić się w Ignacewie, gm. Stawiski, pow. Łom­ża, w oczekującym tam oddziale „Burego”. Na kartce był podpisany „Lis”3, d[owód]ca batalionu. Ja rozkaz wykonałem i w tym dniu stawiłem się na oznaczony punkt. Tam mi powiedziano, że mam odbyć 10-dniowe przesz­ko­le­nie i po tym wrócić do domu. W tym miejscu otrzymałem au­to­mat PPSz oraz cały ekwipunek, chlebak, pas i kożuch. Po dołączeniu do gru­py składającej się z około 60 ludzi zostałem przydzielony do drużyny „Pa­wia”4, 1. drużyny i pełniłem funkcję amunicyjnego przy M.B.

Pyt[anie]. Niech podejrzany opowie [o] działalności oddziału „Burego” do chwili jego rozbicia i jaki w tym podejrzany brał udział?

Odp[owiedź]. Po moim wstąpieniu do oddziału około 2 tygodnie ope­ro­wa­liś­my między Knyszynem, Osowcem i Tykocinem. We wsi Hermany nat­k­nę­liś­my się na oddział Wojska Polskiego składający się z 40 ludzi, ten od­dział został przez nas rozbrojony. Przy tym, jak mi potem mówiono, zo­stał zastrzelony plutonowy, który krzyknął ognia, następnie zabraliśmy umun­du­ro­wa­nie tych żołnierzy i puściliśmy ich, ja byłem w tym czasie w ty­ra­lie­rze i okrążałem wieś od tyłu, gdy wszedłem do wsi wojsko było już rozbrojone. Po tym wypadku cały nasz oddział przeniósł się na teren po­wia­tu bielskiego, tam zaczęliśmy rabować wsie białoruskie i znęcać się nad ludnością. Oprócz tego nasz oddział spalił dwie wsie białoruskie (nazw ich nie pamiętam), w jednej z nich kwaterowaliśmy.5 Po tym, gdyśmy wy­jeż­dża­li z niej, pluton „egzekucyjny” „Modrzewia”6 pozostał we wsi wraz z ka­pi­ta­nem7. Skoro myśmy odjechali od wsi jakieś 2 km, to usłyszeliśmy strza­ły i ujrzeliśmy, że wieś się pali. Po upływie pół godziny pluton „Mod­rze­wia” dołączył do oddziału i pojechaliśmy dalej. Gdy dojechaliśmy do dru­giej wsi „Modrzew” ze swą drużyną zeskoczył z fury, widocznie ot­rzy­mał jakiś cichy rozkaz od kapitana „Burego”, gdy po przejechaniu wsi (naz­wy jej nie pamiętam) odjechaliśmy trochę dalej, usłyszeliśmy znowu krzy­ki, strzały i widzieliśmy jak wieś zaczęła płonąć. Po tym znowu „Mod­rzew” ze swą drużyną dołączył do oddziału i pojechaliśmy dalej, gdyśmy od­je­cha­li już daleko „Bury” zatrzymał nas i przemówił do całego oddziału. Oz­naj­mił nam, że wsie zostały spalone za to, że białoruska ludność tych wsi bardzo źle obchodziła się z żołnierzami polskimi w 1939 r.

Pyt[anie]. W tej akcji jaką działalność przejawiał podejrzany?

Odp[owiedź]. W tej akcji ja brałem bierny udział, tak samo jak nasza ca­ła kompania. Do tej akcji były wydzielone specjalne drużyny, z każdego plu­to­nu, jak np.: drużyny „Modrzewia”, „Ładunka”8 i innych. Ta cała ak­c­ja była przeprowadzona przez nasz oddział „Burego”, lecz ja czynnego udzia­łu w tym nie brałem. Po przeprowadzeniu tej akcji udaliśmy się śpiesz­nym marszem przez pow. bielski i w Hermanach otrzymaliśmy śle­dzie i papierosy, następnie poszliśmy do Puchał, stamtąd ruszyliśmy do [wsi] Wnory Kol[onia]. Potem ruszyliśmy przez rzekę Narew i doszliśmy do Łaz. W czasie tych marszów nie przejawialiśmy żadnej aktywnej dzia­łal­noś­ci, tzn. nie przeprowadzaliśmy żadnych napadów ani rabunków. Po­tem ruszyliśmy nad rzekę Biebrza, którą przekroczyliśmy 10 II 1946 r. i zak­wa­te­ro­wa­liś­my się we wsi Kownatki. Potem o zachodzie słońca, zeb­raw­szy dobre konie ze wsi do furmanek, ruszyliśmy w kierunku Prus. Gra­ni­cę niemiecką przekroczyliśmy między Grajewem a Szczuczynem w dniu 11 II 1946 r.

Pyt[anie]. W czasie tej marszruty jakie zaszły ciekawe zdarzenia w wa­szym oddziale?

Odp[owiedź]. Podczas tych marszów, przypominam sobie, we wsi Łazy do­łą­czył oddział „Stalowego”9 składający się z 25 ludzi, uzbrojonych w sta­re karabiny i M.G., tam również odbyło się przegrupowanie drużyn ma­ją­ce na celu wmieszanie oddziału „Stalowego” do naszej grupy, przeg­ru­po­wa­nia dokonywał „Rekin”10, z[astęp]ca „Burego”.

Pyt[anie]. Jaką działalność przejawiał wasz oddział „Burego” po wkro­cze­niu na tereny Prus i jaki w tym udział brał podejrzany?

Odp[owiedź]. Po przekroczeniu granicy niemieckiej przebywaliśmy prze­waż­nie w pasie nadgranicznym w okolicach między Grajewem, Luczanami i Oleckiem, dokładnego kierunku nie mogę określić, jak również nie znam wsi, przez które przechodziliśmy i w których kwaterowaliśmy, ponieważ nie jestem miejscowy i te tereny są mi zupełnie obce. Poza tym nasz oddział nie przejawiał żadnej zbrodniczej działalności. Będąc w mundurach Wojska Pol­skie­go mieliśmy rozkaz od kapitana „Burego” zachowywać się tak jak żoł­nie­rze Armii Polskiej i niczym nie zdradzać, że jesteśmy partyzantami. Je­dy­nie w nocy z 14 na 15 lutego 1946b r. pluton nasz pod dowództwem „Bit­ne­go”11 wyruszył do Widmin w celu zebrania żywności, krów, koni itp. Do Widmin przybyliśmy w nocy i dokonaliśmy napadu, w wyniku którego up­ro­wa­dzi­liś­my: koni — 5, krów — 6 i dużo drobiu. W tym napadzie ja bra­łem czynny udział z bronią w ręku. Po dokonanym napadzie wróciliśmy do oddziału, który w tym czasie stał w Jorkiniach. Na drugi dzień nasz od­dział w liczbie 110 ludzi wyruszył do wsi Jarowki, w celu rozkwaterowania się. Po przybyciu do wsi Jarowki drużyna moja pod dowództwem „Sza­re­go”12 udała się z powrotem do Jorken, aby zabrać stamtąd pozostałe kro­wy. Rozkaz ten wypełniliśmy i przyprowadziliśmy krowy do Jarowek. Po wy­peł­nie­niu tego rozkazu oczekiwaliśmy na śniadanie. W trakcie tego dru­ży­na „Gołębia”13 została wysłana na patrol. Po upływie godziny nagle pow­stał alarm, nim zdążyliśmy ubrać się [i] wyskoczyć na dwór, już wrza­ła strzelanina i bitwa. Nasze drużyny obsadziły domy przydrożne i ata­ko­wa­ły samochody na drodze oraz pancerkę, ja przyjąłem udział w tej walce i zo­sta­łem ranny w brzuch, natychmiast wycofałem się i pomimo drugiej ra­ny w nodze udało się mi uciec do lasu.

Pyt[anie]. W jakim celu wasz oddział wkroczył na teren Prus i jakie miał zadanie?

Odp[owiedź]. W jakim celu nasz oddział wkroczył na tereny Prus i jakie miał zadanie, tego ja nie wiem, ponieważ dowództwo nasze wszystkie swe in­st­ruk­c­je i rozkazy zachowywało w tak wielkiej tajemnicy, że my, sze­re­go­wi członkowie nic o tym nie możemy wiedzieć.

Pyt[anie]. Jaka jest struktura waszej organizacji NSZ?

Odp[owiedź]. Naszym d[owód]cą Okręgu był z początku „Kalina”14, a ostat­nio „Lis”, czy „Kotwicz”15, jego terenem operacyjnym było Pod­la­sie. Pod niego podlegali dowódcy powiatów i oddziałów dywersyjnych. Do­wód­ca­mi oddziałów dywersyjnych, o ile mi jest ze słyszenia wiadomo są: ka­pi­tan „Bury” i „Stalowy”. W powiecie łomżyńskim operuje ppor. „Ma­li­na”16, co do naszego oddziału, to jest mi wiadomo, że d[owód]cą naszym był kapitan „Bury”, z[astęp]cą był ppor. „Rekin”. D[owód]cą plutonu I był ppor. „Wiarus”17, d[owód]cą II plutonu był „Bitny”, d[owód]cą III plutonu był sierżant „Leszek”18. Z[astęp]cą d[owód]cy III plutonu był plutonowy „Dzi­ki”19, dowódcami drużyn byli: „Paw”, „Modrzew”, „Osa”20, te dru­ży­ny wchodziły w skład I plutonu. Drużynowymi II plutonu byli: „Ładunek” „Go­łąb”, „Szary”, drużynowymi III plutonu byli: „Emil”21, „Mały”22, resz­ty nie pamiętam.

Pyt[anie]. Jakie były nastroje, poglądy i myśli pośród członków waszego oddziału?

Odp[owiedź]. W czasie tych naszych marszów, w których ja brałem udział, prowadziliśmy między sobą różne rozmowy, ponieważ w skład na­sze­go oddziału wchodzili najrozmaitsi ludzie, więc panowały pomiędzy na­mi różne poglądy i nastroje. Przeważnie najbardziej zapalonymi idealistami te­go podziemnego ruchu byli mieszkańcy Wileńszczyzny i okolic Lwowa, ci byli w oddziale najzajadlejsi i dokonywali najgorszych zbrodni. Część [z] nas, przeważnie ci, którzy pochodzili z terenów województwa bia­ło­stoc­kie­go należeliśmy do tej bandy z przymusu i działaliśmy bez zapału, okazując chęć do powrotu do swoich domów.

Co pewien okres czasu kapitan „Bury” robił odprawy całego oddziału, na których miał przemowy. Mówił między innymi, że organizacja NSZ wal­czy o Polskę od morza do morza i o Wilno i Lwów. Nawoływał nas do usil­nej walki mającej na celu obalenie Polski Demokratycznej. Mówił rów­nież, że Wojsko Polskie jest przychylne NSZ itp.

Pyt[anie]. Gdzie są rozlokowane wasze składy z amunicją i bronią?

Odp[owiedź]. Mnie dokładnie to nie jest wiadomo, ponieważ od nie­daw­na jestem w oddziale. Jednak z własnych spostrzeżeń wnioskuję, że taki skład musi znajdować się w okolicy wsi Hermany, pow. białostocki.

Pyt[anie]. Jaką łączność miał wasz oddział z zagranicą?

Odp[owiedź]. Nasz oddział, tak samo jak i cała organizacja NSZ jest kie­ro­wa­na przez Andersa, od którego z Anglii przychodzą głównie rozkazy i środki materialne. Jednak wysłanników Andersa ja na naszym terenie nie zna­łem.

Pyt[anie]. Czy podejrzany chce uzupełnić swoje zeznanie?

Odp[owiedź]. Swe zeznanie ja uzupełniam tym, że w końcu stycznia 1946b r. nasz oddział dokonał napadu na m[iejscowość] Hajnówka z za­mia­rem rozbrojenia Milicji i zrabowania poczty, jednak to nie doszło do skut­ku, ponieważ rosyjskie wojska23 stanęły nam na przeszkodzie i musieliśmy się wycofać. Zeznałem wszystko.

    a W tekście brak informacji.

    b W tekście: „1945”.

    1 Nazwisko nieznane.

    2 W końcu 1945 r. struktury NSZ na Białostocczyźnie przekształciły się w NZW, wchła­nia­jąc niektóre oddziały byłej AK, a w tym oddział dowodzony przez R. Rajsa ps. „Bury”; patrz: T. Łubiński, Walki z podziemiem zbrojnym NZW w woj. Bia­ło­stoc­kim, w: Z walk przeciwko zbrojnemu podziemiu 1944-1947, pod redakcją M. Tur­lej­skiej, Warszawa 1966, str. 295-358 oraz J. Kułak, Organizacja i walki III Wileńskiej Bry­ga­dy NZW (Narodowego Zjednoczenia Wojskowego) kpt. Romualda Rajsa — „Bu­re­go” (1945-październik 1946), w: Dzieje polskiego podziemia na Bia­ło­stoc­czyź­nie w latach 1939-1956, Warszawa [bez roku wydania], str. 78-99.

    3 Chodzi Floriana Lewickiego, noszącego również ps. „Kotwicz”, vel Jana Szklarka; notka biograficzna patrz: J. Kułak, Postacie występujące w bloku „Leśni”, „Karta”, 1944, nr 14, str. 50.

    4 Nazwisko nieznane.

    5 Chodzi o Zaleszany i Wólkę Wygonowską w gm. Kleszczele.

    6 Nazwisko nieznane.

    7 Chodzi o dowódcę oddziału PAS NZW R. Rajsa.

    8 Chodzi o Jana Dernowskiego.

    9 Nazwisko nieznane; notka biograficzna patrz: J. Kułak, Postacie występujące w blo­ku „Leśni”, „Karta”, 1994, nr 14, str. 51.

   10 Chodzi o Kazimierza Chmielowskiego; notka biograficzna patrz: T. Łabuszewski, K. Kra­jew­ski, Od „Łupaszki” do „Młota” 1944-1949, Warszawa 1994, str. 91.

   11 Chodzi o Jana Boguszewskiego; dane biograficzne patrz: T. Łabuszewski, K. Kra­jew­ski, op. cit., str. 84, 93, 99 i 259.

   12 Chodzi o Aleksandra Badowskiego; dane biograficzne patrz: T. Łabuszewski, K. Kra­jew­ski, op. cit., str. 146.

   13 Chodzi o Józefa Puławskiego (1922-1992) z Łap; dane osobowe patrz: APwB, Woj­sko­wy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1944-1956, sygn. Sr. 128/50, k. 1.

   14 Chodzi o kapitana Wacława Nesterowicza.

   15 Patrz przypis 3.

   16 Chodzi o Czesława Białousa.

   17 Według J. Kułaka Włodzimierz Jurasow; patrz J. Kułak, III Wileńska Brygada NZW kpt. „Burego” na Białostocczyźnie 1945-1946, „Rubieże”, 1993, nr 4-5, str. 33. Ten sam pseudonim nosił Henryk Czajewski z V Brygady Wileńskiej, w której był „Bu­ry” z częścią przyszłych podwładnych z oddziału PAS NZW; patrz: T. Łabuszewski, K. Krajewski, op. cit., str. 147.

   18 Nazwisko nieznane.

   19 Nazwisko nieznane.

   20 Chodzi o Józefa Korzeniewskiego.

   21 Nazwisko nieznane.

   22 Nazwisko nieznane.

   23 Chodzi o Armię Czerwoną.

 

Nr 20

1946 luty 23, Bielsk Podlaski. — Sprawozdanie za luty 1946 r. kie­row­ni­ka PUZ w Bielsku Podlaskim Witolda Majewskiego dla PRN w Biel­sku Podlaskim z działalności urzędu oraz plan pracy na marzec 1946 r.

Oryginał, maszynopis.

PUZ w Bielsku Podlaskim 1944-1947, sygn 1, k. 22.

Powiatowy Urząd Ziemski obejmuje referaty: 1/ Ogólny referat — 7 osób, 2/ Techniczno-pomiar[owy] — 2 osoby. Razem — 9 osób.

W ciągu miesiąca wykonano:

1/ współpraca z Bankiem Rolnym w sprawie należności za roz­par­ce­lo­wa­ne grunty;

2/ współpraca ze Związkiem Samopomocy Chłopskiej w sprawie resz­tó­wek oraz przydzielenia gruntów i odroczenia terminów płatności;

3/ współpraca z Powiatowym Biurem Rolnym w sprawie zbliżającej się ak­c­ji wiosennej siewu;

4/ zmiana nabywców działek powstałych po ewakuowanych na zachód, prze­sied­lo­nych do BSSR oraz wolnych po zrzeczeniu się poprzednich po­sia­da­czy;

5/ wykonanie parcelacji majątków pocerkiewnych Ciechanowiec, Ma­le­sze, Orla i Żurobice o obszarze 177 ha;

6/ dalsze wykonanie prac scaleniowych w 4 obiektach, a w szczególności za­koń­czo­no obliczanie starego stanu posiadania w obiekcie Kalnica i og­ło­szo­no takowy zainteresowanym oraz przygotowanie nowych obiektów do sca­le­nia na skutek wniosków wsi;

7/ rozparcelowano grunty po uchodźcach we wsi Wojszki i Stacewicze.

Projektowane prace na miesiąc marzec 1946 r.:

a/ dalsze kontynuowanie prac scaleniowych i przygotowanie nowych obiek­tów oraz sporządzenie wykazów wsi wymagających scalenia, wsi znisz­czo­nych na skutek działań wojennych, a wymagających sporządzenia pla­nu zabudowań;

b/ parcelacja gruntów po uchodźcach do BSSR oraz majątków po­cer­kiew­nych Sasiny, Żerczyce i Rajsk.

 

Nr 21

1946 luty 28, Bielsk Podlaski. — Protokół nr 2/46 zebrania bur­mi­strzów, wójtów, sekretarzy gminnych, radnych i sołtysów pow. Bielsk Pod­la­ski zwołanego przez starostę bielskiego R. Woźniaka w sprawie oce­ny realizacji obowiązkowych świadczeń rzeczowych, rozpisania pre­mio­wej pożyczki odbudowy kraju i bieżącej działalności władz pań­stwo­wych.

Kopia, maszynopis.

SPBP 1944-1950, sygn. 10, k. 50-51.

Obecni przedstawiciele gmin: m[iasta] Bielsk, Ciechanowiec, gm. Bia­ło­wie­ża, Bielsk, Boćki, Brańsk, Ciechanowiec, Hajnówka, Kleszczele, Klu­ko­wi­cze, Milejczyce, Narew, Narewka, Orla, Wyszki oraz społeczeństwo miej­s­co­we. Razem około 400 osób.

Brak przedstawicieli gmin: m[iasto] Siemiatycze, gm. Drohiczyn, Gro­dzisk, Mielnik i Siemiatycze.

Zebranie rozpoczęto o godz. 12 min[ut] 30.

Przewodniczył: ob. Starosta Powiatowy R. Woźniak.

Protokolant : ob. Drozdowski Ludwik.

Porządek dzienny: 1/ zagajenie, 2/ realizacja świadczeń rzeczowych, 3/ organizacja miejskich, gminnych i gromadzkich komitetów premiowej [po­życz­ki] odbudowy kraju, 4/ przygotowania do wiosennej akcji siewnej, 5/ różne.

Ad. 1. Zebranie zagaił ob. Starosta R. Woźniak witając przybyłych goś­ci: ob. Wojewodę i gen. Paszkiewicza oraz wszystkich przedstawicieli gmin. Następnie do Prezydium zebrania powołał obywatelia: Wi­ce­wo­je­wo­dę Borowskiego, sekretarza ob. Wojewody Kościołowskiego, płk. Kruglika, płk. Kuszneruka1, płk. Satanowskiego, ppłk. Sukaczowa i płk. Kaź­mier­cza­ka.

Ad. 2. Obywatelea burmistrzowie, wójtowie, względnie sekretarze złożyli ko­lej­no krótkie sprawozdania z realizacji świadczeń rzeczowych i wpływu po­dat­ków.

bM[iasto] Bielsk.b Zdano 35% zboża. Podatków wpłynęło 60%. Gos­po­dar­ka idzie dość dobrze. Przy milionowym budżecie dotychczas deficyt wy­no­si tylko 30.000 zł.

bM[iasto] Ciechanowiec.b Świadczenia rzeczowe i podatki wpłynęły w ma­łym procencie. Ob. zastępca burmistrza tłumaczy tym, że na terenie m[iasta] Ciechanowiec gospodarstwa rolne są bardzo drobne — przeważnie do 2 ha, a gospodarstwa większe, których jest zaledwie kilka, są nieobsiane w całości. Ostatnio zauważa się postęp ze względu na wojsko, które przy­by­ło na pomoc.

bGm. Białowieża.b Wpłynęło zboża 80,5%, kartofli 60%, podatków 45%. Pozostałość zalega na gospodarstwach obsadzonych ostatnio przez re­pat­rian­tów. Ob. sekretarz gminy zwraca również uwagę na ciężki stan gmi­ny, ponieważ cały szereg wsi odeszło do ZSSR, pozostałe wsie były przez okupanta wysiedlone i spalone, a obecnie są w stadium organizacji. Nad­leś­ni­ctwo podatków nie zapłaciło w całości, 20% pokryto drzewem opa­ło­wym.

bGm. Bielsk.b Zboża wpłynęło 34,5%, kartofli 32%. Wpłynęło dużo ole­i­stych, które nie zostały jeszcze przerachowane na zboże. Podatki ściągnięto w 60%. Budżet wykonano w 90%.

bGm. Boćki.b Wpłynęło: żyta 15%, pszenicy 13%, jęczmienia i owsa 11%, ziemniaków 38%, siana 27%, podatków 20%. Sekretarz gminy tłu­ma­czy znikomy procent dostaw tym, że w gminie 8 największych wsi jest spa­lo­nych i 110 gospodarzy wyjechało do ZSSR, i gospodarstwa po nich po­zo­sta­łe są nieobsiane. Po przybyciu wojska znacznie się poprawia.

bGm. Brańsk.b Wpłynęło: 97 ton żyta, 13 ton pszenicy, 8 ton jęczmienia, 7 ton owsa, 9,5 ton gryki, 33 tony oleistych, 8 ton strączkowych, 226 kg pa­stew­nych, 44 tony kartofli, 88.000 [zł] podatków, co stanowi znikomy pro­cent całości. Nadleśnictwo Bielsk podatków nie wpłaciło. Wójt gminy tłu­ma­czy tak słabe wpływy tym, że na terenie gminy jest 8 wsi zupełnie spa­lo­nych, w tym 3 wsie trzykrotnie spalone i do tego dotknięte w ostatnim ro­ku gradobiciem.

bGm. Ciechanowiec.b Wpływy są bardzo znikome — 2,8%. Wójt gminy tłu­ma­czy tym, że gospodarstwa są bardzo drobne i nieurodzajne (nad­bu­żań­skie). Wyraża nadzieję, że wojsko, które przybyło, przyjdzie z pomocą.

bGm. Hajnówka.b Ściąganie świadczeń rzeczowych jest na ukończeniu. Wpły­nę­ło ogółem 60% zboża, co przy przerachowaniu na zboże da około 70%. Obecnie lustruje gospodarstwa specjalna komisja. Około 20% nie bę­dzie możności wykonania z powodu wielkich zniszczeń. Podatków wpły­nę­ło około 90%. Osada Hajnówka ma wielkie trudności aprowizacyjne, po­nie­waż sama gmina Hajnówka nie jest w stanie dostatecznie zaopatrzyć tak wiel­kiej masy robotniczej w żywność w Hajnówce. Wójt gminy w związku z ostatnim incydentem2 prosi o oddział wojska z powodu braku bez­pie­czeń­stwa.

bGm. Klukowicze.b Wpłynęło: ziarna 38%, ziemniaków 60%, podatków 65%. Gmina poniosła wielkie straty w czasie przepędu bydła przez wojska so­wiec­kie latem 1945 r.

bGm. Kleszczele.b Wpłynęło: żyta 77%, pszenicy 76%, jęczmienia 84,7%, gryki i prosa 99%, co stanowi ogółem około 70%, podatków około 50%. Większe wpływy zahamowały ostatnie wypadki3.

bGm. Milejczyce.b Wpłynęło zboża 25%, ziemniaków 35%, strącz­ko­wych 100%, podatków 20%.

bGm. Narew.b Wpłynęło: żyta 52%, pszenicy 19%, jęczmienia 34%, ow­sa 32%, strączkowych 43%, ziemniaków 48%, podatków 70%. Strączkowe nie są przerachowane na zboże.

bGm. Narewka.b Wójt nieobecny — wyszedł.

bGm. Orla.b Św[iadczenia] rzeczowe — wpłynęło ogółem około 40%. Po­dat­ki wpływają lepiej — już wpłynęło 500.000 zł.

bGm. Wyszki.b Wpłynęło ziarna 100 t[on], ziemniaków 60 t[on], co sta­no­wi znikomy procent, mięsa 56%, podatków 20%.

Reasumując wszystkie spostrzeżenia, ob. Starosta wezwał do pracy i in­ten­syw­ne­go ściągania świadczeń rzeczowych przy pomocy wojska.

Ad. 3. Zabrał głos ob. Milewski — przewodniczący PRN. Na wstępie pod­k­reś­lił jak wielkie straty poniosła Rzeczpospolita w ciągu wojny. Znisz­czo­ne są wsie i miasta. Zniszczony przemysł. Otrzymaliśmy tereny bogate, dłu­gie wybrzeże morskie. Trzeba odbudować przemysł i zniszczone porty mor­skie. Nie możemy liczyć na pomoc z zewnątrz. Musimy odbudować sa­mi. Na nas spadł obowiązek odbudowy. Rząd postanowił rozpisać Pre­mio­wą Pożyczkę Odbudowy Kraju. Mówca wezwał do zorganizowania miej­skich, gminnych i gromadzkich komitetów, które zajmą się zbieraniem pod­pi­sów wśród wszystkich mieszkańców na pożyczkę i, które będą prowadzić ak­c­ję propagandową, by każdy obywatel zakupił przynajmniej 1/4 obligacji na sumę 500 zł. Dotychczas największe wpływy są od mas pracujących. Po­życz­ka ta musi być prowadzona pod hasłem skupienia wszystkich Po­la­ków. Dokładniejsze instrukcje zostaną wydane.

Ad. 4. Odłożono na następne zwyczajne zebranie burmistrzów, wójtów i sek­re­ta­rzy.

Ad. 5. Zabrał głos płk. Satanowski — dowódca pułku stacjonującego w Biel­sku. Stwierdził, że wojsko przysłane do Bielska ma za zadanie nie tyl­ko pomóc w ściąganiu świadczeń rzeczowych, lecz również walkę z ban­dy­tyz­mem, walkę z nielegalnym wyrębem lasów i pędzeniem samogonu, i nie jest w stanie podołać wszystkiemu, ponieważ nie zna dokładnie terenu i wa­run­ków. Wezwał do pomocy całe społeczeństwo, by wskazywało uk­ry­wa­ją­cych się bandytów, którzy zakłócają spokój i prowadzą wrogą całemu spo­łe­czeń­stwu propagandę.

Następnie zabrał głos gen. Gustaw Paszkiewicz, który przed 2 mie­sią­ca­mi przyleciał z Anglii i został mianowany dowódcą 18 dywizji na Bia­ło­stoc­czyź­nie. Omawia jak spaczyła się polska myśl na obczyźnie. Dwa czyn­ni­ki weszły w grę: zdrada interesów polskich i żal Anglii tylu poniesionych wy­dat­ków na utrzymanie i szkolenie Armii Polskiej. Dlatego chce wszyst­kich Polaków zatrzymać, by stali się obywatelami angielskimi. Gen. An­ders poszedł na lep rządu Anglii w imię wygody, pieniądza. Gen. Anders szko­li i wysyła kurierów do kraju, którzy tu, a przeważnie w Bia­ło­stoc­czyź­nie wichrzą spokój w społeczeństwie, nastawiają wrogo społeczeństwo do Zw[iązku] Radzieckiego i obecnego Rządu. Dlatego też społeczeństwo ocze­ku­je wojny, pójść na wschód. Błędy nie mogą się powtórzyć. W im­pe­rium brytyjskim jest 350.000 tys[ięcy] żołnierzy polskich, z tego około 90% jest w wieku 17-35 lat. W tym 100 tys[ięcy] spacjalistów wojskowych i 12 tys[ięcy] pilotów, którzy bronili Londynu przed inwazją niemiecką. An­g­lii żal takiej wyszkolonej armii. Wyszkolenie kosztowało bardzo dużo. Op­rócz tego Armia Polska w imperium brytyjskim ma wielkie osz­częd­noś­ci. W Anglii jest duży procent kobiet, którym grozi staropanieństwo. Anglia ma wielkie kapitały na Śląsku, który przypadł Polsce, dlatego stara się od­w­ra­cać oczy Polaków z zachodu na wschód. Ostatnio gen. Anders otrzymał 20 milionów funtów szterlingów na wichrzenie w Polsce i na sianie nie­na­wiś­ci do Zw[iązku] Radz[ieckiego]. Wzywa społeczeństwo, by nie słuchało wro­gich podszeptów Andersa, lecz wzięło się do rzetelnej, powojennej pra­cy, celem odbudowy zniszczonej Polski. Wszyscy, którzy ulegną, zostaną przyk­ła­do­wo ukarani i odpowiedzą przed sądem.

Następnie zabrał głos ob. Wojewoda Białostocki Dybowski. W swoim prze­mó­wie­niu wyjaśnia i zaprzecza wszystkim wrogim pogłoskom krą­żą­cym po Białostocczyźnie, jak: „złotówka nie będzie kursowała, żal Wilna i Lwo­wa, wrogie nastawienie do ludności białoruskiej, sprawa oficerów so­wiec­kich w wojsku polskim, pogłoski, że tereny te odejdą do ZSSR, 17 re­pub­li­ka, kołchozy i inne”. Stąd też wynika bandytyzm, mordowanie lo­jal­nych obywateli, opór w zdawaniu świadczeń rzeczowych i płaceniu po­dat­ków, brak wiary w Polskę i oczekiwanie na coś co ma nastąpić. Czas te rze­czy przełamuje i przełamie. Wszystkie wiadomości szeptane zawodzą. Zło­tów­ka kursuje nadal. Prawda, że w Wilnie i Lwowie mieszkali Polacy, lecz trzeba przyznać, że cały teren wschodni jest zamieszkały przez ludność nie­pol­ską. Polacy na podstawie umowy wrócą do Polski. Polska przesunęła się na ziemie macierzyste — polskie. Ludności białoruskiej, zamieszkałej na terenie Polski, zwraca uwagę, że jeżeli chcą wychowywać się w kulturze na­ro­do­wej białoruskiej powinni wyjechać do BSSR, gdyż w przyszłości Rząd Polski nie będzie utrzymywał białoruskich szkół i nie będzie ich wy­cho­wy­wał w rodzinnym języku. Tworzy się Państwo Polskie Narodowe. Gra­ni­ca Rzeczpospolitej jest ustalona po linii Curzona. Oficerowie so­wiec­cy odejdą, jeżeli tylko można będzie obsadzić ich miejsca przez oficerów pol­skich, których jest brak, których wyniszczyli Niemcy w Katyniu4 i obo­zach koncentracyjnych. Wszelkim tym pogłoskom i wrogim nastawieniom jest winna demoralizacja wojenna — samogon. Wzywa wszystkich do wzię­cia udziału w Premiowej Pożyczce Odbudowy Kraju. Udział od­bu­do­wy spadł na każdego obywatela. Nie należy wierzyć wrogim podszeptom i po­ma­gać im. Oni uciekną, gdy im będzie tu za gorąco, jak uciekli w 1939 r., jak uciekła banda „Burego”5. Ci jednak, którzy ich wspierają, miejscowi gos­po­da­rze pozostaną i na nich spadnie cała odpowiedzialność, i oni tylko ucier­pią. Ostrzega przed podobnymi wypadkami, by się obudzili z letargu i wzię­li się do pracy w imię dobra Ojczyzny i by nie narzekali na władzę, gdy będzie za późno. Kończy wzniesieniem okrzyków na cześć Rzecz­pos­po­li­tej, Władz Naczelnych i Wojska Polskiego.

Następnie rozdano przywieziony z Białegostoku materiał propagandowy. Ob. Starosta podziękował gościom i wszystkim przybyłym przed­sta­wi­cie­lom gmin i zamknął zebranie o godz. 16 min[ut] 30.c

    a W tekście: „Ob. Ob.”

  b-b Podkreślone.

    c Protokół podpisał nieczytelnie protokolant L. Drozdowski i przewodniczący zebrania R. Woźniak.

    1 Chodzi prawdopodobnie o zastępcę dowódcy 18 Dywizji WP płk. Te­o­do­ra Kuś­nie­ruka.

    2 Chodzi o napad na Hajnówkę oddziału PAS NZW pod dowództwem R. Rajsa ps. „Bu­ry” w nocy z dn. 28/29 I 1946 r.

    3 Chodzi o spalenie wsi Zaleszany i Wólka Wygonowska oraz wymordowanie części ich mieszkańców przez członków oddziału PAS NZW dowodzonego przez R. Rajsa ps. „Bury”

    4 W Katyniu (obecnie Rosja) wiosną 1940 r. funkcjonariusze NKWD rozstrzelali z roz­ka­zu generalnego sekretarza Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bol­sze­wi­ków) Józefa Stalina ok. 4.500 oficerów Wojska Polskiego, wziętych do niewoli przez Ar­mię Czerwoną we wrześniu 1939 r.

    5 Chodzi o oddział PAS NZW pod dowództwem R. Rajsa ps. „Bury”, który na prze­ło­mie stycznia/lutego 1946 r. spalił w pow. bielskim i pow. białostockim 5 wsi bia­ło­ru­skich, a ścigany przez jednostki Wojska Polskiego i Armii Czerwonej uciekł do Prus Wschodnich.

 

Nr 22

1946 luty 28, Bielsk Podlaski. — Protokół przesłuchania milicjanta z plu­to­nu operacyjnego Komendy Powiatowej MO w Bielsku Pod­la­skim Mikołaja Gładzkiego przeprowadzonego przez referenta Wy­dzia­łu Śledczego Komendy Powiatowej MO w Bielsku Podlaskim Aleksego Pach­wi­ce­wi­cza w sprawie jego dezercji i postrzelenia Nadziei Motel z Klesz­czel.

Oryginał, formularz maszynowy wypełniony odręcznie.

Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1944-1956, sygn. R. 327/46, k. 8-9.

abReferent Wydziału Śledczego Powiatowej Komendy MO w Bielsku Pod­la­skimb plut[onowy] Pachwicewicz Aleksy bprzesłuchał w charakterze po­dej­rza­ne­go niżej wymienionego, który zeznał co następuje.b

b1. Nazwisko i imię, imię ojcab Gładzki Mikołaj s. Antoniego.

b2. Data i miejsce urodzeniab 1927 r., m[iasto] Kleszczele, pow. Bielsk Podl[aski].

b3. Stopień wojskowy, stanowisko i przydziałb szere[gowy] pluton[u] ope­ra­cyj­ne­go Pow[iatowej] Kom[endy] MO w Bielsku Podl[askim].

b4. Służba w wojskub nie służył.

b5. Narodowość i wykształcenieb Białorus, 4 oddziały szkoły pow­szech­nej.

b6. Stan cywilny i rodzinnyb kawaler.

b7. Zawód cywilny i stan majątkowyb robotnik, majątku nie posiada.

b8. Posiadane odznaczeniab nie posiada.

b9. Posiadane rany i kontuzjeb nie posiada.

b10. Karalnośćb ze słów nie karany.

b11. Ostatnie miejsce zamieszkaniab pluton operacy[jny] Pow[iatowej] Ko­m[endy] w Bielsku.

bPouczony o prawie odmowy składania wyjaśnieńb cGładzki Mikołajc bpo­dał co następuje.b

Dnia 5 II 1946 r. w godzinach obiadowych zdezerterowałem z plut[onu] ope­ra­cyj­ne­go Pow[iatowej] Kom[endy] MO w Bielsku Podl[askim]. Do de­zer­c­ji namówił mnie były mój kolega, funkcjonariusz tegoż plutonu Pow[iatowej] Kom[endy] MO w Bielsku Podl[askim] Jawdosiuk Mikołaj, któ­ry obecnie jest zwolniony z szeregów MO rozkazem Woj[ewódzkiej] Kom[endy] MO z dnia 8 II 1946 r. N 19. Wyżej wymieniony Jawdosiuk Mi­ko­łaj mówił mi, że: „ja się zwolniłem i jadę do SSR1, i tam będę pra­co­wać, [zrób] tak samo i ty”, mówił do mnie: „będziesz miał tam lepiej, żuć to wszyst­ko, tę służbę nawet bez zwolnienia i wyjedziemy do SSR”. Ja pos­łu­cha­łem wyżej wymienionego Jawdosiuka, zdezerterowałem z tą myślą, że­by wyjechać do SSR. Dnia 26 II 1946 r. o godzinie 17 zostałem złapany przez fukcjo[nariusza] plutonu operacyjnego Pow[iatowej] Kom[endy] MO w Bielsku kapr[ala] Chrabola Stanisława we wsi Koszele, gm. Bielsk Podl[aski], który to kapral był w tej wsi w sprawach służbowych i złapał mnie okazyjnie. Ja wracałem z Bielska od Komisji Ewakuacyjnej, gdzie wy­ra­bia­łem sobie dokumenty na wyjazd do SSR i potrzebne dokumenty ot­rzy­ma­łem, miałem wyjechać w dniu 1 III 1946 r. Wyżej wymienione do­ku­men­ty załączone przy niniejszej sprawie.2 Co do postrzelenia przeze mnie Mo­tel Nadziei, 10 lat, c[órki] Mikołaja, zamieszkałej w m[iejscowości] Klesz­cze­le, pow. bielskiego, wyjaśniam: będąc jeszcze na post[erunku] MO Klesz­cze­le, w dniu 24 XII 1945 r. po zdaniu służby o godzinie 18 wra­ca­łem do domu, ponieważ mieszkałem na prywatnej kwaterze, spotkałem Mo­te­la Mikołaja, miesz[kańca] m[iejscowości] Kleszczele, który zaprosił mnie do siebie w gościnę. Będąc w gościnie wypiliśmy w sześciu 1 l[itr] wód­ki, przy zakończeniu tej gościny przyszedł do domu tego ob. No­sko­wicz Jan, miesz[kaniec] m[iejscowości] Kleszczele, ja mu nalałem pół szklan­ki wódki, on wypił i zaczął mi ubliżać, a mianowicie mówił: „ty Bia­ło­rus, a służysz Polakom”, i siłą wyciągnął mnie do sieni, tam uderzył mnie kil­kak­rot­nie pięścią w twarz i wyciągnął mnie na ulicę, i uderzając mnie jesz­cze dwa razy po twarzy zobaczył u mnie w kieszeni pistolet, szarpnął za ta­ko­wy i odciągnął kurek, ja nie dałem żeby mnie rozbroił z pistoletu. No­sko­wicz zaciągnął [mnie] do tego samego mieszkania i tam jeszcze pró­bo­wał odebrać ode mnie [pistolet] po raz drugi, lecz ja nie dając się mu roz­b­ro­ić wyciągnąłem pistolet z kieszeni i nie zauważyłem, że ob. Noskowicz od­ciąg­nął kurek szarpiąc mnie, wyciągnąłem [więc] ten pistolet z kieszeni nie­ost­roż­nie, w tym czasie padł strzał i [kula] raniła cór[kę] Mikołaja Mo­te­la, Nadzieję, w nogę powyżej kolana. Ponieważ to nie był rzeczywisty pi­sto­let, tylko przerobiony z rakietnicy na [naboje] PPSz. Ja wyjaśniam, że z te­go powodu tak się stało, że łatwo było odciągnąć kurek ob. No­sko­wi­czo­wi podczas szarpania mnie. Więcej w tej sprawie nic wyjaśnić nie mogę.d

    a Na górze dokumentu adnotacja sygnowana nieczytelnym podpisem: „Śledczy przes­łać do Wojew[ódzkiej] Kom[endy] M[ilicji] Ob[ywatelskiej] — Sekcja Dys­cyp­li­nar­na dn. 9 III 1946 r.”

  b-b Tekst maszynowego formularza.

  c-c Własnoręczny podpis M. Gładzkiego.

    d Protokół podpisał referent Wydziału Śledczego Komendy Powiatowej MO w Bielsku Pod­la­skim plut. A. Pachwicewicz i M. Gładzki.

    1 Chodzi o Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.

    2 Brak w aktach sprawy.

    3 M. Gładzki został skazany 8 V 1946 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Bia­łym­sto­ku na 7 lat pozbawienia wolności, Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie po­sta­no­wie­niem z 19 VI 1946 r. zmniejszył karę do 3 lat, po amnestii zwolniony z więzienia 29 III 1947 r.; w: APwB, Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1944-1956, sygn. R. 327/46, k. 33, 36 i 44.


Ïóáë³êóåööà íà ñàéöå ç ëàñêàâàé çãîäû Áåëàðóñêàãà óñòàðû÷íàãà Òàâàðûñòâà

 

ÓÂÅÐÕ


   Dzied Talasz

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
kamunikat@poczta.onet.pl
²íôàðìàöûéíàÿ ïàäòðûìêà - Áåëàðóñêàÿ Ðýäàêöûÿ Ðàäû¸ Ïàë¸í³ÿ