ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Ïàðòíýðû... | Âûäàâåöê³ÿ ñýðû³...À¢òàðû...

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Àáàæóð
  •  Akcent

     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Druvis
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ðýçûñòàíñ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 


Białoruś 1914–1929. Kultura pod presją polityki, Helena Głogowska

Rozdział 3
Uwa­run­ko­wa­nia przemian kulturalnych na Białorusi w latach dwudziestych

3.6. Sytuacja kadrowa w kulturze

Istot­nym problemem w rozwoju kultury był stan kadry. Na Białorusi kształ­to­wa­ły go następujące czynniki: ogólnie niski poziom kultury w ok­re­sie przedwojennym (brak szkół wyższych), ewakuacja w okresie I wojny świa­to­wej, podział Białorusi na mocy traktatu pokojowego w Rydze i zmniej­sze­nie jej do sześciu powiatów oraz przyjęty w republice system po­li­tycz­ny z KPB na czele.

Po 1920 r., w nowej sytuacji społeczno-politycznej przejawiającej się w uma­so­wie­niu i powszechnej dostępności dóbr kultury, władze stanęły wo­bec problemu braku kadry. Nie był to tylko problem Białorusi, lecz tak­że wszystkich republik radzieckich. Istniał problem wykorzystania kadry przed­re­wo­lu­cyj­nej. W koncepcjach RPK(b) kładziono nacisk na to, aby „uczy­nić ją z podpory burżuazyjnego porządku (...) podporą porządku ra­dziec­kie­go”[1].

Na Białorusi w związku z przyjęciem polityki białorusizacji problem kadr wiązał się z ich charakterem narodowym i językowym. Dlatego wy­stę­po­wał on z większą ostrością, niż na terytorium RFSRR.

Niewielka grupa białoruskiej inteligencji, która w 1920 r. znalazła się w gra­ni­cach SRRB za pierwszoplanowe zadanie uważała pozyskanie jak naj­więk­szej liczby pracowników kultury na swoim terenie. Przewodniczący CKW Białorusi A. Czarwiakou i Ludowy Komisarz Oświaty U. Ihnatouski od początku czynili starania o powrót z głębi Rosji białoruskiej inteligencji. Bia­ło­rus­cy działacze zgrupowani wokół Ludowego Komisariatu Oświaty sta­ra­li się nadać życiu kulturalnemu narodowe oblicze. Wywodzili się oni z Bia­ło­ru­skiej Organizacji Komunistycznej (U. Ihnatouski, P. Iljuczonak, J. Ka­ra­nie­u­ski), bądź z Białoruskiej Partii Socjalistów-Rewolucjonistów (Pa­łu­ta Badunowa). CKW Białorusi i Ludowy Komisariat Oświaty w lu­tym 1921 r. zwróciły się do RKL RFSRR o umożliwienie powrotu bia­ło­ru­skiej inteligencji.

„W wyniku szeregu ewakuacji z Białorusi w ciągu lat 1915-1920, uro­dze­ni na Białorusi pracownicy szkół i kultury tymczasowo zostawili swoją oj­czyz­nę o niskim poziomie kulturalnym i poświęcili swoją wiedzę w dzie­dzi­nie pracy kulturalno-oświatowej w Rosji, Syberii, na Kaukazie, Uk­ra­i­nie. (...) Bardziej zacofane pod względem kultury, niż Rosjanie, proletariat i chłop­stwo Białorusi proszą o szybką pomoc ze strony pracowników kul­tu­ry, których w obecnej chwili na Białorusi odczuwa się skrajny niedobór. W szko­łach Białorusi wprowadza się język ojczysty, odbudowuje się zbu­rzo­ne przez białogwardzistów i okupantów fabryki, zakłady i gospodarkę kra­ju. Lecz zupełny brak pracowników kultury, pochodzących z Białorusi, zna­ją­cych dobrze miejscowe warunki, hamuje od samego początku kul­tu­ral­no-oświatowy i gospodarczo-ekonomiczny rozwój życia młodej i bardzo za­co­fa­nej pod wieloma względami Białoruskiej SR Republiki”[2]. W odez­wie skierowanej do inteligencji pochodzącej z Białorusi zachęcano do pow­ro­tu: „Potrzebne są setki, tysiące pracowników kultury, zwiazanych z kra­jem, znających jego przyrodę, gospodarstwo, historię, języki i jednocześnie zdol­nych wziąć udział w komunistycznym budownictwie. Ale najbardziej ost­ro odczuwa się zapotrzebowanie na pracowników, którzy mogą pra­co­wać posługując się językiem białoruskim. CKW Białorusi postanowił przed­sięw­ziąć kroki w celu powrotu pracowników kultury i wydatkować środ­ki na zwrot kosztów podróży powracającym. Towarzysze pochodzący z Bia­ło­ru­si: uczeni, literaci, nauczyciele szkół i przedszkoli, w ogóle dzia­ła­cze kulturalni. Nasza wyzwolona ojczyzna wzywa Was do siebie. (...) Nie obie­cu­je­my Wam na razie lepszych warunków niż w centrum, większych rac­ji i wyższych stawek. Być może na początku przyjdzie się Wam znosić ubó­stwo, niedogodności i nędzę. (...) Niech nie przejmują się ci, którzy niez­byt dobrze znają język białoruski. Tutaj wśród białoruskiego chłopstwa przy­pom­ni­cie sobie język swojego dzieciństwa i nauczycie się go, jeśli bę­dzie­cie odczuwać taką potrzebę”[3].

Propozycję ściągnięcia Białorusinów komunistów z głębi Rosji kie­row­ni­ctwo KPB w 1921 r. uznawało za „niekonsekwentną i nieutrzymaną w ko­mu­ni­stycz­nym duchu”[4].

Mimo to odezwa przyniosła oczekiwane skutki. Z Odessy powróciła gru­pa białoruskich działaczy kulturalnych, którzy w przyszłości odegrają znacz­ną rolę w rozwoju kultury. Znaleźli się wśród nich: Ściapan Niek­ra­sze­wicz, Anton Balicki, aktor Alaksandr Lażniewicz, filolog Michał Pia­tu­cho­wicz, uczony i literat Michał Hramyka. W 1922 r. powrócili stamtąd Ja­u­hien Alachnowicz i Jan Arabiej z dwoma domami dziecka[5]. Ot­wie­ra­nie nowych instytucji kulturalno-oświatowych oraz perspektywy rozwoju na­ro­do­wej kultury zachęciły do powrotu do BSRR Białorusinów z Polski: hi­sto­ry­ka literatury Maksima Hareckiego i geografa Arkadzia Smolicza. Obaj byli nauczycielami gimnazjum białoruskiego w Wilnie i zostali aresz­to­wa­ni przez władze polskie w czasie kampanii wyborczej do parlamentu w 1922 r.

Dla białoruskiej inteligencji przekonujące były zachęty powrotu na Bia­ło­ruś Radziecką, gdyż w żadnym z państw, w których przebywali Bia­ło­ru­si­ni, nie prowadzono tak otwartej polityki narodowościowej.

Niem­niej jednak braki kadrowe odczuwano nadal. Szkoły, w związku z gło­szo­ną powszechnością nauczania oraz walką z analfabetyzmem, za­trud­nia­ły osoby posiadające ogólne — i to nie zawsze — wykształcenie śred­nie. W roku szkolnym 1925/1926 nauczyciele z wykształceniem wyż­szym stanowili 13,3% ogółu nauczycieli, zaś z wykształceniem średnim — 60,8%. 62,3% nauczycieli nie posiadało specjalnego przygotowania[6].

Jesz­cze większe problemy występowały przy obsadzaniu stanowisk na uni­wer­sy­te­cie otwartym jesienią 1921 r. Rektorem mianowano historyka Uła­dzi­mie­ra Piczetę, syna Ukrainki i Serba. Kadra naukowa białoruskich uczel­ni pochodziła z uniwersytetów rosyjskich. Wśród uczonych byli także uro­dze­ni na Białorusi, np. Mikoła Janczuk, Branisłau Epimach-Szypiła.

Znaczny wpływ na kształtowanie się kadr w sferze kultury miała po­li­ty­ka partii. Większość pracowników Ludowego Komisariatu Oświaty będąca człon­ka­mi KPB wywodziła się z Białoruskiej Organizacji Komunistycznej bądź z Białoruskiej Partii Socjalistów-Rewolucjonistów. Było to możliwe dzię­ki amnestii z okazji trzeciej rocznicy wyzwolenia Mińska spod polskiej oku­pac­ji, uchwalonej 11 lipca 1923 r. przez Prezydium CKW ZSRR i Pre­zy­dium CKW BSRR. Dotyczyła ona osób prowadzących działalność an­ty­ra­dziec­ką: „uczestników antyradzieckich białoruskich organizacji na­ro­do­wych okresu 1918, 1919 i 1920 r., którzy mieli pochodzenie robotnicze, wszyst­kich białoruskich działaczy politycznych i kulturalnych, byłych uczest­ni­ków antyradzieckich organizacji i członków tak zwanych bia­ło­ru­skich rządów narodowych (Wielka Rada Białoruska, Najwyższa Rada, Rząd BRL, Białoruska Komisja Wojskowa i innych), którzy nie biorą ak­tyw­ne­go udziału w walce z władzą radziecką, w sawinkowskich, ba­ła­chow­skich i innych białogwardyjskich organizacjach i nie znajdują się na służbie w organach kontrwywiadu i politycznej służby państw burżuazyjnych i któ­rzy publicznie deklarowali lojalny stosunek do władzy radzieckiej, tych by­łych członków Białoruskiej Partii Socjalistów-Rewolucjonistów i innych bia­ło­ru­skich partii, którzy publicznie ogłosili o swoim wyjściu z partii i o lo­jal­nym stosunku do władzy radzieckiej, wszystkich białoruskich chło­pów, którzy ze względu na brak świadomości byli wciągnięci przez ro­syj­skie organizacje kontrewolucyjne i białoruskich agentów, którzy służą ob­cym państwom, do bandyckich szajek, albo pomagający ostatnim, w tym tak­że zbiegom za granicę Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Am­ne­stia nie obejmuje organizatorów band i ich kierownictwa”[7].

Naj­bar­dziej liczna Białoruska Partia Socjalistów-Rewolucjonistów na zjeź­dzie w czerwcu 1924 r. podjęła decyzję o samorozwiązaniu się i ape­lo­wa­ła, by każdy „kto znajdował się na emigracji, porzucił zachód i wrócił do pracy do swojego robotniczo-chłopskiego kraju, stanął w szeregi je­dy­ne­go frontu proletariackiego”[8].

Wymienione powyżej czynniki stały się powodem zmiany stanowiska częś­ci przedstawicieli białoruskiej emigracji, która stanęła na pozycji tzw. „zmie­no­wie­chow­stwa”. W swoich poglądach działacze ci skłaniali się ku uz­na­niu Białorusi Radzieckiej. Mińsk uważali za jedyne centrum na­ro­do­we­go odrodzenia Białorusi. Większość białoruskich emigrantów uwierzyła w has­ła budowy „białoruskiego domu” w ZSRR i przyjechała na Białoruś. Czo­ło­wym przedstawicielem tego nurtu emigracji był premier rządu Bia­ło­ru­skiej Republiki Ludowej Alaksandr Ćwikiewicz. Mimo starań jego o pow­rót na Białoruś przed 1925 r. stało się to możliwe dopiero po kon­fe­ren­c­ji politycznej w Berlinie w dniach 12-16 października 1925 r. Decyzją KC KPB z 22 października 1925 r. pozwolono na wjazd do BSSR Alak­san­d­ro­wi Haławińskiemu, A. Ćwikiewiczowi, Uładzimierowi Pra­ku­le­wi­czo­wi i Lawonowi Zajcowi. Haławińskiemu i Ćwikiewiczowi po­sta­no­wio­no okazać pomoc po 400 dolarów[9]. Z Łotwy wrócił Iwan Kraskouski, który zo­stał przewodniczącym Komisji Planowania. Wszystkim działaczom przy­jeż­dża­ją­cym do BSSR oferowano atrakcyjne stanowiska kierownicze. W 1925 r. z Baku przyjechał historyk Mitrafan Dounar-Zapolski.

W 1926 r. do BSRR przyjechali: Wacłau Łastouski z Litwy (wydawca, li­te­rat, były premier rządu BRL) i Franciszak Alachnowicz (aktor i dra­ma­turg) z Wilna. W. Łastouski został dyrektorem Muzeum Państwowego, a F. Alach­no­wicz — aktorem II Teatru Państwowego w Witebsku.

W. Łastouski w swoich „Wrażeniach z podróży do Białoruskiej Soc­ja­li­stycz­nej Republiki Radzieckiej” napisał: „Wykwalifikowanych sił u nas ma­ło, a i te są rozsiane. Z pomocą Instytutów Kultury Białoruskiej w je­go wysiłkach na rzecz odbudowy kultury białoruskiej powinni przyjść wszys­cy nasi pracownicy kultury, którzy znajdują się poza Mińskiem. Kul­tu­ra — to ogólnonarodowy, a nie partyjny skarb”[10].

Wśród działaczy kultury, poza białoruskimi emigrantami, znajdowało się wie­lu inteligentów rosyjskich, pozytywnie nastawionych do kultury bia­ło­ru­skiej.

W 1923 r. do pracy w Białoruskim Uniwersytecie Państwowym przy­je­cha­li profesorowie: zoolog Piotr Mauradyjadzi, literaturoznawca A. Ja­u­ła­chau, astronom A. Michajłau, statystyk A. Arcymowicz[11]. Profesor Iwan Za­mo­cin, literaturoznawca, przyczynił się do zebrania i zachowania spuś­ciz­ny literackiej klasyka literatury białoruskiej Maksima Bahdanowicza. Mi­ko­ła Szczakacichin — historyk sztuki, badał historię i aktualny stan bia­ło­ru­skiej sztuki.

Szybki rozwój kadry w wyniku reemigracji i przyjazdu inteligencji z Ros­ji przyczynił się do poszerzenia liczby członków rzeczywistych In­sty­tu­tu Kultury Białoruskiej w 1924 r. i do rozszerzenia działalności wszyst­kich placówek kulturalno-oświatowych.

Swo­i­stą politykę kadrową prowadziła KPB. Z jej zalecenia aresztowano wios­ną 1921 r. większość działaczy eserowskich na Białorusi. Kolejnym kro­kiem w kierunku ujednolicenia kadr w samej partii była czystka sze­re­gów partyjnych latem 1921 r., w wyniku czego z partii została wyrzucona i aresz­to­wa­na część działaczy kultury białoruskiej, m.in. Usiewaład Falski — przedwojenny aktor, założyciel Pierwszego Towarzystwa Białoruskiego Dra­ma­tu i Komedii. „Aresztowano mnie 3 września 1921 r. 23 tegoż mie­sią­ca — zaocznie decyzją kolegium Cze-Ka Białorusi skazano mnie na naj­wyż­szą karę, zamieniając ją na 5-letnie osadzenie w Domu Poprawczym i wys­ła­nie poza granice Białorusi na czas nieokreślony. (...) Mimo odbycia wy­ro­ku pozostaję nadal oskarżony, bo nie mam prawa wrócić na Białoruś i da­lej aktywnie pracować na niwie jej kulturalnego odrodzenia, tj. pro­wa­dzić tej pracy, która jest celem mego życia, większą część którego jej po­świę­ci­łem. (...) W imię wielkiego historycznego momentu zjednoczenia Bia­ło­ru­si, której obecnie potrzebni są szczerzy pracownicy jak nigdy, proszę zez­wo­lić mi wrócić i nie odmawiać pracy na ojczystym gruncie” — pisał twór­ca białoruskiego teatru w marcu 1924 r. Niestety nie dane mu było wró­cić na Białoruś, gdyż CKW BSRR prośbę odrzucił[12].

KPB na VII Zjeździe w dniach 20-26 marca 1923 r. przyjęła rezolucję ma­ją­cą na celu zamianę narodowo nastawionych pracowników kultury przez komunistów i komunistycznie nastawionych robotników: „Kon­fe­ren­c­ja uważa, że proces rozszerzania wpływów białoruskiej kultury powinien być zgodny z liczbą dostatecznie przygotowanych, klasowo-wychowanych i re­wo­lu­cyj­nie doświadczonych pracowników”. Zalecano „przygotowanie ko­mu­ni­stów przez sowpartszkoły (sowieckie szkoły partyjne — przyp. H. G.), pedtechnika (technika pedagogiczne — przyp. H. G.) itp. w celu stop­nio­wej zamiany nimi obecnych pracowników na całej linii białoruskiej pra­cy kulturalno-oświatowej”[13].

Wy­cho­wa­nie nowej kadry odnosiło się głównie do klasy robotniczej i chłop­stwa. Wprowadzono szereg udogodnień dla przedstawicieli tych warstw społecznych, podobnie jak i dla członków partii komunistycznej w do­stę­pie do szkół wyższych. „Chłopi przyjmowani są do szkół wyż­szych bez delegacji od instytucji lub organizacji; za oka­za­niem tylko niezbędnych dokumentów od rejonowych komitetów wy­ko­naw­czych i pozostałe osoby:

a) od Centralnej Rady Związków Zawodowych Białorusi (CR ZZB),

b) od CK KPB,

c) od CK Kom­so­mo­łu,

d) Okręgowego Oddziału Oświaty Ludowej, od republik związkowych. Wol­ne miejsca w uczelniach dzieli się następująco: CR ZZB — 20%, KC KPB — 15%, KC Komsomołu — 20%. Okręgowy Oddział Oświaty Lu­do­wej — 5%, dzieci kadry dowódczej i czerwonarmiści — 3%, republiki związ­ko­we — 5%, chłopstwo pracujące (bez delegacji) — 32%[14]. Takie przy­wi­le­je nadano w roku szkolnym 1925/1926. Porównanie składu par­tyj­ne­go, socjalnego i narodowościowego studentów w połowie lat dwu­dzie­stych wykazywało największą liczbę studentów o pochodzeniu ze sfery urzęd­ni­czej, a najmniejszą z klasy robotniczej, na medycznym i pe­da­go­gicz­nym fakultecie Uniwersytetu. Wśród studentów medycyny przeważali Ży­dzi, a pedagogiki Białorusini (701 osób) i Żydzi (565). Liczba członków KPB wśród studentów była na ogół niska: na Uniwersytecie było 294 człon­ków partii, a w Instytucie Rolniczym — 103. Jedynie Rabfak — jako szcze­gól­ny typ szkoły — wyróżniał się znaczną liczbą członków partii — 705[15].

Wśród pracowników nauki Uniwersytetu i Akademii Gospodarki Rolnej sto­pień upartyjnienia był następujący:

Tabela 13. Stopień upartyjnienia pracowników nauki

Uni­wer­sy­tet

Akademia Gospodarki Rolnej

Pro­fe­so­ro­wie

5,0%

7,5%

Do­cen­ci

20,0%

14,3%

Asy­sten­ci

11,4%

4,2%

Inni pra­cow­ni­cy nauki

4,0%

14,6%

Po­dob­nie w 1925 r. nieznaczny odsetek uczonych znał język białoruski:

Uni­wer­sy­tet

Akademia Gospodarki Rolnej

Pro­fe­so­ro­wie

10,0%

5,0%

Do­cen­ci

30,0%

25,0%

Asy­sten­ci

21,4%

35,4%

Inni pra­cow­ni­cy nauki

2,0%

29,2%

Źródło: H. Harecki, Ab biełarusizacyi wyszejszych nawuczalnych ustanou BSSR, „Aświe­ta”, 1926, nr 6, s. 185.

Po­dział narodowościowy pracowników nauki Uniwersytetu, Akademii Gos­po­dar­ki Rolnej przedstawia tabela 14.

Ni­ski poziom upartyjnienia i posługiwania się językiem białoruskim wy­ko­rzy­sta­no w propagandzie przyśpieszonej białorusizacji i wzrostu sze­re­gów partyjnych.

Na Wszechbiałoruskim Zjeździe nauczycieli 4 stycznia 1925 r. na 300 de­le­ga­tów tylko 15 było członkami partii komunistycznej, 16 — kan­dy­da­ta­mi i 14 członkami Leninowskiego Komunistycznego Związku Młodzieży (Kom­so­mo­łu).

W 1926 r. coraz ostrzej zaczęto podnosić kwestię odpowiedniej kadry w kul­tu­rze. W rezolucji BC KPB z 4 lutego 1926 r. podkreślano, że sy­tu­a­cja wśród inteligencji charakteryzowała się z jednej strony zbliżeniem do ko­mu­ni­stycz­nej ideologii (głównie niższych warstw), z drugiej wzrostem bur­żu­a­zyj­no-nacjonalistycznych nastrojów. Zwracano także uwagę na pracę w śro­do­wi­sku inteligencji w celu zróżnicowania i przybliżenia do partii jej naj­lep­szych elementów[16].

Ple­num KC KPB w dniach 12-15 marca 1926 r. poświęcone było pracy wśród inteligencji. Plenum to miało przełomowe znaczenie dla stosunku par­tii komunistycznej do inteligencji. Przyjęta rezolucja brała pod uwagę stan rozwoju kultury: „Okres budownictwa pokojowego i szerokiej kul­tu­ral­nej pracy zwiększa tak zapotrzebowanie na inteligencką kadrę, jak i na spo­łecz­ną rolę inteligencji. W związku z tym problem kadry inteligenckiej — wychowanie po nowemu obecnej i przygotowanie nowej — ma dla par­tii ważne znaczenie w ogóle, a w warunkach Białorusi, gdzie in­te­li­gen­c­ja jest aktywną siłą w ruchu narodowym — w szczególności”[17]. Zwracano uwa­gę na „dalszą krystalizację narodowo-demokratycznych nastrojów i ide­o­lo­gii” wśród inteligencji białoruskiej po obu stronach granicy. Za pod­sta­wo­we symptomy ideologii narodowo-demokratycznej uznano:

„1) od­rzu­ca­nie dyktatury proletariatu,

2) dążenie do politycznego zrównania chłopstwa z pro­le­ta­ria­tem i do tzw. „chłopskiej władzy”,

3) stawianie na kułackie ele­men­ty na wsi,

4) dążenie do wpływu inteligencji na aparat państwowy,

5) wpro­wa­dza­nie szowinizmu białoruskiego”[18].

In­te­li­gen­c­ję podzielono na 4 grupy:

1) popierającą linię partii, wywodzącą się głównie z niższej inteligencji,

2) skłonną do współpracy z władzą radziecką i partią, ale niezbyt za­har­to­wa­ną politycznie i ulegającą wpływom nastrojów narodowo-de­mok­ra­tycz­nych,

3) politycznie pasywną (tzw. polityczne bagno),

4) grupę aktywnie wrogą polityce partii, chociaż maskującą się często po­ka­zo­wą radziecką lojalnością, reprezentującą postawy narodowo-de­mo­kra­tycz­ne[19].

Plenum CK KPB przedsięwzięło liczne kroki w celu „jeszcze bardziej zde­cy­do­wa­ne­go przeciwstawienia się ideologii narodowego demokratyzmu i pop­rzez upartą pracę w kwestii narodowościowej w duchu programu i po­sta­no­wień KPB”[20]. M.in. zlecono CK i okręgowym komitetom sprawdzić dzia­łal­ność instytucji naukowych i szkół wyższych i organizować pracę w ce­lu wzmocnienia ich wykwalifikowanymi siłami partyjnymi i wydalenia z nich „najbardziej wrogich politycznie aktywnych starych specjalistów”[21].

Przyk­ła­dem zdecydowanego działania było zorganizowanie pokazowego pro­ce­su tzw. „listopadowców” w marcu 1926 r. Stenogramy z procesu pub­li­ko­wa­ła prasa codzienna, m.in. „Sawieckaja Biełaruś”. Sprawa do­ty­czy­ła pięciu studentów ogólnoedukacyjnych kursów w Słucku w wieku 15-22 lat i ich nauczyciela, białoruskiego działacza kulturalnego J. Listapada. Za­rzu­ca­no im wydawanie i rozpowszechnianie antyradzieckiej literatury, przy­go­to­wy­wa­nie powstania zbrojnego i zamiar oderwania BSRR od ZSRR przy pomocy „burżuazyjnej” Polski. Świadkiem w procesie był po­e­ta i pisarz Jakub Kołas, któremu zarzucano utrzymywanie kontaktów z gru­pą oskarżonych[22].

Był to pierwszy proces polityczny na Białorusi, który zakończył się dla bia­ło­ru­skich działaczy więzieniem. Jedynie J. Listapad uniknął tego losu, po­dej­mu­jąc współpracę z GPU[23]. Proces wywołał w środowisku bia­ło­ru­skiej inteligencji obawę przed wypowiadaniem własnych poglądów i zwięk­sze­nie ostrożności w działaniach.

KPB na X Zjeździe w styczniu 1927 r. przyjęła postanowienia o dalszej wal­ce z narodowo-demokratyczną inteligencją oraz o przyciąganiu do partii jak największej liczby inteligencji. Rzeczywistość była inna, gdyż ludzie kul­tu­ry, zwłaszcza teatru, muzyki i kina nie angażowali się w politykę par­tii i działalność polityczną.

Zmiany kadrowe, które zapowiadano od 1926 r., urzeczywistniono w 1929 r. Decyzją KC KPB z 31 sierpnia 1929 r. zwolniono Ludowego Ko­mi­sa­rza Oświaty BSRR Antona Balickiego bez przedstawienia pro­po­zyc­ji innej pracy[24]. Jego miejsce zajął działacz partyjny Anton Płatun. 14 wrześ­nia 1929 r. zwolniono Ludowego Komisarza Rolnictwa Źmiciera Prysz­cze­pa­wa. 17 września odsunięto od wpływu na politykę na­ro­do­woś­cio­wą Źmiciera Żyłunowicza. 16 października 1929 r. zwolniono W. Ła­sto­u­skie­go z funkcji sekretarza Białoruskiej Akademii Nauk i Ściapana Niek­ra­sze­wi­cza z funkcji wiceprezydenta Białoruskiej Akademii Nauk[25].

No­wy, zdecydowany kurs polityki kadrowej mający na celu urze­czywist­nie­nie rewolucji kulturalnej w oparciu o sprawdzoną kadrę działaczy par­tyj­nych prowadził do stopniowego odsuwania świadomej białoruskiej in­te­li­gen­c­ji od kierowania polityką kulturalną.

Objęcie posady Ludowego Komisarza Oświaty przez A. Płatuna oz­na­cza­ło wprowadzenie w życie jego poglądów: „Nas obecnie nie zadowala lo­jal­ność, neutralność pracownika naukowego, bo neutralny pracownik kul­tu­ry może wychować tylko neutralnego człowieka, a my musimy wychować ak­tyw­ne­go pracownika, bojownika o umocnienienie dyktatury proletariatu, bo­jow­ni­ka o postępowe budownictwo radzieckie! To po pierwsze, a po dru­gie — wszystkie nasze radzieckie instytucje od najniższych do najwyższych ma­ją na celu i powinny pracować nad umocnieniem dyktatury proletariatu, nad stopniowym budowaniem socjalizmu, wszyscy pracownicy powinni ak­tyw­nie pracować na rzecz osiągnięcia tego celu i dlatego lojalność korzyści nam nie przyniesie. Do tego, towarzysze, chcę jeszcze dodać, że wielu bez­par­tyj­nych pracowników nauki oraz nauczycieli jest przekonanych, że po­win­ni oni dawać studentom i uczniom wiedzę formalną. (...) Mamy nie­wiel­ką grupę inteligencji, część której swego czasu organizowała różne bia­ło­gwar­dyj­skie rządy. (...) Ale mimo wszystko, przeciwko tym władzom, tzn. prze­ciw­ko białoruskim białogwardzistom klasa robotnicza razem z pra­cu­ją­cym chłopstwem pod kierownictwem partii komunistycznej w październiku i póź­niej walczyła z bronią w ręku. I kiedy teraz ci ludzie chcą robić po­li­ty­kę, bardzo często spoglądając na zachód, to trzeba, towarzysze, postawić krop­kę nad „i” i powiedzieć, że robić polityki nikt im nie pozwoli, polityką kie­ru­je i będzie kierować klasa robotnicza pod kierownictwem partii ko­mu­ni­stycz­nej. (...) Klasa robotnicza także dobrze pamięta, że wielu z tych, któ­rzy obecnie głoszą, że są obrońcami kultury białoruskiej i przyszłości na­ro­du białoruskiego, swego czasu biło czołem przed kajzerem Wilhelmem, że­by przyjął pod opiekę naród białoruski”[26]. Taka dyskredytacja czołowych twór­ców kultury prowadziła do bezprecedensowego zwalniania ich z pracy. 6 grudnia 1930 r. RKL BSRR wykluczyła ze składu członków rze­czy­wi­stych Białoruskiej Akademii Nauk W. Łastouskiego, U. Piczetę, Jazepa Lo­si­ka, Ś. Niekraszewicza, Maksima Hareckiego, Alaksandra Dubacha jako „wro­gów kultury proletariackiej”[27]. Masowe aresztowania w 1930 r. ob­ję­ły czołowych białoruskich działaczy kultury, twórców i realizatorów po­li­ty­ki białorusizacji, ogółem około 200 osób, podejrzanych o działalność w tzw. „Związku Wyzwolenia Białorusi”[28].

Kadry kultury białoruskiej rozwijały się pomyślnie do 1926 r. Było to moż­li­we głównie dzięki powrotowi twórców i działaczy z emigracji i z głębi Ros­ji. Począwszy od 1926 r. większości tych twórców i działaczy za­rzu­co­no upowszechnienie ideologii narodowej demokracji i uznano za element kon­t­r­re­wo­lu­cyj­ny. Ich miejsce zajęła nowa, wychowana w warunkach no­we­go ustroju kadra głównie o rodowodzie chłopskim i robotniczym.



[1]  óñòîðûÿ Áåëàðóñêàé ÑÑÐ, ò. ²²², ̳íñê 1973, ñ. 307.

[2]  DARB, f. 6, v. 1, s. 5, t. I, l. 55.

[3]  Ibidem, l. 56a-57.

[4]  NARB, f. 4, v. 1, s. 158, l. 19.

[5]  Ó. Ãëûá³ííû, Äîëÿ..., ñ. 14.

[6]  óñòîðûÿ Áåëàðóñêàé ÑÑÐ, ò. ²²², ñ. 306.

[7]  Çáîðí³ê ÷ûííûõ..., ñ. 58.

[8]  Ì. ²âàíî¢, Íàöûÿíàëüíàÿ ïàë³òûêà ¢ ÁÑÑÐ ³ áåëàðóñêàå çìåíàâåõà¢ñòâà 20‑õ ãàäî¢, [w:] Studia polsko-litewsko-bia³oruskie, Warszawa 1988, s. 143.

[9]  NARB, f. 4, v. 3, s. 6, l. 457.

[10]  Âëàñò, Óðàæàíüí³ àä ïàåçäê³ ¢ Áåëàðóñêóþ Ðàäàâóþ Ñàöûÿë³ñòû÷íóþ Ðýñ­ïóá­ë³­êó, „Ìàëàäîñöü”, 1991, í-ð 1, ñ. 105.

[11]  Ïðûåçä íîâûõ ïðàôýñàðࢠó ÁÄÓ, „Âîëüíû Ñüöÿã”, í-ð 11 àä 23.09.1923 ã., ñ. 4.

[12]  DARB, f. 6, v. 1, s. 361, l. 46.

[13]  Èäåîëîãè÷åñêàÿ..., ñ. 95.

[14]  DARB, f. 6, v. 1, s. 565, t. I, l. 12-13.

[15]  Èäåîëîãè÷åñêàÿ..., ñ. 153.

[16]  Ï. Ñèëèâàí÷èê, Äåÿòåëüíîñòü Êîììóíèñòè÷åñêîé ïàðòèè Áåëîðóññèè ïî îñóùå­ñòâëåíèþ êóëüòóðíîé ðåâîëþöèè â ðåñïóáëèêå (1919-1937), Ìèíñê 2972, ñ. 77.

[17]  Èäåîëîãè÷åñêàÿ..., ñ. 222.

[18]  Ibidem, s. 223-224.

[19]  Ibidem, s. 224.

[20]  Ibidem, s. 228.

[21]  Ï. Ñèëèâàí÷èê, op. cit., s. 77.

[22]  ². Ðûòàð, ßêóá Êîëàñ, [w:] Íà ñóä ã³ñòîðû³, ïàä ðýä. Á. Ñà÷àíê³, ̳íñê 1994, ñ. 91.

[23]  Na podstawie informacji udzielonej przez historyka Uładzimiera Michniuka z Miń­ska (Białoruś).

[24]  Ý. Éîôå, Áàöüêà áåëàðóñ³çàöû³, „Áåëàðóñêàÿ ̳íó¢ø÷ûíà”, 1995, í-ð 2, ñ. 61.

[25]  Ã. Íÿì³ãà, ²íñòûòóò Áåëàðóñêàé Êóëüòóðû, Ìþíõýí 1957, ñ. 58.

[26]  DARB, f. 306, v. 1, s. 490, l. 70.

[27]  Ibidem, f. 7, v. 1, s. 801, l. 270.

[28]  À. Êàëóáîâ³÷, Íà êðûæîâàé äàðîçå, Ìåíñê 1994, ñ. 79.

 

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster