Rozdział 2
Białoruski ruch wojskowy w latach 1917-1918
2.1. Sytuacja społeczno-polityczna na Białorusi po rewolucji lutowej
Wieść o obaleniu caratu dotarła na Białoruś z początkiem marca 1917 r. Rewolucja spotkała się z
gorącym przyjęciem ze strony żołnierzy i mieszkańców miast. W Mińsku i innych
miastach Białorusi odbyły się liczne demonstracje dla uczczenia jej
zwycięstwa. Natomiast ludność wiejska przyjęła rewolucję na ogół biernie.
Tak jak i w innych częściach Cesarstwa, na Białorusi
rozpoczął się proces równoległego organizowania rad delegatów żołnierskich,
robotniczych i chłopskich, oraz obywatelskich komitetów porządku, mający
wkrótce doprowadzić do stanu dwuwładzy.
Sytuacja na Białorusi różniła się od sytuacji w głębi
Rosji tym, że inicjatywa tworzenia rad należała tutaj niemal wyłącznie do
wojskowych, zarówno na froncie, jak i stacjonujących we wszystkich miastach
kraju ogromnych garnizonach (np. Mińsk — 150 000 żołnierzy, Witebsk — 40 000
żołnierzy, itd.). Ogółem wojska Frontu Zachodniego liczyły w tym czasie ponad
1 500 000 ludzi. Już w marcu bolszewicy usunęli ze stanowiska dowódcy tego
Frontu gen. Aleksego Everta [1],
którego stanowisko objął gen. Bazyli Hurko. Mimo dużej aktywności
bolszewików, którzy rozpoczęli formowanie swojej milicji, przekształconej
później w Gwardię Czerwoną, największe wpływy w miejscowych komitetach
wojskowych mieli eserowcy. W dniach 7-17 kwietnia odbył się w Mińsku I
zjazd wojskowych i robotniczych delegatów wojsk i zaplecza Frontu
Zachodniego, który poparł politykę Rządu Tymczasowego. Jednocześnie już
przez samą swoją nazwę zjazd określił swój stosunek do Białorusi.
Natomiast obywatelskie komitety porządku były wyłaniane
przez miejscowe struktury wcześniej istniejących władz, przede wszystkim
ziemstw i organów samorządu miejskiego.
Niejako na marginesie głównego nurtu wydarzeń politycznych
odbywała się organizacja białoruskiego ruchu narodowego. W marcu wznowiła
działalność Białoruska Socjalistyczna Gromada (BSG). 24 marca partia ta przeprowadziła
w Mińsku swój zjazd. W tym samym czasie rozpoczęła działalność także
Białoruska Partia Ludowych Socjalistów (BPLS), stojąca na prawo od BSG.
Z inicjatywy tych dwóch partii w dniach 25-27 marca odbył
się w Mińsku I Zjazd Białoruskich Organizacji i Partii, na który przybyło
około 150 przedstawicieli. Zjazd opowiedział się za autonomią Białorusi w
ramach federacyjnej demokratycznej republiki rosyjskiej z Białoruską Radą
Krajową jako organem władzy ustawodawczej. Wybrano także organ wykonawczy Zjazdu,
Białoruski Komitet Narodowy (BKN). Przewodniczącym BKN został Roman Skirmunt, zaś w skład prezydium weszli
Paweł Aleksiuk, Włodzimierz Falski, Leonard Zajac (skarbnik) i Bronisław
Taraszkiewicz (sekretarz). BKN wysłał
delegację do Rządu Tymczasowego, lecz jego premier Jerzy Lwow i minister sprawiedliwości
Aleksander Kiereński odmówili jej przyjęcia.
Nikłe było także poparcie postulatów BKN w dziedzinie politycznej i
kulturalnej na samej Białorusi. Jako nacjonalistyczne odrzuciły je zarówno I
Zjazd Delegatów Chłopskich gub. mińskiej i wileńskiej, jak i zjazd
nauczycieli guberni mińskiej.
Obok BKN postulaty autonomii Białorusi z pewnymi elementami
odrodzenia narodowego wysuwały tylko organizacje powstające w nurcie „zapadnorusizmu”.
Spośród wspomnianych organizacji najżywszą działalność rozwijał utworzony w
Witebsku prawicowo-klerykalny Białoruski Związek Ludowy (BZL) z F.
Hrehorowiczem, B. Białynickim-Birulą i G. Połońskim na czele. BZL miał ambicję
odegrania przywódczej roli w całym społeczeństwie Białorusi. Natomiast inne
organizacje „zapadnoruskie”, Białoruski Komitet Narodowy w Mohylewie,
Związek Białoruskiej Demokracji w Homlu i Białoruski Komitet Ludowy w
Orszy miały charakter liberalno-demokratyczny.
BKN miał prawo kooptacji przedstawicieli nowych organizacji
(P. Aleksiuk stwierdził nawet, że przez
dłuższy czas działalność Komitetu sprowadzała się do rejestrowania nowych
organizacji). W maju 1917 r. powstało w Piotrogrodzie Zjednoczenie
Chrześcijańsko-Demokratyczne (ZChD) pod przewodnictwem ks. Fabiana Abrentowicza. Przedstawicielem ZChD w BKN
został ks. Wincenty Godlewski. Również w maju powstała
w Moskwie Białoruska Ludowa Gromada (BLG). Wśród jej czołowych działaczy
znaleźli się m.in. Józef Wasilewicz, Aleksander Ćwikiewicz, Aleksander Pruszyński i Teodor Turuk. BLG pretendowała do
odgrywania przewodniej roli nie tylko w ruchu uchodźczym, lecz także na
Białorusi. Oprócz organizacji społeczno-politycznych powstawały organizacje,
które także nie stroniły od zajmowania pozycji politycznych. W Bobrujsku powstało
np. Białoruskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe, zaś w Hory-Horkach w gub.
mohylewskiej (przy tutejszym Instytucie Gospodarstwa Wiejskiego) —
białoruska sekcja studencka. Bardzo liczne były organizacje zakładane w
głębi Rosji przez uchodźców, te jednak nie wywarły najmniejszego wpływu na
wydarzenia w kraju.
Spośród białoruskich partii i organizacji najszybciej
rozwijała się BSG, która w połowie roku miała już swoje organizacje w Mińsku,
Piotrogrodzie (1 000 członków), Moskwie, Bobrujsku (100 członków), Słucku, Witebsku,
Homlu, Budzie Koszelowskiej i in., i liczyła ogółem około 5 000 członków.
Począwszy od kwietnia (do czerwca) partia ta wydawała własną gazetę
„Hramada”. W czerwcu 1917 r. BSG przeprowadziła swój drugi zjazd, który odbył
się w Piotrogrodzie. Zjazd potwierdził dążenie BSG do autonomii Białorusi i
uznał za swój cel „wprowadzenie ładu socjalistycznego poprzez rozwój walki
klasowej i socjalnej rewolucji”. Przewodniczącym tymczasowego prezydium BSG
został Dymitr Żyłunowicz. Na wyraźną społeczną
radykalizację BSG wpłynęło niewątpliwie samo miejsce jego obrad i przewaga
wśród uczestników zjazdu przedstawicieli organizacji robotniczych,
wojskowych i uchodźczych, działających w wielkich miastach w głębi Rosji.
O wiele wolniej rozwijała się BPLS, jednak i ona poszerzała
swoje wpływy, wciągając w orbitę swojej działalności organizacje powstałe
w nurcie konstytucyjno-demokratycznym.
Na sesji BKN w dniach 13-15 maja doszło do dyskusji między
skrzydłem liberalno-demokratycznym i BSG, która nalegała na połączenie
w działalności BKN polityki narodowo-kulturalnej z programem przemian
społeczno-ekonomicznych. Nadal jednak kierowniczą rolę w BKN odgrywali R.
Skirmunt, P. Aleksiuk i ks. W. Godlewski. BKN powoli rozszerzał swoją
działalność. Pod jego egidą powstało Białoruskie Towarzystwo Kultury, zaś w
maju zaczęłą się ukazywać gazeta BKN „Volnaja Biełaruś”. W dniach 24-25
czerwca BKN zorganizował Dni Wolnej Białorusi. Obchody odbyły się m.in. w
Mińsku i Mohylewie.
W lipcu w wyniku nieudanej ofensywy gen. Aleksego Brusiłowa na Froncie
Południowo-Zachodnim doszło do demonstracji i zamieszek w Piotrogrodzie.
Nastąpił wzrost nastrojów antywojennych w społeczeństwie rosyjskim, którego
sympatie przesunęły się na lewo. 8 lipca stanowisko premiera Rządu
Tymczasowego objął A. Kiereński.
W tej atmosferze w dniach 8-10 lipca odbył się w Mińsku
Zjazd Białoruskich Organizacji i Partii, zwołany z inicjatywy BSG. Jej
przedstawiciele skrytykowali działalność BKN, dążąc do jego rozwiązania.
Już pierwszego dnia obrad przeciwko linii BSG wystąpili delegaci BZL i na znak
protestu opuścili zjazd. To samo uczynili następnie delegaci BPLS (a także,
jak się zdaje, BLG i ZChD). W miejsce rozwiązanego BKN zjazd powołał 10 lipca
Centralną Radę Białoruskich Organizacji i Partii (CRBOiP), która miała
reprezentować jedynie ugrupowania „w pełni demokratyczne” i opowiadające
się za „przekazaniem całej ziemi bez wykupu ludowi pracującemu i obroną
interesów robotników”. Tak więc BSG odniosła zwycięstwo za cenę jedności
białoruskiego ruchu narodowego.
Interes narodowy wymagał w danej chwili zjednoczenia
wszystkich sił białoruskich wokół programu minimum. Tym minimum była, naszym
zdaniem, autonomia Białorusi w ramach państwa rosyjskiego. A za autonomią opowiadały
się nie tylko ugrupowania narodowo-białoruskie, jak BPLS i ZChD, lecz
także „zapadnoruskie”, z BZL na czele.
Występując z radykalnym programem przemian społecznych,
BSG z jednej strony wdała się w beznadziejną licytację na demagogiczne
hasła z bolszewikami, z drugiej zaś uniemożliwiła budowę obozu
narodowego. Ponadto liczyła na przeprowadzenie zmian nie własnymi siłami,
lecz rękami rosyjskich partii socjalistycznych, z którymi nawiązała bliskie
kontakty, i samego Rządu Tymczasowego. Znany badacz problemu, J. Turonek, uznał, że „w normalnych
warunkach byłyby to działanie samobójcze, obecnie jednak wobec nihilistycznej
polityki narodowościowej rządu i jego chwiejnej pozycji nie miały większego znaczenia”.
Zgadzając się w pełni z pierwszą częścią konkluzji Turonka, nie można przystać na
minimalizowanie skutków działań BSG. Zapewne nie zaważyły one na polityce
Rządu Tymczasowego, niemniej jednak rozbicie obozu narodowego w tak ważnym
momencie dziejowym oznaczało zmarnowanie przez Białorusinów kolejnych miesięcy
w sytuacji, gdy zaczynały się liczyć już nie tylko tygodnie, lecz nawet dni.
Do lipcowych wyborów municypialnych ruch białoruski
przystąpił w stanie rozbicia. W Mińsku wspólną listę wystawiły np. BSG,
BPNS wraz z organizacjami żydowskimi, ukraińskimi i litewskimi, zdobywając jedno
miejsce dla kandydata BPLS. O pewnym sukcesie można mówić w odniesieniu
do zdobycia przez BZL 7 mandatów w Witebsku. Na ogół jednak wybory zakończyły
się zwycięstwem ogólnorosyjskich partii mieńszewików, eserowców i bundowców.
Słabo wypadli bolszewicy, zdobywając 16% miejsc w Witebsku i po 5% w Mińsku
i Homlu; jeszcze słabiej — kadeci. Oceniając wybory municypalne należy jednak
pamiętać o tym, że Białorusini stanowili niewielki odsetek ludności miast
na Białorusi.
Wczesną jesienią 1917 r. szybko pogarszała się wewnętrzna
sytuacja społeczno-ekonomiczna i polityczna w Rosji. Rządowi udało się co
prawda zlikwidować próbę puczu, podjętą przez konserwatywne kręgi polityczne
pod dowództwem Naczelnego Wodza armii rosyjskiej gen. Laurentego Korniłowa, lecz zwycięstwo to zostało
okupione wzrostem znaczenia bolszewików. W warunkach zaostrzania się walki
politycznej w Rosji i narastającej anarchii, jesienią 1917 r. polaryzował
się także ruch białoruski.
We wrześniu 1917 r. od BSG oderwała się jej narewska
organizacja w Piotrogrodzie (około 500 członków, głównie robotników),
tworząc zbliżoną do bolszewików Białoruską Socjaldemokratyczną Partię
Robotniczą. Mimo to, w październiku 1917 r. BSG liczyła już około 10 000
członków. (Trzeba jednak pamiętać o tym, że część z nich była jednocześnie,
zgodnie z panującymi wówczas obyczajami, członkami rosyjskich partii
socjalistycznych.) Na trzecim zjeździe BSG, w październiku 1917 r., który
tym razem odbył się w Mińsku, sympatie delegatów przechyliły się na prawo.
„Mińsk nie chciał odróżniać petersburskiego ośrodka BSG od bolszewików” —
pisał później przywódca gromadowskiej lewicy D. Żyłunowicz[3].
Zjazd nie wybrał w skład Komitetu Centralnego BSG ani jednego przedstawiciela
organizacji piotrogrodzkiej. Przewodniczącym został co prawda lewicowiec
Józef Dyło, lecz funkcje
wiceprzewodniczących zjazd powierzył umiarkowanym działaczom Aleksandrowi
Pruszyńskiemu (wcześniej BLG) i Arkadiuszowi
Smoliczowi. Zmiana nastrojów w
kierownictwie BSG oznaczała także zmianę polityki kierowanej przez tę partię
Centralnej Rady Białoruskich Organizacji i Partii.
W dniach 15-24 października 1917 r. odbyła się w Mińsku
druga sesja CRBOiP, podczas której organ ten przekształcony został w Wielką
Radę Białoruską (WRB). Wielka Rada Białoruska miała być zarodkiem przyszłego
organu władzy państwowej autonomicznej Białorusi. W jej skład wchodzili
przedstawiciele białoruskich organizacji społeczno-politycznych, kulturalno-oświatowych,
uchodźczych i wojskowych. Przewidywano także dokooptowanie przedstawicieli
samorządu terytorialnego i mniejszości narodowych (polskiej, żydowskiej,
rosyjskiej i in.). Kierowniczą rolę w WRB odgrywali przedstawiciele BSG.
Przewodniczącym komitetu wykonawczego został Wiaczesław Adamowicz, zaś wiceprzewodniczącymi A.
Pruszyński i A. Smolicz. Drugą sesję CRBOiP, na
której powołano Wielką Radę Białoruską, opuścili demonstracyjnie
przedstawiciele piotrogrodzkiej i bobrujskiej organizacji BSG. W skład
Komitetu Wykonawczego WRB weszli natomiast przedstawiciele BPLS, A. Lewicki i P. Aleksiuk, oraz ZChD (Edward Budźko), można więc mówić o pewnej,
choć niedostatecznej i spóźnionej konsolidacji ruchu białoruskiego w
przeddzień rewolucji październikowej.
2.2. Ruch wojskowych Białorusinów pomiędzy rewolucją lutową a październikową
Ruch
białoruski dość długo ograniczał swoje żądania do spraw terytorialno-administracyjnych
i kulturalno-oświatowych. Wśród białoruskich działaczy znalazła się jednak
grupa wojskowych z kpt. Eutymiuszem Bielewiczem na czele, która podjęła
działania na rzecz utworzenia białoruskiego ruchu wojskowego.
W
czasie wojny w wojsku znalazło się sporo uświadomionej narodowo białoruskiej
inteligencji (zwłaszcza nauczycieli ludowych), zmobilizowanych do służby w
korpusie oficerskim i podoficerskim, oraz służących w wojskach
technicznych wykwalifikowanych robotników. W środowisku tym szerzyły się wpływy
białoruskich organizacji politycznych, przede wszystkim Białoruskiej
Socjalistycznej Gromady. Gromadowcy stanowili też większość członków
białoruskich organizacji wojskowych[5].
8 maja 1917 r. w Rydze powstało pierwsze białoruskie koło
wojskowe, założone przez młodszego unteroficera 24 samodzielnej kompanii telegraficznej
12 armii Józefa Mamońkę[6].
Mamońko był starym białoruskim działaczem o poglądach niepodległościowych
(patrz rozdz. I).
Białoruskie koła wojskowe zawiązywały się na zasadzie
komitetów żołnierskich[7].
Formalną podstawą ich tworzenia był rozkaz nr 1, wydany przez Piotrogrodzką
Radę Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, rozluźniający dyscyplinę w
armii rosyjskiej, tymczasowe zarządzenie Naczelnego Głównodowodzącego o
organizacji władz armii czynnej i floty z 30 marca 1917 r. oraz rozkaz nr 114 z
31 marca tegoż roku, wydany przez ministra wojny Aleksandra Guczkowa, zalecający m.in. tworzenie
komitetów żołnierskich w jednostkach wojskowych[8]. W
czerwcu 1917 r. władze centralne zezwoliły oficjalnie na tworzenie komisji
narodowo-kulturalnych w pododdziałach[9].
15 maja w Mińsku powstała Białoruska Organizacja Wojskowa,
utworzona przy poparciu BKN. BOW skupiała wojskowych przebywających
w Mińsku wokół programu przemian politycznych i narodowo-kulturalnych,
nie zgłaszała natomiast, przynajmniej oficjalnie, żadnych postulatów wojskowych.
Pierwszą białoruską organizacją, która wypracowała własny program w dziedzinie
wojskowości była działająca w Piotrogrodzie Organizacja Białorusinów
Autonomistów. Organizacja ta domagała się, by Białorusini odbywali służbę
wojskową w białoruskich oddziałach na terenie Białorusi. Także kadra
dowódcza tych oddziałów powinna być w miarę możliwości białoruska.
Najliczniejsza i mająca największe wpływy wśród
wojskowych białoruska partia BSG na swoim czerwcowym zjeździe w
Piotrogrodzie wypowiedziała się jednak przeciwko tworzeniu narodowych
formacji wojskowych, protestując przy okazji przeciwko werbowaniu
Białorusinów do oddziałów polskich i litewskich[12].
Wobec powyższego, opanowany przez BSG lipcowy zjazd
białoruskich organizacji i partii (na którym obecnych było dziesięciu
wojskowych) odłożył organizację białoruskich formacji wojskowych „do bardziej
sprzyjających czasów”[13].
CRBOiP oznajmiła także wojskowym Białorusinom, że „żadne starania w sprawie
organizacji osobnych białoruskich pułków nie mogą mieć miejsca, dopóki nie
powiadomi o tym Centralna Rada Białoruskich Organizacji”[14].
Kierownictwo CRBOiP uważało tworzenie białoruskich formacji wojskowych za
szkodliwe dla ruchu białoruskiego i obawiało się, że mogłoby ono doprowadzić do
niepotrzebnych napięć w stosunkach z Rządem Tymczasowym, od którego
oczekiwało realizacji swoich „sprawiedliwych żądań” w dziedzinie
kulturalno-oświatowej, administracyjnej i społecznej[15].
Tym samym BSG na wspomnianym zjeździe nie tylko rozbiła białoruski obóz
narodowy, lecz także rozbroiła wojskowy ruch białoruski. Zjazd utworzył
jedynie biuro organizacyjne Białorusinów wojskowych i mianował delegata
A. Kochanowicza politycznym przedstawicielem CRBOiP
przy Kwaterze Głównej Naczelnego Wodza[16].
CRBOiP na swojej pierwszej sesji w dniach 5-7 sierpnia przyjęła także statut
białoruskich kół kulturalno-oświatowych w wojsku.
Białoruskie koła i organizacje wojskowe powstawały w
sierpniu i we wrześniu na wszystkich frontach.
Marynarz Bazyli Mucha założył organizację marynarzy
Białorusinów Floty Bałtyckiej, wciągając do niej gen. K. Aleksiejewskiego z Wyborga. Liczba członków
białoruskiej organizacji wojskowej w tej flocie sięgała 800 osób. Wśród
Białorusinów wojskowych w Piotrogrodzie pracował oficer Aleksander Czerwiakow.
Na Froncie Północnym organizacją białoruskich kół w 12 armii
kierowali wraz z J. Mamońką por. J. Makarewicz i Józef Dodon. 20 lipca powstał
Tymczasowy Komitet Wykonawczy Białorusinów Wojskowych 12 armii z siedzibą w
Wałku (Valka, Valga) na pograniczu łotewsko-estońskim. Komitet ten reprezentował
blisko 1 000 członków Białoruskiej Organizacji Wojskowej 12 armii. Ppor.
Konstanty Jezowitow, adiutant 151 Piatigorskiego
Pułku Piechoty organizował Białorusinów w 5 armii.
8 armia już w lipcu miała własną białoruską drukarnię[20].
Na Froncie Zachodnim działali: starszy unter-oficer 24 pułku
transportowego Szymon Rak-Michajłowski, kpt. M. Jaroszewicz
(Jaruszewicz) z 546 Wołczańskiego
Pułku Piechoty, kpt. Wiaczesław Adamowicz z 372 Mińskiej Drużyny, ppor. Ignacy
Dworczanin z 43 Syberyjskiego Pułku
Strzelców i inni. W
Borysowie organizował wojskowych Białorusinów urzędnik wojskowy Bazyli
Zacharko, zaś w Bobrujsku — Fabian
Szantyr.
Na Froncie Południowo-Zachodnim zakładał koła por. Konstanty
Nor, zaś na Froncie Rumuńskim
porucznicy: Antoni Balicki, Stefan Niekraszewicz i Aleksander Kuczyński. Pionierem białoruskiego
ruchu wojskowego na Kaukazie był por. Józef Trośka.
Ruch białoruski był spóźniony w stosunku do podobnych ruchów
wojskowych innych narodowości. W dodatku latem 1917 r. rząd A. Kiereńskiego, próbując opanować sytuację w
armii, wydał zakaz zwoływania na froncie i jego zapleczu zjazdów wojskowych i
tworzenia nowych organizacji.
Po raz pierwszy ruch
białoruski wystąpił oficjalnie z żądaniem tworzenia białoruskiego wojska
wczesną jesienią 1917 r. Uczynił to przedstawiciel CRBOiP na tzw. Naradzie
Demokratycznej w Piotrogrodzie, przewodniczący piotrogrodzkiej Białoruskiej
Organizacji Wojskowej D. Sobolewski.
Dopiero jesienią białoruski ruch wojskowy rozpoczął
tworzenie centralnych organizacji. Stało się to możliwe w wyniku
postępującego rozkładu armii rosyjskiej i zmiany nastawienia samych
Białorusinów do organizacji własnych sił zbrojnych. Coraz liczniejsi
dezerterzy i maruderzy z wojsk stacjonujących na Białorusi (do których
przyłączały się miejscowe elementy kryminalne) dopuszczali się ogromnej
ilości aktów grabieży i gwałtu, czyniąc położenie miejscowej ludności wprost
nieznośnym. Oczywiste było już także, że armia rosyjska nie zdoła wyzwolić
obszarów Białorusi okupowanych przez Niemców. Demoralizacja armii i
niezdolność władz centralnych do jej
opanowania zaczęły budzić wśród Białorusinów świadomość, że tylko władza
krajowa, poparta przez własne siły zbrojne, gwarantuje utrzymanie porządku.
Poważne zaniepokojenie Białorusinów budziła także
wzrastająca polska obecność militarna na Białorusi.
Pierwsza polska formacja pojawiła się na ziemiach
białoruskich już w październiku 1914 r. W rejonie Brześcia formowały
się pododdziały ochotniczego Legionu Polskiego, który wkrótce przeniesiony
został do Puław. W 1915 r. oddziały Legionu Puławskiego walczyły na ziemiach
białoruskich, pod Zelwą i na Polesiu. 24 września 1915 r. władze rosyjskie
zgodziły się na utworzenie Brygady Strzelców Polskich, formowanej w Bobrujsku.
Od czerwca 1916 r. Brygada przebywała na linii frontu w okolicy Baranowicz.
Na początku 1917 r. rozwinięto ją w Dywizję Strzelców Polskich.
Nowy okres w dziejach polskich formacji wojskowych w Rosji
otworzyła rewolucja lutowa.
Wiosną 1917 r. odbyły się zjazdy wojskowych Polaków: Frontu Północnego w
Rzeżycy w dniach 10-16 kwietnia i Frontu Zachodniego w Mińsku w dniach 29
kwietnia — 4 maja. W dniach 8-22 czerwca w Piotrogrodzie obradował I Ogólny
Zjazd Wojskowych Polaków. Zwolennicy utworzenia polskiego wojska powołali
Naczelny Polski Komitet Wojskowy (Naczpol) pod przewodnictwem chorążego
Władysława Raczkiewicza (w cywilu adwokata z Mińska).
Ówczesny Naczelny Wódz armii rosyjskiej gen. Laurenty
Korniłow zgodził się na utworzenie I
Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego, gdyż liczył na to, że
oddziały polskie poprą planowany przez niego pucz. Na przełomie września i
października na Białorusi rozlokowane były następujące jednostki Korpusu: 1
Dywizja Strzelców w Starym Bychowie, pułk inżynieryjny w Dubrowie pod
Orszą, artyleria w rejonie Witebska, 1 Pułk Ułanów Krechowieckich w
Dukorze pod Mińskiem. W grudniu powstał 3 Pułk Ułanów w Krasnym Borze
pomiędzy Bobrujskiem a Żłobinem. Na sąsiedniej Smoleńszczyźnie rozlokowały
się: w Jelni 3 Dywizja Strzelców, w Dorohobużu — brygada rezerwowa.
W Zubcowie w guberni twerskiej stacjonowała 2 Dywizja Strzelców, pod Starokonstantynowem
na Podolu sformował się w grudniu 2 Pułk Ułanów.
Sztab I Korpusu Polskiego mieścił się w Mińsku. Tutaj
formował się także Legion Oficerski w sile jednej kompanii piechoty, dywizjonu
artylerii i szwadronu kawalerii. W sierpniu powstało w Mińsku (a także w
Mohylewie i Nowozybkowie) Towarzystwo Przyjaciół Żołnierza Polskiego oraz Koło
Polek w Mińsku Litewskim im. ks. Józefa Poniatowskiego, mające za zadanie
szerzenie oświaty wśród żołnierzy i propagandę na rzecz wstępowania do
Korpusu Polskiego.
Prowadzonej przez polskich działaczy agitacji w
jednostkach frontowych próbowali przeciwdziałać wojskowi białoruscy.
Przyczyną sporów byli białoruscy katolicy, których obie strony uważały za
część swojego narodu. Jeden z białoruskich działaczy 12 armii tak opisuje
walkę o dusze swoich żołnierzy katolików:
„Jeszcze latem 1917, kiedy nasza bateria stała na ryskich
błotach, przyjeżdżała do nas polska delegacja od centralnej polskiej
organizacji. Zwołali oni Białorusinów katolików Mińszczyzny i Wileńszczyzny i
zapraszali ich, by zapisywali się do polskiej organizacji, która postara się
przenieść tych żołnierzy do polskiego wojska (legiony). Ja zaraz na tej
zbiórce swoim mińczukom i wileńcom wytłumaczyłem, że Rząd Tymczasowy
Kiereńskiego wydał rozkaz o niepodległości Polski, i po wojnie Polacy będą
mieć swoje niepodległe państwo, a Białorusini katolicy przecież nie porzucą
swoich zasiedziałych miejscowości i nie pójdą za Bug szukać ziemi. A nawet
gdyby poszli, to nikt im tam ziemi nie da. A z tego wynika, że Białorusini,
prawosławni i katolicy, powinni trzymać się razem i budować własne państwo
i urządzać nowe życie na własnej ziemi. Co do religii, to na wolnej białoruskiej
ziemi również katolicka religia nie będzie prześladowana.
Białorusini katolicy naszej baterii nie poszli za
Polakami. A jeśli nawet w innych bateriach niektórzy zapisali się, to
usłyszawszy nasze rozważania, odmówili wyjazdu do polskich legionów”.
Jednakże ten sam autor stwierdza w innym miejscu, że
nieuświadomieni narodowo Białorusini katolicy stanowili od 40% do 60%
żołnierzy I Korpusu Polskiego.
Ponieważ jesienią 1917 r. nasiliły się grabieże i napady
na majątki polskie, zwołane 22 października zebranie delegacji polskich
wojskowych z frontów, armii i okręgów wojskowych zobowiązało Naczpol do
zorganizowania obrony życia, kulturalnego dorobku i mienia ludności
polskiej na Kresach i w tym celu upoważniło go do „odnośnego zastosowania i wykorzystania
Polskiej Siły Zbrojnej”. W
praktyce oznaczało to bezwzględną walkę ze zbuntowanym białoruskim chłopstwem,
połączoną z pacyfikacjami i bombardowaniem przez artylerię całych wsi.
15 października 1917 r. odbył się w Mińsku Obchód
Kościuszkowski połączony z defiladą oddziałów I Korpusu. Powoli zaczynało
docierać do Białorusinów, że Polacy czują się w Mińsku i na Białorusi jak u
siebie w domu i nie zamierzają stąd ustępować.
W październiku Rząd Tymczasowy i Naczelne Dowództwo zmieniły
swój stosunek do formowania w armii rosyjskiej jednostek narodowych. 16 października
pełniący obowiązki Naczelnego Wodza gen. Mikołaj Duchonin zaproponował Rządowi
Tymczasowemu przystąpienie z końcem listopada do przeformowania armii na
zasadzie narodowo-terytorialnej. Spodziewał się powstrzymać w ten sposób
błyskawiczny rozkład armii rosyjskiej. Zgodnie z nową koncepcją, gen. M.
Duchonin zezwolił na zorganizowanie
zjazdu Białorusinów wojskowych Frontu Zachodniego.
2.3. Utworzenie Białoruskiej Centralnej Rady Wojskowej
Zjazd Białorusinów wojskowych Frontu Zachodniego odbył się w
Mińsku w dniach 18-24 października 1917 r. Wzięli w nim udział także przedstawiciele
12 armii, Floty Bałtyckiej i Frontu Rumuńskiego. Zjazd opowiedział się za
przekształceniem Rosji w federacyjną republikę demokratyczną i uznał
tworzenie białoruskiego wojska za „skrajnie konieczną i nie cierpiącą zwłoki
sprawę”. Odpowiednia rezolucja Zjazdu podkreślała przy tym, że formowanie
białoruskich jednostek powinno się odbywać w taki sposób, by nie osłabić
zdolności bojowej wojsk na froncie. 24 października Zjazd powołał Białoruską
Centralną Radę Wojskową (BCRW), wybierając jednocześnie swoich
przedstawicieli. 24 października BCWR, w niepełnym jeszcze składzie, wybrała
Tymczasowy Komitet Wykonawczy. Jego przewodniczącym został chorąży Szymon
Rak-Michajłowski (w cywilu nauczyciel), wiceprzewodniczącymi
por. K. Jezowitow (nauczyciel) i młodszy unteroficer
J. Mamońko. BCWR była autonomiczną
częścią tworzącej się w tym samym czasie Wielkiej Rady Białoruskiej, złożonej
po połowie z działaczy cywilnych i wojskowych. Komitet wykonawczy BCWR wszedł
w skład Komitetu Wykonawczego Wielkiej Rady Białoruskiej, której przewodniczącym
był także działacz wojskowy kpt. W. Adamowicz.
Gdy w Mińsku kończyły się obrady WRB i BCRW, 25 października
w Piotrogrodzie dokonał się bolszewicki przewrót. W dzień później
Mińska Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich przejąła władzę w mieście
i rozpoczęła formowanie własnych sił zbrojnych. Z więzienia miejskiego
uwolniono prawie 2 000 osób, z których sformowano 1 Rewolucyjny Pułk im.
Mińskiego Sowietu. Na stronę bolszewików przeszły także 37 i 289 zapasowe
pułki piechoty. Uzbrojono także około 400 pracowników kolei.
Tego samego dnia powstał Wojskowo-Rewolucyjny Komitet Frontu Zachodniego.
Przejęciu władzy przez bolszewików przeciwstawił się
żołnierski Komitet Wykonawczy Frontu Zachodniego, z którego poparciem powstał
Komitet Ocalenia Rewolucji. Komitet ten przejął władzę w Mińsku przy pomocy
ściągniętej z frontu Kaukaskiej Dywizji. Mimo znacznej przewagi swoich sił,
Komitet Ocalenia Rewolucji nie podjął zdecydowanych działań przeciwko
bolszewikom, zawierając z nimi kompromis. Po kilku dniach bolszewicy
wzmocnili swoje siły oddziałami ściągniętymi z frontu i 2 listopada bez walki
ponownie przejęli władzę w Mińsku. W
ten sam sposób, przy pomocy zrewoltowanych żołnierzy, w ręce bolszewików
przeszła władza w innych miastach Białorusi. Jedynym wyjątkiem był
Mohylew, gdzie przez kilka tygodni utrzymał się ośrodek dotychczasowego
porządku, skupiony wokół Kwatery Głównej Naczelnego Dowództwa.
Tak więc walkę o władzę na Białorusi na przełomie
października i listopada stoczyły pomiędzy sobą żołnierskie komitety wojsk
Frontu Zachodniego i jego zaplecza.
Wielka Rada Białoruska ograniczyła się do wydania wraz z
BCWR, BSG i innymi organizacjami białoruskimi 27 października „Odezwy
(„Hramoty”) do narodu białoruskiego”, w której scharakteryzowała bolszewicki
przewrót jako przejaw anarchii i wezwała naród białoruski do skupienia się
wokół WRB i jedności narodu z wojskiem.
W następnych tygodniach praca BCWR ześrodkowała się w jej
trzech wydziałach: formacji wojskowych, agitacji i politycznym (oprócz nich
istniały jeszcze wydziały kulturalno-oświatowy, finansowy i gospodarczy).
Kierownictwo wydziału formacji wojskowych BCWR oddała w
ręce gen. Cypriana Kondratowicza, weterana wojny bałkańskiej i
autora prac teoretycznych z dziedziny wojskowości. Pod koniec października
delegacja BCWR w składzie: przewodniczący Sz. Rak-Michajłowski oraz C. Kondratowicz, M. Jaruszewicz i I. Szczerba, udała się do Mohylewa na rozmowy
z gen. M. Duchoninem o organizacji białoruskich
formacji wojskowych. Gen. M. Duchonin nie udzielił wiążącej
odpowiedzi, lecz po kilku dniach posłał do BCWR telegram zezwalający na
formowanie jednostek białoruskich poprzez uzupełnienie Białorusinami
wybranych jednostek armii rosyjskiej. Gen. C. Kondratowicz opracował odpowiedni plan i
otrzymał zezwolenie na tworzenie białoruskiego pułku w Mińsku, a w następnej
kolejności białoruskiego korpusu na Froncie Zachodnim.
Podczas gdy gen. C. Kondratowicz czekał na wykonawcze rozporządzenia
Stawki, gen. M. Duchonina pochłonął narastający
konflikt z władzami bolszewickimi. 9
listopada gen. M. Duchonin został zdjęty ze stanowiska
Naczelnego Wodza. Na jego miejsce bolszewicy wyznaczyli chorążego Mikołaja
Krylenkę. Gen. M. Duchonin nie podporządkował się tej
decyzji i pozostał w Stawce. Bolszewikom udało się natomiast usunąć ze
stanowiska głównodowodzącego Frontu Zachodniego gen. P. Bałujewa. Jego obowiązki przejął
ppłk W. Kamienszczykow.
W okresie powstałej po 9 listopada krótkotrwałej dwuwładzy w
armii rosyjskiej, Białorusini przystąpili do organizowania zjazdów frontów,
armii, korpusów, okręgów wojskowych i zebrań w pomniejszych jednostkach.
Jako pierwsi skład BCWR uzupełnili delegaci Zjazdu
Białorusinów wojskowych Frontu Północnego, który odbył się w dniach 15-20
listopada w Witebsku.
Jeden z uczestników tego zjazdu spisał w okresie
późniejszym swoje wspomnienia. Ponieważ działalność białoruskich wojskowych
na Froncie Północnym w tym czasie korzystnie odbija się na tle innych
frontów, relacja ta pozwala sobie uświadomić skalę trudności, jakie
napotykali w swojej działalności organizatorzy białoruskiego ruchu
wojskowego.
Zjazd Wojskowych Białorusinów Frontu Północnego obradował
pod przewodnictwem Jana Seredy (w cywilu weterynarz). Wiceprzewodniczącymi
byli ppor. K. Jezowitow i chorąży Okołowicz. Zjazd opowiedział się za
prawem Białorusi do samookreślenia, federacyjnym ustrojem Rosji i formowaniem
białoruskich jednostek wojskowych.
W tym samym czasie w Witebsku zatrzymał się nowy Naczelny
Wódz armii rosyjskiej M. Krylenko, który zmierzał do Mohylewa w
eskorcie oddziału marynarzy Floty Bałtyckiej.
Zjazd wyłonił delegację w składzie: przewodniczący J. Sereda, wiceprzewodniczący K.
Jezowitow, sekretarz Chackiewicz i delegaci Bondarenko i Aleksiejew.
Delegacja odwiedziła M. Krylenkę w jego wagonie salonce, zaznajomiła
go z rezolucjami zjazdu i zażądała zatwierdzenia rozkazu gen. M. Duchonina o sformowaniu I Korpusu
Białoruskiego na wzór I Korpusu Polskiego. Po burzliwej rozmowie M. Krylenko zasadniczo zgodził się na formowanie
białoruskich jednostek. Zażądał jednak opracowania dokładnych planów i
przedstawienia ich Stawce.
Oficjalną zgodę na formowanie w Mińsku pułku białoruskiego Kwatera
Główna Naczelnego Dowództwa wyraziła 24 listopada.
Pobyt M. Krylenki w Witebsku tak opisał
wspomniany delegat na Zjazd Wojskowych Białorusinów: „Kiedy my, delegaci
wojskowi, pierwszego dnia zjazdu jedliśmy obiad na intendenckim punkcie
etapowym, zaszła do nas grupa marynarzy bolszewików. Ta sama grupa wieczorem w
Witebsku chodziła po sklepach na ulicy Zamkowej, zabierając skórzane kurtki i
inne drogie rzeczy, a wieczorem pojechała do Mohylewa do Stawki Naczelnego Dowództwa.
Następnego dnia czytaliśmy w gazetach, że w wyniku samosądu marynarzy zabity
został generał Duchonin.
Zjazd, wybrawszy Komitet Wykonawczy Wojskowych Białorusinów
Frontu Północnego i delegatów na Zjazd Wszechbiałoruski do Mińska, rozjechał
się”.
Uzyskując od M. Krylenki potwierdzenie rozkazów M.
Duchonina, przedstawiciele Zjazdu
Białorusinów Wojskowych Frontu Północnego uznali tym samym w imieniu
białoruskiego ruchu wojskowego zwierzchnictwo bolszewickie.
Gen. M. Duchonin, który pozostał w Kwaterze Głównej pomimo
ucieczki swoich współpracowników i żołnierzy, został zamordowany przez marynarzy
M. Krylenki 20 listopada.
W ten sposób bolszewicy przejęli kontrolę nad armią rosyjską.
Tymczasem w Mińsku sytuacja ustaliła się na krótki czas w
następujący sposób:
Zasadniczo w mieście panowali bolszewicy, w których ręku
znajdowały się sztab Frontu Zachodniego, koszary i dworzec kolejowy, a więc najważniejsze
punkty strategiczne. 20
listopada odbył się w Mińsku II Zjazd Wojsk Frontu Zachodniego, zdominowany
przez bolszewików. Zjazd wybrał nowy komitet frontowy i nowego dowódcy Frontu
Zachodniego, którym został chorąży Aleksander Miasnikow (Ormianin, właściwe nazwisko
— Miasnikian). Zjazd opracował także system organizacji władzy sowieckiej na
Froncie Zachodnim i jego zapleczu. Pod koniec listopada powołany został
Komitet Wykonawczy Zachodniego Obwodu i Frontu (KWZOiF). Większość jego
członków stanowili delegaci wojskowi. Prezydium KWZOiF składało się wyłącznie z
wojskowych, a w jego kierownictwie nie było ani jednego Białorusina.
Jeśli więc nawet, jak twierdzi Hilary Ignatenko, uznamy Zachodni Obwód i
Front za „twór państwowy” (z
własnym „rządem” w postaci Rady Komisarzy Ludowych), to musimy stwierdzić,
że to quasi-państwo zostało utworzone na terytorium Białorusi przez obcych
wojskowych. Władza organów Zachodniego Obwodu i Frontu rozpościerała się
zresztą tylko na teren guberni mińskiej i nieokupowanej części guberni
wileńskiej. Uzurpacji władzy dokonanej przez KWZOiF nie uznały nawet
bolszewickie Rady Delegatów Robotniczych, Żołnierskich i Chłopskich guberni
witebskiej i mohylewskiej.
W Mińsku znajdował się
także sztab I Korpusu Polskiego, pod którego ochronę przeniósł się tutaj z
Piotrogrodu Naczelny Polski Komitet Wojskowy. W mieście stały w
pogotowiu dwa szwadrony I Pułku Ułanów Krechowieckich, którego całość
stacjonowała w pobliskiej Dukorze. Tutaj formowały się także tzw. Legiony
Rycerskie (złożone z oficerów), liczące 300 ludzi.
Dawną siedzibę mińskiego gubernatora zajęła Białoruska
Centralna Rada Wojskowa, pod której obroną obradowała w tym samym budynku Wielka
Rada Białoruska.
WRB i BCRW milcząco uznały bolszewickie zwierzchnictwo centralne, nie mogły
natomiast pogodzić się z miejscową uzurpacją KWZOiF. Wobec tego wystąpiły
wspólnie z odezwą (sygnowaną także przez Białoruski Komitet Wykonawczy Frontu
Zachodniego) „Do całego narodu białoruskiego”. Sygnatariusze odezwy
opowiedzieli się w niej za przekształceniem Białorusi w demokratyczną
republikę, związaną z Rosją i innymi republikami na zasadzie federacji oraz
m.in. za tworzeniem narodowego wojska białoruskiego. Wezwali także do
przeprowadzenia Zjazdu Wszechbiałoruskiego w dniu 5 grudnia.
Faktycznym inicjatorem zjazdu był Komitet Wykonawczy BCRW.
Białorusini mieli początkowo nadzieję przeformować w
jednostki białoruskie stacjonujące na Białorusi oddziały tyłowe, tzw.
drużyny. W drużynach służyli rekruci starszych roczników, którzy nie odbyli
wcześniej służby wojskowej, oficerowie czasu wojny, którzy nie ukończyli szkół
wojskowych oraz starsi żołnierze i podoficerowie rezerwy. Drużyny pełniły
służbę wartowniczą, formowano z nich także kompanie marszowe na front. Z czasem
niektóre drużyny przemianowano na bataliony i pułki.
Ponieważ drużyny formowane były na zasadzie terytorialnej,
większość żołnierzy w drużynach mińskich, wileńskich itp. stanowili zazwyczaj
Białorusini. Sposób, w jaki mogłoby się odbyć przeformowanie drużyn w jednostki
białoruskie, ilustruje poniższe pismo żołnierzy jednej z nich do BCRW:
„Nasza drużyna składa się z 800 ludzi, z nich 100
Małorusinów (Ukraińców — O. Ł.), 50 Wielkorusów i 650 Białorusinów. Ponieważ
Małorusini wydzielają się, to w drużynie zostają niemal wyłącznie
Białorusini.
Na ogólnym zebraniu Białorusinów przyjęto postanowienie
ubiegać się o przemianowanie drużyny w Białoruską. Uniżenie prosimy
rozpocząć starania, do kogo to należy, o niezwłoczne przemianowanie naszej
401 Pieszej Mińskiej Drużyny w Drużynę Białoruską. (...)”
Niestety, utworzenie z tych drużyn białoruskich pułków
kadrowych poprzez uzupełnienie ich składu Białorusinami z innych jednostek nie
udało się, gdyż drużyny zostały zdemobilizowane. Jedynie stacjonująca w Witebsku
Drużyna Wileńska stała się później zalążkiem białoruskiego pułku.
Organizacja białoruskich pułków miała formalne podstawy
w rozkazie Naczelnego Wodza M. Krylenki, z dnia 28 listopada 1917 r.,
który zezwalał na formowanie
narodowościowych jednostek wojskowych pod warunkiem tworzenia ich na
zasadach, na których odbywała się ogólna przebudowa armii rosyjskiej, tzn.
wybieralności dowódców, podporządkowania ich komitetom żołnierskim itd.
„Nacjonalizacja” odpowiedniej jednostki wojskowej musiała uzyskać poparcie
jej żołnierzy, którzy wypowiadali się w ogólnym plebiscycie. Jednostki
narodowościowe nie mogły być także neutralne w wewnątrzpolitycznej walce w
Rosji, przez co należy rozumieć, że powinny popierać w tej walce bolszewików.
Bolszewickie władze Zachodniego Obwodu i Frontu domagały
się od M. Krylenki wstrzymania wykonania jego
rozkazu o formowaniu I Pułku Białoruskiego w Mińsku do rozpoczęcia Zjazdu
Wszechbiałoruskiego, na co Kwatera Główna w końcu przystała.
Do pułku jednak stale napływali ochotnicy.
Niestety, gen. C. Kondratowicz nadal biernie oczekiwał na
rozkazy i rozporządzenia od zwierzchności. Jego zastępca płk
Komarowski powstrzymywał młodszych
kolegów od „nieprzemyślanych kroków”. Pracę organizacyjną poza Mińskiem
szef wydziału wojskowego BCRW zdał tym samym na łaskę losu. Mimo to, dzięki
inicjatywie poszczególnych rad frontowych, realizujących postanowienia swoich
zjazdów, praca nad formowaniem białoruskich oddziałów powoli posuwała się
naprzód.
2.4. Konflikt białorusko-bolszewicki na przełomie 1917/1918 r.
Na początku grudnia 1917 r. ostatecznie zasupłał się węzeł
sprzeczności pomiędzy ruchem białoruskim a miejscowym kierownictwem bolszewickim,
wyniesionym do władzy przez żołnierską rewoltę w wojskach Frontu Zachodniego.
2 grudnia 1917 r. plenum bolszewickiego Komitetu
Wykonawczego Zachodniego Obwodu i Frontu rozpatrzyło kwestię
„nacjonalizacji” armii, to znaczy formowania narodowościowych jednostek
wojskowych. Jedyny Białorusin pośród komisarzy, marynarz B. Mucha, domagał się, by Komitet Wykonawczy
albo zezwolił na formowanie pułków białoruskich, albo nie pozwolił na
formowanie narodowych jednostek nikomu. Plenum postanowiło rozwiązać
oddziały polskie i nie dopuścić do tworzenia pułków białoruskich.
Pewność siebie bolszewików wzrosła jeszcze po podpisaniu
rozejmu z Niemcami. 5 grudnia Rada Komisarzy Ludowych Zachodniego Obwodu
i Frontu, po wysłuchaniu referatu swego przewodniczącego Karola Landera (Łotysza) o tak zwanej
wrogiej działalności białoruskich burżuazyjnych nacjonalistów, postanowił
rozwiązać Białoruską Centralną Radę Wojskową, a jej przywódców przekazać
Trybunałowi Rewolucyjnemu.
Tymczasem w dniach 4-5 grudnia odbyła się druga sesja
plenarna BCRW. W miejsce J. Mamońki zastępcą przewodniczącego
został wybrany Tomasz Hryb (w cywilu student).
5 grudnia w Mińsku zebrali się także po raz pierwszy
delegaci na Zjazd Wszechbiałoruski, początkowo w liczbie około 300. Zjazd
otwarto 7 grudnia. Okazało się jednak, że na wspólne z WRB przeprowadzenie
Zjazdu Wszechbiałoruskiego gotów jest się zgodzić Białoruski Komitet Obwodowy
(BKO) w Piotrogrodzie. Komitet ten skupiał delegatów z terenu Białorusi na
Wszechrosyjski Zjazd Delegatów Chłopskich. Działacze BKO, w większości
eserowcy, dążyli do przejęcia z rąk WRB przywództwa białoruskiego ruchu
narodowego. BKO zamierzał początkowo zwołać własny Zjazd Wszechbiałoruski na
dzień 15 grudnia do Rohaczewa (co nie było złym pomysłem, gdyż to miasteczko w
gub. mohylewskiej znajdowało się poza strefą wpływów KWZOiF). Na zorganizowanie Zjazdu Wszechbiałoruskiego
BKO uzyskał zgodę bezpośrednio od Włodzimierza Lenina, a dzięki temu także odpowiednie
możliwości organizacyjne i środki finansowe.
Widząc jednak, że WRB zdołała doprowadzić do rozpoczęcia
swojego Zjazdu Wszechbiałoruskiego w Mińsku, działacze BKO zdecydowali się
przyłączyć do tego Zjazdu, otworzyć go ponownie 15 grudnia i przejąć jego kierownictwo.
Natomiast działacze WRB zgodzili się na wspólne z BKO przeprowadzenie
Zjazdu, gdyż BKO dysponował nie tylko poparciem władz centralnych, lecz miał
także znaczne wpływy wśród chłopów, do których działacze WRB nie potrafili
dotrzeć. Dopuszczenie do osobnego Zjazdu Wszechbiałoruskiego w Rohaczewie
oznaczałoby również rozbicie białoruskiego obozu narodowego.
Mimo osiągnięcia porozumienia co do wspólnego
przeprowadzenia Zjazdu Wszechbiałoruskiego, między działaczami WRB i BKO trwał
nieustający spór o przywództwo, w związku z czym odwlekano datę ponownego
otwarcia Zjazdu. W końcu zniecierpliwiona BCRW zagroziła aresztowaniem tych
działaczy BKO, którzy najgoręcej sprzeciwiali się otwarciu Zjazdu
Wszechbiałoruskiego przed 15 grudnia. Wskutek tej groźby udało się ponownie
otworzyć Zjazd 14 grudnia.
Ponad 1/3 delegatów na Zjazd, tj. 716 osób, stanowili
wojskowi. Odgrywali oni w obradach Zjazdu nadzwyczaj aktywną rolę.
Pierwszym przewodniczącym Zjazdu wybrany został Szymon Rak-Michajłowski, przewodniczący BCRW. Po
kilku dniach, w wyniku porozumienia zwalczających się na forum Zjazdu frakcji,
Sz. Raka-Michajłowskiego zastąpił inny członek BCRW,
Jan Sereda.
Równocześnie ze Zjazdem Wszechbiałoruskim odbywały się
liczne zjazdy Białorusinów wojskowych: korpuśne, armijne i frontowe. Dla przykładu,
pod koniec listopada odbył się zjazd III korpusu (Front Zachodni), zaś
w dniach 1-4 grudnia zjazd 2 armii w Nieświeżu.
W dniu 3 grudnia rozpoczął obrady zjazd Frontu Rumuńskiego w Odessie.
W dniach 15-20 grudnia odbył się zjazd Frontu Południowo-Zachodniego w Kijowie.
W tym samym czasie obradowały także zjazdy okręgów wojskowych, na przykład
w Smoleńsku.
Odbywały się także niezliczone zebrania w mniejszych jednostkach
wojskowych, oddziałach i pododdziałach.
Wszystkie Zjazdy i zebrania wysyłały pod adresem Zjazdu
Wszechbiałoruskiego i BCRW utrzymane w podobnym tonie deklaracje poparcia
dla autonomii Białorusi w ramach federacyjnej republiki rosyjskiej i żądania
utworzenia białoruskiego wojska.
Organizacji wojska białoruskiego domagały się także
bolszewickie organy guberni mohylewskiej, zaniepokojone samowolnymi
poczynaniami polskich wojskowych. Komitet Wykonawczy Mohylewskiej Rady
Delegatów Robotniczych i Żołnierskich zwrócił się do Naczelnego Wodza z propozycją
skoncentrowania na Mohylewszczyźnie przy pomocy BCRW i Stawki białoruskiego
wojska utworzonego z demobilizowanych Białorusinów. Również IV Mohylewski
Zjazd Delegatów Chłopskich zażądał od bolszewików wyprowadzenia polskich
wojsk z Białorusi grożąc przy tym, że w przeciwnym razie wezwie konne
oddziały białoruskie.
Wobec niechęci dowództwa Frontu Zachodniego do formowania
białoruskich jednostek, proces ich organizowania zaczął się poza strefą jego
wpływów. Por. K. Jezowitow rozpoczął tworzenie
białoruskiego pułku ułanów w okolicy Pskowa.
Zalążki tej formacji przeniesione zostały na Białoruś, do miejscowości Krasna
pod Orszą, pod nazwą Białoruskiego Pułku Konnego.
Jednostką tą, w istocie szwadronem, dowodził rtm. R. Jakubienia.
W Smoleńsku okręgowy zjazd wojskowych Białorusinów podjął decyzję o tworzeniu
w tym „starodawnym białoruskim mieście” (jak głosiła odpowiednia deklaracja)
I Smoleńskiego Pułku Białoruskiego poprzez uzupełnienie Białorusinami 377
Witebskiej Drużyny. W
Odessie rozpoczęto formowanie z jednostek tyłowych odeskiego okręgu
wojskowego Białoruskiego Batalionu.
Powstające na różnych frontach białoruskie organizacje i
formacje wojskowe próbowały nawiązać kontakt z gen. C. Kondratowiczem, niestety bezskutecznie.
Telegraficzne porady i instrukcje otrzymywały tylko od młodszych oficerów BCRW
i kierownictwa jej wydziału politycznego. Doprowadzeni do rozpaczy młodsi
oficerowie, gdy gen. Kondratowicz przedarł na pół przedłożone
mu do podpisania pismo, oznajmili w końcu Prezydium BCRW, że porzucą wydział
wojskowy, jeśli gen. C. Kondratowicz pozostanie jego kierownikiem.
Komitet Wykonawczy BCRW odsunął gen. Kondratowicza od kierownictwa wydziału i
przekazał je por. K. Jezowitowowi, dotychczasowemu zastępcy.
Tymczasem Naczelny Wódz M. Krylenko wydał rozkaz wstrzymujący
„nacjonalizację” wojsk i zakazał zwoływania narodowych zjazdów w strefie
przyfrontowej.
Ostrze rozkazu skierowane było przeciwko Ukraińcom i Polakom, niemniej
jednak dowódca Frontu Zachodniego A. Miasnikow wykorzystał go także
przeciw Białorusinom i nakazał 8 grudnia wcielenie żołnierzy I Pułku
Białoruskiego w Mińsku do stacjonującego w tym mieście 289 zapasowego pułku
piechoty.
Oznaczało to likwidację białoruskiego pułku.
I Pułk Białoruski pod dowództwem Mancywody (Manciwody) liczył wówczas zaledwie
około 350 żołnierzy, z których nie wszyscy byli uzbrojeni w karabiny. Pułk
nie posiadał także karabinów maszynowych, granatów i amunicji. W dodatku
pułk nie miał własnej siedziby. 150 białoruskich żołnierzy przebywało przy II
zapasowej brygadzie piechoty, zaś 200 przy 101 etapie tyłowym. Pułk nie
dysponował także własnym systemem aprowizacji, co uzależniało go od dostaw
żywności od władz ogólnowojskowych. W tej sytuacji, po naradzie wydziału
wojskowego BCRW z przedstawicielami pułku, postanowiono wykonać rozkaz A.
Miasnikowa i połączyć się z 289
zapasowym pułkiem piechoty. Po wzmocnieniu tego pułku Białorusinami,
codziennie napływającymi do Mińska, BCRW miała nadzieję przejąć go pod swoje
rozkazy.
Wstrzymanie rozkazu o „nacjonalizacji” wojsk wywołało
natomiast ostry protest ze strony Białoruskiej Rady Wojskowej 12 armii Frontu
Północnego (przewodniczący por. J. Makarewicz), która 9 grudnia posłała M.
Krylence telegram z ultymatywnym
żądaniem przywrócenia „białorusizacji”. W 12 armii przygotowania do
„białor