|
Sylwester Kossow
biskup białoruski, metropolita kijowski
Antoni Mironowicz
Wstęp
Podejmuje próbę
przedstawienia sylwetki kolejnego władyki białoruskiego, ordynariusza tak
ważnej diecezji w dziejach Kościoła prawosławnego w Rzeczypospolitej. Po
opracowaniu biografii Teodozego Wasilewicza i Józefa Nielubowicza Tukalskiego
pragnę przybliżyć postać Sylwestra Kossowa. Wszystkie wymienione postacie łączy
pobyt na katedrze białoruskiej (władyctwo mohylewsko-mścisławsko-orszańskie). Z
biskupstwa białoruskiego Józef Nielubowicz Tukalski i Sylwester Kossow
obejmowali godność metropolitów kijowskich.
W ostatnich
latach ukazały się liczne publikacje o dziejach Kościoła prawosławnego w
Europie Środkowo-Wschodniej. Podnoszono jego rolę w historii państw tego
regionu, omawiano status prawny i strukturę organizacyjną. Wiele miejsca
poświęcono stosunkom między Kościołem wschodnim i zachodnim. Nowym zadaniem
jest spojrzenie na losy Kościoła przez pryzmat doświadczeń wybitnych postaci
tego czasu. Ukazanie losów postaci na tle dziejów Kościoła otwiera wiele nowych
możliwości badawczych, stawiania pytań o miejsce jednostki w całokształcie
wydarzeń.
Postać
Sylwestra Kossowa ma charakter wyjątkowy. Kossow nie był biernym obserwatorem
wielkich wydarzeń ale sam w istotny sposób kreował ówczesną rzeczywistość.
Kossow jako mich wileński, nauczyciel lwowski i kijowski, archimandryta
peczerski, biskup białoruski i metropolita kijowski posiadał duże możliwości
oddziaływania na sytuację wyznaniową i polityczną Rzeczypospolitej. W tak
trudnym dla kraju okresie nieustannych konfliktów i wojen musiał podejmować istotne
decyzje o jakże brzemiennych dla losów całego Kościoła skutkach. Decyzje
hierarchy prawosławnego, często niezrozumiałe dla współwyznawców, miały na celu
dobro Cerkwi prawosławnej i interesy państwa. Kossow został uwikłany w wielką
politykę międzynarodową. Wbrew swej woli stał się podmiotem w polityce
moskiewskiej, polskiej i tureckiej. Kossow był oskarżany o nielojalność wobec
króla, uległość kulturze łacińskiej, wspieranie powstania kozackiego, kontakty
z unitami i Turkami. Sytuacja polityczna w połowie XVII wieku wciągnęła
Sylwestra Kossowa w centrum wydarzeń. Pojawił się ogromny dylemat wyboru między
lojalnością wobec katolickiego i coraz bardziej nietolerancyjnego państwa czy
uległość wobec prawosławnego cara. Jedna i druga decyzja posiada istotne skutki
polityczne i wpływa na status metropolii kijowskiej. Wybór lepszego rozwiązania
dla Kościoła prawosławnego nie był jednoznaczny z polepszeniem się sytuacji
prawnej i społecznej jego wiernych. W sytuacji wielkiego zamętu politycznego
decyzje głowy Kościoła były często wypadkową wielu czynników.
Sylwester
Kossow był znakomitym politykiem, pisarzem, polemistą, reformatorem, hierarchą
i głową Kościoła lokalnego. Do tych cech jego osobowości należy dodać niezwykły
dynamizm i sprawność organizacyjną. Kossow był postacią wybitną wśród
społeczności prawosławnej, godnym wzorem do naśladowania. Już ówcześni cenili
jego dyplomację, odwagę w podejmowaniu niepopularnych decyzji, zdecydowaną
postawę w obronie niezależności metropolii kijowskiej. Ukazując najważniejsze
etapy życia Sylwestra Kossowa pragnę zwrócić uwagę na skomplikowaną sytuację
wyznaniową Rzeczypospolitej. Tylko w takim szerokim przedstawieniu kontekstu
sytuacji wyznaniowej można zrozumieć działalność wybitnego męża stanu Kościoła
prawosławnego XVII – wiecznej Rzeczypospolitej.
Zakonnik i polemista
Sylwester
Kossow urodził się w majątku Żerobycze na Witebszczyźnie w prawosławnej
rodzinie bojarskiej. Ojciec jego
Adam Kossow był pisarzem grodzkim w Witebsku. Rodzina Kossowów należała do
białoruskiej niezamożnej szlachty. Początki edukacji Sylwester Kossow zdobywał
w Wilnie. Następnie studiował w kolegium jezuickim w Lublinie. Młody Białorusin
studiował również w Akademii Zamojskiej. Prawdopodobnie przebywał też na
studiach w Ołomuńcu i Wiedniu.
Po powrocie
do Wilna wstąpił w końcu lat dwudziestych do monasteru i rozpoczął działalność
pedagogiczną w szkole brackiej przy monasterze św. Ducha. Tam został wykładowcą
retoryki i teologii. Sylwester Kossow znany był jako doskonały orator i
krasomówca. Z Wilna podobnie jak wielu innych wykładowców był zaproszony do
innych szkół brackich. W 1631 roku przybył do Lwowa gdzie został wykładowcą w
szkole bractwa Zaśnięcia NMP. Latem tego roku Sylwester Kossow spotkał się we
Lwowie z archimandrytą peczerskim Piotrem Mohyłą. Rok później Piotr Mohyła, po
objęciu godności metropolity, zaprosił Sylwestra Kossowa do Kijowa do założonej
przez niego szkoły przyklasztornej przy Ławrze Kijowsko-peczerskiej.
Metropolita Piotr Mohyła pragnął stworzyć nowoczesną szkołę wzorowaną na
kolegiach jezuickich. Działania Mohyły wywołały oburzenie wśród duchowieństwa
prawosławnego, niechętnego w przyjmowaniu wzorów łacińskich. Zarzucano szkole,
że nie jest ona prawowierna względem prawosławia. Duchowieństwo zakonne nie
rozumiało potrzeby połączenia kultury zachodniej z wiarą prawosławną. W Kijowie
Kossow objął godność prefekta i wykładowcy retoryki w połączonych w 1632 roku
szkołach: klasztornej (mohylańskiej) i brackiej. Rektor szkoły brackiej Tomasz
Jaulewicz, autor znanego Labiryntu albo
Pomyślna droga, urażony degradacją ze stanowiska wyjechał z Kijowa i udał
się do Mohylewa. W rezultacie połączenia obydwu szkół powstała jedna uczelnia w
której Sylwester Kossow został profesorem. Równocześnie sprawował nadzór nad
bracką szkołą w Winnicy. W obu tych szkołach wykładał retorykę i filozofię.
Sylwester Kossow szczerze przywiązany do prawosławia uważał, że zadaniem nowej
szkoły powinno być „paladyjskie kunszty w akademiach katolickich ideowane na
dowcipach ruskich solidius aniżeli przed nami będący latina lingua floryzywać”.
Według Kossowa Ruś „bez łaciny płaci winy”. Szkoła kijowska zgodnie z wzorami
innych szkół europejskich prowadziła zajęcia z nauczania języków klasycznych:
greckiego i łaciny. W szkole kijowskiej dużo miejsca zajmowała nauka języka
polskiego. Szkoła składała się z pięciu klas niższych: infimy, gramatyki,
syntaksymy, retoryki i poezji oraz klasy wyższej filozofii.
Obok Sylwestra Kossowa wykładowcami w kolegium kijowskim byli: Izaaka
Trochimowicz Kozłowski, Ignat Aksienowicz Staruszycz, Sofroniusz Poczapski
(mnich peczerski), Antoni Pacewski (nauczyciel poetyki), Jazep Kananowicz
Garbacki.
W 1632 roku rektor szkoły kijowskiej został przybyły wraz z Kossowem ze Lwowa
Izajasz Kozłowski, wykładowca filozofii. W tym roku Sylwester Kossow został
archimandrytą i przełożonym Ławry peczerskiej. Ten okres działalności Sylwestra
Kossowa jako pedagoga i humanisty należy do najciekawszych. Archimandryta
Sylwester wraz z innymi wykładowcami stworzył fundament pod akademię
prawosławną, opartą o zasady nauki zachodnioeuropejskiej.
Kossow należał do tak zwanego
„Ataneum Mohylańskiego” skupiającego wokół metropolity wybitnych humanistów.
Jako pedagog i późniejszy hierarcha cerkwi był z racji swego wykształcenia
bardzo silnie związany z kulturą polską. Kossow brał udział w toczącej się
wówczas polemice religijnej wokół unii kościelnej. Wszystkie jego utwory
polemiczne i kazania były jedną wielką obroną prawosławia. Równocześnie w
sprawach oświaty i organizacji Kościoła prawosławnego w Rzeczypospolitej
popierał wysiłki metropolity Piotra Mohyły mające na celu podniesienia poziomu
umysłowego duchowieństwa i reformy cerkiewnej struktury organizacyjnej.
Podobnie jak Mohyła uważał potrzebę unowocześnienia programu szkolnego kolegium
kijowskiego. Kolegium kijowskie, późniejsza Akademia Mohylańska, miała być
wzorowana na kolegiach jezuickich. Latynizacja szkolnictwa nie oznaczała
zerwania z prawosławnym obliczem uczelni. Kossow był zaangażowany w program
reformy szkolnictwa najpierw jako wieloletni wykładowca retoryki i filozofii a
następnie jako rektor uczelni. Postawa archimandryty peczerskiego była tym
bardziej istotna w sytuacji silnej opozycji konserwatywnie nastawionego
duchowieństwa, niechętnego wobec reform oświatowych Piotra Mohyły. Działania Sylwestra
Kossowa wymagały odwagi i determinacji. Kossow wspominał o tym okresie: „Był
ten czas kiedy my uczyniliśmy spowiedź, czekali tylko jednego, póki nami
ksieńce dnieprowych jesiotrów nadziewać zechcą, albo póki jednego ogniem,
drugiego mieczem na drugi świat zaślą”.
Jako rektor uczelni i polemista wystąpił w 1635 roku w obronie charakteru
szkoły w dziele Exegesis, to jest danie
sprawy o szkołach kijowskich i winnickich. Szkoła kijowska zdaniem jej
obrońcy nie jest przyjemną unitom, nie sprzyja innym innowiercom. „Ci którzy i
teraz uczą się w szkołach kijowskich i winnickich, są z rodziców religii
greckiej w tejże ufundowanych: uczyli się w akademiach rzymskich w Polszcze, w
Litwie i Cesarstwie. Uczą po łacinie, ni wczym religii starożytnej greckiej nie
naruszając”. Drwił też Kossow z unitów, co wiatru sznury pleść usiłują, i
radował się szczerze, że biedna Ruś odtąd głupią nazywaną być nie może. W
Polsce łacina jest bowiem konieczną. Gdy nieborak Rusin na sejmie się znajdzie
łaciny nie ruszy ani kroku. Studia w kraju uzupełni zaś nauka w Ingolstadzie i
Ołomuńcu”. Dalej Kossow wskazywał na dobrodziejstwo szkół dla Cerkwi. „Twoje
bowiem stąd cerkwie świaszczennikami przy bogobojności umiejętnymi napełnione
będą. Twoje katedry w krasomówne kaznodzieje zakwitną; twoje potomki w
ojczystej wierze udjamentowane oratorsko, filozowsko, jusysdycko po walnych
sejmiech, po sprawiedliwych trybunałach, rokach, roczkach, ziemstwach, wotami,
dyskursami, rajcami zasłyną. Na przykładzie tego fragmentu Exegesis widzimy zmiany w podejściu do nauczania. Do tego dzieła
Sylwestra Kossowa powrócimy w dalszych rozważaniach”.
Pobyt Sylwestra Kossowa w centrum
Kościoła prawosławnego w Ławrze peczerskiej wywarł ogromne znaczenie w
ukształtowaniu się jego osobowości. Ławra promieniowała na cały świat
chrześcijański swoją duchowością i historią. Archimandryta rozumiał ranę
klasztoru i jego rolę w Cerkwi. Kossow zapoznał się z dziejami monasteru i
duchowością ojców peczerskich. Przełożony monasteru docenił bogactwo literatury
duchowej pozostawionej przez mnichów kijowskich. Rozumiał konieczność ich
upowszechnienie wśród ludności prawosławnej i łacińskiej. Duchowość płynąca z
pism ojców peczerskich miała bronić dogmatów wiary prawosławnej i wpłynąć na
pozostanie w „wierze greckiej” szlachty ruskiej. W takcie sprawowania urzędu
archimandryty, o. Sylwester napisał Paterikon,
albo żywoty świętych Ojców Pieczerkich obszyrnie słowieńskim językiem przez
świętego Nestora zakonnika i latopisca ruskiego przedtym napisany, teraz zaś z
greckich, łacińskich, słowiańskich i polskich pisarzów objaśniony i krócej
podany przez wielebnego w Bogu ojca Sylwestra Kossowa, episkopa mścisławskiego,
orszańskiego i mohilewskiego.
Taki był tytuł pracy wydanej w Kijowie, w drukarni Ławry peczerskiej w 1635
roku. Autor poświęcił kompilację żywotów świętych Adamowi Kisielowi,
podkomorzemu czernihowskiemu, późniejszemu wojewodzie kijowskiemu. Praca
powstała celem pokazania „nieomylnej świątobliwości świętych ojców peczerskich,
w ciele niespróchniałych, od kilkuset lat leżących w pieczerach kijowskich, a
na dowód cudów prawdziwych, które przy ich reliquiach działy i dzieją”. Swoją
pracę rozpoczynał dedykacją, która jest równocześnie wskazuje na motywy
powstania dzieła. „Przechadzając się, Miłościwy Panie Podkomorzy, po pieczerach
kijowskich, grobach ojców świętych, świętym ich i nieskazitelnym cudując się
ciałom, nie raz rzewno zapłakałem, uważając to, że nieszczęsne i zawisłe wieki
tak godnie dotychczas nie objawiły światu wybranych Bożych, jako sam Pan Bóg
objawił. Zaczym gdy czułego Struża Cerkwie Bożej, teraźniejszego Jego Mości
Ojca, Pana pasterza naszego nastąpiła piecza i błogosłowieństwo, i wola wieko
utajone w skarbnicach monasterskich zagrzebione Paterikon, to jest Żywoty
Świętych Ojców peczerskich z prochu otrząsnąć i na świat wydać, ochotnie
przyszło mi się zanurzyć w głąb greckich, słowieńskich, łacińskich, ruskich i
polskich historiografów, kroniki ich i annales przeczytać: co by to za wybrani
boży byli i których lat żyli dowiadując się”.
Dzieło to ukazało się dopiero kiedy archimandryta Sylwester został władyką
białoruskim. Sylwester Kossow zmieniając stosownie do położenia aktualnego
Cerkwi prawosławnej ideowy sens poszczególnych żywotów. Autor nadał całości,
idąc za ówczesną polską tradycją literacką, nowy kształt
stylistyczno-retoryczny.
W latach następny utwór ten wielokrotnie był przekładany na język ruski.
Władyka Sylwester zbierając
materiały do swej pracy korzystał ze źródeł polskich: P. Skargi, M.
Stryjkowskiego i J. Długosza. Podstawowym źródłem do dzieł polemisty były
kroniki i latopisy ruskie. Kossow wspierał również metropolitę Piotra Mohyłę w
przygotowaniu jego traktatów teologiczno-polemicznych. Powrócimy do tej kwestii
w dalszych rozważaniach. Powrócimy do tej kwestii w dalszych rozważaniach.
Archimandryta Sylwester uzupełnił Paterykon Kijowsko-Peczerski pracą o
prawosławnej genezie metropolii kijowskiej i pozostawaniu jej przez cały czas w
„wierze greckiej”. Kossow przedstawia początki chrześcijaństwa na ziemiach
ruskich. Hierarcha wiązał ich z misją św. Apostoła Andrzeja, który według
tradycji po kazaniu w Chersonesie przypłynął Dieprem na ziemie ruskie. Zdaniem
Kossowa apostoł dotarł do Nowogrodu Wielkiego a następnie zaczął chrzcić
mieszkańców nad Dźwiną. Był to pierwszy chrzest Słowian. Drugi odbył się wraz z
misją św.św. Cyryla i Metodego w 863 r. Wysłani przez patriarchę Focjusza i
imperatora Michała bracia z Tesalonik rozwinęli wiarę chrześcijańską w Wielkich
Morawach i wśród innych narodów słowiańskich. Obaj apostołowie Słowian stworzyli
dla nich alfabet słowiański p przetłumaczyli na niego Pismo Święte i nauki
Ojców Kościoła. Trzeci chrzest Słowian dokonał się 886 roku wśród mieszkańców
państwa Wiślan a czwarty 958 roku podczas pobytu księżnej Olgi do
Konstantynopola. Księżna przyjęła wówczas chrzest z rąk patriarchy
carogrodzkiego. Ostateczny
chrzest dokonał się według Kossowa za rządów Włodzimierza Swiatosłowicza w 988
r. Biskup udowadniał w ten sposób, że chrześcijaństwo do Słowian przyszło ze
wschodu, a nie z zachodu jak głosili rzymscy katolicy i protestanci. Ta część Paterykonu była polemiką z pracą
unickiego historyka Leona Kreuzy, O
jedności kościelnej (Wilno 1617). Unicki
polemista podważał bliskie kontakty metropolii kijowskiej z patriarchatem
konstantynopolitańskim w XI-XVI wieku.
Ażeby odrzucić ów wrogi prawosławiu pogląd Kossow dodał do Paterykonu katalog prawosławnych metropolitów kijowskich. Chronologia o prawosławnych metropolitach
ruskich miała za zadanie odrzucenia wszelkich pretensji do metropolii
kijowskiej wysuwanych ze strony unitów.
Kossow w przedstawieniu dziejów metropolii kijowskiej wykazał swój wielki
talent historyka i teologa. O roli metropolii kijowskiej i Ziemi Kijowskiej w
Cerkwi prawosławnej pisał przełożony Ławry w zakończeniu Paterykonu: „Ciesz się i ty przezacna Ziemio Kijowska, że do czego
drudzy setnicami mil kładą i pątnują, ty to na swym łonie piastujesz, u ciebie
święci metropolitowie, pobożni episkopowie, błogosławieni archimandrytowie u
ciebie mirotoczywe kości znajdują się. Tyś rodzicielka umysłów ziemnych, tyś
piastunka żołnierzów Chrystusowych, tyś, pole, na którym się krzewiły i krzewią
lilie czystości, róże cierpliwości, hiacynty posłuszeństwa”.
Z przedstawionego obrazu rysuje się Kijów jako ostoja prawosławia i wiary
chrześcijańskiej. Ławra pieczerska, która gromadzi w sobie tylu relikwii
świętych według Kossowa jest duchowym źródłem Kościoła. Autorytet Ławry
wyrastał poza granice Rzeczypospolitej. Kult świętych ojców peczerskich był
rozpowszechnionych wśród prawosławnych i katolików. Dzieło Kossowa zostało
przeredagowane i potwórnie wydane przez mnicha peczerskiego Atanazego
Kolnofojskiego w 1638 r.
W tym czasie spod pióra Sylwestra Kossowa wyszły listy pisane po polsku
(do kanclerza H. Radziejowskiego i P. Mohyły) Największe znaczenia posiadała
praca władyki białoruskiego: Didaskalija,
albo nauka, kotoraja sja perwej iż ust swiaszczenikom o sedmi sakramentach...(Kutyń 1637). Dzieło to, podobnie jak
większość prac teologicznych napisanych przez duchownych prawosławnych w
Rzeczypospolitej wywołało ostrą reakcję duchowieństwa moskiewskiego. Posądzano
Kossowa o „herezję łacińską” i odejście od tradycji prawosławnej. Didaskalija napisana została jako
katechizm sporządzonego w formie pytań i odpowiedzi. Po raz pierwszy katechizm
został przedstawiony przez samego autora 19 października 1637 roku podczas
soboru lokalnego w Mohylewie.
Didaskalija stała się materiałem
pomocniczym wszystkim duchownym prawosławnym Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Fragmenty o istocie Boga i dogmatyce o Trójcy Świętej stały się podstawą w
polemice wyznaniowej z arianami i antytrynitarzami. S. Kossów wskazywał na
konieczność rozwoju życia monastycznego jako najwyższej formy służenia Bogu.
Biskup wzywał wiernych do oddawania czci relikwiom świętych i cudownym ikonom.
Według autora Didaskaliji jest to
jedna z form modlitwy i pobożności. Władyka białoruski podkreślał potrzebę
nieustannej modlitwy za zmarłych, obowiązkowego używania krzyża i żegnania się.
Lista zaleceń ordynariusza dla wiernych była bardzo długa. Praca miała na celu
wzmocnienia wiary prawosławnej i ukazania drogi do zbawienia.
W roku 1635 po śmierci biskupa mohylewskiego, mścisławskiego i
orszańskiego Józefa Bobrykowicza obrany został Sylwester Kossow jego następcą.
W tym też roku drukarnia wileńska wydała mowę pogrzebową wygłoszoną w dniu
pogrzebu biskupa białoruskiego. Cherubin
przy akcie pogrzebowym ojca Józefa Bobrykowicza był swoisty panegirykiem na
cześć zmarłego. Sylwester Kossow wychwalał byłego archimandrytę wileńskiego
monasteru św. Ducha i podkreślał jego oddanie prawosławiu.
Władyka Kossow po przejęciu obowiązków ordynariusza diecezji wydał
wymieniony wyżej Exegesis, to jest danie
sprawy o szkołach kijowskich i winnickich. W pracy tej wyjaśniał założenia
nowego systemu edukacji. Opowiadał się za wprowadzeniem do szkolnictwa
prawosławnego nauki łaciny. Równocześnie bronił nauczycieli tych szkół przed
zarzutami o wzorowanie się na szkolnictwie protestanckim. Biskup wyjaśniał
istotę nauki szkół prawosławnych u ukazał różnicę pomiędzy wyznaniem prawosławnym
a arianizmem, kalwinizmem i luteranizmem. Exegesis
Sylwestra Kossowa był skierowany przeciwko metropolicie Józefowi Rutskiemu,
który jeszcze w 1634 roku oskarżał prawosławnych, że podążają za „heretykami”.
Nie wymieniając z imienia unickiego hierarchę władyka białoruski zwraca się do
czytelników z pytaniem i udziela na nie odpowiedź. „Łaskawy czytelniku, pytasz:
kto był ten dusiciel? Ten, ten, a nie kto inny, który i teraz nazywa nas
arianami, kalwinami, luteranami. On uważa nas podobnych do misjonarzy, porównuje
do ohydnych sekt, które otruli swą zarazą ludzi w Kijowie i Wilnie.
Ton wypowiedzi Kossowa odbiegał od dotychczasowej polemiki unicko-prawosławnej.
Biskup białoruski używał ważnych argumentów merytorycznych. Fakt ten potwierdza
zmiany w świadomości prawosławnej hierarchii, zwłaszcza w jej zapatrywaniu na
naukę zachodnią.
Wkrótce po objęciu godności biskupa białoruskiego Kossow doszło do
konfliktu z unickim arcybiskupem połockim Antonim Sielawą. Władyka odstąpił
swemu bratu Jerzemu odziedziczony po ojcu majątek i skierował cały swój wysiłek
na administrowanie powierzoną mu diecezją. Na początku władyka
mohylewsko-mścisławski dokonał objazdu swojej diecezji. Podczas duszpasterskiej
wizyty w Połocku i Witebsku władyka białoruski wezwał mieszkańców obu miast do
pozostania w wierności Cerkwi prawosławnej i odrzuceniu jurysdykcji
ordynariusza unickiego. O swoim podróży pisał 8 marca 1636 roku do pisarza
grodzkiego w Mścisławiu. „Przyjechałem do Mohylewa, tutejsi duchowni uznali
mnie za swego pasterza, oddali mi hołd i szacunek jako prawnemu pasterzowi oraz
zgodnie z kanonami św. Ojców odrzucili unię. Proszę przyjąć ich a mianowicie o.
Tymoteusza Borzylowskiego i Nikifora Swita. Pod swój nadzór i opiekę, i obronić
ich od wszelakich obelg jako ludzi dobrze czyniących”.
Arcybiskup Sielawa podjął starania u króla aby ten zabronił pobytu
prawosławnego hierarchy w Połocku i Witebsku. Oba miasta po zabójstwie Jozafata
Kuncewicza w 1624 roku zostały pozbawione prawosławnych obiektów sakralnych a
władykom zabroniono w ich pobytu. Wyjazd Sylwestra Kossowa do Połocka i
Witebska był naruszeniem edyktu królewskiego. Z tego powodu Władysław IV
ponownie zabronił dekretem z 1 maja w 1636 roku biskupowi mścisławskiemu
wizytowania cerkwi w obu miastach oraz odprawiania w nich publicznych
nabożeństw, pomimo, że
jego poprzednik władyka Józef Bobrykowicz mógł swobodnie dokonywać wizytacji
duszpasterskich. Król nie ograniczał działalności biskupa w innych
miejscowościach o czym świadczy potwierdzenie monarsze z 6 września 1646 roku
ufundowanego przez Kossowa przy cerkwi św. Mikołaja w Mohylewie monasteru
żeńskiego. Z
inicjatywy władyki bractwo mohylewskie rozpoczęło 1 sierpnia 1636 roku budowę
cerkwi Podniesienia św. Krzyża. Kossow odzyskał też wszystkie, oprócz monasteru
św. Spasa, cerkwi i klasztory mohylewskie, uprzednio należące do unitów.
Powróćmy do
działalności Sylwestra Kossowa w okresie kiedy pełnił on godność biskupa
mścisławskiego. W 1640 roku władyka białoruski raz z metropolitą mołdawskim
Warłamem, kijowskim Piotrem Mohyłą, biskupem łuckim Atanazym Puzyną i lwowskim
(elektem) Arseniuszem Żeliborskim,
przemyskim Sylwestrem Hulewiczem podpisali edykt patriarchy Parfeniusza I
potępiający wydanie katechizmu Cyryla Łukarysa sympatyzującego z kalwinizmem.
Na synodzie biskupi wypowiedzieli się w sprawie chrztu, eucharystii, małżeństw,
katechizmu i podstawowych kanonów. Władycy wskazywali na potrzebę ujednolicenia
obrzędów cerkiewnych i nauki. Główną rolę w przygotowaniu materiałów
synodalnych odegrał Sylwester Kossow.
Synod odbył
się w soborze św. Zofii w dniach od 8 do 18 września 1640 roku, a więc w kilka
miesięcy po soborze konstantynopolitańskim. Biskupi zabronili rozpowszechniania
ksiąg niezgodnych z nauką Kościoła prawosławnego. Przygotowany przez Kossowa
katechizm został wysłany do Jass a stamtąd wysłannicy patriarchy zabrali go do
Carogrodu. Ogół patriarchów wschodnich zatwierdził katechizm 11 maja 1643 jako
prawdziwie oddający zasady wiary prawosławnej. Katechizm ukazał się drukiem w
1645 roku w języku polskim a rok później w języku ruskim. Zanim doszło do
wydania katechizmu zapewne Kossow sporządził odpowiedź biskupów prawosławnych
na zarzuty wysuwane pod adresem Kościoła prawosławnego. Autor stwierdzał, że
Cerkiew mimo prześladowań w Koronie i na Litwie pozostała wierna królowi.
Wszelkie podejrzenia duchowieństwa prawosławnego o nielojalność były
bezpodstawne. Katechizm podkreślał, że Cerkiew broni czystości wiary
chrześcijanskiej. Życie zakonne zniszczone przez wrogów Kościoła w Ławryszowie,
Nowogródku, Czereji, Leszcza, Drohobuża i innych odradziło się w Mężykowcach,
Tryhorach i Skicie.
Biskupi
prawosławni nie zazdrościli miejsc biskupom łacińskim w senacie. Władykom
ruskim wystarczały im stanowiska duchowe i nauka cerkiewna. Nauka cerkiewna
dopuszczała Rusinów do życia ogólnego. „niesłuszna bowiem rzecz była i
nieprzystojna, gdy przed Panem, w senacie, albo w poselskiej izbie, po grecku
albo po słowiańsku mówił, gdyżby mu tłumacza z sobą wozić potrzeba, i albo by
za cudzoziemca, albo za głupiego rozumiany był, zaczym, by mu fora z dwora albo
z koła kazano”. Obrońca
prawosławia uważał, że dzieł teologicznych w Polsce jest zbyt mało, a
politycznych wcale. Politycznych nie ma z uwagi na fakt, że polityk musi mówić
po łacinie. Następnie Kossow zarzucał łacinnikom bezpodstawność oskarżeń
duchowieństwa prawosławnego o przyjęcie poglądów innowierców. Według hierarchy
władycy ruscy bronią prawdziwych dogmatów wiary i praw swojej Cerkwi. Nie można
dopuścić, by wolnym kraju wymuszać jedność religijną obuchem, procesem, trumną.
Prawosławni według zasad soborów powszechnych uznają papieża tylko za
pierwszego na soborze, a nie jako głowę Kościoła powszechnego. Prawosławni
władycy przypominali, że głową Kościoła jest sam Jezus Chrystus. Tego dogmatu i
innych zasad wiary prawosławnej bronią biskupi i niektórzy panowie świeccy tacy
jak Adam Kisiel. Tak szeroką oceny sytuacji politycznej i wyznaniowej mógł
dokonać tylko biskup dobrze obeznany w sprawach swego Kościoła i za aprobatą
metropolity Mohyły. Nie mniej istotne było stanowisko hierarchy w sprawach
dogmatycznych i praktyki kościelnej. Biskup białoruski omówił w tej części
pracy punkt widzenia Kościoła prawosławnego na następujące problemy:
eucharystii, chrztu, sakramentu pokuty, kapłaństwa, liturgii, prymatu w
kościele, obyczajów i szkolnictwa kościelnego.
Piotr Mohyła wydał skróconą wersję tego swoistego katechizmu we Lwowie w 1645
r. Po jego śmierci Kossow zgodził się na przedruk katechizmu w Moskwie (1649 ).
Katechizm był obliczony na szeroki krąg odbiorców. Obrona dogmatów Trójcy
Świętej, pochodzenia Ducha Świętego od Boga Ojca, oraz władzy Chrystusa nad
Kościołem ta najistotniejsze różnice między prawosławiem a innowiercami. Po raz
pierwszy też katechizm powstały w metropolii kijowskiej był szeroko
rozpowszechniany w Księstwie Moskiewskim i innych krajach słowiańskich.
W latach czterdziestych XVII wieku wzmogły się naciski biskupów unickich
na zorganizowanie wspólnego synodu unicko-prawosławnego. Nadzieje na
zorganizowanie wspólnego synodu wynikały również z ugodowego stanowiska
metropolity Piotra Mohyły wobec unitów. Jego oficjalna deklaracja po stronie
wspólnego synodu, z obawy o wystąpienia kozackie, nie była możliwa, stąd też
rozmowy były prowadzone w tajemnicy. 3 listopada 1643 roku papież Urban VIII
wysłał listy do króla, hierarchii unickiej i katolickiej, dygnitarzy świeckich,
w których określał warunki przyszłej unii.
W tym samym dniu Urban VIII wysłał listy do metropolity Piotra Mohyły i
kasztelana czernihowskiego Adama Kisiela. Skierowanie listu papieża do Adama
Kisiela wynikało z roli, jaką odgrywał w Cerkwi prawosławnej i w życiu
politycznym. W 1629 roku był on reprezentantem króla Zygmunta III na synodzie
prawosławnym w Kijowie. Kisiel był posłem ziemi wołyńskiej na sejm elekcyjny w
1632 roku. W tym samym roku porzucił unię i przyłączył się do Cerkwi
prawosławnej, stając się od tej pory gorliwym rzecznikiem jej interesów. Adam
Kisiel przyczynił się w znacznym stopniu do oficjalnego uznania hierarchii
prawosławnej, zyskując przez to ogromny autorytet wśród społeczności ruskiej.
Był członkiem bractwa lwowskiego i fundatorem
monasterów w Niskieniczach, Maksucie i Mohylanach. Na sejmach bronił
interesów prawosławnych, przez co wszedł w konflikt z obozem katolickim. Jego
pozycja polityczna wzrosła po 1646 roku, kiedy został kasztelanem kijowskim, a
dwa lata później wojewodą bracławskim. Tytuł wojewody kijowskiego otrzymał od
Jana Kazimierza w 1649 roku. Największą rolę Adam Kisiel odegrał w czasie
powstania Bohdana Chmielnickiego.
Papież zachęcał obu adresatów do zjednoczenia się z Kościołem rzymskim.
Do unii z Rzymem nabawiali obu przywódców Cerkwi prawosławnej król Władysław
IV, niektórzy magnaci, biskupi łacińscy i uniccy.
W odpowiedzi na wezwanie papieża powstał w 1644 roku anonimowy memoriał
unijny, który za pośrednictwem spowiednika królewskiego, kapucyna Waleriana
Magniego, przesłany został do kurii rzymskiej. Autorstwo tego memoriału
przypisuje się Piotrowi Mohyle i Adamowi Kisielowi.
Z najnowszych badań wynika, że swój wkład w przygotowanie memoriału miał
ówczesny biskup białoruski Sylwester Kossow. Przypomnę, że to właśnie Kisielowi
biskup mścisławski, późniejszy metropolita kijowski, Sylwester Kossow dedykował
Paterykon. Autorzy memoriału ostro
krytykowali unię brzeską i prezentowali własną koncepcję połączenia prawosławia
z Kościołem rzymskim. Według memoriału, w kwestii wiary nie ma istotnych różnic
między Kościołem greckim i łacińskim. Kościoły te różnią się między sobą
strukturą organizacyjną i obrządkiem. Obydwa są jednak równe i apostolskie.
Unia brzeska w swym założeniu nie może być wzorem zjednoczenia. Brakowało w niej “czystych i świętych intencji”.
Pozorna jedność zniszczyła tożsamość Kościoła wschodniego. Projekt Mohyły i
Kisiela odrzucał model unii brzeskiej, który doprowadził do zerwania wspólnoty
cerkiewnej z patriarchatem konstantynopolitańskim. Założeniem projektu unijnego
było porozumienie się duchownych i świeckich z Rzymem bez zrywania więzi z
Carogrodem. O zjednoczeniu więc winni zadecydować duchowni i wierni. W warunkach
Rzeczypospolitej dyskusję o zjednoczeniu powinien przeprowadzić synod szlachty
i duchowieństwa obydwu Kościołów ruskich, powołany przez sejm. Postanowienia
tego synodu mogłyby stać się podstawą zjednoczenia. Unici i prawosławni
utworzyliby wspólny Kościół z wybieranym przez synod metropolitą, który nie
byłby konsekrowany ani przez papieża, ani przez patriarchę. Metropolita
następnie uznałby zwierzchnictwo papieża. Według założeń Mohyły Kościół ruski
pozostawałby nadal Kościołem wschodnim o niezmienionej obrzędowości.
Organizacyjnie Kościół ruski mógłby podlegać patriarchatowi
konstantynopolitańskiemu, a pośrednio Rzymowi.
Pierwsze reakcje Rzymu wobec memoriału były przychylne. Kongregacja
Propagandy Wiary uznała go za podstawę do dalszych negocjacji. Domagano się
jedynie, by metropolita był zatwierdzany przez papieża.
Na kolejnym posiedzeniu Kongregacji, 16 marca 1645 roku, opracowano nuncjuszowi
Janowi de Torres specjalną instrukcję, w której polecono mu zbieranie opinii na
temat memoriału w środowiskach kościelnych i świeckich. Zalecano mu przy tym,
aby zjednoczenie prawosławnych z Rzymem nastąpiło według zasad zaproponowanych
przez Stolicę Apostolską. W praktyce oznaczało to odrzucenie memoriału Piotra
Mohyły i Adama Kisiela.
Wraz z pojawieniem się memoriału w środowisku królewskim powrócił
projekt samodzielnego patriarchatu, podległego papieżowi, z zachowaniem
niezależności obrzędowej i organizacyjnej. Ogłoszenie unii miałoby nastąpić na
wspólnym synodzie unicko-prawosławnym zwołanym przez króla. Postanowienia tego
synodu zostałyby potwierdzone konstytucją sejmową.
Również i te propozycje w Stolicy Apostolskiej uznano za zbyt ryzykowne dla
Kościoła katolickiego. Obawiano się, że wspólny synod unicko-prawosławny mógłby
przynieść nieprzewidywalne konsekwencje.
W okresie rokowań nad projektami unijnymi, na piętnastu sejmikach
uchwalono instrukcje i postulaty “uspokojenia religii greckiej”.
Postulaty strony prawosławnej znalazły się w projekcie konstytucji 1645 roku,
która nie została uchwalona z powodu jej odłożenia do następnego sejmu.
Władysław IV, pragnąc pozyskać ludzi “wiary greckiej”, nakazał starostom
dokonywać egzekucji postanowień komisji królewskich, powołanych w celu
rozgraniczenia świątyń i nadał szereg przywilejów bractwom, cerkwiom i monasterom. Przychylność króla wynikała z
konieczności pozyskania Kozaków do wojny z Turcją. Monarcha tłumaczył swój
pozytywny stosunek do “wiary greckiej” brakiem zgody Stolicy Apostolskiej na
synod unijny i odrzuceniem memoriału przywódców Cerkwi prawosławnej w sprawach
jedności kościelnej. Wykorzystując przychylną atmosferę, prawosławni posłowie
wysunęli na sejmie 1646 roku żądania egzekucji postanowień komisji królewskich
o przekazaniu im monasteru żydyczyńskiego i cerkwi sokalskiej.
Rozpatrywanie tych postulatów przełożono na obrady następnego sejmu.
Równocześnie nuncjusz Jan de Torres informował 20 listopada 1646 roku
Kongregację Propagandy Wiary o nowym uniwersalnym projekcie unijnym, który miał
objąć wszystkich Rusinów. Projekt ten miał powstać w porozumieniu z kanclerzem
królewskim Jerzym Ossolińskim i arcybiskupem gnieźnieńskim Maciejem Łubieńskim.
W zakończeniu pisma nuncjusz prosił o instrukcję w tej sprawie. Nowe inicjatywy unijne zbiegły się ze
śmiercią metropolity Piotra Mohyły, 6 stycznia 1647 roku.
Śmierć Piotra Mohyły katolicy i unici pragnęli wykorzystać do
podporządkowania Cerkwi prawosławnej swojej jurysdykcji. Dwukrotnie Kongregacja
Propagandy Wiary na posiedzeniach 1 i 3 kwietnia 1647 roku dyskutowała na temat
pozyskania Rusinów do unii po śmierci Piotra Mohyły.
Stolica Apostolska reprezentowała pogląd, że wakujące stanowisko metropolity
należy obsadzić unitą, zamknąć cerkwie prawosławne, a ich wiernych włączyć do
Kościoła unickiego.
Wbrew tym intencjom 25 lutego 1647 roku duchowieństwo i szlachta ruska dokonały
wyboru metropolity. Został nim władyka mścisławski Sylwester Kossow. Kossow
został wybrany przy poparciu 50 duchownych i 30 osób świeckich. Kandydaturę
Kossowa poparł nowowybrany przez społeczność mnichów archimandryta
kijowsko-peczerski Józef Tryzna. Za takim wyborem opowiedzieli się książęta i
szlachta prawosławna: Hryhory, Wacław i Zachariusz Czetwertyński, Wasyl
Massalski, Hauryło Kortyński, Adam Lasko Czerczycki, Adam Chłopecki, Konstanty
Kazimierz Oboleński, Boufał Olekszyc, Lusznia Gieranajski, Andrzej Wołkowicki,
Jerzy Kierdej Koziński, Andrzej Madaleński, Mikołaj Lusto, Paweł Ponarzewski,
Jan Dmochowski, Gabriel Leduchowski, Stefan Horodiski, Stefan Bylecki, Daniel
Dumiński, Wasyl Plotnicki Zatyrkiewicz.
Władysław IV, pod wpływem stanowiska Rzymu, zwlekał z nominacją Kossowa
szukając innych rozwiązań. Ostatecznie wobec takiego poparcia społeczności
prawosławnej król musiał zatwierdzić proponowaną kandydaturę. Na takie
stanowisko miały wpływ wydarzenia w Wilnie. Zwołany przez króla do Wilna 25
kwietnia 1647 roku zjazd ludności prawosławnej uchwalił memoriał do papieża,
będący powtórzeniem memoriału Mohyły.
W maju zgromadzona w Wilnie szlachta prawosławna i unicka zatwierdziła punkty
nowego projektu. Prawosławni wnieśli zastrzeżenia odnośnie zawartej w nim nauki
o pochodzeniu Ducha Świętego i zadeklarowali pozostanie pod jurysdykcją
patriarchy konstantynopolitańskiego. Prawosławni opowiedzieli się równocześnie
za pośrednim uznaniem prymatu papieża. Ustalenia wileńskie zostały przez Rzym
odrzucone. Wobec braku aprobaty Stolicy Apostolskiej, Władysław IV,
obawiając się powstania kozackiego,
wydał Sylwestrowi Kossowowi przywilej na urząd metropolity.
Na majowym sejmie 1647 roku uchwalono konstytucję Religia grecka, która zobowiązywała króla do wprowadzenia w życie Punktów uspokojenia i potwierdziła
postanowienia w sprawie komisarzy królewskich i władyctwa przemyskiego.
Na tym samym sejmie uchwalono konstytucję O
duchownych ruskich tak w Unii, jako y nie w unii będących, która przywracała
powszechnie prawo podawania duchownych do cerkwi i ustalała sposób pobierania
od nich powinności przez biskupów.
Po zakończeniu sejmu monarcha raz jeszcze zaangażował się w sprawy unii.
Prowadził w tym celu rozmowy z przywódcami Cerkwi prawosławnej: metropolitą
Sylwestrem Kossowem, wojewodą bracławskim Adamem Kisielem, kasztelanem
kijowskim Maksymilianem Brzostowickim. Król pragnął w ten sposób złagodzić
protesty Rzymu wobec nominacji prawosławnego na stanowisko metropolity kijowskiego.
Podczas tych pertraktacji powstał projekt wspólnego zjazdu
prawosławno-unickiego w Warszawie w dniu 15 lipca 1648 roku. Nuncjusz Jan de
Torres, dowiedziawszy się o tym, pisał 12 marca do Rzymu prosząc o szczegółowe
instrukcje, jednoznacznie sugerując inicjatywę króla w tej sprawie.
Podobnie jak poprzednio, i tym razem Stolica Apostolska zareagowała negatywnie
na nowe propozycje wspólnego zjazdu. Świadczą o tym postanowienia Kongregacji z
20 kwietnia i 1 maja 1648 roku, które całkowicie odrzucały nowy projekt unii.
Śmierć króla Władysława IV i wybuch powstania Bohdana Chmielnickiego
przekreśliły projekty unii “Rusi z Rusią”. Odejście tolerancyjnego władcy,
kierującego się interesami państwa, zahamowało wprowadzenie w życie Punktów uspokojenia i zaostrzyło
stosunki wyznaniowe w Rzeczypospolitej. Projekty unijne wysuwane przez
monarchę, bądź powstałe w jego otoczeniu, były próbą stworzenia powszechnego
pokoju wyznaniowego w kraju. Władysław IV rozumiał złożoność problemu
wyznaniowego na wschodzie państwa. Król uzyskał w trakcie swojej elekcji
poparcie innowierców, a i w okresie panowania cieszył się powszechnym uznaniem.
Sytuacja międzynarodowa kraju zmuszała władcę do pozyskania dla dobra ojczyzny
prawosławnych i protestantów. Politykę króla rozumiała znaczna część hierarchii
katolickiej. Jej intencje nie były aprobowane przez Stolicę Apostolską, dla
której nadrzędnym celem stało się utrzymanie swoich wpływów na ziemiach
ruskich.
W tym kontekście projekty unijne wysuwane
względem Cerkwi prawosławnej za panowania Jana Kazimierza będą występowały obok
postulatów całkowitego zlikwidowania Kościoła unickiego bądź prawosławnego.
Projekty unijne przybiorą często koniunkturalny charakter, a wszelkie
porozumienia wyznaniowe będą zależeć w coraz większym stopniu od aktualnej sytuacji
wewnętrznej i zewnętrznej państwa. Z tymi problemami musiał się zetknąć nowy
metropolita Sylwester Kossow. Każda podjęta przez niego decyzja miała istotne
reperkusje Kościołowi prawosławnemu i jego wiernych.
Jako
hierarcha Cerkwi prawosławnej w Polsce, najpierw władyka rozległych diecezji
białoruskiej, obejmującej Litwę, część Inflant i ziemię
witebsko-mohylewsko-orszawską, a potem metropolita kijowski Kossow kontynuował
rozpoczęte przez Mohyłę dzieło odnowy Cerkwi oraz odbudowania jej organizacji w
ramach konstytucyjnych. Starał się usamodzielnić od wpływów miejscowych
magnatów i hierarchii monasterów oraz bractw cerkiewnych posiadających prawo
stauropigii. Podobnie jak Mohyła pragnął uniezależnienia metropolii kijowskiej
od patriarchatu konstantynopolitańskiego i wpływów patriarchatu moskiewskiego.
Wyrazem tej niezależności miała być autokefalia Cerkwi prawosławnej w
Rzeczypospolitej oraz ustanowienie samodzielnego patriarchatu. Śmierć Piotra
Mohyły oraz wybuch powstania Bohdana Chmielnickiego przeszkodziły tym planom.
Kossow uzyskał jednak wszystkie prawa jakie miał jego poprzednik, a więc tytuł
metropolity wraz z dożywotnią godnością egzarchy patriarchy carogrodzkiego.
Metropolita zachował ponadto bezpośrednie zwierzchnictwo nad diecezją
białoruską, klasztorami i bractwami stauropigialnymi. Nowa rzeczywistość
polityczna zmusiła Kossowa do szczególnej dyplomacji by zachować jedność
metropolii kijowskiej i obronić status Cerkwi w Rzeczypospolitej.
A
Mironowicz, Teodozy Wasilewicz,
archimandryta słucki, biskup białoruski, Białystok 1997, ss.71.; Metropolita Józef Nielubowicz Tukalski,
Białystok 1998, ss. 127. Por. rec. R. Degiel, Nowe prace Antoniego Mironowicza,”Barok.
Historia-Literatura-Sztuka”, R. VI, nr 1(11), Warszawa 1999, s. 222-226.
Sejmik łucki domagał się zwrotu cerkwi
sokalskiej i lubelskiej argumentując tym
“aby więcej już kilka duchownych, którzy unię przyjęli, nad wszystkim
narodem nie przewodzili, pacem et tranquilitatem Rei Publice nie trudnili”. AJZR, cz. II, t. 1, s. 287-288, 297;
Dzięgielewski J., O tolerancję dla zdominowanych. Polityka wyznaniowa
Rzeczypospolitej w latach panowania
Władysława IV, Warszawa 1986, s.
200-201.
|