ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Ïàðòíýðû... | Âûäàâåöê³ÿ ñýðû³...À¢òàðû...

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Àáàæóð
  •  Akcent

     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Druvis
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ðýçûñòàíñ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 
Îðëÿ íà Ïàäëÿøøû. óñòîðûÿ Öàðêâû, ãîðàäà ³ íàâàêîëëÿ, à. Ðûãîð Ñàñíà, Äàðàôåé Ô³¸í³ê

Orla na Podlasiu
Cerkiew, miasto i okolica

Część I

Rozdział V

Orla w Prusach i Rosji

Le­żą­ca na ubo­czu waż­nych wy­da­rzeń dzie­jo­wych Or­la nie od­czu­wa­ła zbyt moc­no zmie­nia­ją­cych się uk­ła­dów po­li­tycz­nych i przy­na­leż­noś­ci pań­stwo­wej. W koń­cu 1795 r. na­dal ad­mi­nis­t­ro­wał nią Mi­chał Gra­bow­ski. Mi­mo to miesz­kań­ców nie­po­ko­i­ły ru­chy wojsk ro­syj­skich, któ­re we wrześ­niu roz­lo­ko­wa­ły się w bę­dą­cych włas­noś­cią Bra­nic­kich za­bu­do­wa­niach fol­war­ku w Moch­na­tem[1]. Or­la, szcze­gól­nie zaś chrześ­ci­jań­ska część jej miesz­kań­ców, ży­ła w tym cza­sie usu­wa­niem szkód po po­ża­rze z 1794 r. Ogień stra­wił wów­czas cer­kiew św. Sy­me­o­na oraz wszys­t­kie za­bu­do­wa­nia pa­ra­fial­ne.

Za­ję­cie Pod­la­sia w 1796 r. przez woj­ska i ad­mi­nis­t­rac­ję pru­ską miesz­kań­cy Or­li przy­ję­li ze spo­ko­jem. Mias­to omi­nę­li uciąż­li­wi lo­ka­to­rzy — woj­ska pru­skie, stac­jo­nu­ją­ce w więk­szoś­ci miast de­par­ta­men­tu bia­ło­stoc­kie­go Prus No­wow­s­chod­nich (np. w Biel­sku — 1 097 żoł­nie­rzy). Pru­sa­cy zez­wo­li­li na ut­rzy­ma­nie ad­mi­nis­t­rac­ji lo­kal­nej, zło­żo­nej z rdzen­nych miesz­kań­ców mias­ta. W 1796 r. bur­mis­t­rzem Or­li był Pa­weł Mar­ty­no­wicz[2]. Je­go nas­tęp­cą w 1798 r. wyb­ra­no do­tych­cza­so­we­go pi­sa­rza miej­skie­go To­ma­sza So­ko­łow­skie­go. Wy­bór no­we­go bur­mis­t­rza był zwią­za­ny z ogól­ną re­or­ga­ni­zac­ją władz w de­par­ta­men­cie bia­łos­toc­kim. Na du­żą ska­lę roz­po­czę­to wów­czas po­rząd­ko­wa­nie spraw spo­łecz­no-gos­po­dar­czych. W po­wie­cie biel­skim rad­ca po­wia­to­wy Schö­ne­mann za­i­nic­jo­wał dok­ład­ne opi­sy­wa­nie miast. Z te­go ok­re­su za­cho­wa­ło się kil­ka opi­sów Or­li.

Z ca­łym sza­cun­kiem dla pru­skiej skru­pu­lat­noś­ci na­le­ży jed­nak stwier­dzić, że po­da­ją one sprzecz­ne in­for­mac­je. Pier­w­szy z za­cho­wa­nych opi­sów Or­li z 1799 r. ok­reś­la licz­bę miesz­kań­ców mias­ta na 486 osób, którzy za­miesz­kiwali w 242 do­mach. Ta­ka pro­por­c­ja osób i do­mów wy­da­je się być ma­ło wia­ry­god­na. Jesz­cze mniej wia­ry­god­ne jest zes­ta­wie­nie licz­by gos­po­da­rzy (235) i gos­po­dyń (112)[3]. Trud­no so­bie wy­ob­ra­zić, by mias­to za­miesz­ki­wa­ło w owym cza­sie aż 123 sa­mot­nych gos­po­da­rzy, tym bar­dziej że w po­zos­ta­łych mias­tach pod­la­skich licz­ba ko­biet i męż­czyzn by­ła mniej wię­cej rów­na.

In­ny opis Or­li Schö­ne­man­na in­for­mu­je, że w Or­li miesz­ka­ło 1 815 osób, w tym 519 chrześ­ci­jan i 1 296 Ży­dów[4]. W tym przy­pad­ku licz­ba Ży­dów wy­da­je się być za­wy­żo­na. Licz­ba chrześ­ci­jan od­po­wia­da bo­wiem spi­so­wi po­dat­ko­we­mu z 1803 r., któ­ry re­jes­t­ru­je 146 do­mów przez nich za­miesz­ka­łych[5]. Jeś­li cho­dzi o wyz­naw­ców re­li­gii moj­że­szo­wej, w opi­sie mog­li się zna­leźć Ży­dzi przy­pi­sa­ni do Or­li, ale za­miesz­ku­ją­cy w in­nych mias­tach lub wsiach.

Opi­sy Schö­ne­man­na są bar­dziej wia­ry­god­ne w kwes­tii ok­reś­le­nia struk­tu­ry za­wo­do­wej miesz­kań­ców Or­li. Naj­wię­cej by­ło rze­mieś­l­ni­ków, bo aż 102. Wśród za­wo­dów du­żym uz­na­niem cie­szy­ło się pi­wo­war­stwo, kra­wiec­t­wo i szew­stwo. Dzia­ła­ło tu rów­nież kil­ku dob­rze pros­pe­ru­ją­cych gar­n­ca­rzy, ko­wa­li i stel­ma­chów.

W mieś­cie by­ło 26 karczem[6]. Sześ­ć­dzie­siąt włók zie­mi miej­skiej up­ra­wia­ło 75 mieszczan-rolników.

Roz­wi­ja­ją­ce się rze­mios­ło wpły­wa­ło na roz­wój han­d­lu. Częs­to or­ga­ni­zo­wa­no tar­gi, pod­czas któ­rych spo­ty­ka­ła się lud­ność z ca­łej włoś­ci, aby za­o­pat­rzyć się w na­rzę­dzia pra­cy, żyw­ność, drew­no czy przed­mio­ty zbyt­ku. Naj­bar­dziej in­t­rat­ny­mi to­wa­ra­mi dla kup­ców by­ły świe­że i so­lo­ne ry­by, ce­bu­la, szkło, ty­toń i anyż. Za te to­wa­ry po­bie­ra­no naj­więk­sze op­ła­ty tar­go­we. Naj­m­niej­sze targowe trze­ba by­ło zap­ła­cić za wóz drew­na, ko­pę ogór­ków, wóz węg­la drzew­ne­go, wóz bron al­bo de­sek[7].

Na po­cząt­ku XIX wie­ku miesz­kań­cy Or­li trud­ni­li się rów­nież han­d­lem z od­leg­ły­mi re­gio­na­mi. Już w po­ło­wie XVII wieku mias­to po­sia­da­ło włas­ny sta­tek — szku­tę, któ­ra by­ła za­kot­wi­czo­na w Miel­ni­ku. Wów­czas to już De­mid Oni­sko­wicz, wójt włoś­ci or­lań­skiej, prze­wo­ził szku­tą zbo­że do Gdań­ska. W XIX wieku włość or­lań­ska kon­ty­nu­o­wa­ła han­del zbo­żem, któ­re podobnie jak dwieś­cie lat wcześ­niej, zwo­żo­no do nad­bu­żań­skiej przys­ta­ni w Miel­ni­ku[8].

Mi­mo względ­ne­go spo­ko­ju, kil­ku­let­nie twar­de pru­skie po­rząd­ki za­czę­ły co­raz bar­dziej dosk­wie­rać miesz­kań­com Or­li. Pa­mię­ta­ją­cy przy­wi­le­je Krzysz­to­fa i Ja­nu­sza Ra­dzi­wił­łów miesz­cza­nie za­bieg­ali u władz o res­pek­to­wa­nie daw­nych praw. W 1800 r. gru­pa dwu­nas­tu oby­wa­te­li mias­ta z Paw­łem Mar­ty­no­wi­czem na cze­le skie­ro­wa­ła do kró­la Fry­de­ry­ka Wil­hel­ma list z proś­bą o za­cho­wa­nie praw do­syć ubo­gich a prze­to bied­nych lu­dzi. Nie zna­my od­po­wie­dzi kró­la na list[9].

Og­ra­ni­cza­nie praw do­ty­czy­ło rów­nież Cer­k­wi. Wła­dze lu­te­rań­skie w 1798 r. do­ko­na­ły se­ku­la­ry­zac­ji grun­tów pa­ra­fial­nych. Pa­roch o. Grze­gorz Pa­jew­ski, ma­jąc na­dal moż­li­wość up­ra­wy odeb­ra­nej zie­mi, był zo­bo­wią­za­ny do pła­ce­nia po­dat­ku w wy­so­koś­ci 72 ta­la­rów reń­skich (36 ta­la­rów pol­skich)[10].

No­we za­sa­dy do­ty­czą­ce włas­noś­ci grun­tów nie by­ły uz­na­wa­ne przez właś­ci­cie­li mias­tecz­ka. Gdy w 1808 r. Pru­sa­cy na dob­re opuś­ci­li Pod­la­sie a ich miej­s­ce za­ję­ły wła­dze ro­syj­skie, Do­mi­nik Ra­dzi­wiłł za­rzą­dził spo­rzą­dze­nie opi­su dóbr or­lań­skich. W In­wen­ta­rzu mier­ni­czym hrab­stwa Or­la mo­że­my zna­leźć za­pis o grun­tach fun­du­szo­wych. Po­nie­waż jest to pier­w­szy zna­ny tak dok­ład­ny opis grun­tów cer­kiew­nych, przy­ta­cza­my go w ca­łoś­ci:

Zas­ta­na­wia fakt, że In­wen­tarz re­jes­t­ru­je rów­nież grun­ta zbo­ru kal­wiń­skie­go. Czy­ta­my w nim o grun­cie ko­ło dro­gi z mias­ta do Dwo­ru idą­cey do Ple­ba­nii Dy­sy­den­t­skiey na­le­żą­cy, w su­mie 2 mor­gi i 97 prę­tów[11]. Jak wia­do­mo, sa­me­go zbo­ru w owym cza­sie już nie by­ło.

In­wen­tarz wspo­mi­na rów­nież o mo­gił­kach mie­y­skich oraz mo­gił­kach ży­dow­skich, zgod­nie z za­rzą­dze­niem władz pru­skich za­ło­żo­nych po­za ob­rę­bem mias­ta. Sta­re cmen­ta­rze chrześ­ci­jań­ski i ży­dow­ski po­ło­żo­ne by­ły nie­o­po­dal świą­tyń.

Bar­dzo in­te­re­su­ją­cą częś­cią In­wen­ta­rza są za­pi­sa­ne w miej­s­co­wym brzmie­niu naz­wy uro­czysk. W oko­li­cach Or­li by­ło Kruh­łe, Du­bi­nyPa­sie­ki; w Ko­sze­lach — Za­bo­ri­je, Ohu­ły, Szme­re­ki, Żar­ka, Kry­ni­cy; w Top­czy­ka­łach — Hra­ny, An­d­ru­chow­sz­czy­na, Szma­ty; w Pasz­kow­sz­czyź­nie — Racz­ko­wo, Nat­ko­wo; w Szer­niach — Tro­ia­ny, Pe­re­dzie­le, Kruh­ły Pop­ław, Mi­żyb­ro­dzie, Hruz­ko­ie; w Re­du­tach — Hrud, Re­pi­ska, Oz­nysz­cza, Ohu­ły, Smo­ło­wi­na. Niek­tó­re z tych nazw już zos­ta­ły za­pom­nia­ne, część fun­k­c­jo­nu­je do dziś. Jest to wy­ra­zis­te świa­dec­t­wo ciąg­łoś­ci et­nicz­no-ję­zy­ko­wej daw­nych i obec­nych miesz­kań­ców his­to­rycz­nej włoś­ci or­lań­skiej[12].

Po­czą­tek wie­ku XIX był dla miesz­kań­ców tych oko­lic ok­re­sem trud­nym. Częs­to zmie­nia­ją­ce się uk­ła­dy pań­stwo­wo-po­li­tycz­ne nie sprzy­ja­ły sta­bi­li­zac­ji ży­cia lud­noś­ci. Z powodu bra­ku ulg w świad­cze­niach na rzecz dwo­ru po­gor­szy­ły się wa­run­ki by­to­we, po­ziom hi­gie­ny. Nie na­le­ża­ły do rzad­koś­ci epi­de­mie dzie­siąt­ku­ją­ce miesz­kań­ców mias­ta i wsi. W 1827 r. cy­ru­lik Be­rek Le­y­bo­wicz do­no­sił z Or­li księ­ciu Ra­dzi­wił­ło­wi o epi­de­mii go­rącz­ki-dy­pen­te­ryi, któ­ra ob­ję­ła Top­czy­ka­ły, Ko­sze­le, Reduty, Szer­nie i Ba­ra­now­ce. Do le­cze­nia cho­rych spro­wa­dzo­no le­ka­rza z Biel­ska. Trzy zło­te za le­cze­nie mog­ły zap­ła­cić tyl­ko 42 oso­by[13].

Op­rócz zag­ro­że­nia epi­de­mia­mi naj­więk­szą uciąż­li­woś­cią by­ły na­d­uży­cia ze stro­ny ad­mi­nis­t­ra­to­ra dóbr. Od 1789 r. fun­k­c­ję tę peł­nił nie­przer­wa­nie Mi­chał Gra­bow­ski. Swym urzę­do­wa­niem tak nap­rzyk­rzył się miesz­cza­nom i włoś­cia­nom, że ci w 1830 r. zwró­ci­li się do księ­cia Do­mi­ni­ka Ra­dzi­wił­ła z żą­da­niem us­tą­pie­nia Gra­bow­skie­go ze sta­no­wi­ska. Głów­nym po­wo­dem by­ło nie­u­isz­cze­nie przez Gra­bow­skie­go na­leż­nych pod­da­nym zo­bo­wią­zań pie­nięż­nych za ro­bo­ty na rzecz mias­ta i włoś­ci. Spec­jal­nie w tej spra­wie wys­ła­ni do Or­li urzęd­ni­cy ra­dzi­wił­łow­s­cy us­ta­li­li,że by­ła to su­ma po­nad 16 ty­się­cy zło­tych. Naj­więk­szy dług Gra­bow­ski mu­siał spła­cić miesz­kań­com Ko­szel — 747 zł, Pasz­kow­sz­czyz­ny — 737 zł, Wer­we­czek — 767 zł, Redut — 724 zł, Kry­wia­tycz — 618 zł i Or­li — 604 zł. Miesz­cza­nie mie­li też pre­ten­s­je do bur­mis­t­rza Ja­ku­bow­skie­go, któ­ry nie uiś­cił na­leż­nych im 24 rub­li[14].

Wkrót­ce Gra­bow­skie­go od­wo­ła­no. Dob­ra or­lań­skie przeszły w ad­mi­nis­t­ro­wa­nie hra­biego Wit­t­gen­sz­tejna. W prak­ty­ce w je­go imie­niu za­rząd nad ma­jąt­kiem spra­wo­wał Fran­ci­szek Kot­kow­ski[15].

Z dru­gie­go ro­ku ad­mi­nis­t­ro­wa­nia Or­lą przez hra­bie­go Wit­t­gen­sz­tej­na za­cho­wał się opis mias­ta i włoś­ci. Licz­ba do­mów w Or­li w sto­sun­ku do po­cząt­ku wie­ku po­więk­szy­ła się niez­nacz­nie. Przy uli­cy Dwor­skiej znaj­do­wa­ło się 38 do­mów, Na­rew­skiej — 65, Poś­więt­niej — 27, Brze­skiej — 40, Ryń­skiej — 41, Za­uł­ku Dwor­skim — 18 i Ryn­ku — 23, ra­zem 252 do­my. Naj­więk­szą wsią włoś­ci na­dal by­ły Ko­sze­le — 48 do­mów. Za nimi plasowały się Top­czy­ka­ły — 35 do­mów, Redu­ty — 34, Kry­wia­ty­cze — 25, Pasz­kow­sz­czyz­na — 17, To­por­ki — 16, Szer­nie — 15, Mik­ła­sze — 14, Wer­wecz­ki — 12 i Wól­ka — 7 do­mów[16].

W licz­bie miesz­kań­ców włoś­ci poz­wa­la nam zo­rien­to­wać się Bier­czak skła­da­nia na zda­nie Rek­ru­tow i dop­łat­ki[17]. Po­da­na w zes­ta­wie­niu licz­ba rek­ru­tów z posz­cze­gól­nych miej­s­co­woś­ci jest dzie­się­ciok­rot­nie niż­sza od licz­by ich miesz­kań­ców. Tak więc z Ko­szel, li­czą­cych 270 miesz­kań­ców, wzię­to 27 rek­ru­tów itd. Ogól­na licz­ba rek­ru­tów z włoś­ci wy­nios­ła 187 osób. Mno­żąc ją przez dzie­sięć ot­rzy­ma­my 1 870 osób za­miesz­ku­ją­cych mias­to i włość. Nie jest to jed­nak­że licz­ba peł­na, gdyż przy po­bo­rze po­mi­nię­ci zos­ta­li Ży­dzi or­lań­s­cy, sta­no­wią­cy ponad 60 proc. lud­noś­ci mias­ta[18].

Przy­to­czo­na licz­ba miesz­kań­ców mias­ta i włoś­ci w 1832 r. pok­ry­wa się pra­wie ide­al­nie z da­ny­mi o licz­bie pa­ra­fian w cer­k­wi or­lań­skiej z 1828 r.[19] Wed­ług Wie­do­mos­ti do orlańskiej parafii na­le­ża­ło wów­czas 1 885 wier­nych. Mo­że­my więc wnio­sko­wać, że chrześ­ci­jań­ska lud­ność włoś­ci oko­ło 1830 r. pra­wie w stu pro­cen­tach na­le­ża­ła do Koś­cio­ła wschod­nie­go.

La­ta trzy­dzies­te XIX wie­ku przy­no­szą waż­kie zmia­ny w kwes­tiach kon­fe­syj­nych. Za­i­nic­jo­wa­ny przez ar­cy­bi­sku­pa li­tew­skie­go Iosifa Sie­masz­kę ewo­lu­cyj­ny pro­ces zjed­no­cze­nia Cer­k­wi unic­kiej z pra­wos­ław­ną za­czął przy­no­sić owo­ce. Do wys­t­ro­ju cer­k­wi pow­ra­ca­ły iko­nos­ta­sy, ła­ciń­skie mon­s­t­ran­c­je za­mie­nia­no da­roch­ra­ni­tiel­ni­ca­mi. Trwa­ła pra­ca wśród du­cho­wień­stwa ma­ją­ca na ce­lu uś­wia­do­mie­nie waż­noś­ci pow­ro­tu do pra­wos­ła­wia.

W koń­cu 1834 r. do Or­li do­tar­ło za­le­ce­nie arcybisku­pa Sie­masz­ki o pot­rze­bie wznie­sie­nia iko­nos­ta­su w miej­s­co­wej cer­k­wi[20]. Pa­ro­chem był wów­czas o. Alek­sy Ma­ko­wiel­ski, wy­wo­dzą­cy się ze sta­re­go ro­du du­chow­nych unic­kich. Mi­mo to w zjed­no­cze­niu z Cer­k­wią pra­wos­ław­ną nie wi­dział on zdra­dy wyz­na­nia, lecz pow­rót do jed­noś­ci ka­no­nicz­nej z Cer­k­wią swych dalekich przod­ków. Gdy w 1839 r. w Po­łoc­ku og­ło­szo­no akt zjed­no­cze­nia Cer­k­wi, o. Alek­sy wraz z wier­ny­mi bez wąt­p­li­woś­ci przy­jął go do wia­do­moś­ci. Dzię­ki te­mu pa­ra­fię or­lań­ską omi­nę­ły nie­po­ko­je, in­s­pi­ro­wa­ne przez du­chow­nych, któ­re mia­ły miej­s­ce w są­sied­nich parafiach w Sta­rym Kor­ni­nie, No­wo­be­re­zo­wie i Czy­żach.

Nie są nam zna­ne w pa­ra­fii or­lań­skiej przy­pad­ki przej­ś­cia z unii na rzym­ski ka­to­li­cyzm. O. Alek­se­go Ma­ko­wiel­skie­go da­rzył za­u­fa­niem sam arcybi­skup Sie­masz­ko. Gdy pro­boszcz cer­k­wi w Szczy­tach o. Mi­chał Bań­kow­ski był wys­ła­ny do Ży­ro­wic dla udos­to­wie­re­ni­ja w bła­go­na­dioż­nos­ti, o. Alek­sy ot­rzy­mał po­le­ce­nie peł­nie­nia fun­k­c­ji ad­mi­nis­t­ra­to­ra tej pa­ra­fii[21]. Zjed­no­cze­nie Cer­k­wi by­ło chy­ba głów­nym za­gad­nie­niem spo­łecz­nym, któ­rym ży­ła Or­la na prze­ło­mie lat 30. i 40. XIX wie­ku.

In­ną waż­ną dla jej miesz­kań­ców spra­wą by­ła wal­ka o za­cho­wa­nie praw miesz­czań­skich. Pom­ni sie­dem­nas­to­wiecz­nych przy­wi­le­jów miesz­kań­cy Or­li uwa­ża­li sie­bie za miesz­czan na rów­ni z biel­sz­cza­na­mi czy klesz­cze­low­ca­mi. Swo­ją miesz­czań­ską wyż­szość sta­ra­li się ujaw­niać po­przez ko­li­gac­je ro­dzin­ne. Jesz­cze w XIX wie­ku spra­wą ho­no­ru dla miesz­kań­ca Or­li było zawarcie związku małżeńskiego z in­nym miesz­cza­ni­nem — na przykład w 1883 r. w sa­mej Or­li za­war­to dzie­więć ślu­bów i je­dy­nie w przy­pad­ku dwóch jed­na ze stron po­cho­dzi­ła z oko­licz­nych wsi[22].

Pra­wa miesz­czan or­lań­skich kwes­tio­no­wał Ry­szard Dasz­kie­wicz, za­rząd­ca z ra­mie­nia księ­cia Wit­t­gen­sz­tej­na. W 1837 r. or­la­nie zwró­ci­li się do władz z proś­bą o res­pek­to­wa­nie praw i przy­wi­le­jów na­da­nych im przez Ra­dzi­wił­łów w XVII wie­ku. Do­pie­ro w 1852 r. zos­tał wy­da­ny Ukaz, w któ­rym w imie­niu Je­go Wie­li­cze­stwa Im­pie­ra­to­ra na­ka­za­no za­cho­wać pra­wa miesz­czan­stwa na raw­nie s pro­czi­mi zasz­tat­ny­mi go­ro­da­mi[23]. Mi­mo to za­rząd­ca dóbr na­dal kwes­tio­no­wał pra­wa miesz­czan, na­zy­wa­jąc ich włoś­cia­na­mi. W swym piś­mie skie­ro­wa­nym w 1864 r. do Są­du Po­wia­to­we­go w Biel­sku Dasz­kie­wicz tłu­ma­czył, że Krzysz­tof Ra­dzi­wiłł cho­tia był w doł­ż­nos­ti Wi­len­sko­go Wo­je­wo­dy i Hiet­ma­na Wie­li­ko­go Knia­że­stwa Li­tow­sko­go, a raw­no i sta­ros­to­ju raz­nych mies­t­nos­tiej, no eti dos­to­in­stwa nie da­wa­li je­mu pra­wa ża­ło­wat´ pri­wi­le­ja­mi, ko­to­ri­je by mog­li byt´ row­nos­t­ny­mi ko­ro­lew­skim pri­wi­le­jam (...)[24].

Na do­miar złe­go Dasz­kie­wicz w mię­dzy­cza­sie za­jął miesz­czań­skie grun­ta w uro­czy­sku Zie­lon­ka, nad­dat­ki wer­wec­kie, nad­dat­ki ko­ło Kry­wia­tycz oraz wy­gon pod mias­tecz­kiem, w któ­rym wy­ciął las ol­cho­wy. Spra­wa mia­ła fi­nał w są­dzie, któ­ry uz­nał za­ję­cie zie­mi za bez­p­raw­ne[25].

Wspom­nia­ne w do­ku­men­cie z 1864 r. nad­dat­ki Wer­wec­kie by­ły już wi­docz­nie tyl­ko słow­nym wspom­nie­niem po daw­nej wsi. Wzmian­ko­wa­na jesz­cze w 1832 r. wieś przes­ta­ła is­t­nieć za­pew­ne w wy­ni­ku epi­de­mii cho­le­ry, któ­ra zdzie­siąt­ko­wa­ła miesz­kań­cow Pod­la­sia w la­tach 1852-1855. Wed­ług tra­dyc­ji us­t­nej oca­la­li miesz­kań­cy Wer­we­czek zos­ta­li prze­sied­le­ni do Wól­ki i Mik­łasz. In­ne świat­ło na tę spra­wę rzu­ca­ją spi­sy pa­ra­fian or­lań­skich z lat 1843-1855. W żad­nym z nich nie fi­gu­ru­je wieś Wer­wecz­ki.

Nie tyl­ko spór z miesz­cza­na­mi or­lań­ski­mi ab­sor­bo­wał za­rząd­cę Dasz­kie­wi­cza. W 1843 r. do Ma­sy Ra­dzi­wił­łow­skiej wys­tą­pi­li z rosz­cze­nia­mi przed­miesz­cza­nie biel­s­cy ze wsi Spicz­ki. Po­wo­łu­jąc się na Lus­t­rac­ję z 1563 r. Spicz­ki udo­wad­nia­ły, że Wól­ka i Top­czy­ka­ły bez­p­raw­nie przyw­łasz­czy­ły so­bie 27 mor­gów zie­mi. Dasz­kie­wicz kon­sul­to­wał się w tej spra­wie z ar­chi­wis­tą Ra­dzi­wił­łów z Nieś­wie­ża, Ro­mu­al­dem Sy­mo­no­wi­czem. Sy­mo­no­wicz przed­ło­żył mu nie­ba­wem sze­reg wy­pi­sów z do­ku­men­tów ziem­skich do­ty­czą­cych te­go ob­sza­ru, od po­cząt­ku XVI wie­ku po­czy­na­jąc[26]. Os­ta­tecz­nie roz­s­t­rzyg­nię­cie spo­ru mię­dzy Spicz­ka­mi i Or­lą prze­ło­żo­no do cza­su roz­g­ra­ni­cze­nia ge­ne­ral­ne­go.

Li­czą­ca w 1867 roku 1 375 miesz­kań­ców Or­la[27] z każ­dym ro­kiem sta­wa­ła się mias­tem o co­raz więk­szej prze­wa­dze lud­noś­ci ży­dow­skiej. Pa­weł Bob­row­ski twier­dzi, że Ży­dów by­ło w Or­li ok. 91 proc., cho­ciaż licz­ba ta wy­da­je się za­wy­żo­na. Nie­wąt­p­li­wie jed­nak Ży­dzi kształ­to­wa­li ów­czes­ny kra­job­raz kul­tu­ro­wy mias­ta. Wiel­ka sy­na­go­ga i szko­ła tal­mu­dycz­na tęt­ni­ły ży­ciem. Ży­dzi opa­no­wa­li han­del w mieś­cie i włoś­ci. Na uli­cy Na­rew­skiej i przy Ryn­ku roz­b­rz­mie­wał głów­nie ję­zyk ji­dysz. Ina­czej by­ło tyl­ko w cza­sie dni tar­go­wych oraz więk­szych świąt pra­wos­ław­nych, kie­dy uli­ce mias­ta za­peł­nia­ły set­ki białoru­skich włoś­cian z oko­licz­nych wsi.

Kul­tu­ra ży­dow­ska prze­ni­ka­ła rów­nież do bia­ło­ru­skich do­mów. W ro­dzi­nach pra­wos­ław­nych nie­rzad­ko moż­na by­ło spot­kać sta­ro­tes­ta­men­to­we imio­na Ab­ra­ham, Sa­mu­el, Iza­jasz. W so­bo­tę, gdy ży­cie w Or­li prak­tycz­nie za­mie­ra­ło, rów­nież mniej­szość pra­wos­ław­na sta­ra­ła się nie na­ru­szać świą­tecz­nej at­mos­fe­ry są­sia­dów. Wie­le ro­dzin ży­dow­skich w so­bo­ty wy­naj­mo­wa­ło chrześ­ci­jan do prac gos­po­dar­skich. Sta­łe kon­tak­ty z Ży­da­mi poz­wo­li­ły wie­lu Bia­ło­ru­si­nom na dob­re opa­no­wa­nie ję­zy­ka ji­dysz.

W pier­w­szych la­tach po­uw­łasz­cze­nio­wych do­la miesz­czan or­lań­skich nie by­ła lek­ka. Co praw­da ot­rzy­ma­li oni na włas­ność dział­ki, na któ­rych wcześ­niej sie­dzie­li, jed­nak po po­dzie­le­niu ich na wszys­t­kich człon­ków ro­dzi­ny na­dzia­ły zie­mi by­ły bar­dzo ma­łe. Jed­no­cześ­nie zna­czą­ca część naj­lep­szych grun­tów na­dal po­zos­ta­wa­ła w rę­kach wiel­kich po­sia­da­czy. Op­rócz księ­cia Wit­t­gen­sz­tej­na, właś­ci­cie­la­mi grun­tów or­lań­skich by­li w II po­ło­wie XIX wie­ku Alek­san­der Mal­czew­ski i Alek­san­der Oska­ro­wicz Pa­ton. Do­pie­ro w la­tach 80. i 90. XIX wie­ku roz­po­czę­li oni wzmo­żo­ną wyp­rze­daż grun­tów. W Ar­chi­wum Pań­stwo­wym w Bia­łym­sto­ku w zes­po­le Star­sze­go No­ta­riu­sza Gro­dzień­skie­go prze­cho­wu­je się sze­reg ak­tów no­ta­rial­nych do­ty­czą­cych tej spra­wy.

Jed­ną z pier­w­szych tran­sak­c­ji by­ła sprze­daż przez księ­cia Wit­t­gen­sztej­na zie­mi włoś­cia­nom z To­por­ek[28]. Włoś­cia­nie z posz­cze­gól­nych wsi gru­po­wa­li się w To­wa­rzy­stwa. Ta­kie To­wa­rzy­stwa z Ho­łod (26 osób), Ko­szel (31), Szczyt (41) w la­tach 1893-1894 za­ku­pi­ły grun­ta u Alek­san­d­ra Pa­to­na[29]. Dwu­dzies­to­pię­cio­o­so­bo­we To­wa­rzy­stwo z Szer­ni w ten spo­sób wy­ku­pi­ło grun­ta fol­war­ku Ba­ra­now­sz­czyz­na. Nied­łu­go po tran­sak­c­ji ase­sor D. Bie­li­zo in­ter­we­nio­wał w spra­wie opusz­cze­nia fol­war­ku przez Pa­to­na[30].

Bar­dzo in­t­rat­na dla Alek­san­d­ra Pa­to­na oka­za­ła się sprze­daż grun­tów pod bu­do­wę ko­lei że­laz­nej Bielsk—Bia­ło­wie­ża[31]. Ko­lej, bu­do­wa­na w la­tach 1895-1896, omi­nę­ła nies­te­ty Or­lę w od­leg­łoś­ci kil­ku ki­lo­met­rów. Od­bi­ło się to nie­ko­rzys­t­nie na roz­wo­ju gos­po­dar­czym mias­ta, któ­re nig­dy nie sko­rzys­ta­ło na jej przep­ro­wa­dze­niu.

Wraz z roz­wo­jem eko­no­micz­nym włoś­ci or­lań­skiej po­wo­du­ją­cym bo­ga­ce­nie się jej miesz­kań­ców po­wi­nien był iść w pa­rze roz­wój in­te­lek­tu­al­ny. Ro­zu­miał to do­sko­na­le pro­boszcz o. Pla­ton Ral­ce­wicz, któ­ry w 1884 r. przy­czy­nił się do po­wo­ła­nia szkół pa­ra­fial­nych w Kry­wia­ty­czach, Szer­niach, Pasz­kow­sz­czyź­nie, Re­dutach i Top­czy­ka­łach. By­ły to szko­ły jed­nok­la­so­we, sku­pia­ją­ce śred­nio po 25 dzie­ci. Na­u­czy­cie­la­mi by­li ab­sol­wen­ci na­rod­no­go uczy­lisz­cza, dzia­ła­ją­ce­go w Or­li od połowy XIX wieku[32].

Tru­dy o. Ral­ce­wi­cza zwią­za­ne z or­ga­ni­zac­ją szkół nie­ba­wem do­ce­ni­ły wła­dze du­chow­ne. W 1885 r. pro­boszcz ot­rzy­mał poch­wa­łę od władz die­cez­jal­nych.

Róż­ne ko­le­je lo­su prze­cho­dzi­ły wiej­skie szkół­ki, jed­nak dzię­ki upo­ro­wi o. Ral­ce­wi­cza więk­szość z nich przet­r­wa­ła, pow­s­ta­wa­ły też no­we. Stan szkol­nic­t­wa cer­kiew­ne­go w 1900 r. ob­ra­zu­je ta­be­la:

W sa­mej Or­li dzia­ła­ło Na­rod­no­je Uczy­lisz­cze. W 1900 r. uczy­ło się w nim 124 ucz­niów. Na­u­czy­cie­lem był tu Ba­zy­li Cze­tyr­bok, ab­sol­went świs­łoc­kie­go Se­mi­na­rium Na­u­czy­ciel­skie­go[33]. W tym­że ro­ku we wszyst­kich szko­łach pa­ra­fii or­lań­skiej uczy­ło się 283 dzie­ci.

Na po­cząt­ku XX wie­ku włość i sa­ma Or­la prze­ży­wa­ły nies­po­ty­ka­ny w do­tych­cza­so­wej his­to­rii roz­k­wit de­mog­ra­ficz­ny. Nig­dy wcześ­niej w Or­li nie miesz­ka­ło aż 4 286 miesz­kań­ców (stan z końca 1900 r.). Prze­wa­ża­li Ży­dzi, któ­rych by­ło 3 678, czy­li po­nad 80 proc. By­ło ich wię­cej niż wszys­t­kich pa­ra­fian (3 442 za­sied­la­ją­cych 433 do­my). Naj­wię­cej do­mów prawosławnych by­ło w Or­li — 105. Du­ży­mi wsia­mi by­ły Ko­sze­le — 73 do­my, Kry­wia­ty­cze — 47, Redu­ty — 44, Top­czy­ka­ły — 39. Pra­wie jed­na­ko­wa licz­ba do­mów by­ła w To­por­kach — 28, Pasz­kow­sz­czyź­nie — 28, Szer­niach — 26, Mik­ła­szach — 25. Naj­m­niej­sza Wól­ka li­czy­ła 18 do­mów. Poza tym w granicach parafii prawosławnej zamiesz­ki­wało 91 rzymskich katolików[34].

W 1900 ro­ku teren dawnej włości wraz z mias­tem za­miesz­ki­wa­ło 7 111 miesz­kań­ców. „No­wa” włość or­lań­ska ut­wo­rzo­na w 1861 r. była obszerniejsza i obej­mo­wa­ła swym za­się­giem rów­nież Du­bi­cze Cer­kiew­ne i przy­le­ga­ją­ce wsie. Po­czą­tek XX wie­ku sprzy­jał dal­sze­mu wzros­to­wi licz­by miesz­kań­ców.

Do Or­li do­cho­dzi­ły zat­r­wa­ża­ją­ce wieś­ci o re­wo­luc­ji 1905 r. i pog­ro­mach ży­dow­skich w Bia­łym­s­to­ku. Ta­kie prze­ja­wy nie­to­le­ran­c­ji omi­nę­ły miasteczko. Pra­wos­ław­ni Bia­ło­ru­si­ni by­li przy­jaź­nie nas­ta­wie­ni do swych se­mic­kich są­sia­dów.

Nas­t­ro­je pa­nu­ją­ce w sto­sun­kach pra­wos­ław­no-ży­dow­skich ujaw­ni­ła wi­zy­ta w Or­li w 1907 r. bi­sku­pa gro­dzień­sko-brze­skie­go Mi­cha­ła. Uro­czys­tość po­wi­ta­nia opi­sy­wa­ły „Grodnienskije Jepar­chial­nyje Wie­do­mos­ti”. Przy wjeź­dzie do Or­li bi­skup był po­wi­ta­ny przez spo­łecz­ność ży­dow­ską chle­bem i so­lą oraz prze­mó­wie­niem jed­ne­go z bar­dziej sza­no­wa­nych wyz­naw­ców re­li­gii moj­że­szo­wej. W od­po­wie­dzi bi­skup Mi­chał stwier­dził, że pra­wos­ław­ni zaw­sze są go­to­wi żyć w po­ko­ju z są­sia­da­mi. Is­t­nie­je jed­nak pot­rze­ba, aby przed­s­ta­wi­cie­le spo­łecz­noś­ci ży­dow­skiej dzia­ła­li us­po­ka­ja­ją­co na mło­de po­ko­le­nie ży­dow­skie, po­nie­waż za­cho­wa­nie po­ko­jo­wych sto­sun­ków za­le­ży bar­dziej od Ży­dów, ani­że­li od pra­wos­ław­nych[35].

Pom­ni słów bi­sku­pa miesz­kań­cy Or­li obyd­wu na­ro­do­woś­ci sta­ra­li się na­dal żyć w ła­dzie i po­ko­ju.

W 1914 r. do Or­li do­tar­ła wieść o woj­nie. Nie­ba­wem część gos­po­da­rzy zmo­bi­li­zo­wa­no na front. Po­zos­ta­łych wkrót­ce miał spot­kać los jesz­cze gor­szy.


1 APwB, Teki Glinki 316, k. 19. List T. Lachowicza do Izabeli Branickiej z 26.09.1795 r.
2 APwB, Kamera, sygn. 2901.
3 J. Wąsicki, Pruskie opisy miast polskich. Prusy Nowowschodnie, Poznań 1963, s. 67.
4 APwB, Kamera, sygn. 2899, s. 43.
5 Tamże, sygn. 2899[3a], k. 81.
6 Tamże. Według innego opisu tylko 15. Por. J. Wąsicki, dz. cyt.
7 Tamże, sygn. 2899, s. 111.
8 P. Bobrowski, Matieriały dla statistiki Grodnienskoj gubiernii, S.-Pietierburg 1863, t. II, s. 1043.
9 APwB, Kamera, syg. 2901.
10 Tamże, sygn. 2291, k. 88.
11 AGAD, AR XXV, sygn. 2914/1.
12 Tamże.
13 NHAB, f. 694, op. 4, nr 1669, k. 2.
14 Tamże, k. 4-17.
15 Tamże, f. 694, op. 2, nr 6039.
16 Tamże, k. 131.
17 Tamże, k. 129-130.
18 Orlańskie Towarzystwo Żydowskie oprócz rodowitych mieszkańcow Orli skupiało od 1825 r. ponad tysiąc Żydów z Bielska. Por. J. Jaroszewicz, Gorod Bielsk, „Żurnał Ministierstwa Wnutriennich Dieł”, nr 11, 1848 r. W 1847 r. sam Orlański Okręg Bożniczy liczył 4 436 wyznawców religii mojżeszowej. Por. T. Wiśniewski, Bożnice Białostocczyzny, Białystok 1992, s. 182.
19 Archiwum Diecezjalne w Drohiczynie, „Wiedomost´ o diekanatie bielskom sobrannaja za god 1828”.
20 Zapiski Iosifa Siemaszki, mitropolita Litowskogo, S.﷓Pietierburg 1883, t. 3, s. 115.
21 Tamże, t. 3, ss. 397-403.
22 Archiwum Parafii Orlańskiej (dalej: APO), Księga metrykalna parafii orlańskiej z 1883 r.
23 NHAB, f. 694, op. 4, nr 1471.
24 Tamże, k. 27v.
25 Tamże, k. 32v.
26 NHAB, f. 694, op. 4, nr 1470, k. 1-10.
27 APwB, Teki Glinki 222, s. 1.
28 APwB, Zespół Starszy Notariusz Grodzieński, sygn. 9836.
29 Tamże, sygn. 10944, 11171, 11172.
30 Tamże, sygn. 11173, 11179.
31 LEV, 1885, s. 39.
32 APO, „Klirowyja Wiedomosti”, 1900 r., k. 78.
33 Tamże, k. 80.
34 Tamże, k. 81.
35 Grodnienskije Jeparchialnyje Wiedomosti, 1907, s. 199.

 

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster