ÁÅËÀÐÓÑÊÀß ²ÍÒÝÐÍÝÒ— Á²Á˲ßÒÝÊÀ

ÊÀÌÓͲÊÀÒ... | ×àñîï³ñû... | Êí³ã³... | Ïàðòíýðû... | Ôîðóì... | À¢òàðû...

 

 
Ïàäï³øûñÿ íà àáíà¢ëåíüí³ ÊÀÌÓͲÊÀÒÓ

Ïîëüñê³ à¢êöû¸í  
[Allegro.pl]
Çàõîäçü!!!
 

    ÊͲò
    óñòîðûÿ
    ˳òàðàòóðà
    Ïåðàêëàäû
    Ìîâà
    Êðûòûêà
    Ðýë³ã³ÿ
    Ïàë³òûêà
    Ãðàìàäçòâà

 ×ÀÑÎϲÑÛ
  •  Akcent
     
Białoruski

  • 
Annus
      Albaruthenicus
  •  ÀRCHE
  • 
Àñàìáëåÿ
  •  Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

  • 
ÁÃÀ
  •  Áåëàðóñ
  •  Áåëîðóññêèé
     Ñáîðíèê

  •  Áåëüñê³
     Ãîñò³íýöü

  •  óñòàðû÷íû
     Àëüìàíàõ

  •  Ãîä Áåëàðóñê³
  •  Äçåÿñëî¢
  •  Çàï³ñû Á²Í³Ì
  •  Çÿìëÿ N
  •  Inform-Áàíê
  •  Êàëîñüñå
  •  ÊÀÌÓͲÊÀÒ
  •  ÊÐÀÉ-KRAJ
  •  ͳâà
  •  Ïàë³òû÷íàÿ

       
ñôåðà

  •  Ïàì³æ
  •  pARTisan
  •  Ïðàâ³íöûÿ
  •  Ðýçûñòàíñ
  •  Ñïàä÷ûíà
  •  Òýðìàï³ëû
  •  Terra Alba
  •  Terra Historica
  •  Ô³ëÿìàòû
  •  Ôðàãìýíòû
  •  Øóôëÿäà
  •  Czasopis

 

Íàøûÿ ñÿáðû

Òûäí¸â³ê Áåëàðóñࢠó Ïîëüø÷û ͲÂÀ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ Áåëàðóñêà-Àìýðûêàíñêàå Çàäç³íî÷àíüíå Belarusan Newspaper in Free World ÁÀÏÖ Âàñ³ëü ÁûêࢠÁåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà Áåëàðóñêàÿ Ïàë³÷êà ÇÁÑ ÁÀÖÜÊÀ¡Ø×ÛÍÀ Ïàðòûÿ ÁÍÔ Âîêàwww.bialorus.pl ÏÀÃÎÍß BrestOnline Âiëüíÿ ÇÓÁÐ Àñàìáëåÿ NGO Ñóïîëüíàñüöü Äðàíiêi Õàðòûÿ ÂßÑÍÀ Ãàñïàäàð Êóðñ áåëàðóñêàå ìîâû Ïðàâàï³ñ Áåëàðóñêàÿ ìîâà ¢ ²íòýðíýò ArfaBel Áåëàðóñû ¢ ²çðà³ë³ Äç³ìà Çàâàäçê³ Áåëàðóñû ¢ À¢ñòðàë³³ ˳ðà Âîëüíû Êðàé ZBM

 

 
Ïðûõîä Ðûáàëû, à. Ðûãîð Ñàñíà, Äàðàôåé Ô³¸í³ê


o. Grzegorz Sosna
Doroteusz Fionik



Parafia Ryboły
Zarys dziejów parafii

Część pierwsza
Rozdział VIII
Bieżeństwo

Wieści o wojnie dotarły do Ryboł latem 1914 r. Nie naruszyło to zbytnio spokoju mieszkańców. Wierzono bowiem w siłę oręża armii rosyjskiej i oczekiwano na dalszy, korzystny bieg wydarzeń. Mobilizacja była postrzegana jako zaszczytny obowiązek wobec ojczyzny. Zdarzały się nawet przypadki zgłaszania się do wojska 16-18 letnich chłopców. Jednym z takich młodocianych ochotników był Artemi Ignatiuk z Ryboł, który 30 grudnia 1914 r. wstąpił do 13 artyleryjskiego dywizjonu rezerwy1.

W październiuku 1914 r. rozpoczęto przygotowania do poboru rocznika 1894. Z danych dostarczonych do gminy przez o. Andrzeja Szpakowskiego wynikało, że parafię rybołowską zamieszkiwało wówczas 61 młodzieńców w wieku 21 lat2. Data poboru została ustalona na 15 stycznia 1915 r. Wszyscy nowobrancy z powiatu bielskiego mieli stawić się w punkcie zbiorczym w asyście wiejskich starostów. Rodziny ze łzami w oczach żegnały odchodzących do Bielska mężów, ojców i synów. Ze względu na wojnę, w wojsku zostali zatrzymani także poborowi z roku 1914 — 33 osoby z parafii Ryboły.

W kwietniu 1915 r. z terenu parafii służbę odbywało 58 osób z niższymi stopniami wojskowymi. Najwięcej żołnierzy było z Ryboł — 18 osób i Wojszek — 17, z Pawłów służyło 12 osób, z Kaniuk — 113. Był to więc znaczący uszczerbek dla rodzin, które między innymi straciły cenne ręce do pracy.

Generałgubernator grodzieński Szebeka, by chociaż w części polepszyć trudną sytuację bytową tych rodzin, wydawał kolejne dyrektywy. Zobowiązywał w nich lokalne organy władzy do wydawania rodzinom żołnierskim zapomóg pieniężnych oraz organizowania im pomocy przy żniwach i zasiewach. Generałgubernator podkreślał już w lipcu 1914 r., że akcja takowa ma poważne znaczenie państwowe4. Nie do wszystkich jednak pomoc docierała. Świadczy o tym przykład Łukii Krasowskiej z Pawłów.

Po śmierci męża swój uczastek (ok. 18 ha) podzieliła między pięciu synów, którzy zostawili jej dom i zobowiązali się utrzymywać. W 1914 r. trzech synów zabrano do wojska, czwarty wcześniej wyjechał do Kielc. Żonom żołnierzy Zarząd Gminny udzielił zapomóg. Matce natomiast zapomogi odmówiono. W styczniu 1915 r. kobieta ta zwróciła się do władz wojskowych z prośbą o interwencję u władz gminnych5.

Wiosną osamotnieni gospodarze i osamotnione gospodynie wyszły na pola. Naczelnik ziemski monitował do gminy o konieczności kontrolowania prac przy zasiewach. Już 15 kwietnia 1915 r. wójt Józef Opaliński informował, że w gminie zasiano 2.097 diesiatin (ponad 3 tys.ha) zbóż ozimych oraz 2.089 diesiatin jarych6. We wsiach parafii rybołowskiej, na ogólnym areale 2849 diesiatin gruntów ornych zasiano m.in. 818 diesiatin żyta, 389 diesiatin owsa, 210 diesiatin gryki, 171 diesiatin ziemniaków i tylko 130 diesiatin pszenicy (z tego 100 diesiatin w Rybołach). Nie podejrzewał wtedy wójt, że z letnich zbiorów praktycznie niewiele mieszkańcy skorzystają. W sprawozdaniu o stanie zbóż ozimych z 23 lipca 1915 r. Józef Opaliński zapisał: Íà÷àòà óáîðêà îçèìûõ õëåáîâ.

Dwa tygodnie później wójt odnotował: Îçèìûå õëåáà óáðàíû7. Zapis ten powstał 12 sierpnia, gdy wojska niemieckie znajdowały się 50 km od Bielska Podlaskiego. Ewakuacja białoruskiej ludności Podlasia na wschód stawała się powoli faktem.

Nie była to jednak ewakuacja w pełni dobrowolna. Wspomnienia potwierdzają, że armia rosyjska w tych tragicznych dniach stosowała taktykę „spalonej ziemi”. Oddziały kozackie wręcz zmuszały opieszałych mieszkańców do opuszczania wsi. Tak było w Kaniukach, których mieszkańcy opuścili wieś po 20 sierpnia, gdy wojska niemieckie zajęły już zarzeczne Ploski. Wieś prawie w całości została przez kozaków spalona8. Podobnie postąpiono z Pawłami (ocalało ok. 10 domów) oraz Rybołami, gdzie spłonęła szkoła oraz większość zabudowań położonych na południe od cerkwi. W wyniku działań wojennych poważnie ucierpiały również Wojszki.

Opuszczając swe miejscowości bieżeńcy tracili wiekszość ruchomego i nieruchomego majątku. Zabezpieczeniem miały być sporządzane przez wiejskich starostów spisy majątkowe, na podstawie których państwo zobowiązywało się do wypłacenia uchodźcom odszkodowań. Jak wielkie to były straty, niech zilustruje poniższe zestawienie zwierząt inwentarskich według stanu z czerwca 1915 r.:

Gatunek i ro­dzaj

Woj­sz­ki

Paw­ły

Ry­bo­ły

Ka­niu­ki

ra­zem

ko­nie

166

175

213

113

667

wo­ły i by­ki

44

42

29

24

139

kro­wy

171

180

194

86

621

mło­de byd­ło

140

156

216

88

600

ow­ce

360

420

570

305

1655

świ­nie

170

250

230

114

764

Źródło: APwB, Zarząd Gminny Pawły, sygn. 14, k. 46-47.

Jednym z ostatnich mieszkańców, który opuścił Ryboły był proboszcz parafii o. Andrzej Szpakowski. Do ostatnich chwil nadzorował ewakuację ruchomości cerkiewnych. Duchowny działał w myśl rozporządzeń władz diecezjalnych. Rozumiał, że pozostawienie ruchomości bez nadzoru groziło rozgrabieniem. Rzeczy najcenniejsze — według proboszcza — ewakuowano, zaś pozostałe ruchomości zakopano na parafialnej posesji. Ich losy przedstawimy pokrótce w drugiej części książki.

Duchowny Andrzej Szpakowski trafił na Ukrainę. Tam znalazła się także nieduża część jego parafian. Większość dotarła do gubernii nadwołżańskich i uralskich, oraz nad Don. Nieliczni udali się na Syberię.

Podróż bieżeńców następowała etapami i nieraz trwała kilka miesięcy. Dojeżdżając do Baranowicz lub Bobrujska zostawiali tam konne zaprzęgi i przesiadali się do pociągów. Pierwszy etap uchodźstwa był najtrudniejszy. Bieżeńców nękał głód, pragnienie oraz choroby zakaźne. Pobocza dróg, którymi się posuwali, były usiane bezimiennymi grobami i krzyżami.

W miejscach docelowych — w Rosji lub na Ukrainie — całe rodziny były lokowane w domach prywatnych. Ich gospodarze naogół serdecznie przyjmowali swych białoruskich braci w wierze. Bez tej serdeczności o wiele trudniej byłoby im przetrwać rozstanie z ojczyzną. Ze strony państwa uchodźcy otrzymywali zapomogę w wysokości 30 rubli miesięcznie. Mieli ponadto szeroką możliwość zarobkowania. Najczęściej pracowali na roli lub kolei, oraz w zakładach obsługujących zaplecze armii. W okresie wojny trzymilionowa rzesza uchodźców, w tym prawie połowa Białorusinów była dla Rosji znaczącym uzupełnieniem rąk do pracy.

Tymczasem na terenie parafii Ryboły nieobsiane pola porastały chwastami i młodymi brzózkami. Wsie straszyły kikutami spalonych zabudowań, gdzie dominowały kominy. Wśród tych ruin przyszło żyć kilku pozostałym na miejscu mieszkańcom. Symboliczny jest tu los Leona Naumiuka z Kaniuk, który jako jedyny pozostał w swej rodzinnej wsi. Ten 80-letni staruszek, mimo próśb dzieci, nie chciał opuścić ojcowizny. W czasie okupacji niemieckiej kilkakrotnie doświadczył rozbojów ze strony złodziei-domokrążców. W 1918 roku za pomoc udzieloną dwóm zbiegłym jeńcom rosyjskim był uwięziony przez Niemców w obozie znajdującym się w niewykończonej cerkwi w Puchłach. Tam zmarł od ran odniesionych w czasie bicia i z wycieńczenia9.

Pierwsi bieżeńcy zaczęli powracać do parafii Ryboły w drugiej połowie 1918 r. Na Podlasiu byli jeszcze Niemcy. W Ostrówkach koło Zabłudowa prowadzili oni duże gospodarstwo rolne. Tam właśnie, w głodowym okresie, po powrocie bieżeńcy mieli możliwość legalnego i nielegalnego zdobycia ziemniaków i ziarna siewnego. Za nielegalne podkopywanie ziemniaków groziły jednak ciężkie kary cielesne. Dlatego też, aby oszukać głód, wyszukiwano przeróżne sposoby. Żywiono się m.in. chlebem z przemielonej lebiody, perzu, szczawiu lub szyszek sosnowych. Na równi z kłopotami żywieniowymi poważny był również problem mieszkaniowy. Domy, jeśli pozostały nie spalone, były poważnie zdewastowane. Nadzieja Sacharczuk z Pawłów wspomina: Ñòîÿâ íàø âñ¸é áóäûíîê, àëå ïî îêíà áûëî ãíîþ, áî æûäóîâñüêi êîíi ñòîÿëi. Ó íàñ òî õàòà âýëiêà áûëà, ãîæà, àëå íý òàêàÿ ÿê òýïýðêà. Òî ç òýi õàòû òîé ãíóîé âûâàëiëi. Àëå îêíà áûëi ïîâûáiâàòû. Äçþðû ïîçàâåøóâàëi ÿêiìiñü òàì ëàõàìi10. Bieżeńcy, którzy nie mieli domów, urządzali prymitywne półziemianki lub mieszkali kątem u ocalałej rodziny. W Rybołach, w których z pożogi wojennej ocalało 8 domów, wiele rodzin zamieszkało w murowanej plebanii.

Powracających po traktacie ryskim bieżeńców w 1921 r. zaskoczyła epidemia tyfusu. W tymże roku w parafii rybołowskiej zmarło 105 osób. W roku następnym jeszcze więcej — 164. Dodatni przyrost naturalny zanotowano dopiero w 1923 r., gdy urodziło się 182 dzieci. Ze spisów parafian wynika, że liczba mieszkańców spadła z 4.047 w 1914 r. do 2.619 osób w roku 1921.


1 APwB, Zarząd Gminny Pawły, sygn. 17, k. 99.
2 Tamże, k. 14-17.
3 Tamże, sygn. 19, k.84.
4 Tamże, sygn. 18, k. 1-2.
5 Tamże, sygn. 20, k. 43.
6 Tamże, sygn. 14, k. 20-22.
7 Tamże, k. 54-55.
8 Ze wspomnień Agaty Wasiluk z Kaniuk, zapisane od syna 29.07.1997r.
9 I. Matus, Śmierć czekała w cerkwi, „Czasopis”, 1996, nr 12.
10 Raskaz Nadi Sacharczuk, [w:] „Bielski Hostineć”, 1998, nr 2, s. 8.

Rozdział IX
Parafia w II Rzeczpospolitej

Jedną z pierwszych osób, które powróciły do Ryboł z bieżeństwa był o. Kirył Zajc. We wrześniu 1918 r. był on mianowany proboszczem parafii Puchły z prawem administrowania parafiami: Ryboły i Kożany. Ojciec Kirył zamieszkał jednak w Rybołach w domu parafialnym, który musiał dzielić z grupą bezdomnych bieżeńców. Sytuacja materialna proboszcza i parafian była bardzo trudna. Przywiezione przez niektórych oszczędności w papierowej walucie rosyjskiej nie przedstawiały żadnej wartości, zamieniając się w dziecięce zabawki. Za udzielane posługi religijne duchowny najczęściej otrzymywał chleb, który często rozdawał potrzebującym parafianom. Nie mniej ważny był chleb duchowy. Jak zauważył w swej Kronice późniejszy proboszcz o. Mikołaj Krukowski: Ïðèõîæàíå, âîçâðàòèâøèåñÿ èç Ðîññèè áûëè çàðàæåíû âëèÿíèÿìè áåçáîæèÿ (ïðåèìóøåñòâåííî ìóæñêàÿ ÷àñòü). Ojciec Kirył w swych doskonałych kazaniach surowo piętnował idee komunistycznego bezbożnictwa. Utwierdzał także parafian w potrzebie wytrwałej pracy przy odbudowie domów i odnawianiu gospodarstw1. Duchowe wsparcie pomogło im przetrwać trudne pobieżeńskie lata.

W 1921 r. w skład parafii Ryboły wchodziły następujące miejscowości: Ryboły, Wojszki, Pawły, Kaniuki, Ploski, Rzepniki, Kożany, Czerewki, Pańki, Dorożki, Złotniki, Baranki, Tryczówka, Zajączki, majątek Złotniki, Zawyki, ferma Zawyki, majątek Końcowizna2. Nowy zasięg terytorialny parafii był tworem sztucznym, ukształtowanym przez politykę wyznaniową państwa polskiego. Władze maksymalnie redukowały liczbę parafii, przekształcając większość cerkwi w filie nieetatowe. Klucze do tych świątyń przechowywane były w siedzibie Starostwa, a odprawianie w nich nabożeństw bez zezwolenia starosty powiatowego groziło konsekwencjami karnymi. W takiej sytuacji znalazła się nieetatowa filia w Kożanach, którą przyłączono do Ryboł. Sąsiadującą z Kożanami parafię w Surażu również zlikwidowano. Tamtejszą cerkiew władze polskie uznały za zbędną. W 1926 roku dokonano jej rozbiórki. Wykorzystując takową sytuację, filialną cerkiew parafii suraskiej w Zawykach przejął Kościół rzymskokatolicki.

Praca duszpasterska w rozległej rybołowsko-kożańsko-suraskiej parafii była bardzo trudna. Najdalsze miejscowości — Suraż, Zawyki i Końcowizna — były oddalone od Ryboł o ponad 20 km. Przy ograniczonych możliwościach komunikacyjnych utrudniało to wiernym kontakt z parafią i duchowieństwem. W latach 1921-1924, kiedy po powrocie z bieżeństwa wśród prawosławnych Białorusinów odnotowano dużą liczbę urodzeń i zgonów, na barki jednego duchownego rybołowskiego spadł ogrom pracy. Ojciec Kirył Zajc, a potem jego następcy, byli w tym dziele prawdziwymi podwiżnikami.

Władze administracyjne miały dodatkowo pretensje do duchownych o nieuregulowany status obywatelski. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego z czerwca 1920 r. duchowieństwo prawosławne w trybie pilnym winno było uzyskać zaświadczenia o otrzymaniu obywatelstwa polskiego. W odróżnieniu od zwykłych obywateli byli bowiem przez władze uważani za przedstawicieli nieistniejącego imperium rosyjskiego. Wydawanie zaświadczeń o obywatelstwie dla duchownych było procesem bardzo żmudnym. Ojciec Andrzej Turowski, w latach 1922-1925 proboszcz parafii Ryboły, zaświadczenie o obywatelstwie otrzymał dopiero w 1924 r.3 Jego poprzednik, o. Wiktor Ralcewicz, najwidoczniej z powodu braku takowego zaświadzczenia, musiał z nakazu władz opuścić parafię rybołowską4.

Ciosem wymierzonym w byt materialny parafii rybołowskiej było odebranie ziemi. Przed I wojną światową parafia posiadała 90,87 diesiatin (99, 28 ha) gruntów. Wynika to z danych Klirowych Wiedomosti oraz najbardziej wartościowego źródła jakim jest mapa z 1869 r., sporządzona przez Komisję Lustracyjną w Grodnie5. Uprawa oraz arenda ziemi stanowiły podstwowe źródło utrzymania kleru. Na mocy decyzji Wojewody Białostockiego z 1 kwietnia 1921 r. 57 diesiatin gruntów cerkiewnych zabrano na skarb państwa. Były to przeważnie obszary leśne lub nadające się do zalesienia i dlatego trafiły w gestię Nadleśnictwa Bielsk Podlaski Dyrekcji Lasów Państwowych w Siedlcach. Parafii pozostawiono 36 diesiatin 50 sążni. Grunta te były oficjalnie przekazane parafii dopiero 1 kwietnia 1926 r. Protokół zdawczo-odbiorczy podpisał z jednej strony kontroler majątków państwowych obwodu wołkowyckiego Szabuniewicz, zaś z drugiej strony ksiądz proboszcz rybołowskiej prawosławnej parafii kanonik Joakim Leszczyński6. Wśród gruntów parafialnych znajdowało się ponad 4 ha, tworzących posesję parafialną, niewiele ponad 18 ha gruntów ornych oraz 5 ha łąk. Do tego prawie 9 ha stanowiły nieużytki. Większość gruntów ornych w ilości 15 diesiatin, w sierpniu 1922 r. było przekazanych w dzierżawę na lat siedem dla mieszkańców Ryboł: Michała Ignaciuka i Pantelejmona Omeljaniuka7.

W 1924 r. znowu nastąpiła zmiana w układzie terytorialnym parafii rybołowskiej. Filię Kożany dołączono do parafii zabłudowskiej, zaś do parafii rybołowskiej władze cerkiewne włączyły trzy miejscowości z byłej parafii puchłowskiej: Ciełuszki, Soce i Dawidowicze. Gdy w 1928 r. utworzono etatową filię w Trześciance, te trzy ostatnie miejscowości weszły w jej skład.

W 1924 roku rybołowscy parafianie doczekali się pierwszej po wojnie wizyty arcypasterza. Na czwarty dzień Wielkanocy (30 kwietnia) do parafii przybył biskup grodzieński i nowogródzki Aleksy8. Hierarcha nie zapominał o Rybołach i w latach następnych, nagradzając parafian za trudy dla dobra Cerkwi. W niespełna rok po jego wizycie, 6 marca 1925 r. wyznawcy zostali nagrodzeni arcypasterskim błogosłowieństwem z gramotą za pracę przy remoncie cerkwi parafialnej w Rybołach i filialnej w Ploskach oraz złożone ofiary. Mieszkaniec wsi Wojszki Józef Wasiluk, jako opiekun cerkiewny w okresie 25 lat, również został wyróżniony takową nagrodą9. Parafianki Maria Szwajko i Aleksandra Martyniuk 13 września 1926 r. zostały wyróżnione arcypasterskim błogosłowieństwem za przeprowadzenie zbiórki ofiar na remont kaplicy10. Kolejna wizyta arcypasterska miała miejsce w Rybołach 25 maja 1927 r, kiedy to znowu przybył arcybiskup Aleksy11.

W tym czasie, gdy wzrastała ofiarność parafian, w życiu cerkiewno-kanonicznym oraz politycznym zachodziły ważkie zmiany. Cerkiew prawosławna w Polsce 13 listopada 1924 r. uzyskała od Patriarchtu Konstantynopolitańskiego autokefalię. Ludność białoruska na Podlasiu uaktywniała się politycznie, wstępując masowo w szeregi utworzonej w 1925 r. Białoruskiej Włościańsko-Robotniczej Hromady. Po przewrocie majowym w 1926 r. władze uznały tę partię za nielegalną. Bielski starosta powiatowy 18 marca 1927 r. wydał okólnik, w którym poprzez proboszczów powiadamiał ludność o konsekwencjach karnych w przypadku przynależenia do Hromady12.

Jednocześnie władze prowadziły politykę wspierania ruchów sektanckich, mających na celu rozbicie cerkwi od wewnątrz. W końcu 1929 r. w rejonie Krynek zrodziła się sekta proroka Ilii — Eliasza Klimowicza z Grzybowszczyzny.

Niebawem sekta znalazła swych nielicznych zwolenników w parafii Ryboły. W sprawozdaniu sytuacyjnym władz państwowych znajdujemy taki oto zapis: W dniu 14 listopada 1933 r. podczas nabożeństwa w cerkwi prawosławnej we wsi Ryboły, gdy duchowny Kadłubowski poruszył na kazaniu sprawę sekty „proroka Eliasza z Grzybowa”, kilku obecnych na nabożeństwie zwolenników tej sekty poczęło wznosić okrzyki przeciwko przemawiającemu duchownemu, zarzucając mu, że fałszywie interpretuje Pismo Święte. Awanturujący się sekciarze zostali usnięci z cerkwi przez wiernych prawosławnych. Podobne zajścia miało również miejsce w dniu 21 września w cerkwi prawosławnej we wsi Trześcianka, podczas nabożeństwa odprawianego przez duchownego Mikołaja Krukowskiego13.

Rybołowski proboszcz, o. Mikołaj Krukowski, członek Komitetu misjonarskiego na powiat bielski, odnotował w Kronice pod rokiem 1931 incydenty wywoływane przez sekciarzy. Niektóre osoby spośród Ilinców (tak nazywano zwolenników Eliasza Klimowicza) podczas nabożeństw w wielkie święta, a także przy innych okolicznościach, przeszkadzały w trakcie służby, zamykając carskie wrota w ikonostasie. Doszło nawet do podpalenia obory parafialnej. Zwolennicy sekty uczęszczali na zebrania do wsi Ciełuszki. Nowa wiara nie uzyskała jednak aprobaty w społeczeństwie. Przy ograniczaniu jej wpływów wydatnie wspomagała proboszcza rada parafialna. W Kaniukach gorliwym obrońcą Prawosławia był Józef Fiedoruk.

Niewątpliwie umocnieniu parafian w wierze służyły cudowne obnowlenja (odnowienia) ikon, które dokonały się w przededniu pojawienia się sekty. W listopadzie 1929 r. u Jana Repnickiego z Ryboł w cudowny sposób odnowiła się ikona Zmartwychwstania Pańskiego z 8 wizerunkami świętych, a u Aleksego Ryżyńskiego z Wojszek odnowiła się ikona Bogurodzicy, pochodząca z Athosu. Obie zostały uroczyście przekazane do cerkwi14.

W cerkwi rybołowskiej znajduje się również ikona Pokrowy Bogurodzicy, ktora była zakupiona w Poczajowie przez Ilińców na potrzeby ośrodka sekciarskiego w Grzybowszczyźnie. Przekazał ją do Ryboł mieszkaniec Pawłów Cyryl Maksymiuk, któremu „bracia” z sekty nie chcieli uiszczać za nią zapłaty15.

Żywot swój sekta zakończyła przed wybuchem II wojny światowej. Po wojnie ukazało się sporo tendencyjnej literatury na jej temat. W latach dziewięćdziesiątych próbowano tą skrajność bytu białoruskiego na Białostocczyźnie rozpropagować w teatrze i kinie. Cały ten wysiłek miał na celu poderwać autorytet Cerkwi Prawosławnej16.

Jak podają Klirowyje Wiedomosti z 1931 roku, parafia Ryboły obejmowała następujące wsie: Ryboły — 120 domów z 767 osobami, Pawły — 110 domów i 601 osób, Kaniuki — 69 domów i 407 osób, Ploski — 112 domów i 743 osób, Wojszki 107 domów i 802 osób oraz Rzepniki — 2 domy i 19 osób. Oprócz Rzepnik wszystkie wsie parafii rybołowskiej były jednowyznaniowe — prawosławne. Ogólnie na terenie parafii znajdowało się 520 domów zamieszkałych przez 3.339 osób. Dla porównania podajemy strukturę liczbową parafii w latach następnych:

Naz­wa wsi

1931

1934

1935

1937

1938

1942

Ry­bo­ły

767

945

913

985

929

973

Paw­ły

601

607

574

618

576

611

Woj­sz­ki

802

709

777

732

696

723

Ka­niu­ki

407

475

398

438

397

417

Rzep­ni­ki

19

20

20

22

21

22

Plo­ski

743

832

784

845

839

833

Ogó­łem

3.339

3.538

3.348

3.620

3.458

3.579

Rok 1936 przyniósł dla Ryboł wydarzenie tragiczne. W wielkim pożarze wsi spłonęło część domów i około 60 stodół. Wiele otuchy duchowej dla mieszkańców wniosła wizyta arcybiskupa grodzieńskiego Sawy (Sowietowa), który przebywał w parafii rybołowskiej w dniach 12-13 lipca 1937 r. Zostali wówczas nagrodzeni błagosłowienną gramotą ówczesny proboszcz Mikołaj Krukowski i psalmista Mikołaj Sosnowski. Natomiast chór i opiekuna cerkiewnego Grzegorza Stepaniuka uhonorowano pochwalnym listem. Władyka spotkał się również z liczną grupą uczniów szkoły powszechnej w Rybołach, które to spotkanie uwieczniono na pamiątkowym zdjęciu.

Na terenie parafii Ryboły istniało wówczas pięć szkół powszechnych z następującą liczbą uczniów prawosławnych: Ryboły — 168, Ploski — 159, Wojszki — 132, Pawły — 79 i Kaniuki — 69. Ogółem kształciło się 607 dzieci17.

Najliczniejsza szkoła z siedzibą w Rybołach posiadała od 1935 r. spory budynek, zbudowany z materiału siedziby byłego Zarządu Gminnego w Pasynkach. Zajęcia w szkole rybołowskiej oraz pozostałych odbywały się języku polskim. Macierzystego języka białoruskiego do oficjalnego użytku w szkole nie dopuszczano. Nawet zajęcia religii prawosławnej, zgodnie z nakazem władz oświatowych, od roku szkolnego 1934/35 duchowny miał prowadzić w języku polskim18.

W przełomowym roku szkolnym 1939/40 uczniowie rozpoczęli naukę z ponad miesięcznym opóźnieniem. Dotychczasowi polskojęzyczni nauczyciele zostali zastąpieni rosyjskojęzycznymi i białoruskojęzycznymi, podobnie stało się z podręcznikami.


1 Opisanije..., t. II, s. 121-122.
2 Tamże, s. 142.
3 Tamże, s. 127.
4 Tamże, s. 126.
5 Struktura gruntów w 1869 r. wyglądała następująco: 29,87 dies. stanowiło siedlisko parafialne wraz z cerkwią oraz gruntami rolnymi, ciągnącymi się od szosy Białystok — Bielsk Podlaski do granicy ze wsią Pawły. Kolejny, zwarty kompleks gruntów położony był przy granicy ze wsią Wojszki i wraz z terenem użytków zielonych, położonych po zachodniej stronie szosy, o potencjalnych możliwościach zabudowy liczył około 30 dies. Na północ od drogi Ryboły — Pawły rozciągała się enklawa gruntów rolnych i leśnych o powierzchni 22 dies. Ten obszar graniczył ze wsią Laszki. Nad rzeką Narwią znajdował się dział łąk o powierzchni 5 dies. o okresowym i trudnym systemie użytkowania. Majątek uzupełniały działka użytków zielonych przy drodze z Ryboł do Rzepnik o areale 2 dies. oraz półtora diesiatiny w uroczysku D’iakowszczyna.
6 Tamże, s. 15
7 APR, Domasznieje Usłowije z 12 sierpnia 1922 r., k. 2.
8 „Wiestnik Prawosławnoj Metropolii w Polsze”, 1924, nr 18/19, s. 2.
9 Tamże, 1925, nr 8, s. 12.
10 Tamże, 1926, nr 21/22, s. 13.
11 „Wiadomości PAKP”, 1928, nr 11/12, s. 7.
12 Archiwum Parafii w Czarnej Cerkiewnej, okólnik Starosty z 18 marca 1927r.
13 APwB, sygn. 70, k. 229
14 Opisanije..., t. I, s. 245-246.
15 Tamże, s. 243.
16 U. Pawljuczuk, Prawasłaunaje siaktanctwa, „Niwa”, 1966, nr 33; tenże, Pa uschodniaj Sakolszczynie, „Niwa”, 1966, nr 35; tenże, Relihijnyja sekty Biełastoczczyny, „Niwa”, 1967, nr 29; tenże, Razwiccio relihijnych sektau na Biełastoczczynie, „Niwa”, 1969, nr 13; W. Pawluczuk, Procesy dezintegracyjne w prawosławnych społecznościach wiejskich, [w:] „Wieś Współczesna”, 1967, nr 3, s. 135-141; tenże, Sekta grzybowska — doktryna i ideologia, [w:] „Rocznik Białostocki”, 1969, t. 9, s. 315-333; tenże, Kościoły i sekty — próba typologii i organizacji i grup wyznaniowych, „Studia Socjologiczne”, 1969, nr 1, s. 225-246; tenże, Oblicza prawosławia, „Argumenty”, 1969, nr 24 i 25; tenże, Światopogląd jednostki w warunkach rozpadu społeczności tradycyjnej, Warszawa 1972, ss. 240; tenże, Wierszalin. Reportaż o końcu świata (o sekcie grzybowskiej), Kraków 1974, ss. 144; T. Słobodzianek, Prorok Ilja, Kraków 1994; T. Słobodzianek i R. Pawłowski, Żywot proroka Ilii. Człowiek, który miał być nowym Chrystusem, „Polityka”, 1994, nr 23.
17 KlirowyjeWiedomosti 1938.
18 Opisanije..., t. II, s. 338.

Rozdział X
Wojna w nadnarwiańskich okolicach

Wybuch II wojny światowej zdezorganizował życie parafialne. W nocy z 14/15 września 1939 roku wojska niemieckie przejechały przez Ryboły. Już po tygodniu wycofywały się na zachód. Wojska radzieckie w Rybołach pojawiły się już 27 września. W rezultacie umowy z następnego dnia między ZSRR a Niemcami granicę państwową ustanowiono na rzece Bug.

W wyniku wprowadzania przez władze radzieckie nowych porządków, w kwietniu 1940 roku dom parafialny został zajęty przez Sielsowiet (organ władzy najniższego szczebla). Miesiąc później podobny los spotkał dom psalmisty. Kler zmuszony był zamieszkać w prywatnych kwaterach parafian. Grunta cerkiewne przekazano gospodarzom wsi Ryboły. Niebawem, wiosną 1941 r. zaczęto organizować kolektywne gospodarstwo rolne (kołchoz), na którego potrzeby przejęto parafialne zabudowania gospodarcze. Księgi metrykalne za lata 1827-1858 i 1918-1939 przekazano do oddziału Zapisi Aktow Grażdanskogo Sostojanija w Zabłudowie. W 1940 r. rozpoczęły się deportacje ludności na Syberię i do Kazachstanu. Wśród aresztowanych znaleźli się zarówno prawosławni Białorusini, jak też polskie rodziny dzierżawców rybołowskiego folwarku (patrz aneks). W kwietniu 1940 r. do Kazachstanu wywieziono nauczycielkę rybołowskiej szkoły białoruskiej Teodozję Iwaniuk z rodziną. Planowane przez NKWD na czerwiec-lipiec 1941 r. dalsze zatrzymania bogatszych gospodarzy nie doszły do skutku. Dnia 22 czerwca 1941 roku Niemcy dokonali napaści na ZSRR.

Podczas bombardowania artyleryjskiego obie cerkwie w Rybołach zostały uszkodzone. Odłamki padających pocisków poczyniły szkody również w domu parafialnym. Wśród ofiar pierwszych dni wojny znaleźli się dwaj młodzi mieszkańcy Wojszek: Mikołaj Siergiejuk i Mikołaj Szastowski, którzy zginęli w swej wsi 25 czerwca. W samych Rybołach obyło się bez ofiar w ludziach, ale we wsi spłonęło sześć spichrzów. Kilka miesięcy później w Rybołach miał miejsce kolejny pożar. Spłonęło wtedy kilkanaście stodół zlokalizowanych na skraju wsi od strony południowej.

Po uformowaniu niemieckiej władzy cywilnej Ryboły stały się siedzibą amtu (gminy), obejmującego teren dawnej gminy Pawły. Ziemia parafialna została zwrócona prawowitemu właścicielowi. W lipcu 1941 r. do plebanii powrócił proboszcz. Jednak dom psalmisty nadal pozostawał zajęty przez mieszkańców wsi. Kilka miesięcy później o. Mikołaj Krukowski znowuż był wymuszony opuścić plebanię, tym razem na żądanie władz niemieckich, które w budynku urządziły siedzibę żandarmerii. Duchowny zamieszkał w domu psalmisty, po opuszczeniu go przez mieszkańców1.

Trudności bytowe proboszcza wydatnie rekompensowała religijna postawa parafian. Racjonalni hitlerowcy starali się nakazami ograniczać udział ludności w świątecznych nabożeństwach, uznając oficjalnie jedynie Wielkanoc, Nowy Rok, Boże Narodzenie, Zielone Świątki oraz każdą niedzielę. Zarządzeniem bielskiego landrata z sierpnia 1943 r. inne święta uznawano za nieważne, ludzie zaś powinni w ich czasie pracować. Również odgórnym zarządzeniem wprowadzono nowy styl kalendarzowy oraz zakaz odprawiania nabożeństw bożnarodzeniowego i paschalnego w czasie trwania godziny policyjnej2.

Dzięki zręcznej polityce arcybiskupa Benedykta (Bobkowa), który po utworzeniu Prus Wschodnich stał się zwierzchnikiem archidiecezji białostocko-grodzieńskiej z siedzibą w Grodnie, moc wielu owych rozporządzeń udawało się osłabić. Wśród samych parafian wywoływały one skutek wręcz odwrotny. Każda wieś parafii rybołowskiej wybrała dzień na nabożeństwo w intencję bezpieczeństwa i zakończenia działań wojennych. We wsi Pawły i Ploski stawiano krzyże. Liczba spowiadających się w Wielkim Poście 1943 r. wyniosła 2.223 osoby.

Duże zagrożenie dla spokoju w parafii stanowiły oddziały partyzanckie — radzieckie, polskie oraz miejscowe, tworzone przez mieszkańców wsi ukrywających się przed okupantem. Nie zważając na stosowane przez hitlerowców prawo odpowiedzialności zbiorowej, oddziały te dokonywały akcji zbrojnych w bezpośrednich okolicach wsi. Po jednej z potyczek doszło w okolicach Wojszek, w wyniku czego 19 czerwca 1942 r. Niemcy dokonali pacyfikacji tej wsi. Z rąk hitlerowców zginęło wówczas siedem osób, spalono też część zabudowań3. Niespełna miesiąc później podobny los spotkał niedaleki Rajsk, gdzie bestialsko zamordowano 149 osób. Wieś przestała całkowicie istnieć, zaś siedzibę parafii rajskiej przeniesiono do Plosek. Decyzją arcybiskupa Benedykta z dn. 13 grudnia 1943 r. wieś Ploski została wyłączona z parafii Ryboły4. Preobrażeńska cerkiew ploskowska stała się świątynią parafii Rajsk.

Najwidoczniej tylko dzięki Opatrzności Bożej losu Rajska udało się uniknąć dla wsi Pawły. 11 czerwca 1943 r. członkowie IV Uderzeniowego Batalionu Kadrowego Konfederacji Narodu przybyli do sołtysa wsi, aby zaopatrzyć się w zapasy żywności. Do Pawłów przybył akurat niemiecki komendant posterunku rybołowskiego. Wywiązała się strzelanina, w rezultacie której zginęło dwóch Niemców. Stało się to powodem zmobilizowania sił okupacyjnych z pobliskich jednostek wojskowych i posterunków żandarmerii. W czasie walki polskie zgrupowanie zostało całkowicie rozbite. Zginęło 21 partyzantów. Wieś ocalała5.

Dramatem wielu rodzin w parafii była mobilizacja młodzieży na przymusowe roboty do Niemiec. Niektórzy już nie powrócili do swoich domów. Ginęli również mężczyźni, których Niemcy wycofując się w lipcu 1944 r. uprowadzali ze sobą i wykorzystywali do kopania rowów przeciwczołgowych.

Interesujący przypadek wydarzył się jednemu z parafian w czasie kopania okopów w okolicach Łomży. Joachim Opaliński z Ryboł podczas pobytu w przyfrontowej wsi zauważył nocą na ziemi błyszczący przedmiot. Okazało się, że był to krzyż jakim duchowni prawosławni posługują się podczas nabożeństwa. Znaleziskiem zainteresował swych towarzyszy niedoli. Wszyscy niezmiernie się zdziwili, poczytając to za dobrą nowinę. Krzyż wziął pod opiekę Sergiusz Aleksiejczuk ze wsi Pawły i po szczęśliwym powrocie przekazał do parafialnej cerkwi w Rybołach. Zachowany napis w języku słowiańskim na odwrotnej stronie krzyża wskazuje jego pochodzenie: óñåðäíîå ïðèíîøåíèå ðàáà Áîæèÿ Âàñèëèÿ â öåðêîâü Âëàäèìèðñêèÿ Áîæèÿ Ìàòåðè ïðè áîãîäåëüíå â ãîð. Ðæåâå, ìåñÿöà ìàÿ 1860 ãîäà6.

W ostatnich dniach lipca 1944 r. linia frontu w szybkim tempie zbliżała się do Ryboł. Wszyscy z nadzieją wyczekiwali zakończenia wojennego koszmaru. Jednak nie każdemu dane było tego doczekać. Podczas wycofywania się wojsk niemieckich w dniu 25 lipca w lesie między wsią Pawły a Ciełuszkami został zabity niemiecki oficer. W odwecie oddziały Wehrmachtu schwytały 22 mężczyzn z Ryboł, Pawłów, Kaniuk i Ciełuszek, którzy udali się z końmi do lasu, by przeczekać frontową nawałnicę. Wszyscy zostali wywiezieni do wsi Tryczówka i tam 26 lipca spaleni żywcem w jednym z domów. Dwa dni później przed cerkwią w Rybołach zostało odprawione otpiewanije, zwęglone szczątki pomordowanych pogrzebano na cmentarzu w Pawłach7. W 1992 roku, staraniem Jana Jakowczuka (jednego z synów spalonego) nad mogiłą umieszczono tablicę z imionami i nazwiskami pogrzebanych. W dniu św. ap. Jana Teologa (22 maja) pomnik uroczyście poświęcono8.


1 Opisanije..., t. I, s. 383-384.
2 Archiwum Parafialne w Orli, pismo z 19 czerwca 1942.
3 I. Rudeczko, Historyja majoj wioski, „Niwa”, 1998, nr 2.
4 APR, decyzja arcybiskupa Benedykta z dn. 13 grudnia 1943.
5 W. Monkiewicz, Bitwa pod Pawłami — 1943 r., [w:] „Podlasie”, 1989, nr 3, s. 53-56.
6 A. Hauryluk, U Rybałach, „Niwa”, 1984, nr 11.
7 Archiwum Parafii Prawosławnej Narodzenia NMP w Bielsku Podlaskim, Pismo o. Mikołaja Krukowskiego z 25 grudnia 1944; nazwiska zabitych zob.: aneks.
8 Ja. Maksimiuk, U aposzni dzień wajny, „Niwa”, 1992, nr 23.

 

ÓÂÅÐÕ


   

Áåëàðóñêàÿ ²íòýðíýò- Á³áë³ÿòýêà ÊÀÌÓͲÊÀÒ
webmaster