ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Ïàðòíýðû... | Âûäàâåöê³ÿ ñýðû³...À¢òàðû...

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Àáàæóð
  •  Akcent

     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Druvis
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ðýçûñòàíñ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 
Îðëÿ íà Ïàäëÿøøû. óñòîðûÿ Öàðêâû, ãîðàäà ³ íàâàêîëëÿ, à. Ðûãîð Ñàñíà, Äàðàôåé Ô³¸í³ê

Orla na Podlasiu
Cerkiew, miasto i okolica

Część I

Rozdział VIII

Lata okupacji 1939-1944

Po krót­kot­r­wa­łej oku­pac­ji nie­miec­kiej, w dru­giej po­ło­wie wrześ­nia 1939 ro­ku do Or­li wkro­czy­li so­wie­ci. Wkrót­ce zor­ga­ni­zo­wa­no Siel­so­wiet, na cze­le któ­re­go sta­nął Grze­gorz Troc z Re­dut. Na sie­dzi­bę Siel­so­wie­tu, jak to by­ło w wie­lu przy­pad­kach, wyb­ra­no dom pa­ra­fial­ny, a je­go pra­wo­wi­tym właś­ci­cie­lom po­zos­ta­wio­no do użyt­ko­wa­nia nie­wiel­ką je­go część. O. ar­chi­man­d­ry­ta Mo­dest (Iwa­now), peł­nią­cy wów­czas obo­wiąz­ki proboszcza, zna­lazł się w trud­nej sytuacji mieszkaniowej. W jesz­cze trud­niej­szym po­ło­że­niu był je­go nas­tęp­ca o. An­d­rzej Tu­row­ski, gło­wa pię­cio­o­so­bo­wej ro­dzi­ny. Cy­nicz­nie w tej sy­tu­ac­ji brzmi za­cho­wa­ne pi­sem­ko od prze­wod­ni­czą­ce­go Siel­so­wie­tu, w któ­rym in­for­mu­je on o. Tu­row­skie­go: Pro­sim Was ja­wit­sia 11 ap­rie­la w Siel­so­wiet, jaw­ka wa­sza obia­za­tiel­na[1].

No­we wła­dze po­wo­ła­ły nie­is­t­nie­ją­ce do­tych­czas pań­stwo­we urzę­dy sta­nu cy­wil­ne­go. Bez up­rzed­niej re­jes­t­rac­ji urzę­do­wej du­chow­ny nie mógł och­rz­cić dziec­ka czy też udzie­lić ślu­bu. Wpro­wa­dzo­no rów­nież za­kaz uży­wa­nia dzwo­nów. Wiel­kim ob­cią­że­niem by­ły wy­gó­ro­wa­ne po­dat­ki nak­ła­da­ne przez Re­jo­no­wy Urząd Fi­nan­so­wy. Ar­chi­man­d­ry­ta Be­ne­dykt, czło­nek za­rzą­du die­cez­jal­ne­go, pi­sał: Je­dy­nym spo­so­bem wal­ki z nad­mier­ny­mi po­dat­ka­mi są oso­bis­te oś­wiad­cze­nia, prze­ka­zy­wa­ne do Raj­fi­not­die­łu o niep­ra­wid­ło­wym na­li­cza­niu do­cho­dów, a co za tym idzie po­dat­ków (...). Gdy­by ta­ka in­ter­wen­c­ja nie skut­ko­wa­ła, ar­chi­man­d­ry­ta ra­dził zwra­cać się w ob­łast´, po­tom w Minsk i da­że w Moskwu[2]. Z gó­ry jed­nak­że by­ło prze­są­dzo­ne, że ta­ka in­ter­wen­c­ja ni­cze­go kon­s­t­ruk­tyw­ne­go przy­nieść nie mog­ła.

Wy­gó­ro­wa­ne po­dat­ki by­ły tym bar­dziej dot­k­li­we, że so­wie­ci zab­ra­li pa­ra­fii wszys­t­kie grun­ta up­raw­ne. W 1940 r. 51 hek­ta­rów prze­ka­za­no chło­pom z Ko­szel, któ­rzy do 1939 r. dzier­ża­wi­li je od pa­ra­fii[3].

W mar­cu 1941 r. nas­tą­pi­ły zmia­ny przy­na­leż­noś­ci ju­rys­dyk­cyj­nej więk­szoś­ci pa­ra­fii pra­wos­ław­nych po­wia­tu biel­skie­go. Po chi­ro­to­nii ar­chi­man­d­ry­ty Be­ne­dyk­ta (Bob­kow­skie­go) na bi­sku­pa brze­skie­go i wi­ka­riu­sza die­cez­ji gro­dzień­skiej, pa­ra­fie po­ło­żo­ne w ob­wo­dzie brze­skim, w tym Or­la, przesz­ły pod je­go ju­rys­dyk­c­ję. Zwierz­ch­ni­kiem bpa Be­ne­dyk­ta był abp Pan­te­lej­mon (Roż­kow­ski), 28 mar­ca 1941 r. pod­wyż­szo­ny przez pat­riar­chę Ser­giu­sza do god­noś­ci met­ro­po­li­ty gro­dzień­skie­go i wi­leń­skie­go[4]. Bi­skup Be­ne­dykt ut­rzy­mał jed­no­cześ­nie god­ność ar­chi­man­d­ry­ty mo­nas­te­ru ży­ro­wic­kie­go, w któ­rym na­dal urzę­do­wał.

Os­tat­nie mie­sią­ce wła­dzy ra­dziec­kiej co­raz dot­k­li­wiej od­czu­wa­ły za­moż­niej­sze ro­dzi­ny. Już w 1940 r. NKWD aresz­to­wa­ło bra­ci Waj­n­sztej­nów, właś­ci­cie­li kaf­lar­ni. Ich ro­dzi­ny wy­wie­zio­no na Sy­bir. W 1941 r. przysz­ła ko­lej na gos­po­da­rzy. Rep­res­je pop­rze­dzi­ła ak­c­ja or­ga­ni­zac­ji koł­cho­zów. Jej re­zul­ta­ty by­ły zni­ko­me. Wed­ług wspom­nień, do koł­cho­zów (m.in. w Or­li i Szer­niach) wstę­po­wa­ła bie­do­ta i nie­ro­by, a spo­sób gos­po­da­ro­wa­nia w nich od­s­t­rę­czał roz­sąd­nych gos­po­da­rzy[5].

Po­nie­waż zak­ła­da­nie koł­cho­zów nie po­wiod­ło się, na czer­wiec 1941 r. wła­dze zap­la­no­wa­ły pier­w­szą ak­c­ję de­por­tac­ji „ku­ła­ków”. Sza­cun­ko­we da­ne in­for­mu­ją, że w pier­w­szym eta­pie pla­no­wa­no wy­wieźć ok. 100 osób. Z li­czą­cej nie­ca­łe 50 do­mów wsi Szer­nie zamierzano wy­wieźć dzie­sięciu gos­po­da­rzy[6]. Zap­la­no­wa­ną z du­żym roz­ma­chem ek­s­ter­mi­nac­ję chło­pów or­lań­skich przer­wał po­czą­tek woj­ny mię­dzy Niem­ca­mi i Związ­kiem Ra­dziec­kim.

* * *

Nies­po­dzie­wa­ny na­pad III Rze­szy na Zwią­zek Ra­dziec­ki z wiel­kim nie­po­ko­jem przy­ję­ła spo­łecz­ność ży­dow­ska. W czer­w­cu 1941 r. or­lań­ska gmi­na ży­dow­ska li­czy­ła po­nad 2 000 osób, co sta­no­wi­ło ok. 70 proc. miesz­kań­ców mias­tecz­ka. Ży­dzi nie sto­so­wa­li żad­nych form opo­ru wo­bec hit­le­row­skich dzia­łań ek­s­ter­mi­na­cyj­nych. Pier­w­szym ich eta­pem by­ła izo­lac­ja w get­cie urzą­dzo­nym w ob­rę­bie ul. Ko­sze­low­skiej. Get­to or­lań­skie by­ło tym­cza­so­we. Nie­ba­wem wszys­cy Ży­dzi z Or­li zna­leź­li się w get­cie w Biel­sku. Dzień lik­wi­dac­ji get­ta w Or­li wspo­mi­na Ste­fan Ku­koł­ka z Szerni, któ­ry w owym dniu prze­by­wał w Or­li: Czu­ju, niem­ci ok­ru­ża­jut get­to; jak zat­ru­bi­li u ro­żok, to zda­jec­cie jak na strasz­num su­die, bra­ma od­czy­ni­ła­sia; po­pe­re­di szli mo­ło­dy­je, z tłu­mo­ka­mi, i tak wsiut­ko zos­ta­ło­sie, a ich poh­na­li do Biel­ś­ka[7]. Jesz­cze w dniu lik­wi­dac­ji get­ta ad­mi­nis­t­rac­ja nie­miec­ka zor­ga­ni­zo­wa­ła szcze­gól­ny szar­wa­rek. Chrześ­ci­jań­s­cy miesz­kań­cy mias­tecz­ka i oko­licz­nych wsi by­li zo­bo­wią­za­ni do prze­wo­że­nia po­zos­ta­wio­ne­go ma­jąt­ku ży­dow­skie­go z te­re­nu get­ta do sy­na­go­gi.

Po ek­s­ter­mi­nac­ji lud­noś­ci ży­dow­skiej Or­la opus­to­sza­ła. W mias­tecz­ku po­zos­ta­ło nies­peł­na oś­miu­set Bia­ło­ru­si­nów i kil­ku­dzie­się­ciu Po­la­ków, któ­rzy dot­k­li­wie za­czę­li od­czu­wać brak ży­dow­skich są­sia­dów, po­nie­waż zab­rak­ło dob­rych rze­mieś­l­ni­ków i han­d­la­rzy.

Z or­lań­skich Ży­dów nie ura­to­wał się pra­wie nikt. Oca­le­li tyl­ko ci, któ­rzy przed czerwcem 1941 r. zostali zmobilizowani do armii radzieckiej i przeżyli wojnę, m.in. Jo­sel Zbuc­ki (zm. w 1992 r. i po­cho­wa­ny w Biel­sku Pod­la­skim).

W cie­niu tych tra­gicz­nych wy­da­rzeń po­zos­ta­wa­ły in­ne pro­ce­sy po­li­tycz­no-spo­łecz­ne, w tym do­ty­czą­ce rów­nież Cer­k­wi. We wrześ­niu 1941 r. met­ro­po­li­ta Pan­te­lej­mon og­ło­sił dek­la­rac­ję Ad ma­io­rem glo­riam Dei, w któ­rej za­na­li­zo­wał sy­tu­ac­ję Cer­k­wi w ok­re­sie mię­dzy­wo­jen­nym w Związ­ku Ra­dziec­kim i Pol­s­ce, po­do­bień­stwa i róż­ni­ce w jej trak­to­wa­niu w obu pań­stwach. Zwró­cił się on do pra­wos­ław­ne­go du­cho­wień­stwa z proś­bą o wzmo­żo­ny wy­si­łek dla uk­rep­le­ni­ja na­ro­da w pra­wo­sła­wii (...) i ra­bo­tie dla sko­riej­sze­go kul­tur­no­go ros­ta na­ro­da[8].

Treść Dek­la­rac­ji, acz­kol­wiek kry­tycz­na w sto­sun­ku do ko­mu­niz­mu jak i Koś­cio­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go, ła­go­dzi­ła sto­su­nek władz oku­pa­cyj­nych do Cer­k­wi w Bia­ło­ru­si oraz na Gro­dzień­sz­czyź­nie, włą­czo­nej w skład Prus Wschod­nich. Pa­ra­fia­mi na tym te­re­nie, w tym rów­nież w po­wie­cie biel­skim, od paź­dzier­ni­ka 1941 r. za­rzą­dzał bi­skup gro­dzień­sko-bia­ło­stoc­ki Be­ne­dykt. Wła­dy­ka Pan­te­lej­mon, ma­ją­cy ty­tuł met­ro­po­li­ty miń­skie­go i ca­łej Bia­ło­ru­si re­zy­do­wał w Miń­sku. W lis­to­pa­dzie 1941 r. biel­ski dzie­kan pra­wos­ław­ny ro­zes­łał okól­nik in­for­mu­ją­cy o tych fak­tach i zwra­cał du­cho­wień­stwu uwa­gę, że ję­zy­kiem na­bo­żeństw i na­u­cza­nia mod­litw co­dzien­nych w ca­łej Bia­ło­ru­si po­zos­ta­je ję­zyk sta­ro­sło­wiań­ski i nikt nie po­wi­nien za­mie­niać go in­nym, zaś ję­zy­kiem ka­zań, pro­wa­dze­nia za­pi­sów met­ry­kal­nych i na­u­cza­nia w szko­łach jest ję­zyk bia­ło­ru­ski[9].

In­for­mac­je o in­ter­no­wa­niu met­ro­po­li­ty Pan­te­lej­mo­na oraz so­bo­rze Cer­k­wi bia­ło­ru­skiej do­cho­dzi­ły na pro­win­c­ję z du­żym opóź­nie­niem. Tu pra­wos­ław­na spo­łecz­ność pa­ra­fial­na mu­sia­ła bo­ry­kać się z og­ra­ni­cze­nia­mi władz oku­pa­cyj­nych. Am­t­sko­mi­sarz suk­ce­syw­nie obar­czał pa­ra­fię co­raz to no­wy­mi za­da­nia­mi. W po­ło­wie grud­nia 1941 r. po­wia­do­mił on o wpro­wa­dze­niu no­we­go sty­lu ka­len­da­rza oraz obo­wiąz­ku za­ciem­nie­nia okien pod­czas noc­ne­go na­bo­żeń­stwa bo­żo­na­ro­dze­nio­we­go[10]. Pier­w­sze za­rzą­dze­nie dras­tycz­nie go­dzi­ło w od­wiecz­ny rytm ży­cia re­li­gij­ne­go pa­ra­fian, dla­te­go też ca­łe du­cho­wień­stwo i wier­ni bier­nie od­nieś­li się do świę­to­wa­nia wg no­we­go sty­lu.

20 grud­nia 1941 r. w spra­wie no­we­go ka­len­da­rza in­ter­we­nio­wał u lan­d­ra­ta von Bi­nau’a sam dzie­kan o. Mi­ko­łaj Żu­kow. Na­czel­nik po­wia­tu wy­jaś­nił, że no­wy styl obo­wią­zu­je w ca­łych Niem­czech, w tym i w po­wie­cie biel­skim. W dal­szej częś­ci roz­mo­wy wy­jaś­ni­ło się, że du­cho­wień­stwo i wier­ni bę­dą mog­li świę­to­wać wg sta­re­go sty­lu, z tym, że nie mo­że to ko­li­do­wać w wy­peł­nia­niu zo­bo­wią­zań wo­bec pań­stwa[11]. Sta­ra­nia dzie­ka­na oraz ab­pa Be­ne­dyk­ta od­noś­nie za­cho­wa­nia sta­re­go sty­lu da­ły nie­ba­wem po­zy­tyw­ne efek­ty.

Pas­chę w 1942 ro­ku ob­cho­dzo­no w ka­no­nicz­nym ter­mi­nie. Am­ts­ko­mi­sarz pos­ta­wił jed­nak­że kil­ka wa­run­ków: Przy od­p­ra­wia­niu na­bo­żeństw na­le­ży ściś­le przes­t­rze­gać prze­pi­sów o za­ciem­nie­niu. Na­bo­żeństw nie wol­no od­p­ra­wiać przed godz 5 i po godz 21. Na 30 min. przed i 30 min. po na­bo­żeń­stwie lud­ność obo­wią­za­na jest opuś­cić uli­ce[12].

Ob­cho­dze­nia świąt do­ty­czy­ło tak­że za­rzą­dze­nie lan­d­ra­ta biel­skie­go z 19 czer­w­ca 1942 r.[13] Lan­d­rat po­le­cał ściś­le przes­t­rze­gać go­dzi­ny po­li­cyj­nej, zwra­cał uwa­gę na moż­li­wość ob­cho­dze­nia je­dy­nie tych świąt, któ­re są uw­z­g­lęd­nio­ne w pra­wo­daw­stwie nie­miec­kim oraz za­su­ge­ro­wał, że pra­ce po­lo­we po­win­ny być kon­ty­nu­o­wa­ne rów­nież w dni świą­tecz­ne. In­ne za­rzą­dze­nie lan­d­ra­ta z sier­p­nia 1943 r.[14] us­ta­la­ło dni świą­tecz­ne: Wiel­ka­noc, No­wy Rok, Bo­że Na­ro­dze­nie, Zie­lo­ne Świąt­ki oraz każ­dą nie­dzie­lę. Co się zaś ty­czy in­nych świąt, to ta­ko­wych świę­cić nie na­le­ży i lu­dzie po­win­ni pra­co­wać. Za nie­dos­to­so­wa­nie się do za­rzą­dze­nia gro­zi­ły su­ro­we kon­sek­wen­c­je. W ra­zie za­u­wa­że­nia, że bę­dą świę­co­ne i in­ne świę­ta op­rócz wy­żej wy­mie­nio­nych, zos­ta­je zło­żo­ny sto­sow­ny mel­du­nek do Pa­na Sta­ros­ty Po­wia­to­we­go.

Wła­dze sta­ra­ły się eg­zek­wo­wać wy­peł­nia­nie tych po­le­ceń. W przed­dzień świę­ta pa­ra­fial­ne­go św. Ja­na Te­o­lo­ga sta­ro­stwo prze­ka­za­ło do Or­li za­rzą­dze­nie o za­ka­zie urzą­dza­nia od­pus­tu 9 paź­dzier­ni­ka 1942 r.[15]

In­ne og­ra­ni­cze­nia w sto­sun­ku do Cer­k­wi wy­ni­ka­ły z za­ło­żeń po­li­ty­ki rol­nej władz oku­pa­cyj­nych. Na­dzie­je pa­ra­fii na odzy­ska­nie zab­ra­nych przez wła­dzę ra­dziec­ką grun­tów oka­za­ły się płon­ne. 13 sier­p­nia 1942 r. am­t­sko­mi­sarz po­wia­da­miał o. An­d­rze­ja Tu­row­skie­go o za­rzą­dze­niu lan­d­ra­ta, któ­ry us­ta­lił, że du­chow­nym nie przys­łu­gu­ją żad­ne do­cho­dy z zie­mi po­cer­kiew­nej ani przez bez­poś­red­nie wy­ko­rzys­ty­wa­nie zie­mi, ani też w pos­ta­ci czyn­szu dzier­żaw­ne­go. Ut­rzy­my­wa­nie du­chow­ne­go na­le­ży do pa­ra­fian. Obo­wią­zy­wał też za­kaz po­bie­ra­nia z pos­łu­gi dusz­pas­ter­skiej pro­duk­tów, któ­re by­ły reg­la­men­to­wa­ne[16]. By­ła to jed­nak kwes­tia draż­li­wa. Jesz­cze we wrześ­niu 1943 r. za­rząd die­cez­jal­ny był zmu­szo­ny wy­dać okól­nik, w któ­rym us­ta­lał za­sa­dy przyj­mo­wa­nia i sprze­da­ży ta­ko­wych pro­duk­tów[17].

Ofic­jal­ny za­kaz pry­wat­ne­go prze­mia­łu zbo­ża na mą­kę i jej prze­cho­wy­wa­nia ut­rud­niał wy­piek chle­bów li­tur­gicz­nych (pros­for). Za­rząd die­cez­jal­ny za­bie­gał o zmia­nę te­go za­rzą­dze­nia. W piś­mie do dzie­ka­na biel­skie­go, da­to­wa­nym na pier­w­szy dzień lip­ca 1943 r., czło­nek za­rzą­du die­cez­jal­ne­go o. Grze­gorz Bo­rysz­kie­wicz pi­sał: W ce­lu ot­rzy­ma­nia mą­ki trze­ba pa­ra­fii zwró­cić się do od­po­wied­nie­go Am­t­sko­mi­sa­ria­tu (bądź Bur­mis­t­rza, w za­leż­noś­ci od wa­run­ków miej­s­co­wych), a jeś­li Am­t­sko­mi­sarz bę­dzie czuł się nie­kom­pe­ten­t­nym w tej spra­wie, to do Kre­is­ba­un­fuh­re­ra lub do or­ga­nu, któ­ry wska­że Am­t­sko­mi­sarz[18].

W cza­sie oku­pac­ji nie­miec­kiej w Or­li dzia­ła­ła czte­rok­la­so­wa szko­ła z bia­ło­ru­skim ję­zy­kiem na­u­cza­nia. Zna­cze­nie jej by­ło og­rom­ne. Mi­mo że nie na­u­cza­no w niej wszys­t­kich przed­mio­tów, gdyż wed­ług opi­nii władz szko­ła po­win­na je­dy­nie umoż­li­wić w przysz­łoś­ci dzie­ciom dos­tęp do rze­mios­ła[19], speł­nia­ła ona jed­nak swo­je za­da­nia. Po­ziom na­u­cza­nia za­le­żał bo­wiem nie ty­le od prog­ra­mów, co od za­an­ga­żo­wa­nia na­u­czy­cie­li. Or­la zaś po­sia­da­ła dob­rą kad­rę pe­da­go­gicz­ną. Wła­dze trak­to­wa­ły obo­wią­zek szkol­ny bar­dzo po­waż­nie. Zwra­ca­ły się na­wet do na­u­cza­ją­ce­go re­li­gii o. An­d­rze­ja Tu­row­skie­go z proś­bą o wpły­wa­nie na ro­dzi­ców, by po­sy­ła­li dzie­ci do szko­ły[20].

Dru­ga po­ło­wa 1942 r. przy­nios­ła wzmo­żo­ną dzia­łal­ność par­ty­zan­t­ki ra­dziec­kiej i pol­skiej w ok­rę­gu bia­łos­toc­kim. W od­po­wie­dzi hit­le­row­cy do­ko­ny­wa­li pa­cy­fi­kac­ji wsi i ek­s­ter­mi­nac­ji lud­noś­ci miast. Z wiel­ką trwo­gą miesz­kań­cy Or­li i oko­lic przy­ję­li wia­do­mość o bes­tial­skiej pa­cy­fi­kac­ji Raj­ska w lip­cu 1942 r. W Orli i okolicach nie by­ło przy­pad­ków ma­so­wej ek­s­ter­mi­nac­ji lud­noś­ci bia­ło­ru­skiej bądź pol­skiej. Dzię­ki wy­ro­zu­mia­łoś­ci współ­miesz­kań­ców przed­wo­jen­ni ko­mu­niś­ci i dzia­ła­cze koł­cho­zo­wi unik­nę­li de­nun­c­jac­ji i prześ­la­do­wań. Tak­że hie­rar­chia cer­kiew­na na­wo­ły­wa­ła lud­ność do spo­ko­ju i nie­an­ga­żo­wa­nia się w dzia­łal­ność par­ty­zan­tów, z rąk któ­rych gi­nę­li rów­nież du­chow­ni pra­wo­sław­ni.

W pos­ła­niu do du­cho­wień­stwa z 22 stycz­nia 1943 r. abp Be­ne­dykt na­wo­ły­wał du­chow­nych, aby zwró­ci­li uwa­gę wier­nym na ko­niecz­ność ży­cia spo­koj­ne­go, pra­cy, speł­nia­nia za­rzą­dzeń, uchy­la­nia się od ja­kie­go by tam nie by­ło udzia­łu w dzia­łal­noś­ci przes­tęp­czej tak zwa­nych ban­dy­tów[21].

Dzie­siąt­ko­wa­na w wy­ni­ku dzia­łań na fron­cie wschod­nim ar­mia nie­miec­ka pot­rze­bo­wa­ła coraz więcej uz­b­ro­je­nia. Z te­go po­wo­du na po­cząt­ku wios­ny 1943 r. wła­dze nie­miec­kie wy­da­ły za­rzą­dze­nie o rek­wi­zyc­ji dzwo­nów ze wszys­t­kich obiek­tów sak­ral­nych w ok­rę­gu bia­ło­stoc­kim. Amtskomisarz gmi­ny or­lań­skiej wy­dał ta­kie za­rzą­dze­nie z po­le­ce­niem wy­ko­na­nia przez pa­ra­fię pra­wos­ław­ną do 10 kwiet­nia 1943 r. Gdy z niez­na­nych nam po­wo­dów dzwo­nów do urzę­du gmi­ny nie dos­tar­czo­no, am­t­sko­mi­sarz 13 kwiet­nia po­no­wił po­le­ce­nie[22]. Jed­nak i tym ra­zem z niez­na­nych nam po­wo­dów dzwo­ny po­zos­ta­ły przy cer­k­wi do czasu wkro­cze­nia ar­mii ra­dziec­kiej w lip­cu 1944 ro­ku.



1 APO, Akta z lat 1939-1941. Pismo z 11.04.1940 r.
2 Tamże, Okólnik, 04.08.1940 r.
3 APwB, pismo P WRN w Białymstoku do Urzędu ds Wyznań z 23.11.1957 r.
4 APO, Okólnik dziekana bielskiego, 16.04.1946 r.
5 Informacja od Mikołaja Murawskiego z Orli, 20.10.1996 r.
6 Informacja od Stefana Kukołki. 20 czerwca 1941 r. był wywieziony Michał Rydz z żoną.
7 Informacja tegoż.
8 APO, Akta z lat 1941-1945. Deklaracja „Ad maiorem gloriam Dei” z września 1941 r.
9 Tamże, Okólnik dziekana, 17.11.1941 r.
10 Tamże, Pismo amtsbürgermeistra, 15.12.1941 r.
11 Tamże, Okólnik dziekana, 21.12.1941 r.
12 Tamże, Pismo amtskomisarza, 06.01.1942 r.
13 Tamże, Pismo amtskomisarza, 19.06.1942 r.
14 Tamże, Pismo, 18.08.1943 r.
15 Tamże, Pismo, 28.10.1942 r.
16 Tamże, Pismo, 13.08.1942 r.
17 Tamże, Okólnik Zarządu Diecezjalnego z 13.09.1943 r.
18 Tamże, Pismo, 01.07.1943 r.
19 Tamże, Pismo, 18.11.1941 r.
20 Tamże.
21 Tamże, Posłanie abpa Benedykta, 22.11.1943 r.
22 Tamże, Pismo, 13.04.1943 r.

 

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster