ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Ïàðòíýðû... | Âûäàâåöê³ÿ ñýðû³...À¢òàðû...

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Àáàæóð
  •  Akcent

     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Druvis
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ðýçûñòàíñ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 
Îðëÿ íà Ïàäëÿøøû. óñòîðûÿ Öàðêâû, ãîðàäà ³ íàâàêîëëÿ, à. Ðûãîð Ñàñíà, Äàðàôåé Ô³¸í³ê

Orla na Podlasiu
Cerkiew, miasto i okolica

Część I

Rozdział IX

Wyzwolenie

Os­tat­nie dni przed wyz­wo­le­niem spod oku­pac­ji nie­miec­kiej miesz­kań­cy Or­li i oko­lic prze­ży­li w wiel­kiej trwo­dze. Ka­no­na­da ar­ty­le­ryj­ska, wza­jem­ne os­t­rze­li­wa­nie się wojsk nie­miec­kich i ra­dziec­kich bu­dzi­ły oba­wy o los bli­skich, stan gos­po­darstw. Na ot­war­tych wy­so­czyz­nach w oko­li­cach Top­czy­kał i Szer­ni kon­cen­t­ro­wa­ły się od­dzia­ły wojskowe. W wy­ni­ku dzia­łań wo­jen­nych wie­le wsi po­waż­nie ucier­pia­ło.

W sier­p­niu-wrześ­niu 1944 r. ży­cie cy­wil­ne za­czę­ło pow­ra­cać do nor­my. Przys­tą­pio­no do od­na­wia­nia ad­mi­nis­t­rac­ji i szkol­nic­t­wa. W Or­li re­ak­ty­wo­wa­no dzia­ła­ją­cą wcześ­niej szko­łę bia­ło­ru­ską. Gos­po­da­rze przez krót­ki ok­res nie mu­sie­li dos­tar­czać obo­wiąz­ko­wych kon­tyn­gen­tów pło­dów rol­nych, nie obo­wią­zy­wa­ły też res­t­ryk­cyj­ne prze­pi­sy w za­k­re­sie cho­wu zwie­rząt gos­po­dar­skich. Nie­ba­wem oka­za­ło się jed­nak, że no­we wła­dze nie są w tym wzglę­dzie ła­skaw­sze od pop­rzed­nich. W 1946 r. pod­wo­jo­no po­da­tek grun­to­wy w sto­sun­ku do ro­ku pop­rzed­nie­go, na­ło­żo­no obo­wiąz­ko­we kon­tyn­gen­ty. Li­dia Ta­ran­ta z Szer­ni wspo­mi­na: U nas siem’ja by­ła bol­sza­ja. Jak na­ło­żat toj kon­tyn­gent, to my by­liś jak ry­ba ob lu­od. Moi chłop­ci jak pud­ros­li, to szy­eść bu­chon­kuw chlie­ba w tyż­deń z´jida­li.

Mi­mo to pró­by zor­ga­ni­zo­wa­nia spół­dziel­ni pro­duk­cyj­nych w Or­li i oko­licz­nych wsiach nie da­ły żad­nych re­zul­ta­tów. Na­u­cze­ni doś­wiad­cze­nia­mi z lat 1939-1941 gos­po­da­rze nie gar­nę­li się do ko­lek­tyw­ne­go rol­nic­t­wa. W wy­ka­zie spół­dziel­ni na te­re­nie de­ka­na­tu biel­skie­go z 1951 r., czy­li szczy­to­we­go ok­re­su ko­lek­ty­wi­zac­ji, nie znaj­du­je­my żad­nej wsi na­le­żą­cej do pa­ra­fii or­lań­skiej[1]. Do­pie­ro póź­niej w Or­li, Re­du­tach i Kry­wia­ty­czach zor­ga­ni­zo­wa­no spół­dziel­nie pro­duk­cyj­ne.

La­ta po­wo­jen­ne by­ły in­te­re­su­ją­cym i jed­no­cześ­nie dra­ma­tycz­nym ok­re­sem w ży­ciu pa­ra­fii. Wy­ni­ka­ło to za­rów­no z wy­da­rzeń do­ty­czą­cych Cer­k­wi pra­wos­ław­nej w Pol­s­ce, jak i uwa­run­ko­wań miej­s­co­wych. Gdy w lip­cu-sier­p­niu 1944 r. by­ły już w za­ry­sach zna­ne no­we wschod­nie gra­ni­ce Pol­ski, oka­za­ło się, że na jej te­ry­to­rium znaj­du­je się tyl­ko je­den hie­rar­cha pra­wos­ław­ny — bi­skup lu­bel­ski Ty­mo­te­usz (Szret­ter). Od Pol­skie­go Ko­mi­te­tu Wyz­wo­le­nia Na­ro­do­we­go bi­skup ot­rzy­mał zez­wo­le­nie na ad­mi­nis­t­ro­wa­nie die­cez­ją cheł­m­sko-pod­la­ską oraz pa­ra­fia­mi po­ło­żo­ny­mi na Bia­łos­toc­czyź­nie, któ­re po emig­rac­ji met­ro­po­li­ty Pan­te­lej­mo­na i ab­pa Be­ne­dyk­ta do Nie­miec by­ły poz­ba­wio­ne hie­rar­chii. Wkrót­ce na wa­ku­ją­ce sta­no­wi­sko hie­rar­chy miń­skie­go pat­riar­cha Alek­sy mia­no­wał ab­pa Ba­zy­le­go. Czu­jąc się suk­ce­so­rem ab­pa Pan­te­lej­mo­na, ar­cy­bi­skup Ba­zy­li (Rot­mi­row) pos­ta­no­wił prze­jąć pa­ra­fie na Bia­łos­toc­czyź­nie pod swo­ją ju­rys­dyk­c­ję[2].

Aby zjed­nać so­bie du­cho­wień­stwo, w grud­niu 1944 r. wła­dy­ka od­był wi­zy­tac­ję dusz­pas­ter­ską na Bia­łos­toc­czyź­nie. 20 grud­nia za­wi­tał do Biel­ska, gdzie licz­nie zgro­ma­dzo­ne du­cho­wień­stwo pod­ję­ło de­cyz­ję o przy­łą­cze­niu się do Cer­k­wi Ro­syj­skiej Pat­riar­cha­tu Mo­skiew­skie­go. Na zeb­ra­niu wyb­ra­no Tym­cza­so­wą Ra­dę Die­cez­jal­ną z cen­t­rum w Bia­łym­s­to­ku. W jej skład wesz­ło czte­rech dzie­ka­nów, w tym o. An­d­rzej Tu­row­ski, dzie­kan biel­ski[3]. W związ­ku z no­wy­mi obo­wiąz­ka­mi o. An­d­rze­ja Tu­row­skie­go, abp Ba­zy­li na sta­no­wi­sko pro­bosz­cza pa­ra­fii w Or­li mia­no­wał ofic­jal­nie o. Wło­dzi­mie­rza Ce­cha­na. O. Tu­row­ski ja­ko dzie­kan biel­ski na­dal mieszkał w Or­li. Ar­cy­bi­sku­pa Ba­zy­le­go po­par­li nie­mal wszys­cy du­chow­ni. Bi­skup Ty­mo­te­usz na pe­wien czas stra­cił kon­takt z Bia­łos­toc­czyz­ną.

De­le­ga­tem z Pod­la­sia na So­bór Lo­kal­ny Cer­k­wi Ro­syj­skiej w Mosk­wie wyb­ra­no o. Mi­ko­ła­ja Win­cu­kie­wi­cza, pro­bosz­cza z Ku­ra­sze­wa. Wszys­t­kie pa­ra­fie zbie­ra­ły pie­nią­dze na ten cel. Pa­ra­fia or­lań­ska mia­ła wpła­cić 200 rub­li[4].

Z do­ku­men­tów wy­ni­ka, że o. An­d­rzej Tu­row­ski nie uczes­t­ni­czył zbyt ak­tyw­nie w pra­cach Za­rzą­du Die­cez­jal­ne­go. Świad­czy o tym choć­by pis­mo dzie­ka­na haj­now­skie­go o. Piot­ra Gra­mo­to­wi­cza, in­for­mu­ją­ce o. An­d­rze­ja o ma­ją­cym się od­być w Biel­sku zeb­ra­niu Za­rzą­du[5]. 22 lu­te­go 1945 r. księ­ża z de­ka­na­tu biel­skie­go ofic­jal­nie opo­wie­dzie­li się za prze­jściem Za­rzą­du Tym­cza­so­we­go pod ju­rys­dyk­c­ję pat­riar­chy Alek­se­go oraz zmie­ni­li je­go naz­wę na Bia­łos­toc­ki Die­cez­jal­ny Za­rząd Pra­wos­ław­ny z sie­dzi­bą w Biel­sku.

Jed­nym z pier­w­szych roz­po­rzą­dzeń wła­dy­ki miń­skie­go, któ­re do­tar­ło do biel­skiej kan­ce­la­rii Za­rzą­du by­ło pis­mo, do­ty­czą­ce re­pat­riac­ji do BSRR du­chow­nych i wier­nych. Du­chow­nym, któ­rzy zde­cy­do­wa­li­by się na wy­jazd obie­cy­wa­no naj­lep­sze pa­ra­fie. Za­le­ca­no rów­nież pro­wa­dze­nie wśród pa­ra­fian agi­tac­ji na rzecz re­pat­riac­ji do ZSRR[6].

Mo­że­my dom­nie­my­wać, że za­le­ce­nia ab­pa Ba­zy­le­go by­ły wpi­sa­ne w pro­wa­dzo­ną w owym cza­sie ak­c­ję re­pat­ria­cyj­ną. W więk­szoś­ci pa­ra­fii wier­ni i du­cho­wień­stwo bier­nie od­nios­ło się do roz­po­rzą­dze­nia hie­rar­chy. Z Or­li wy­je­cha­ła je­dy­nie ro­dzi­na Mi­cha­ła Mu­raw­skie­go, z są­sied­nich wsi śred­nio po 2-3 ro­dzi­ny[7]. W mar­cu 1945 r. na wy­jazd zde­cy­do­wał się o. An­d­rzej Tu­row­ski. Na je­go miej­s­ce bp Alek­sy skie­ro­wał o. Wło­dzi­mie­rza Ce­cha­na, zaś bi­skup Ty­mo­te­usz — o. Ja­na Pań­kę.

W re­zul­ta­cie tych de­cyz­ji w pa­ra­fii or­lań­skiej na pe­wien czas ufor­mo­wał się sys­tem dwu- a na­wet trój­w­ła­dzy. Ad­mi­nis­t­rac­ja pań­stwo­wa, uz­na­ją­ca ofic­jal­nie ju­rys­dyk­c­ję bpa Ty­mo­te­u­sza nad Bia­łos­toc­czyz­ną, uz­na­ła po­cząt­ko­wo za pro­bosz­cza or­lań­skiego o. Ja­na Pań­kę. O. An­d­rzej Tu­row­ski z ko­lei od­mó­wił mu prze­ka­za­nia pa­ra­fii, uwa­ża­jąc za pra­wo­wi­te­go suk­ce­so­ra o. Wło­dzi­mie­rza Ce­cha­na. Do­dat­ko­wo spra­wę skom­p­li­ko­wa­ły wąt­p­li­woś­ci urzę­du wo­je­wódz­kie­go, zat­wier­dza­ją­ce­go du­chow­nych na pro­bosz­czów, co do po­cho­dze­nia o. Ja­na Pań­ko. Wed­ług da­nych urzę­du du­chow­ny ten był uni­tą. O. Wło­dzi­mierz Ce­chan, uz­na­ją­cy zwierz­ch­nic­t­wo ab­pa Ba­zy­le­go, nie mógł być rów­nież za­ak­cep­to­wa­ny przez wła­dze.

O. Wło­dzi­mierz nie przys­tał na pro­po­zyc­ję sta­ros­ty po­wia­to­we­go, któ­ry su­ge­ro­wał, by prze­szedł on pod ju­rys­dyk­c­ję bpa Ty­mo­te­u­sza. Dla­te­go też w sier­p­niu 1945 r. sta­ro­stwo po­le­ci­ło mu opuś­cić pa­ra­fię or­lań­ską. Mi­mo to o. Wło­dzi­mierz po­zos­tał w Or­li[8].

Nas­tęp­ne mie­sią­ce przy­nios­ły od­gór­ne roz­wią­za­nie skom­p­li­ko­wa­nej sy­tu­ac­ji praw­no-ka­no­nicz­nej Cer­k­wi na Bia­łos­toc­czyź­nie. W lis­to­pa­dzie 1945 r. o. Mi­ko­łaj Win­cu­kie­wicz zos­tał mianowany za­rzą­dza­ją­cym spra­wa­mi die­cez­ji bia­łos­toc­kiej. Du­chow­ny ten przys­tą­pił ener­gicz­nie do umac­nia­nia swej wła­dzy. Du­cho­wień­stwo uz­na­ją­ce zwierz­ch­nic­t­wo bpa Ty­mo­te­u­sza zos­ta­ło za­wie­szo­ne w czyn­noś­ciach, co częs­to dop­ro­wa­dza­ło do sy­tu­ac­ji kon­f­lik­to­wych. W grud­niu 1945 r. tak też się sta­ło w Or­li[9].

19 lu­te­go 1946 r. sta­ros­ta biel­ski zwo­łał zjazd du­cho­wień­stwa z ca­łe­go po­wia­tu. Po wys­łu­cha­niu prze­mó­wień sta­ros­ty i przed­s­ta­wi­cie­la bpa Ty­mo­te­u­sza więk­szość uczes­t­ni­czą­cych w nim du­chow­nych pod­pi­sa­ła pro­to­kół lo­jal­noś­ci wo­bec władz pol­skich i hie­rar­chii cer­kiew­nej w Pol­s­ce. Wśród pod­pi­su­ją­cych pro­to­kół wid­nie­je rów­nież naz­wi­sko o. Wło­dzi­mie­rza Ce­cha­na[10].

La­ta 1944-1947, szcze­gól­nie zaś rok 1946, by­ły w po­wie­cie biel­skim ok­re­sem bar­dzo nies­po­koj­nym. W lu­tym 1946 r. oko­licz­ny­mi miesz­kań­ca­mi wstrząs­nę­ły wieś­ci o pa­cy­fi­kac­ji wsi bia­ło­ru­skich: Za­le­szan, Zań, Szpa­ków, Koń­co­wiz­ny. Na te­re­nie gmi­ny Or­la by­ło tro­chę spo­koj­niej. Je­dy­nie we wrześ­niu 1946 r. 15-oso­bo­wy od­dział do­ko­nał na­pa­du na urząd gmi­ny i sklep[11].

For­mal­ne roz­wią­za­nie kon­f­lik­tu w Cer­k­wi pra­wos­ław­nej w lu­tym 1946 r. nie przy­nios­ło sta­bi­li­zac­ji w pa­ra­fii or­lań­skiej. O. Wło­dzi­mierz Ce­chan nie był ak­cep­to­wa­ny przez wszys­t­kich pa­ra­fian. Nie­chęć do nie­go wzmog­ła się szcze­gól­nie po mia­no­wa­niu w 1948 r. o. Wło­dzi­mie­rza Bliź­niu­ka wi­ka­riu­szem pa­ra­fii. Obec­ność w pa­ra­fii tych dwóch du­chow­nych za­po­cząt­ko­wa­ła no­wą fa­lę nie­po­ko­jów.

Gru­pa pa­ra­fian nie­za­do­wo­lo­nych z dzia­łal­noś­ci dusz­pas­ter­skiej sześć­dzie­się­cio­let­nie­go o. Wło­dzi­mie­rza Ce­cha­na du­że na­dzie­je wią­za­ła z o. Wło­dzi­mie­rzem Bliź­niu­kiem. Ten mło­dy du­chow­ny dość łat­wo dał się za­an­ga­żo­wać w nurt dzia­łań prze­ciw­ni­ków o. W. Ce­cha­na. Z cza­sem na­ras­ta­ła nie­uf­ność pro­bosz­cza w sto­sun­ku do wi­ka­riu­sza, co z ko­lei sku­pi­ło wo­kół mło­de­go du­chow­ne­go jesz­cze więk­szą gru­pę pa­ra­fian.

Fa­lę nie­za­do­wo­le­nia spo­wo­do­wa­ło prze­nie­sie­nie w mar­cu 1949 r. o. Wło­dzi­mie­rza Bliź­niu­ka do Kró­lo­we­go Mos­tu. 13 kwiet­nia tego roku na zeb­ra­niu pa­ra­fian, na któ­rym wed­ług pro­to­ko­łu uczes­t­ni­czy­ło 800 osób (!), dy­sku­to­wano na te­mat or­ga­ni­zac­ji ży­cia re­li­gij­ne­go w or­lań­skiej pa­ra­fii pra­wos­ław­nej, w związ­ku z od­mó­wie­niem wyż­szych Du­chow­nych władz Cer­kiew­nych o po­zos­ta­wie­niu ks. Wło­dzi­mie­rza Bliź­niu­ka w Or­lań­skiej pa­ra­fii[12].

Głów­nym pos­ta­no­wie­niem zeb­ra­nia by­ło po­wo­ła­nie nie­za­leż­nej od władz Du­chow­nych Cer­k­wi Pra­wos­ław­nej na dog­ma­tycz­nych za­sa­dach chrześ­ci­jań­stwa Pra­wos­ław­ne­go bez żad­nych zmian w na­bo­żeń­stwie jak i w wy­ko­na­niu ob­rząd­ków pra­wos­ław­nych i mia­no­wać (...) pa­ra­fię „Or­lań­ska nie­za­leż­na ob­sz­czy­na chrześ­ci­jan pra­wos­ław­nych w Pol­s­ce”[13].

Wyz­na­cze­ni przez zeb­ra­nie przed­s­ta­wi­cie­le przy­go­to­wa­li nie­ba­wem od­po­wied­nie pis­ma, w któ­rych po­wia­da­mia­li Mi­nis­ter­stwo Ad­mi­nis­tra­c­ji Pub­licz­nej oraz pre­zy­den­ta o pod­ję­tych de­cyz­jach. Treść pism wska­zu­je, że „se­ces­ja” w pa­ra­fii or­lań­skiej przy­po­mi­na­ła ruch „ob­now­leń­ców” w Ros­ji Ra­dziec­kiej. Au­to­rzy pis­ma zwra­ca­li się do pre­zy­den­ta: Zwra­ca­my się do Cie­bie Uko­cha­ny nasz Wo­dzu z up­rzej­mą proś­bą o po­par­cie na­sze­go pos­ta­no­wie­nia i przy­ję­cie na­szej pa­ra­fii i wy­ko­nu­ją­cych czyn­noś­ci dusz­pas­ter­skie pod swo­ją opie­kę, aby w na­szej pa­ra­fii za­pa­no­wał ład i spo­kój[14]. W in­nym piś­mie, skie­ro­wa­nym do mi­nis­ter­stwa już po ot­rzy­ma­niu od­po­wie­dzi od pre­zy­den­ta, przed­s­ta­wie­cie­le pa­ra­fii pi­sa­li: Pa­ra­fia bę­dzie pod­po­rząd­ko­wy­wa­ła się Wła­dzom Cy­wil­nym, jak rów­nież i wy­ko­ny­wać wszel­kie za­le­ce­nia Pat­riar­cha­tu Mo­skiew­skie­go i ca­łej Ros­ji[15]. Te os­tat­nie sfor­mu­ło­wa­nie su­ge­ro­wać mo­że po­wią­za­nie tych wydarzeń z pro­ce­sem au­to­ke­fa­li­zac­ji Cer­k­wi w Pol­s­ce[16].

Pos­ta­wa inic­ja­to­rów nie­za­leż­nej ob­sz­czy­ny or­lań­skiej nie by­ła do przy­ję­cia przez hie­rar­chię cer­kiew­ną w Pol­s­ce. 9 czer­w­ca 1949 r. So­bór Bis­ku­pów PAKP up­ra­wo­moc­nił wcześ­niej­sze pos­ta­no­wie­nia do­ty­czą­ce o. Wło­dzi­mie­rza Bliź­niu­ka, za­rzu­ca­jąc mu ścis­ły kon­takt z bun­tow­ni­czą gru­pą pa­ra­fian w Or­li (...)[17]. Ta­ka de­cyz­ja So­bo­ru dop­ro­wa­dzi­ła do dal­sze­go za­og­nie­nia sy­tu­ac­ji w pa­ra­fii. Tu bo­wiem na­dal uwa­ża­no, że de­cyz­je hie­rar­chii są nies­łusz­ne. W sier­p­niu 1949 r. o. Wło­dzi­mierz Ce­chan opuś­cił Or­lę, zaś fun­k­c­ję pro­bosz­cza ob­jął o. Bliź­niuk. W grud­niu te­go ro­ku in­s­pi­ra­to­rzy od­no­wi­ciel­stwa skie­ro­wa­li do Mi­nis­ter­stwa Ad­mi­nis­tra­c­ji Pub­licz­nej po­da­nie z proś­bą o za­rej­s­t­ro­wa­nie pa­ra­fii ja­ko nie­za­leż­ne­go od hierarchii cerkiewnej Praw­ne­go Sto­wa­rzy­sze­nia Chrześ­ci­jan Pra­wos­ław­nych w Or­li[18].

W tym cza­sie po­now­nie skie­ro­wa­no ob­szer­ne pis­mo na rę­ce pre­zy­den­ta Bie­ru­ta. Treść po­da­nia no­si­ła wy­raź­ne zna­mio­na dek­la­rac­ji po­li­tycz­nej. Au­to­rzy pi­sa­li: My, lu­dzie pra­cy, lu­dzie któ­rzy ko­cha­ją spra­wied­li­wość i wol­ność, chce­my wspól­nie z na­szym Pań­stwem Lu­do­wym kon­ty­nu­o­wać wol­ność zbu­do­wa­ną na za­sa­dach de­mok­rac­ji i mo­ral­noś­ci chrześ­ci­jań­skiej, moc­no bę­dzie­my strzec od za­ku­sów wro­gich dla lu­dzi pra­cy[19]. Jed­no­cześ­nie w Urzę­dzie Wo­je­wódz­kim w Bia­łym­s­to­ku zło­żo­no do­ku­men­ty niez­będ­ne do re­jes­t­rac­ji Sto­wa­rzy­sze­nia Chrześ­ci­jan Pra­wos­ław­nych w Or­li[20]. Je­go sta­tut, op­ra­co­wa­ny 20 lis­to­pa­da 1949 ro­ku, og­ra­ni­czał obo­wiąz­ki du­chow­ne­go do ro­li tre­bo­is­poł­ni­tie­la. Wszys­t­kie kwes­tie ad­mi­nis­t­ra­cyj­no-gos­po­dar­cze miał prze­jąć 21-oso­bo­wy Ko­mi­tet. Człon­ka­mi Sto­wa­rzy­sze­nia mog­li być wier­ni wyz­na­nia pra­wos­ław­ne­go nie uz­na­ją­cy zwierz­ch­nic­t­wa wła­dzy bi­sku­piej[21].

Na po­cząt­ku 1950 r., po wi­zy­cie w Or­li ab­pa Ty­mo­te­u­sza, sy­tu­a­cja w pa­ra­fii uleg­ła stop­nio­wej nor­ma­li­zac­ji. W ma­ju o. Wło­dzi­mie­rzo­wi Bliź­niu­ko­wi ofic­jal­nie przyw­ró­co­no god­ność kap­łań­ską i sta­no­wi­sko wi­ka­riu­sza w pa­ra­fii or­lań­skiej. No­wym pro­bosz­czem od kwiet­nia tego roku zos­tał o. An­to­ni Wi­szen­ko[22]. Na­dzór nad pa­ra­fią abp Ty­mo­te­usz po­wie­rzył dzie­ka­no­wi bia­łos­toc­kie­mu, o. Wło­dzi­mie­rzo­wi Ra­fal­skie­mu[23].

Mi­mo to 26 ma­ja 1951 r. o. Wło­dzi­mierz Ra­fal­ski prze­ka­zał pa­ra­fię w Or­li do de­ka­na­tu biel­skie­go. Dzie­kan bia­łos­toc­ki pi­sał do dziekana biel­skie­go o. Mi­ko­ła­ja Nies­łu­chow­skie­go: Stan współ­ży­cia pa­ra­fial­ne­go nie jest naj­lep­szy. Jed­nak nie bu­dzi oba­wy, że pow­tó­rzy się to, co się sta­ło nies­peł­na 2 la­ta te­mu (...)[24]. Dzie­kan biel­ski jesz­cze w czer­w­cu 1952 r. pi­sał o tym do met­ro­po­li­ty Ma­ka­re­go: W Or­lan­skom pri­cho­die do sie­go wre­mie­ni nie sow­siem spo­koj­no, bo­juś czto­by nie wspych­nu­ła smu­ta s preż­niej si­łoj[25].

Oba­wy dzie­ka­na mia­ły uza­sad­nie­nie. 13 wrześ­nia 1952 r. gru­pa pięć­dziesięciu pa­ra­fian ze wsi Ko­sze­le skie­ro­wa­ła do met­ro­po­li­ty proś­bę o zez­wo­le­nie na do­ko­na­nie no­wych wy­bo­rów sta­ros­ty cer­kiew­ne­go oraz mia­no­wa­nie do­tych­cza­so­we­go wi­ka­riu­sza na stanowisko proboszcza[26]. Tym­cza­sem wła­dze Cer­k­wi przy­chyl­nie od­nios­ły się do proś­by o. Wło­dzi­mie­rza Bliź­niu­ka o prze­nie­sie­nie go na sta­no­wi­sko pro­bosz­cza w Miel­ni­ku nad Bu­giem. W koń­cu 1952 r. or­lań­ska smu­ta za­czę­ła przy­ga­sać.

W tym ok­re­sie za­nied­ba­no na­u­cza­nie re­li­gii w szko­łach. Do­dat­ko­wo przy­czy­ni­ły się do te­go og­ra­ni­cze­nia obo­wią­zu­ją­ce na­u­czy­cie­li te­go przed­mio­tu, wpro­wa­dzo­ne przez wła­dze oś­wia­to­we w ro­ku szkol­nym 1951/1952. Rok póź­niej Or­la by­ła jed­ną z je­de­nas­tu pa­ra­fii w de­ka­na­cie biel­skim, na te­re­nie któ­rych już nie na­u­cza­no re­li­gii[27]. Pew­ną re­kom­pen­sa­tą sta­ła się moż­li­wość na­u­ki w ot­war­tym w la­tach 50. se­mi­na­rium du­chow­nym w War­sza­wie. Już w pier­w­szych la­tach dzia­łal­noś­ci na­u­kę pod­ję­ło w nim kil­ka osób z pa­ra­fii or­lań­skiej[28].

In­nym prob­le­mem nur­tu­ją­cym pa­ra­fian by­ły nie­u­re­gu­lo­wa­ne spra­wy włas­noś­cio­we. Od mar­ca 1950 r. me­ce­nas Da­niel Łu­ka­szuk pro­wa­dził w imie­niu Met­ro­po­lii Pra­wos­ław­nej spra­wę prze­ciw­ko Skar­bo­wi Pań­stwa o pla­ce cer­kiew­ne w Or­li[29]. Osob­nym prob­le­mem by­ły bar­dzo wy­so­kie po­dat­ki nak­ła­da­ne na du­chow­nych. W ma­łych pa­ra­fiach wiej­skich do­cho­dzi­ło do te­go, że ko­mor­nik zaj­mo­wał mie­nie cer­kiew­ne. Do ran­gi sym­bo­lu uros­ło odeb­ra­nie o. Ba­zy­le­mu Sie­mien­tow­skie­mu z Pod­bie­la bu­tów, ko­żu­cha i in­nych rze­czy oso­bis­tych oraz za­ję­cie meb­li o. Ste­fa­na Iwan­kie­wi­cza z Raj­ska[30].

O. An­to­nie­go Wi­szen­kę, ani je­go nas­tęp­cę, o. Mak­sy­ma San­do­wi­cza, ta­kie po­ni­ża­ją­ce god­ność du­chow­nych in­cy­den­ty nie dot­k­nę­ły. Pa­ra­fia w Or­li by­ła dru­gą pod wzglę­dem licz­by wier­nych w de­ka­na­cie biel­skim. W 1952 ro­ku w 614 do­mach za­miesz­ki­wa­ło tu 3 135 wier­nych. W Or­li by­ło 114 do­mów i 672 oso­by, Ko­sze­lach — 99 do­mów i 441 osób, Mik­ła­szach — 44 i 217, Kry­wia­ty­czach — 61 i 325, Wól­ce — 28 i 136, Re­du­tach — 64 i 348, Szer­niach — 41 i 222, Pasz­kow­sz­czyź­nie — 51 i 258, Top­czy­ka­łach — 65 i 280, To­por­kach — 47 i 236[31].

1 Archiwum Parafii Preczystieńskiej w Bielsku [dalej: APP], Akta dekanatu bielskiego z 1951 r. Wykaz spółdzielni produkcyjnych, 18.05.1951 r.
2 J. Urban, Kościół Prawosławny w Polsce 1945-1970, Kraków 1996, s. 66.
3 APO, Akta z lat 1944-1946. Protokół z zebrania 20.12.1944 r.
4 Tamże, Pismo dziekana hajnowskiego, 23.12.1944 r.
5 Tamże, Pismo, 31.01.1945 r.
6 APP, Akta 1944-1946.
7 Informacja Mikołaja Murawskiego.
8 E. Mironowicz, Białorusini w Polsce 1944-1949, Warszawa 1993, ss. 163﷓164.
9 Tamże, s. 167.
10 APwB, Zespół Starostwa Powiatowego w Bielsku Podlaskim, sygn. 114, k. 146; sygn. 234, k. 34-35.
11 Tamże, sygn. 20, k. 34. Sprawozdanie Starosty Powiatowego za wrzesień 1946 r.
12 Archiwum Akt Nowych, Ministerstwo Administracji Publicznej (dalej: AAN MAP), t. 1043. Protokół zebrania orlańskiej Prawosławnej Cerkwi z 13 kwietnia 1949 r.
13 Tamże, s. 113-114.
14 Tamże, Pismo, 15.05.1949 r. Por. J. Urban, dz. cyt., s. 144.
15 Tamże, Pismo, 20.06.1946 r.
16 E. Mironowicz, dz. cyt., s. 169.
17 Archiwum Akt Nowych, Pismo zastępcy metropolity abpa Tymoteusza, 13.06.1949 r.
18 Tamże, Podanie do Ministerstwa Administracji Publicznej, 04.12.1949 r.
19 Tamże, Pismo do Prezydenta, grudzień 1949 r.
20 Tamże, Pismo Wydziału Społeczno-Politycznego Urzędu Wojewódzkiego, t. 683, k. 2-8.
21 Tamże, Pismo Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej (P WRN), 19.12.1950 r., k. 166.
22 APP, Akta dekanatu bielskiego. Pismo Konsystorza, 26.04.1950 r.
23 Tamże, Pismo, 26.05.1951 r.
24 Tamże, Pismo dziekana, 19.06.1952 r.
25 Tamże.
26 Tamże, Prośba parafian, 13.09.1952 r.
27 J. Urban, dz. cyt., s. 287.
28 Z parafii orlańskiej święcenia kapłańskie w różnym czasie otrzymali: Grzegorz Sosna, Jan Troc, Jerzy Kos, Aleksander Kulik, Jerzy Kulik, Sławomir Kulik, Jan Kulik, Jan Łukaszuk, Jan Barszczewski, Jerzy Bogacewicz, Mikołaj Kalina, Bazyli Taranta.
29 APP, Akta dekanatu z 1950 r.
30 Tamże, Akta dekanatu z 1951 r. Pismo do Konsystorza, 31.09.1951 r.
31 APO, „Klirowyje Wiedomosti”, 1952 r.

 

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster