|
Orla na Podlasiu
Cerkiew, miasto i okolica
Część I
Rozdział V
Orla w Prusach i Rosji
Leżąca
na uboczu ważnych wydarzeń dziejowych Orla nie odczuwała
zbyt mocno zmieniających się układów politycznych
i przynależności państwowej. W końcu
1795 r. nadal administrował nią Michał Grabowski.
Mimo to mieszkańców niepokoiły ruchy wojsk rosyjskich,
które we wrześniu rozlokowały się w będących
własnością Branickich zabudowaniach folwarku
w Mochnatem[1].
Orla, szczególnie zaś chrześcijańska część
jej mieszkańców, żyła w tym czasie usuwaniem
szkód po pożarze z 1794 r. Ogień strawił wówczas
cerkiew św. Symeona oraz wszystkie zabudowania parafialne.
Zajęcie
Podlasia w 1796 r. przez wojska i administrację
pruską mieszkańcy Orli przyjęli ze spokojem. Miasto
ominęli uciążliwi lokatorzy — wojska pruskie,
stacjonujące w większości miast departamentu
białostockiego Prus Nowowschodnich (np. w Bielsku
— 1 097 żołnierzy). Prusacy zezwolili na utrzymanie
administracji lokalnej, złożonej z rdzennych
mieszkańców miasta. W 1796 r. burmistrzem Orli
był Paweł Martynowicz[2].
Jego następcą w 1798 r. wybrano dotychczasowego
pisarza miejskiego Tomasza Sokołowskiego. Wybór
nowego burmistrza był związany z ogólną
reorganizacją władz w departamencie białostockim.
Na dużą skalę rozpoczęto wówczas porządkowanie
spraw społeczno-gospodarczych. W powiecie bielskim radca
powiatowy Schönemann zainicjował dokładne
opisywanie miast. Z tego okresu zachowało się
kilka opisów Orli.
Z całym
szacunkiem dla pruskiej skrupulatności należy jednak
stwierdzić, że podają one sprzeczne informacje.
Pierwszy z zachowanych opisów Orli z 1799 r.
określa liczbę mieszkańców miasta na 486 osób,
którzy zamieszkiwali w 242 domach. Taka proporcja osób
i domów wydaje się być mało wiarygodna.
Jeszcze mniej wiarygodne jest zestawienie liczby gospodarzy
(235) i gospodyń (112)[3].
Trudno sobie wyobrazić, by miasto zamieszkiwało w owym
czasie aż 123 samotnych gospodarzy, tym bardziej że w pozostałych
miastach podlaskich liczba kobiet i mężczyzn była
mniej więcej równa.
Inny
opis Orli Schönemanna informuje, że w Orli mieszkało
1 815 osób, w tym 519 chrześcijan i 1 296 Żydów[4].
W tym przypadku liczba Żydów wydaje się być
zawyżona. Liczba chrześcijan odpowiada bowiem spisowi
podatkowemu z 1803 r., który rejestruje 146
domów przez nich zamieszkałych[5].
Jeśli chodzi o wyznawców religii mojżeszowej,
w opisie mogli się znaleźć Żydzi przypisani
do Orli, ale zamieszkujący w innych miastach lub wsiach.
Opisy
Schönemanna są bardziej wiarygodne w kwestii określenia
struktury zawodowej mieszkańców Orli. Najwięcej
było rzemieślników, bo aż 102. Wśród
zawodów dużym uznaniem cieszyło się piwowarstwo,
krawiectwo i szewstwo. Działało tu również
kilku dobrze prosperujących garncarzy, kowali i stelmachów.
W mieście
było 26 karczem[6].
Sześćdziesiąt włók ziemi miejskiej uprawiało
75 mieszczan-rolników.
Rozwijające
się rzemiosło wpływało na rozwój handlu.
Często organizowano targi, podczas których spotykała
się ludność z całej włości, aby zaopatrzyć
się w narzędzia pracy, żywność, drewno
czy przedmioty zbytku. Najbardziej intratnymi towarami
dla kupców były świeże i solone ryby, cebula,
szkło, tytoń i anyż. Za te towary pobierano największe
opłaty targowe. Najmniejsze targowe trzeba było zapłacić
za wóz drewna, kopę ogórków, wóz węgla
drzewnego, wóz bron albo desek[7].
Na
początku XIX wieku mieszkańcy Orli trudnili się również
handlem z odległymi regionami. Już w połowie
XVII wieku miasto posiadało własny statek — szkutę,
która była zakotwiczona w Mielniku. Wówczas
to już Demid Oniskowicz, wójt włości orlańskiej,
przewoził szkutą zboże do Gdańska. W XIX
wieku włość orlańska kontynuowała
handel zbożem, które podobnie jak dwieście lat wcześniej,
zwożono do nadbużańskiej przystani w Mielniku[8].
Mimo
względnego spokoju, kilkuletnie twarde pruskie porządki
zaczęły coraz bardziej doskwierać mieszkańcom
Orli. Pamiętający przywileje Krzysztofa i Janusza
Radziwiłłów mieszczanie zabiegali u władz
o respektowanie dawnych praw. W 1800 r. grupa dwunastu
obywateli miasta z Pawłem Martynowiczem na
czele skierowała do króla Fryderyka Wilhelma
list z prośbą o zachowanie praw dosyć ubogich
a przeto biednych ludzi. Nie znamy odpowiedzi króla
na list[9].
Ograniczanie
praw dotyczyło również Cerkwi. Władze luterańskie
w 1798 r. dokonały sekularyzacji gruntów
parafialnych. Paroch o. Grzegorz Pajewski, mając nadal możliwość
uprawy odebranej ziemi, był zobowiązany do płacenia
podatku w wysokości 72 talarów reńskich
(36 talarów polskich)[10].
Nowe
zasady dotyczące własności gruntów nie były
uznawane przez właścicieli miasteczka. Gdy w 1808 r.
Prusacy na dobre opuścili Podlasie a ich miejsce zajęły
władze rosyjskie, Dominik Radziwiłł zarządził
sporządzenie opisu dóbr orlańskich. W Inwentarzu
mierniczym hrabstwa Orla możemy znaleźć zapis
o gruntach funduszowych. Ponieważ jest to pierwszy znany
tak dokładny opis gruntów cerkiewnych, przytaczamy
go w całości:
Zastanawia
fakt, że Inwentarz rejestruje również grunta
zboru kalwińskiego. Czytamy w nim o gruncie koło
drogi z miasta do Dworu idącey do Plebanii Dysydentskiey
należący, w sumie 2 morgi i 97 prętów[11].
Jak wiadomo, samego zboru w owym czasie już nie było.
Inwentarz
wspomina również o mogiłkach mieyskich
oraz mogiłkach żydowskich, zgodnie z zarządzeniem
władz pruskich założonych poza obrębem miasta.
Stare cmentarze chrześcijański i żydowski położone
były nieopodal świątyń.
Bardzo
interesującą częścią Inwentarza
są zapisane w miejscowym brzmieniu nazwy uroczysk. W okolicach
Orli było Kruhłe, Dubiny i Pasieki; w Koszelach
— Zaborije, Ohuły, Szmereki, Żarka, Krynicy;
w Topczykałach —
Hrany, Andruchowszczyna, Szmaty; w Paszkowszczyźnie
— Raczkowo, Natkowo; w Szerniach — Troiany, Peredziele,
Kruhły Popław, Miżybrodzie, Hruzkoie; w Redutach
— Hrud, Repiska, Oznyszcza, Ohuły, Smołowina.
Niektóre z tych nazw już zostały zapomniane,
część funkcjonuje do dziś. Jest to wyraziste
świadectwo ciągłości etniczno-językowej
dawnych i obecnych mieszkańców historycznej włości
orlańskiej[12].
Początek
wieku XIX był dla mieszkańców tych okolic okresem
trudnym. Często zmieniające się układy państwowo-polityczne
nie sprzyjały stabilizacji życia ludności. Z
powodu braku ulg w świadczeniach na rzecz dworu pogorszyły
się warunki bytowe, poziom higieny. Nie należały
do rzadkości epidemie dziesiątkujące mieszkańców
miasta i wsi. W 1827 r. cyrulik Berek Leybowicz donosił
z Orli księciu Radziwiłłowi o epidemii gorączki-dypenteryi,
która objęła Topczykały, Koszele, Reduty,
Szernie i Baranowce. Do leczenia chorych sprowadzono lekarza
z Bielska. Trzy złote za leczenie mogły zapłacić
tylko 42 osoby[13].
Oprócz
zagrożenia epidemiami największą uciążliwością
były nadużycia ze strony administratora dóbr.
Od 1789 r. funkcję tę pełnił nieprzerwanie
Michał Grabowski. Swym urzędowaniem tak naprzykrzył
się mieszczanom i włościanom, że ci w 1830 r.
zwrócili się do księcia Dominika Radziwiłła
z żądaniem ustąpienia Grabowskiego ze stanowiska.
Głównym powodem było nieuiszczenie przez Grabowskiego
należnych poddanym zobowiązań pieniężnych
za roboty na rzecz miasta i włości. Specjalnie w tej
sprawie wysłani do Orli urzędnicy radziwiłłowscy
ustalili,że była to suma ponad 16 tysięcy złotych.
Największy dług Grabowski musiał spłacić
mieszkańcom Koszel — 747 zł, Paszkowszczyzny —
737 zł, Werweczek — 767 zł, Redut — 724 zł,
Krywiatycz — 618 zł i Orli — 604 zł. Mieszczanie
mieli też pretensje do burmistrza Jakubowskiego, który
nie uiścił należnych im 24 rubli[14].
Wkrótce
Grabowskiego odwołano. Dobra orlańskie przeszły
w administrowanie hrabiego Wittgensztejna. W praktyce
w jego imieniu zarząd nad majątkiem sprawował
Franciszek Kotkowski[15].
Z drugiego
roku administrowania Orlą przez hrabiego Wittgensztejna
zachował się opis miasta i włości. Liczba domów
w Orli w stosunku do początku wieku powiększyła
się nieznacznie. Przy ulicy Dworskiej znajdowało się
38 domów, Narewskiej — 65, Poświętniej — 27, Brzeskiej
— 40, Ryńskiej — 41, Zaułku Dworskim — 18 i Rynku
— 23, razem 252 domy. Największą wsią włości
nadal były Koszele — 48 domów. Za nimi plasowały
się Topczykały — 35 domów, Reduty — 34, Krywiatycze
— 25, Paszkowszczyzna — 17, Toporki — 16, Szernie — 15,
Mikłasze — 14, Werweczki — 12 i Wólka — 7 domów[16].
W liczbie
mieszkańców włości pozwala nam zorientować
się Bierczak składania na zdanie Rekrutow i dopłatki[17].
Podana w zestawieniu liczba rekrutów z poszczególnych
miejscowości jest dziesięciokrotnie niższa od
liczby ich mieszkańców. Tak więc z Koszel, liczących
270 mieszkańców, wzięto 27 rekrutów itd. Ogólna
liczba rekrutów z włości wyniosła 187 osób.
Mnożąc ją przez dziesięć otrzymamy 1 870
osób zamieszkujących miasto i włość.
Nie jest to jednakże liczba pełna, gdyż przy poborze
pominięci zostali Żydzi orlańscy, stanowiący
ponad 60 proc. ludności miasta[18].
Przytoczona
liczba mieszkańców miasta i włości w 1832
r. pokrywa się prawie idealnie z danymi o liczbie
parafian w cerkwi orlańskiej z 1828 r.[19]
Według Wiedomosti do orlańskiej parafii należało
wówczas 1 885 wiernych. Możemy więc wnioskować,
że chrześcijańska ludność włości
około 1830 r. prawie w stu procentach należała
do Kościoła wschodniego.
Lata
trzydzieste XIX wieku przynoszą ważkie zmiany w kwestiach
konfesyjnych. Zainicjowany przez arcybiskupa litewskiego
Iosifa Siemaszkę ewolucyjny proces zjednoczenia Cerkwi
unickiej z prawosławną zaczął przynosić
owoce. Do wystroju cerkwi powracały ikonostasy,
łacińskie monstrancje zamieniano darochranitielnicami.
Trwała praca wśród duchowieństwa mająca
na celu uświadomienie ważności powrotu do prawosławia.
W końcu
1834 r. do Orli dotarło zalecenie arcybiskupa Siemaszki
o potrzebie wzniesienia ikonostasu w miejscowej
cerkwi[20]. Parochem
był wówczas o. Aleksy Makowielski, wywodzący się
ze starego rodu duchownych unickich. Mimo to w zjednoczeniu
z Cerkwią prawosławną nie widział on zdrady
wyznania, lecz powrót do jedności kanonicznej z Cerkwią
swych dalekich przodków. Gdy w 1839 r. w Połocku
ogłoszono akt zjednoczenia Cerkwi, o. Aleksy wraz z wiernymi
bez wątpliwości przyjął go do wiadomości.
Dzięki temu parafię orlańską ominęły
niepokoje, inspirowane przez duchownych, które miały
miejsce w sąsiednich parafiach w Starym Korninie,
Nowoberezowie i Czyżach.
Nie
są nam znane w parafii orlańskiej przypadki przejścia
z unii na rzymski katolicyzm. O. Aleksego Makowielskiego
darzył zaufaniem sam arcybiskup Siemaszko. Gdy proboszcz
cerkwi w Szczytach o. Michał Bańkowski był wysłany
do Żyrowic dla udostowierenija w błagonadiożnosti,
o. Aleksy otrzymał polecenie pełnienia funkcji
administratora tej parafii[21].
Zjednoczenie Cerkwi było chyba głównym zagadnieniem
społecznym, którym żyła Orla na przełomie
lat 30. i 40. XIX wieku.
Inną
ważną dla jej mieszkańców sprawą była
walka o zachowanie praw mieszczańskich. Pomni siedemnastowiecznych
przywilejów mieszkańcy Orli uważali siebie za
mieszczan na równi z bielszczanami czy kleszczelowcami.
Swoją mieszczańską wyższość starali się
ujawniać poprzez koligacje rodzinne. Jeszcze w XIX wieku
sprawą honoru dla mieszkańca Orli było zawarcie związku
małżeńskiego z innym mieszczaninem — na przykład
w 1883 r. w samej Orli zawarto dziewięć
ślubów i jedynie w przypadku dwóch jedna
ze stron pochodziła z okolicznych wsi[22].
Prawa
mieszczan orlańskich kwestionował Ryszard Daszkiewicz,
zarządca z ramienia księcia Wittgensztejna. W 1837 r.
orlanie zwrócili się do władz z prośbą
o respektowanie praw i przywilejów nadanych
im przez Radziwiłłów w XVII wieku. Dopiero w 1852 r.
został wydany Ukaz, w którym w imieniu Jego
Wieliczestwa Impieratora nakazano zachować prawa
mieszczanstwa na rawnie s proczimi zasztatnymi gorodami[23].
Mimo to zarządca dóbr nadal kwestionował prawa
mieszczan, nazywając ich włościanami. W swym
piśmie skierowanym w 1864 r. do Sądu Powiatowego
w Bielsku Daszkiewicz tłumaczył, że Krzysztof Radziwiłł
chotia był w dołżnosti Wilenskogo Wojewody
i Hietmana Wielikogo Kniażestwa Litowskogo, a rawno
i starostoju raznych miestnostiej, no eti dostoinstwa
nie dawali jemu prawa żałowat´ priwilejami,
kotorije by mogli byt´ rownostnymi korolewskim priwilejam
(...)[24].
Na
domiar złego Daszkiewicz w międzyczasie zajął
mieszczańskie grunta w uroczysku Zielonka, naddatki
werweckie, naddatki koło Krywiatycz oraz wygon pod miasteczkiem,
w którym wyciął las olchowy. Sprawa miała
finał w sądzie, który uznał zajęcie
ziemi za bezprawne[25].
Wspomniane
w dokumencie z 1864 r. naddatki Werweckie były
już widocznie tylko słownym wspomnieniem po dawnej wsi.
Wzmiankowana jeszcze w 1832 r. wieś przestała istnieć
zapewne w wyniku epidemii cholery, która zdziesiątkowała
mieszkańcow Podlasia w latach 1852-1855. Według tradycji
ustnej ocalali mieszkańcy Werweczek zostali przesiedleni
do Wólki i Mikłasz. Inne światło na tę
sprawę rzucają spisy parafian orlańskich z lat
1843-1855. W żadnym z nich nie figuruje wieś Werweczki.
Nie
tylko spór z mieszczanami orlańskimi absorbował
zarządcę Daszkiewicza. W 1843 r. do Masy Radziwiłłowskiej
wystąpili z roszczeniami przedmieszczanie bielscy
ze wsi Spiczki. Powołując się na Lustrację
z 1563 r. Spiczki udowadniały, że Wólka i Topczykały
bezprawnie przywłaszczyły sobie 27 morgów ziemi.
Daszkiewicz konsultował się w tej sprawie z archiwistą
Radziwiłłów z Nieświeża, Romualdem
Symonowiczem. Symonowicz przedłożył mu niebawem
szereg wypisów z dokumentów ziemskich dotyczących
tego obszaru, od początku XVI wieku poczynając[26].
Ostatecznie rozstrzygnięcie sporu między Spiczkami
i Orlą przełożono do czasu rozgraniczenia
generalnego.
Licząca
w 1867 roku 1 375 mieszkańców Orla[27]
z każdym rokiem stawała się miastem o coraz
większej przewadze ludności żydowskiej. Paweł
Bobrowski twierdzi, że Żydów było w Orli
ok. 91 proc., chociaż liczba ta wydaje się zawyżona.
Niewątpliwie jednak Żydzi kształtowali ówczesny
krajobraz kulturowy miasta. Wielka synagoga i szkoła
talmudyczna tętniły życiem. Żydzi opanowali
handel w mieście i włości. Na ulicy Narewskiej
i przy Rynku rozbrzmiewał głównie język
jidysz. Inaczej było tylko w czasie dni targowych oraz
większych świąt prawosławnych, kiedy ulice miasta
zapełniały setki białoruskich włościan z okolicznych
wsi.
Kultura
żydowska przenikała również do białoruskich
domów. W rodzinach prawosławnych nierzadko można
było spotkać starotestamentowe imiona Abraham,
Samuel, Izajasz. W sobotę, gdy życie w Orli
praktycznie zamierało, również mniejszość
prawosławna starała się nie naruszać świątecznej
atmosfery sąsiadów. Wiele rodzin żydowskich
w soboty wynajmowało chrześcijan do prac gospodarskich.
Stałe kontakty z Żydami pozwoliły wielu
Białorusinom na dobre opanowanie języka jidysz.
W pierwszych
latach pouwłaszczeniowych dola mieszczan orlańskich
nie była lekka. Co prawda otrzymali oni na własność
działki, na których wcześniej siedzieli, jednak
po podzieleniu ich na wszystkich członków rodziny nadziały
ziemi były bardzo małe. Jednocześnie znacząca
część najlepszych gruntów nadal pozostawała
w rękach wielkich posiadaczy. Oprócz księcia
Wittgensztejna, właścicielami gruntów orlańskich
byli w II połowie XIX wieku Aleksander Malczewski i Aleksander
Oskarowicz Paton. Dopiero w latach 80. i 90. XIX wieku
rozpoczęli oni wzmożoną wyprzedaż gruntów. W
Archiwum Państwowym w Białymstoku w zespole
Starszego Notariusza Grodzieńskiego przechowuje
się szereg aktów notarialnych dotyczących tej
sprawy.
Jedną
z pierwszych transakcji była sprzedaż przez księcia
Wittgensztejna ziemi włościanom z Toporek[28].
Włościanie z poszczególnych wsi grupowali
się w Towarzystwa. Takie Towarzystwa z Hołod
(26 osób), Koszel (31), Szczyt (41) w latach 1893-1894 zakupiły
grunta u Aleksandra Patona[29].
Dwudziestopięcioosobowe Towarzystwo z Szerni
w ten sposób wykupiło grunta folwarku Baranowszczyzna.
Niedługo po transakcji asesor D. Bielizo interweniował
w sprawie opuszczenia folwarku przez Patona[30].
Bardzo
intratna dla Aleksandra Patona okazała się sprzedaż
gruntów pod budowę kolei żelaznej Bielsk—Białowieża[31].
Kolej, budowana w latach 1895-1896, ominęła niestety
Orlę w odległości kilku kilometrów. Odbiło
się to niekorzystnie na rozwoju gospodarczym miasta, które
nigdy nie skorzystało na jej przeprowadzeniu.
Wraz
z rozwojem ekonomicznym włości orlańskiej powodującym
bogacenie się jej mieszkańców powinien był iść
w parze rozwój intelektualny. Rozumiał to doskonale
proboszcz o. Platon Ralcewicz, który w 1884 r.
przyczynił się do powołania szkół parafialnych
w Krywiatyczach, Szerniach, Paszkowszczyźnie, Redutach
i Topczykałach. Były to szkoły jednoklasowe,
skupiające średnio po 25 dzieci. Nauczycielami byli
absolwenci narodnogo uczyliszcza, działającego
w Orli od połowy XIX wieku[32].
Trudy
o. Ralcewicza związane z organizacją szkół
niebawem doceniły władze duchowne. W 1885 r.
proboszcz otrzymał pochwałę od władz diecezjalnych.
Różne
koleje losu przechodziły wiejskie szkółki, jednak
dzięki uporowi o. Ralcewicza większość z nich
przetrwała, powstawały też nowe. Stan szkolnictwa
cerkiewnego w 1900 r. obrazuje tabela:
W samej
Orli działało Narodnoje Uczyliszcze. W 1900 r.
uczyło się w nim 124 uczniów. Nauczycielem
był tu Bazyli Czetyrbok, absolwent świsłockiego
Seminarium Nauczycielskiego[33].
W tymże roku we wszystkich szkołach parafii orlańskiej
uczyło się 283 dzieci.
Na
początku XX wieku włość i sama Orla przeżywały
niespotykany w dotychczasowej historii rozkwit demograficzny.
Nigdy wcześniej w Orli nie mieszkało aż 4 286
mieszkańców (stan z końca 1900 r.). Przeważali
Żydzi, których było 3 678, czyli ponad 80 proc.
Było ich więcej niż wszystkich parafian (3 442 zasiedlających
433 domy). Najwięcej domów prawosławnych było w Orli
— 105. Dużymi wsiami były Koszele — 73 domy, Krywiatycze
— 47, Reduty — 44, Topczykały — 39. Prawie jednakowa
liczba domów była w Toporkach — 28, Paszkowszczyźnie
— 28, Szerniach — 26, Mikłaszach — 25. Najmniejsza Wólka
liczyła 18 domów. Poza tym w granicach parafii prawosławnej
zamieszkiwało 91 rzymskich katolików[34].
W 1900
roku teren dawnej włości wraz z miastem zamieszkiwało
7 111 mieszkańców. „Nowa” włość
orlańska utworzona w 1861 r. była obszerniejsza i obejmowała
swym zasięgiem również Dubicze Cerkiewne i przylegające
wsie. Początek XX wieku sprzyjał dalszemu wzrostowi
liczby mieszkańców.
Do
Orli dochodziły zatrważające wieści o rewolucji
1905 r. i pogromach żydowskich w Białymstoku.
Takie przejawy nietolerancji ominęły miasteczko.
Prawosławni Białorusini byli przyjaźnie nastawieni
do swych semickich sąsiadów.
Nastroje
panujące w stosunkach prawosławno-żydowskich
ujawniła wizyta w Orli w 1907 r. biskupa grodzieńsko-brzeskiego
Michała. Uroczystość powitania opisywały
„Grodnienskije Jeparchialnyje Wiedomosti”. Przy wjeździe do
Orli biskup był powitany przez społeczność
żydowską chlebem i solą oraz przemówieniem
jednego z bardziej szanowanych wyznawców religii
mojżeszowej. W odpowiedzi biskup Michał stwierdził,
że prawosławni zawsze są gotowi żyć w pokoju
z sąsiadami. Istnieje jednak potrzeba, aby przedstawiciele
społeczności żydowskiej działali uspokajająco
na młode pokolenie żydowskie, ponieważ zachowanie
pokojowych stosunków zależy bardziej od Żydów,
aniżeli od prawosławnych[35].
Pomni
słów biskupa mieszkańcy Orli obydwu narodowości
starali się nadal żyć w ładzie i pokoju.
W 1914 r.
do Orli dotarła wieść o wojnie. Niebawem część
gospodarzy zmobilizowano na front. Pozostałych
wkrótce miał spotkać los jeszcze gorszy.
1 APwB, Teki Glinki 316, k. 19. List T. Lachowicza do Izabeli Branickiej z 26.09.1795 r.
2 APwB, Kamera, sygn. 2901.
3 J. Wąsicki, Pruskie opisy miast polskich. Prusy Nowowschodnie, Poznań 1963, s. 67.
4 APwB, Kamera, sygn. 2899, s. 43.
5 Tamże, sygn. 2899[3a], k. 81.
6 Tamże. Według innego opisu tylko 15. Por. J. Wąsicki, dz. cyt.
7 Tamże, sygn. 2899, s. 111.
8 P. Bobrowski, Matieriały dla statistiki Grodnienskoj gubiernii, S.-Pietierburg 1863, t. II, s. 1043.
9 APwB, Kamera, syg. 2901.
10 Tamże, sygn. 2291, k. 88.
11 AGAD, AR XXV, sygn. 2914/1.
12 Tamże.
13 NHAB, f. 694, op. 4, nr 1669, k. 2.
14 Tamże, k. 4-17.
15 Tamże, f. 694, op. 2, nr 6039.
16 Tamże, k. 131.
17 Tamże, k. 129-130.
18 Orlańskie Towarzystwo Żydowskie oprócz rodowitych mieszkańcow Orli skupiało od 1825 r. ponad tysiąc Żydów z Bielska. Por. J. Jaroszewicz, Gorod Bielsk, „Żurnał Ministierstwa Wnutriennich Dieł”, nr 11, 1848 r. W 1847 r. sam Orlański Okręg Bożniczy liczył 4 436 wyznawców religii mojżeszowej. Por. T. Wiśniewski, Bożnice Białostocczyzny, Białystok 1992, s. 182.
19 Archiwum Diecezjalne w Drohiczynie, „Wiedomost´ o diekanatie bielskom sobrannaja za god 1828”.
20 Zapiski Iosifa Siemaszki, mitropolita Litowskogo, S.Pietierburg 1883, t. 3, s. 115.
21 Tamże, t. 3, ss. 397-403.
22 Archiwum Parafii Orlańskiej (dalej: APO), Księga metrykalna parafii orlańskiej z 1883 r.
23 NHAB, f. 694, op. 4, nr 1471.
24 Tamże, k. 27v.
25 Tamże, k. 32v.
26 NHAB, f. 694, op. 4, nr 1470, k. 1-10.
27 APwB, Teki Glinki 222, s. 1.
28 APwB, Zespół Starszy Notariusz Grodzieński, sygn. 9836.
29 Tamże, sygn. 10944, 11171, 11172.
30 Tamże, sygn. 11173, 11179.
31 LEV, 1885, s. 39.
32 APO, „Klirowyja Wiedomosti”, 1900 r., k. 78.
33 Tamże, k. 80.
34 Tamże, k. 81.
35 Grodnienskije Jeparchialnyje Wiedomosti, 1907, s. 199.
|