ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Ïàðòíýðû... | Âûäàâåöê³ÿ ñýðû³...À¢òàðû...

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Àáàæóð
  •  Akcent

     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Druvis
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ðýçûñòàíñ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 
Îðëÿ íà Ïàäëÿøøû. óñòîðûÿ Öàðêâû, ãîðàäà ³ íàâàêîëëÿ, à. Ðûãîð Ñàñíà, Äàðàôåé Ô³¸í³ê

Orla na Podlasiu
Cerkiew, miasto i okolica

Część I

Rozdział IX

Okres współczesny

Ut­wo­rzo­ne w 1956 r. Bia­ło­ru­skie To­wa­rzy­stwo Spo­łecz­no-Kul­tu­ral­ne da­ło moż­li­woś­ci roz­wo­ju as­pi­rac­ji kul­tu­ral­nych lud­noś­ci bia­ło­ru­skiej. Sko­rzys­ta­li z te­go rów­nież miesz­kań­cy Or­li, gdzie rozwijał się założony jeszcze w 1947 r. zespół wokalno-instrumentalny. Z działalnością BTSK zwią­za­ne by­ło rów­nież oży­wie­nie szkol­nic­t­wa z bia­ło­ru­skim ję­zy­kiem na­u­cza­nia. Wy­dat­nie przy­czy­ni­ło się do te­go pow­s­ta­nie „Ni­wy”, a szcze­gól­nie dzie­cię­ce­go do­dat­ku — „Zor­ki”, któ­ra od po­cząt­ku mia­ła w Or­li sta­łych ko­res­pon­den­tów.

Op­rócz Szko­ły Pod­s­ta­wo­wej, od 1956 r. dzia­ła­ła w Or­li Za­sad­ni­cza Szko­ła Rol­ni­cza, przy­czy­nia­ją­ca się znacz­nie do pod­nie­sie­nia kul­tu­ry rol­nej w gmi­nie. Po­za rol­nic­t­wem lud­ność znaj­do­wa­ła pra­cę w Gmin­nej Spół­dziel­ni „Sa­mo­po­moc Chłop­ska”, zak­ła­dzie ce­ra­micz­nym i be­to­niar­ni.

Zmia­ny za­cho­dzą­ce po 1956 r. dot­k­nę­ły rów­nież Cer­kiew. Zgod­nie z roz­po­rzą­dze­niem mi­nis­t­ra oś­wia­ty w ro­ku szkol­nym 1956/1957 zez­wo­lo­no na wpro­wa­dze­nie na­u­ki re­li­gii do wszys­t­kich szkół. Od ro­dzi­ców wy­ma­ga­no jed­nak dek­la­rac­ji pi­sem­nych. W 1957 r. wy­da­no ko­lej­ne roz­po­rzą­dze­nie, przyz­na­ją­ce pra­wo na­u­cza­nia re­li­gii oso­bom, któ­re ukoń­czy­ły Stu­dium Te­o­lo­gii Pra­wos­ław­nej na Uni­wer­sy­te­cie War­szaw­skim bądź se­mi­na­ria du­chow­ne w Wil­nie, Krze­mień­cu lub War­sza­wie. O. Mak­sym San­do­wicz był w tej szczęś­li­wej sy­tu­ac­ji, że w ok­re­sie oku­pac­ji nie­miec­kiej ukoń­czył Se­mi­na­rium Du­chow­ne w War­sza­wie. Po­nad­to zaliczył kur­sy ka­te­che­tycz­ne w mo­nas­te­rze w Jab­łecz­nej oraz le­gi­ty­mo­wał się sześ­cio­let­nim sta­żem pre­fek­ta szkół śred­nich w Bia­łym­sto­ku (w la­tach 1946-1952)[1].

W 1958 r. na­u­cza­niem re­li­gii w pa­ra­fii or­lań­skiej by­ło ob­ję­tych 384 dzie­ci w trzech szko­łach: w Or­li — 214 ucz­niów, Pasz­kow­sz­czyź­nie — 112 i Re­du­tach — 58. Du­chow­ny bar­dzo su­mien­nie przyk­ła­dał się do swych obo­wiąz­ków pe­da­go­gicz­nych. W 1957 r. zap­la­no­wał on prze­pro­wa­dze­nie na te­re­nie szko­ły za­ba­wy cho­in­ko­wej dla dzie­ci z ele­men­ta­mi re­li­gij­ny­mi. Prze­ciw­ko pla­nom o. Mak­sy­ma wys­tą­pił jed­nak­że dy­rek­tor szko­ły. Spra­wa zna­laz­ła fi­nał w In­s­pek­to­ra­cie Oś­wia­ty w Biel­sku Pod­la­skim[2].

Po 1956 r. pa­ra­fia or­lań­ska wszczę­ła sta­ra­nia o zwrot grun­tów, któ­re w 1940 r. wła­dze ra­dziec­kie od­da­ły w użyt­ko­wa­nie miesz­kań­com wsi Ko­sze­le. 25 paź­dzier­ni­ka 1957 ro­ku Ra­da Pa­ra­fial­na w Or­li skie­ro­wa­ła do Pre­zy­dium Wo­je­wódz­kiej Ra­dy Na­ro­do­wej proś­bę o zwrot pa­ra­fii osiemnastu hek­ta­rów grun­tów or­nych i trzech hek­ta­rów użyt­ków zie­lo­nych. Przed 1939 ro­kiem włas­noś­cią pa­ra­fii by­ło 51 hek­ta­rów[3]. Pre­zy­dium Wo­je­wódz­kiej Ra­dy Na­ro­do­wej odes­ła­ło wnio­sek do Urzę­du do spraw Wyz­nań w War­sza­wie. Wła­dze cen­t­ral­ne su­ge­ro­wa­ły jed­nak­że, że spra­wę na­le­ży za­łat­wić w Bia­łym­s­to­ku w po­ro­zu­mie­niu z za­in­te­re­so­wa­ną pa­ra­fią. W piś­mie zna­laz­ło się stwier­dze­nie, że chło­pom zie­mi nie bę­dzie­my od­bie­rać[4]. Ak­ta spra­wy odes­ła­no do Bia­łe­gos­to­ku, gdzie 6 lu­te­go 1958 r. de­fi­ni­tyw­nie za­pad­ła de­cyz­ja od­mow­na. W uza­sad­nie­niu stwier­dzo­no, że grun­ty, o któ­rych mo­wa ja­ko po­u­nic­kie o ogól­nym ob­sza­rze 18,11 ha zos­ta­ły roz­par­ce­lo­wa­ne przed 1939 r. mię­dzy 10 gos­po­da­rzy wsi Ko­sze­le, któ­rzy do chwi­li obec­nej ją użyt­ku­ją i są ich bez­s­por­ny­mi właś­ci­cie­la­mi[5].

Na­dzie­je na li­be­ra­li­zac­ję po­li­ty­ki pań­stwa wo­bec Cer­k­wi nie ziś­ci­ły się. Prze­ja­wi­ło się to jesz­cze nie­jed­nok­rot­nie. Pod ko­niec lat 50. wła­dze sta­wia­ły przesz­ko­dy przy przep­ro­wa­dze­niu pro­ces­ji w dniu świę­ta Jor­da­nu. Zgod­nie z roz­po­rzą­dze­niem Urzę­du d/s Wyz­nań z 12 paź­dzier­ni­ka 1953 r. pa­ra­fie by­ły zo­bo­wią­za­ne do up­rzed­nie­go zgła­sza­nia wła­dzom za­mia­ru przep­ro­wa­dze­nia wszel­kich uro­czys­toś­ci cer­kiew­nych w miej­s­cach pub­licz­nych. W 1957 r. Mi­nis­ter­stwo Spraw Wew­nęt­rz­nych zli­be­ra­li­zo­wa­ło prze­pi­sy o zgro­ma­dze­niach re­li­gij­nych, zaz­nacza­jąc, że wła­dze bę­dą uz­na­wać i nie kwes­tio­no­wać tra­dy­cyj­nych zwy­cza­jów i prak­tyk re­li­gij­nych Koś­cio­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go jak rów­nież in­nych koś­cio­łów i związ­ków wyz­na­nio­wych praw­nie uz­na­wa­nych[6].

In­ter­p­re­tac­ja za­rzą­dze­nia przez wła­dze te­re­no­we wyg­lą­da­ła jed­nak róż­nie. Wy­dział Spraw Wew­nęt­rz­nych Pre­zy­dium Po­wia­to­wej Ra­dy Na­ro­do­wej w Biel­sku Pod­la­skim od 1958 r. żą­dał od pa­ra­fii ofic­jal­nych po­dań z proś­bą o zez­wo­le­nie na or­ga­ni­zo­wa­nie pro­ces­ji, co by­ło nie­zgod­ne z pra­wem. O. Mak­sym San­do­wicz uwa­żał za sto­sow­ne je­dy­nie po­wia­do­mie­nie władz o ma­ją­cych się od­być uro­czys­toś­ciach. Tak też uczy­nił w stycz­niu 1960 r., zgła­sza­jąc do Pre­zy­dium Po­wia­to­wej Ra­dy Na­ro­do­wej, że 19 stycz­nia 1960 r. od­bę­dzie się w Or­li na rze­ce tra­dy­cyj­ny „Jor­dan”. Uro­czys­tość od­by­ła się, lecz już nas­tę­pne­go dnia du­chow­ny ot­rzy­mał od władz pis­mo in­for­mu­ją­ce o ko­niecz­noś­ci ot­rzy­ma­nia zgo­dy na pro­ces­ję: Na­le­ży wnieść po­da­nie o wy­da­nie zez­wo­le­nia, któ­re po­win­no wpły­nąć naj­póź­niej na 3 dni przed od­by­ciem pro­ces­ji. Do po­da­nia za­łą­czyć op­ła­tę skar­bo­wą w znacz­kach na su­mę 30 zł, z te­go 10 zł od po­da­nia i 20 zł od zez­wo­le­nia[7]. 16 mar­ca 1960 r. Ko­le­gium Kar­no-Ad­mi­nis­t­ra­cyj­ne uka­ra­ło pro­bosz­cza grzywną w wysokości 550 zło­tych za or­ga­ni­zac­ję pro­ces­ji bez zez­wo­le­nia. O. Mak­sym zło­żył do Ko­le­gium przy Pre­zy­dium WRN wy­jaś­nie­nie, pro­sząc o uchy­le­nie orze­cze­nia biel­skie­go ko­le­gium[8]. Jed­no­cześ­nie wys­to­so­wał do kan­ce­la­rii met­ro­po­li­ty proś­bę o wy­da­nie do­ku­men­tów cer­kiew­nych i od­pi­sów za­rzą­dzeń pań­stwo­wych o or­ga­ni­zac­ji pro­ces­ji. Ma­te­ria­ły te po­mog­ły du­chow­ne­mu po­zy­tyw­nie dla sie­bie za­łat­wić spra­wę na wo­kan­dzie ko­le­gium w Bia­łym­s­to­ku, gdzie zos­tał wez­wa­ny 6 ma­ja 1960 r.[9] Ko­le­gium uz­na­ło jed­nak, że pa­ra­fia win­na na­dal wno­sić wnio­ski z proś­bą o zez­wo­le­nie na or­ga­ni­zo­wa­nie pro­ces­ji.

W sier­p­niu 1960 r. Wy­dział Fi­nan­so­wy PRN skie­ro­wał do pa­ra­fii or­lań­skiej na­kaz płat­ni­czy na nie­bo­tycz­ną su­mę 12 600 zł (ok. 30 proc. rocz­nych do­cho­dów pa­ra­fii). O. Mak­sym San­do­wicz zwró­cił się do władz po­wia­to­wych i wo­je­wódz­kich z proś­bą o wstrzy­ma­nie pos­tę­po­wa­nia po­dat­ko­we­go. Po­wia­do­mił tak­że o ca­łej spra­wie kan­ce­la­rię met­ro­po­li­tal­ną. Trud­no us­ta­lić czym za­koń­czy­ła się spra­wa. Z ana­li­zy po­dob­nych przy­pad­ków, do­ty­czą­cych np. o. Wło­dzi­mie­rza An­ti­po­ro­wi­cza z pa­ra­fii Boć­ki, mo­że­my wnio­sko­wać, że na­ci­ski po­dat­ko­we na pa­ra­fię or­lań­ską nie us­ta­ły[10].

Wszys­t­kie te cięż­kie doś­wiad­cze­nia za­wa­ży­ły na de­cyz­ji o. Mak­sy­ma San­do­wi­cza o opusz­cze­niu Or­li. Je­go miej­s­ce ob­jął mło­dy du­chow­ny, o. Alek­san­der To­ka­rew­ski. 

* * * 

Po­czą­tek pra­cy dusz­pas­ter­skiej o. Alek­san­d­ra To­ka­rew­skie­go ot­wie­ra naj­now­szy ok­res w dzie­jach pa­ra­fii or­lań­skiej. Od po­cząt­ku swej dzia­łal­noś­ci mło­dy, lecz doś­wiad­czo­ny dusz­pas­terz prze­ja­wiał wie­le sta­rań, aby zjed­no­czyć pa­ra­fian wo­kół Cer­k­wi i pod­wyż­szyć po­ziom ich ży­cia du­cho­wo-li­tur­gicz­ne­go. Pier­w­szym po­su­nię­ciem by­ło wpro­wa­dze­nie do prak­ty­ki li­tur­gicz­nej kil­ku no­wych na­bo­żeństw: co­mie­sięcz­nej pa­ni­chi­dy z aka­tys­tem o usop­szych oraz piąt­ko­wych w Wiel­kim Poś­cie Kres­t­nych Pieś­ni. No­wym zwy­cza­jem by­ły rów­nież na­bo­żeń­stwa za zmar­łych na cmen­ta­rzach wiej­skich w ok­re­sie od Pas­chy do Wnie­bow­s­tą­pie­nia Pań­skie­go[11]. Na te­re­nie pa­ra­fii przep­ro­wa­dzo­no ca­ły sze­reg in­wes­tyc­ji: od­re­mon­to­wa­no cer­k­wie — pa­ra­fial­ną i cmen­tar­ną, od­no­wio­no ple­ba­nię i prze­bu­do­wa­no bu­dyn­ki gos­po­dar­cze, og­ro­dzo­no cmen­ta­rze. W 1981 ro­ku za­po­cząt­ko­wa­no cał­ko­wi­tą re­kon­s­t­ruk­c­ję cer­k­wi pa­ra­fial­nej św. Mi­cha­ła oraz wy­bu­do­wa­no no­wą kap­li­cę na cer­k­wi­sku.

Na ok­res kie­ro­wa­nia pa­ra­fią przez o. Alek­san­d­ra To­ka­rew­skie­go przy­pa­da kil­ka waż­kich wy­da­rzeń i pro­ce­sów spo­łecz­nych, kul­tu­ral­nych i gos­po­dar­czych. W la­tach 60. roz­po­czy­na się pro­ces stag­nac­ji de­mog­ra­ficz­nej w pa­ra­fii. Kry­zys nas­tą­pił w dru­giej po­ło­wie lat 70. W 1977 r. w pa­ra­fii od­no­to­wa­no po raz pier­w­szy ujem­ny przy­rost na­tu­ral­ny (42 uro­dzeń i 50 zgo­nów[12]). Od te­go cza­su tyl­ko w kil­ku la­tach licz­ba uro­dzeń prze­wyż­szy­ła licz­bę zgo­nów. Spo­wo­do­wa­ne jest to głów­nie mig­rac­ją lud­noś­ci do miast. O. Alek­san­der To­ka­rew­ski w swej Kro­ni­ce z trwo­gą za­pi­sał w 1977 r.: Mło­dzież dos­łow­nie „ucie­ka” ze wsi do mias­ta. Nie gar­dzi ona naj­gor­szą pra­cą w mieś­cie, by­le­by nie pra­co­wać na gos­po­dar­stwie. Mno­ży się przes­tęp­czość mło­dych lu­dzi. Co­raz wię­cej mó­wi się o gwał­tach i chu­li­gań­stwie. Pro­win­c­jo­nal­ne pa­ra­fie dos­łow­nie wy­lud­nia­ją się. Frek­wen­c­ja w świą­ty­niach z każ­dym ro­kiem ma­le­je. Ilość zgo­nów w pa­ra­fii przek­ra­cza licz­bę uro­dzeń. Star­sze oso­by, nie ma­jąc z kim pra­co­wać na ro­li, zda­ją z ko­lei swo­je grun­ta na rzecz Skar­bu Pań­stwa w za­mian za ren­tę rol­ni­czą (...). Ta­ka sy­tu­ac­ja, nies­te­ty, is­t­nie­je nie tyl­ko w pa­ra­fii or­lań­skiej, ale i we wszys­t­kich pro­win­c­jo­nal­nych pa­ra­fich pra­wos­ław­nych[13].

Kry­zys de­mog­ra­ficz­ny lat 70. naj­bar­dziej dot­k­nął wieś. Mias­tecz­ko li­czą­ce w 1976 r. 1 500 miesz­kań­ców po­wo­li się roz­wi­ja­ło. Wraz z wy­lud­nia­niem się pa­ra­fii szedł w pa­rze pro­ces la­i­cy­zac­ji. Op­rócz powszech­nie znanych uwa­run­ko­wań po­li­tycz­no-ko­niun­k­tu­ral­nych, o. Alek­san­der w Kro­ni­ce ja­ko przy­czy­nę te­go wska­zu­je na wzrost za­moż­noś­ci lud­noś­ci. W la­tach 70. roz­po­czę­ła się bo­wiem dob­ra pas­sa na wy­ro­by ze sło­my: ko­sze, meb­le, ma­ty. Znacz­na część miesz­kań­ców wcześ­niej bied­nych na ogół wsi: Re­dut, To­por­ek, Mik­łasz w szyb­kim cza­sie do­ro­bi­ła się znacz­ne­go ka­pi­ta­łu. Dob­ro­byt ten ujem­nie jed­nak wpły­wa na lu­dzi, zwłasz­cza pod wzglę­dem re­li­gij­nym. Lu­dzie za­po­mi­na­ją o is­t­nie­niu Bo­ga[14]. W koń­cu lat 80. skoń­czy­ła się ko­niun­k­tu­ra na wy­ro­by ze sło­my. Przet­r­wa­li tyl­ko nie­licz­ni, głów­nie w Mik­ła­szach, gdzie two­rzy m.in. Ol­ga Koz­łow­ska, zna­na twór­czy­ni fi­ne­zyj­nie wy­ko­na­nych wy­ro­bów ze sło­my. Przy GOK-u pod kie­run­kiem tych­że twór­ców pro­wa­dzo­ne są za­ję­cia rę­ko­dzie­ła dla dzie­ci.

La­ta 80. przy­no­szą dal­sze pra­ce nad upo­rząd­ko­wa­niem mias­tecz­ka i wsi. Wszys­t­kie wsie ot­rzy­mu­ją dob­re, bi­tu­micz­ne bądź żwi­ro­we po­łą­cze­nia dro­go­we. Fa­tal­ne po­łą­cze­nie z cen­t­rum pa­ra­fii ma­ją je­dy­nie To­por­ki, na­le­żą­ce do gmi­ny Klesz­cze­le. W 1992 r. To­por­ki wesz­ły jed­nak­że w skład no­wo ut­wo­rzo­nej pa­ra­fii z siedzibą w Sa­kach. W ślad za po­lep­sze­niem sta­nu dróg trwa­ją pra­ce nad upięk­sza­niem miej­s­co­woś­ci.

W 1996 r., w cza­sie ka­den­c­ji wój­ta Michała Iwań­czu­ka, po­myś­l­nie za­koń­czy­ła się ak­c­ja bu­do­wy wo­do­cią­gu w gmi­nie. Ja­ko os­tat­nia wo­do­ciąg ot­rzy­ma­ła du­ża wieś Re­du­ty. La­ta 80. i pier­w­sza po­ło­wa 90. za­pi­sa­ły się rów­nież wy­ko­na­niem re­mon­tu ka­pi­tal­ne­go by­łej sy­na­go­gi oraz bu­do­wą Gmin­nej Szko­ły Zbior­czej. Sta­ra szko­ła, miesz­czą­ca się w kil­ku przed­wo­jen­nych bu­dyn­kach, nie za­pew­nia­ła na­le­ży­tych wa­run­ków ucz­niom i na­u­czy­cie­lom. Bu­do­wę szko­ły z roz­ma­chem roz­po­czę­to z ini­c­ja­ty­wy spo­łecz­ne­go ko­mi­te­tu w 1985 r. Ob­szer­ny bu­dy­nek, mo­gą­cy za­pew­nić na­le­ży­te wa­run­ki do na­u­ki dla 500 dzie­ci, od­da­no do użyt­ku w 1992 r. W ro­ku szkol­nym 1996/97 uczęsz­cza­ło tu za­led­wie 183 dzie­ci, z cze­go 110 uczy­ło się ję­zy­ka bia­ło­ru­skie­go. Na za­ję­cia z re­li­gii pra­wos­ław­nej, któ­rą wyk­ła­da­ła ma­tusz­ka Barbara To­ka­rew­ska i psal­mis­ta Dy­mitr Mar­ty­no­wicz uczęsz­cza­ło 170 dzieci. Około dwudziestu dzieci z terenu parafii orlańskiej uczy się ponadto w szkole w Malinnikach.

Od 1996 r. o. Alek­san­d­ra To­ka­rew­skie­go w pra­cy dusz­pas­ter­skiej wspo­ma­ga o. Ana­tol To­ka­juk, or­ga­ni­za­tor pa­ra­fial­ne­go Brac­t­wa Mło­dzie­ży Pra­wos­ław­nej. Psal­mis­ta Dy­mitr Mar­ty­no­wicz, op­rócz chó­ru do­ros­łych, pro­wa­dzi rów­nież chór dzie­cię­co-mło­dzie­żo­wy. W 1993 r. orlań­scy chórzyści z po­wo­dze­niem brali udział w XII Mię­dzy­na­ro­do­wym Fes­ti­wa­lu Mu­zy­ki Cer­kiew­nej w Haj­nów­ce.
 

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster